Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - Biorezonans

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Biorezonans
PostNapisane: 22 cze 2017, 21:31 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Biorezonans, to stricte naukowa metoda leczenia. Na pewno bardziej naukowa niż naukową jest medycyna oficjalna, ale jest zbyt prosta i nad wyraz skuteczna w leczeniu, i niestety, nie generująca nieskończonych zysków, a więc przez medycynę oficjalną raczej lekceważona, bądź odrzucana. Leczenie „fizyką” mogło by skutecznie wyprzeć mocno już przestarzałe, anachroniczne i bardzo szkodliwe leczenie sztucznymi substancjami chemicznymi, czyli leczenie chemią. Medyczny ciemnogród chemiczny mógłby powoli dla dobra pacjentów ustąpić miejsca leczeniu mniej inwazyjnemu, precyzyjnemu i bez nadmiernych skutków ubocznych, gdyby chodziło mu o ludzkie zdrowie, ale medycynie zajadle oficjalnej chodzi o pieniądze, o mamonę, o zyski, a nie o człowieka, więc nie oddaje pola nowym perspektywicznym metodom, tylko okopana w przepisach i w procedurach, nie tylko się broni przed nowym, ale również atakuje to, co mogłoby wydrzeć jej choćby tylko część wyczekiwanych zysków.

Takie coś to nie jest już leczenie, to jest … proceder.

Żeby nie było tak jednoznacznie, to niestety w ośrodkach leczących biorezonansem, również można dostrzec, albo brak profesjonalizmu, czy też stawianie wyżej zysku niż zdrowia pacjenta.
Brak profesjonalizmu może nie dziwić, a nawet nie razić w sytuacji, kiedy pojawiają się nowe, jeszcze niezagospodarowane dogłębną wiedzą przestrzenie służące zdrowiu.
Ten brak profesjonalizmu najlepiej neutralizuje dobra wola leczącego, jego zaangażowanie i otwartość na problemy zdrowotne leczonego. Wszak praca czyni mistrza. Z czasem i w tych środowiskach profesjonalizm osobowy, jak i technologiczny stanie się normą.

Znacznie gorszą sprawą jest takie ukrywane naciąganie pacjenta na przedłużenie mu ponad konieczny czas i konieczność metodyczną procesu leczenia.
Za wizyty się płaci, więc ilość wizyt (zabiegów) przekłada się na zyski.

Jeszcze inną równie patologiczną i gorszącą jednocześnie sprawą jest nie tyle wyleczenie z choroby, co jej zaleczenie, a w konsekwencji rychły jej powrót i konieczność kontynuowania „leczenia”.

Oczywiście tak jak w medycynie oficjalnej nie można się dopatrywać jedynie patologii, tak i w leczeniu biorezonansem również trzeba dostrzegać głównie pozytywy, a jest ich dużo.
Warto jednak po zdecydowaniu się na leczenie biorezonansem, zaraz po nawiązaniu kontaktu z placówką postawić sprawę jasno i oczekiwać od obsługi medycznej wyjaśnień, jak długo i dlaczego właśnie tak mają zamiar nas leczyć, gdy już nas zdiagnozują.
Diagnozowanie też budzi spore wątpliwości, bo zawsze można nawtykać niestworzonych rzeczy, aby sztucznie wydłużyć leczenie.
Dobrze jest więc przed zdecydowaniem się na leczenie zdiagnozować się (zeskanować się) w kilku placówkach i poprosić o wydruk diagnozy.
Dobrze też, choć z tym nie jest łatwo mieć własną wiedzę na temat swoich dolegliwości i metod ich leczenia. Można np. taką wiedzę zdobyć w rozmowach z diagnozującymi nas w różnych placówkach.
To może nas uchronić przed nadużyciami personelu leczącego, lecz jest to sprawa, niestety bardzo trudna i nie zawsze możliwa.

Jeszcze inną formą pozwalającą na nadużycia w usuwaniu chorób i dolegliwości jest często tajemniczość personelu, nie informowanie leczonego o tym co, po co, i w jakiej kolejności mu się oferuje.
Jeszcze inną patologiczną sprawą jest nieinformowanie pacjenta o konieczności wspierania leczenia o inne metody jak np. suplementacja, detoksykacja itp.
To przemilczanie tej tak ważnej kwestii występuje wszędzie tam, gdzie zysk z przedłużonego leczenia jest ważniejszy niż zdrowie pacjenta.

Sama metoda swoją atrakcyjnością i możliwościami jest na tyle obiecująca, że warto z niej skorzystać, aby wrócić do zdrowia. Trzeba jednak woli walki, zaufania do personelu, własnej wiedzy i cierpliwości. Często niestety o to aby chciano nas leczyć, a nie zarabiać na nas, musimy sami zawalczyć. Musimy na personelu wymóc upodmiotowienie nas i rzetelne podejście do naszego cierpienia.

Częstą chorobą usuwaną biorezonansem jest borelioza.

Jej przyczyną oficjalnie jest bakteria Borrelii. Nie mogę się autorytatywnie wypowiadać, czy tak jest, czy nie, bo nie mam wiedzy, ale czytając różne źródła dotarłem do informacji, że prawdziwą przyczyną uwalniającą bakterię Borrelii i także inne bakterie, czy grzyby, są wirusy, które zaczynają dominować w naszych ciałach, gdy np. z powodu stresu, korporacyjnego pożywienia, czy antybiotyków stracimy odporność organizmu.
Słabość układu immunologicznego, sprawia że budzą się w nas wszelkie demony chorób zmaterializowane w poukrywanych w naszym ciele patogenach i powstaje wściekły majdan szkodników, typu: pasożyty, bakterie, grzyby i wirusy, który przejmuje kontrolę nad częścią organizmu, lub nad całym organizmem. Taka analogia do rewolucji październikowej z 1917r. System osłabł i wszelkie menelstwo ruszyło by go rozszabrować i ustanowić swoje bezprawie.

Powrót do zdrowia wymaga przede wszystkim ustanowienia ładu w organizmie, czyli przekazania kontroli nad organizmem jego naturalnym mechanizmom.
Musimy przede wszystkim usunąć z organizmu wszelkie robactwo, gdyż ono roznosi po organizmie wirusy i bakterie, a potem usunąć wirusy, aby immunologia wróciła do normy.
Wtedy już tylko wystarczy zniszczyć osamotnione grzyby i bakterie, i bardzo ważne, usunąć wszelkie powstałe w tych procesach toksyny i neurotoksyny, odżywić mądrze organizm, a resztę pozostawić jego naturalnej mądrości. Bardzo istotne jest obfite nawadnianie organizmu, i wypocenie toksyn.

Zauważyłem że w pewnej placówce leczącej boreliozę usuwa się wszystko, ale oszczędza się wirusy, mimo, że to one spowodowały chorobę, a nie bakteria Borrelii.

Bakteria Borrelii zaczyna gnębić organizm ludzki dopiero gdy atak wirusów zakłóci homeostazę.

Pacjent po takiej „kuracji” odczuwa poprawę, lecz po jakimś czasie pozostawione wirusy znów próbują (czy też stają się bezpośrednią przyczyną) utworzyć kolejny majdan i po raz kolejny zaatakować. Pacjent wraca i grosz się miele.
Musimy o tym wiedzieć, zanim się zdecydujemy na skądinąd przyjazne dla zdrowia leczenie biorezonansem.
W kolejnych postach spróbuję przybliżyć metody leczenia biorezonansem i szczegółowiej wyjaśnić zjawisko biorezonowania patogenów z częstotliwością zappera, czyli urządzenia generującego impulsy elektryczne o właściwej patogenom częstotliwości.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 23 cze 2017, 06:42 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Na początek poczytajmy co oficjalne czynniki mówią o tej metodzie diagnozowania i leczenia.
Przed nami fragment wikipedii opisujący biorezonans.


Terapia biorezonansowa (ang. bioresonance therapy, BRT) – pseudonaukowa metoda mająca służyć wykrywaniu różnych problemów zdrowotnych i rzekomemu ich leczeniu o skuteczności nie większej niż placebo, która ze względu na jej niezgodność z opartą na dowodach wiedzą medyczną zaliczana jest do metod tzw. medycyny niekonwencjonalnej. Starszą wersją tej techniki jest elektroakupunktura, czyli zmodernizowana wersja akupunktury.

Terapia biorezonansowa została opracowana w 1977 roku i wprowadzona na rynek jako terapia MORA (nazwa pochodzi od twórców – Franza Morella i jego zięcia, inżyniera Ericha Rasche). Metoda ta bazuje na efekcie opisywanym przez Alberta Abramsa, który na początku XX wieku wprowadził na rynek zaprojektowane przez siebie urządzenia, mające służyć diagnozie i leczeniu chorób za pomocą wibracji[1]. Abrams twierdził, że na podstawie próbki krwi jego maszyny są w stanie określić nawet jakiego wyznania jest pacjent[1]. Ze względu na brak dowodów skuteczności metody nie jest ona uznawana za medycynę naukową[2]. Część maszyn służących diagnozie w terapii biorezonansowej zawiera obwód mierzący rezystancję skórną – czyli aktywność elektrodermalną, działający w sposób podobny do obwodu w urządzeniu E-Meter stosowanego przez scjentologów, który został zmodyfikowany z intencją udoskonalenia przez twórców biorezonansu; Franz Morell był powiązany z scjentologią[3][4].

Zasada działania
Opisy działania urządzenia są niejasne[5]. Zazwyczaj elektrody połączone z aparaturą są montowane na skórze pacjenta (lub – jak w przypadku aparatu BICOM – trzymane przez pacjenta). Według producenta urządzenia, poprzez elektrody emitowane jest zmienne pole elektromagnetyczne, mające leczyć pacjenta; komórki w organizmie są obiektami posiadającymi swoją naturalną częstotliwość rezonansową (bio-rezonansową), która zmienia się w zależności od aktualnego stanu pacjenta i może posłużyć do diagnozy. Diagnoza opierająca się na biorezonansie uznawana jest przez współczesną medycynę za bezpodstawną.

Praktykujący tę metodę twierdzą, że za jej pomocą możliwe jest leczenie. Odbywać się to ma poprzez stymulowanie zmian w biorezonansie komórek, co ma powodować odwrócenie zmian wywołanych przez chorobę. Urządzenie musi być w stanie izolować i wskazywać patogenne odpowiedzi pochodzące z sygnałów, otrzymywanych za pomocą elektrod. Przesyłanie zmodyfikowanych sygnałów za pomocą tych samych elektrod ma mieć funkcję leczniczą. Osoby leczące tą techniką utrzymują, że są w stanie diagnozować i leczyć za pomocą biorezonansu wiele chorób bez użycia leków. Podany sposób działania techniki (sygnały patogeniczne jako przeciwieństwo sygnałów zdrowych, często rozróżniane jako harmoniczne i nieharmoniczne) jest podobny do ideologii tradycyjnej medycyny chińskiej, w szczególności akupunktury.

Kontrowersje
Ta metoda terapii budzi liczne kontrowersje[7]. Ze względu na niejasne opisy zasady działania biorezonansu i niezgodności z aktualną opartą na dowodach wiedzą medyczną, teoria próbująca wyjaśnić jego mechanizm została uznana za pseudonaukę[8]. Profesjonalne badania naukowe[2][9][10][11][12][13][14][15] nie wykazały skuteczności metody większej niż efekt placebo.

Znane są również udowodnione przypadki oszustw[16] z osobami utrzymującymi, że są w stanie wyleczyć zmiany nowotworowe oraz, że ich klienci nie potrzebowali chemioterapii lub operacji chirurgicznej usuwającej nowotwór. Ponadto, propagatorzy biorezonansu nierzadko rozpowszechniają fałszywe informacje dotyczące jego rzekomej skuteczności wobec częstych problemów zdrowotnych takich jak nikotynizm, alkoholizm lub alergie.

Nie istnieją dowody na skuteczność terapii biorezonansowej. Urządzenie wykorzystywane w terapii nie jest zdolne do pomiaru fal elektromagnetycznych[17]. Postulowana przez zwolenników biorezonansu jego skuteczność w leczeniu atopowego zapalenia skóry i innych schorzeń alergicznych nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych[9][13].

Ze względu na podobieństwo nazw, biorezonans – będący metodą kontrowersyjną i pseudonaukową – często mylony jest przez osoby nieposiadające więdzy medycznej z cenioną w medycynie metodą uzyskiwania obrazów wnętrza ciała za pomocą rezonansu magnetycznego, choć są to metody całkowicie niepowiązane ze sobą.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Biorezonans


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 23 cze 2017, 06:46 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Biorezonans – elektroniczna terapia uzupełniająca leczenie tradycyjne

Obrazek

Terapia biorezonansowa (ang. BRT - Bioresonance Therapy). Praktykujący tę metodę twierdzą, że za jej pomocą możliwe jest diagnozowanie i leczenie. Urządzenie musi izolować i wskazywać patogenne odpowiedzi pochodzące z sygnałów, otrzymywanych za pomocą elektrod. Przesyłanie zmodyfikowanych (poprawnych) sygnałów przy pomocy tych samych elektrod, ma mieć funkcję leczniczą. Oficjalna nauka do tej metody odnosi się nieufnie. Biorezonans, według oficjalnej medycyny, jest kontrowersyjny ze względu na niejasny opis jego zasady działania. Tradycyjne środowiska medyczne uważają medycynę niekonwencjonalną za pseudonaukę. Jednocześnie wiadomo, że spora grupa lekarzy z akademickim wykształceniem, stosuje metody alternatywne. (Red. na podstawie Wikipedii.)
Medycyna niekonwencjonalna

Ma tylu gorących zwolenników, ilu nieprzejednanych wrogów. Ale kiedy zawodzą inne metody leczenia, właśnie te terapie często są ostatnią deską ratunku. W ostatnich latach alternatywne metody leczenia zyskały dużą popularność. Jednak oficjalna medycyna jest wobec nich wstrzemięźliwa. O tym, czym jest metoda biorezonansu i jak to działa rozmawiamy z Barbarą Skorupą, prowadzącą jedyny w Elblągu gabinet z terapią biorezonansem „Zdrowie i Uroda – Złoty Raj”. Pani Barbara jest z zawodu kosmetyczką; by móc do swego gabinetu wprowadzić taką usługę, musiała ukończyć odpowiednie szkolenia i uzyskać potrzebne certyfikaty. Sam zaś gabinet posiada certyfikat ISO 9002.

Czym jest biorezonans?

Jest to pomoc w leczeniu – tak to należy nazywać. Biorezonans to także potoczna nazwa urządzenia emitującego impulsowe pole magnetyczne, które przez wytwarzanie sygnałów o tzw. ekstremalnie niskiej częstotliwości, może ingerować, na poziomie tkanek, w procesy elektromagnetyczne sterujące organizmem. Jako narzędzie może pomóc wyjść z nałogu palenia papierosów, oczyszczenia organizmu z toksyn, pozbycia się dręczących bólów, alergii i wielu innych schorzeń, ale nie „załatwi sprawy” sam od początku do końca. Potrzebna jest chęć i motywacja ze strony osoby poddającej się terapii. Cudów nie ma – jest medycyna i metody wspomagające leczenie - tego się trzymajmy.

Proszę więc wyjaśnić, najprościej jak się da, jak to działa?

Leczenie za pomocą biorezonansu opiera się na wykorzystaniu wchodzących w skład indywidualnego dla każdego człowieka spektrum drgań jego tkanek : fizjologicznych i patologicznych. Drgania fizjologiczne sterują i koordynują reakcje chemiczne i procesy zachodzące w organizmie. W momencie powstania choroby tworzą się specyficzne źródła promieniowania o charakterze patologicznym, zakłócające równowagę organizmu. Źródłem patologii mogą być jak już wspomniałam, ogniska chorobowe, bakterie, wirusy i ich toksyny, metale ciężkie, trucizny środowiskowe, alergeny i urazy.

Podczas terapii w układzie zamkniętym, który tworzy pacjent, elektrody i specjalne urządzenie , sygnały te są odbierane, przefiltrowane i zwrotnie skierowane do danej osoby. Brzmi to dosyć dziwnie i niezwykle, ale efekty są niesamowite. Wskutek takiego działania sygnały patologiczne, a tym samym ogniska chorobowe, zostają usunięte. Przez cały czas osoba badana jest podłączona do komputera, który pokazuje wszelkie odchylenia od normy. Przy tym każde schorzenie ma swój osobny program.

Ile zabiegów jest potrzebnych by na przykład pozbyć się nałogu tytoniowego?

Z reguły są to 2-3 zabiegi. Czasem wystarcza jeden zabieg. Ale mówimy tu o osobach, które po każdym zabiegu, wychodząc z gabinetu nie chwytają za papierosa, sprawdzając, czy to rzeczywiście działa. Jeśli ktoś tak o tym myśli, to jest w błędzie. Z reguły każdy organizm palacza po każdej tego typu kuracji powinien powstrzymać się o zapalenia papierosa przez ok. 12 godzin, dlatego palaczom do mnie przychodzącym doradzam, by na terapię przychodzili wieczorem bądź po południu po pracy, by móc spokojnie przespać ten pożądany czas przerwy. W trakcie terapii dochodzi do uruchomienia oraz ewakuacji z tkanek nagromadzonych wcześniej toksyn. Proces ich usuwania zachodzi przez nerki, skórę i jelita. Dlatego w ciągu kilkunastu godzin po zabiegu należy wypić od 1,5 do 2 litów wody, aby ułatwić proces ich wydalania. W ciągu 24 godz. po zabiegu nie należy stosować używek (alkohol, kofeina, teina). Rzeczą bardzo istotną dla palaczy jest fakt, że nie ma znaczenia staż palenia i ilość wypalonych papierosów. W większości przypadków wystarczy tylko jedna terapia i nie zaleca się stosowania żadnych środków zawierających nikotynę (gumy, plastry).

Ja zawsze przed każdą terapią zaczynam od diagnostyki, bo biorezonans to również urządzenie diagnostyczne mające na celu określenie, co w danym momencie dolega naszemu organizmowi, bądź co w przyszłości może nam szkodzić. Wówczas używam opracowanych już programów i testów do wykrywania różnorakich dolegliwości, poczynając od chorób narządowych, układowych, po zakażenia bakteryjne, grzybicze, alergiczne.

Czy można powiedzieć, że jest to rodzaj „skanowania” organizmu?

Można to tak nazwać. W dodatku urządzenie biorezonansu ma bardzo dużą zaletę, a mianowicie, szuka przyczyny naszego złego samopoczucia – nie leczy tylko objawów.

Czy do badania należy się jakoś przygotować?

Nie, nie trzeba.

Czy stosowanie urządzenia jest bezpieczne?

Tak. Nie są znane jakiekolwiek działania uboczne terapii biorezonasowej.

Ile trwa taka pojedyncza terapia?

Czas jednej sesji jest bardzo indywidualny. Wszystko zależy od schorzenia i jak długo organizm wysyła do urządzenia zmienione fale. Zwykle trwa to ok. 30 minut.

A ile sesji jest potrzebnych, żeby poczuć poprawę?

To również jest bardzo indywidualne. Czasem cztery, pięć a niekiedy osiem. Ja swoim pacjentom powtarzam, że każdą terapię należy doprowadzić do końca, by osiągnąć zamierzony efekt. W tym przypadku nie da się niczego przyspieszyć. O tempie leczenia decyduje organizm. Z własnego doświadczenia wiem, że dzieci szybciej się leczą. Nie myślą za bardzo o tym, nie ma tu bariery psychicznej. Poza tym młody organizm szybciej się regeneruje.

Czy można stosować urządzenie jednocześnie z lekarstwami lub suplementami żywieniowymi?

Tak, ale po pewnym czasie zaleca się ponowną konsultację lekarską, ponieważ wraz z poprawą systemu przenoszenia sygnałów w organizmie, prawdopodobnie należy zmniejszyć stosowaną dawkę leku.

Czy aparat ten daje również możliwość zbadania, jak działają na nas zażywane leki (witaminy, antybiotyki, leki hormonalne itp.)?

Tak, da się to sprawdzić, i jak na nas działają również - korzystnie, czy niekorzystnie. Bywa i tak, że są neutralne.

Jakie osoby najczęściej odwiedzają Pani gabinet?

Przeważnie są to osoby z licznymi alergiami, cierpiące na reumatoidalne zapalenie stawów, ze schorzeniami układu krążenia, ale także osoby zmęczone, zestresowane, szukające przyczyn swoich dolegliwości, osoby z nałogami, ale i takie które chcą schudnąć a nie mogą.
Najczęściej jednak przychodzą do mnie te osoby, które już nie wiedzą gdzie szukać pomocy i wykorzystały wszelkie inne sposoby powrotu do zdrowia. To smutne, ale tak rzeczywiście jest. Kiedy lekarze rozkładają ręce i nie mają już żadnego pomysłu, taka osoba trafia do mnie. Zawsze zachęcam do współpracy a nie do wyboru między terapią niekonwencjonalną i tradycyjną pomocą lekarską. Przecież lekarz przepisując dany lek pacjentowi, nie jest też duchem świętym i nie wie na 100%, czy dany lek pomoże. Jak już wcześniej wspomniałam, urządzenie biorezonansowe ma możliwość sprawdzenia oddziaływania leku na dany organizm. Przecież z własnego doświadczenia wiemy, że jest mnóstwo dostępnych leków przeciwbólowych które, zwyczajnie na nas nie działa. Tak samo jest z innymi lekami. Istnieje też całe mnóstwo zamienników, o podobnym składzie, gramaturze, które działają na nas każdy inaczej. Tak więc współpraca między gabinetami jest jak najbardziej korzystna.

Często proszę rodziców najmłodszych pacjentów ze skłonnościami alergicznymi, o informacje, w czym dziecko się kąpie, jakiego proszku do prania się używa. Bo może być tak, że mimo używania dwóch różnych detergentów np. proszku do prania dla dzieci i proszku do prania dla dorosłych, dziecko ciągle jest uczulone, bo ociera się o odzież rodziców, siada na kolana i wdycha alergeny. Tego typu substancje również możemy zbadać za pomocą biorezonansu. Rodzice przynoszą próbki używanych proszków, mydeł, kocyków, poduszek „antyalergicznych”, które w rzeczywistości nimi nie są, a nawet kurz. (Nie pobieram za testowanie tych produktów dodatkowych opłat).
Natomiast osoby chcące schudnąć zawsze podpytuję, czy nie cierpią na zaburzenia hormonalne ze strony tarczycy, czy dana osoba badała swoją wątrobę, trzustkę, gdyż tu może leżeć główna przyczyna problemu. Nic nie dzieje się bez przyczyny i uważam, że pomoc tradycyjnej medycyny jest jak najbardziej potrzebna i wskazana.
Muszę tu powiedzieć, że obecnie wiele osób nawet o tym nie wie, ale cierpi na zakażenia grzybicze, są totalnie zagrzybione. Wiele osób ma również problem z pasożytami i to nie tylko dzieci.

Skąd tak duży problem?

Główną przyczyną jest niewłaściwy styl życia. Stres, złe odżywianie, niewłaściwa higiena, osłabiona odporność, a czasem wystarczy chwycić za skażone przedmioty – klamki, ręczniki. Organizm człowieka zdrowego, nawet jeśli będzie miał kontakt z jajami pasożyta, nie przyjmie go. Zagrożone są tylko osoby, z osłabioną odpornością, ale takich, niestety, jest coraz więcej.

Kto nie może korzystać z biorezonansu?

Z pewnością osoby ze wstawionym rozrusznikiem serca, implantami, kobiety ciężarne i osoby pod wpływem alkoholu.

Pewnie każdy kto przeczyta tę rozmowę, chciałby zapytać, czy raz przebyta terapia odczulająca, raz na zawsze spowoduje, że nie będzie się odczuwało reakcji alergicznej na dany alergen?

Wygląda to tak: alergia zostaje uśpiona, ale alergik pozostaje alergikiem, jednak już nie ma problemu z daną substancją, produktem uczulającym. Przy tym ważne jest, by dbać o podtrzymanie, usprawnianie odporności organizmu przez właściwą dietę, np. picie dostatecznej ilości wody, unikanie słodyczy, niepalenie papierosów itp. Błędem popełnianym przez rodziców, w przypadku alergii pokarmowej u dzieci, już po odczulaniu, jest całkowite zakazanie jedzenia danej rzeczy. Należy postępować wręcz przeciwnie! Może to jeść, ale w zdrowych ilościach, nie objadając się na przykład czekoladą, czy produktami pszennymi.
Podkreślę tu jednak, że tak jak medycyna tradycyjna, tak i biorezonans nie daje 100% gwarancji, że po terapii będzie się zdrowym do końca życia. Żaden lekarz nie da takiego zapewnienia. Każdy organizm inaczej funkcjonuje i w indywidualny sposób przechodzi choroby a także w indywidualnym tempie się starzeje. Wszystko to jednak zależy od nas i w jaki sposób dbamy o swoją kondycję.

To wydaje się niezwykle proste. Jedno urządzenie a tyle zastosowań. Bez zbędnych badań, pobierania krwi, prześwietleń i bez kolejek. Dlaczego więc my pacjenci, klienci służby zdrowia, nie wiemy o tym?

Ponieważ jest to metoda alternatywna i jeszcze mało znana w Polsce. Za naszą zachodnią granicą – w Niemczech - praktycznie w każdym gabinecie lekarskim jest takie urządzenie, które służy pacjentowi. W Polsce jest to niestety ciągle rzadkość.

Jak reagują środowiska medycyny tradycyjnej na stosowanie tego typu terapii?

Nie spotkałam się bezpośrednio z negowaniem tej metody. Zresztą ja zachęcam do konsultacji i współpracy lekarzy z pacjentami poddających się biorezonansowi. Nie narzucam słuszności tylko tej metody, bo nie na tym to polega. Smutno mi jednak, że w Elblągu w dalszym ciągu nie ma ze strony lekarzy zainteresowania tą metodą wspomagania leczenia i zapobiegania występowania licznych chorób.

Czy istnieją źródła potwierdzające medyczną skuteczność tej metody?

Co do badań medycznej skuteczności, nie mam takiej wiedzy. Są jednak szkolenia prowadzone przez lekarzy akademickich i organizowane są seminaria poświęcone biorezonansowi, które prowadzą także lekarze.

Czy taka terapia jest droga?

W zależności od tego, czego oczekujemy po terapii. Jeśli osoba chce wykonać wstępną diagnostykę – zbadać funkcję swoich narządów itp. to jest to koszt 70 złotych. I załóżmy, że wykryliśmy jakieś schorzenie, to każda pojedyncza terapia wspomagająca leczenie kosztuje 30 zł. Test podstawowy na 90 alergenów to kwota 220 zł, test pyłkowy na 90 alergenów również 220 zł, zaś wybranego jednego alergenu 5 zł. Odczulanie jednego alergenu kosztuje zaś 100 zł. Terapia antynikotynowa (bez względu na liczbę terapii) to koszt 120 zł. Natomiast terapia alkoholowa (5 wizyt) 400 zł.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Agnieszka Światkowska

http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS= ... artyk=6155


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 23 cze 2017, 08:34 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Czym są tak zwane urządzenia antypasożytnicze?

Obecnie wielu lubi twierdzić, że za wszystkie nieszczęścia odpowiadają pasożyty. Oczywiście to zbyt uproszczone pojęcie, lecz faktycznie wyrządzają one wiele szkody. Jako pierwsi temat ten poważnie podjęli wiodący producenci suplementów diety. Okazało się, że fitopreparaty, witaminy i mikroelementy wchodzące w skład suplementów diety nieźle wzmacniają zdrowie nie tylko człowieka, ale również robaków pasożytniczych. Dlatego obecnie ogólną tendencją jest prowadzenie diagnostyki na okoliczność występowania pasożytów, a dopiero potem wszystkich niezbędnych zabiegów oczyszczających organizm i dopiero na końcu zajmowanie się konkretnymi problemami związanymi ze zdrowiem (zresztą nierzadkie są przypadki, w których po wydaleniu pasożytów i oczyszczaniu organizmu problemy te ustępują same przez się). Na ile skuteczne są te lub inne aparaty antypasożytnicze. Od dawna stosował to naukowiec Raymond Rife. Jego historia daje dużo do myślenia. Najlepiej jeśli ocenią to lekarze. W internecie można spotkać dość wiele informacji na temat takich narzędzi. Lecz charakter tych informacji jest z reguły dość jednorodny. Najczęściej mamy do czynienia z agresywną reklamą. Obiecuje się pozbycie wszystkich pasożytów na zawsze i zaleca się kupno urządzenia.

http://www.ensoel.pl/pl/artykuly/metody ... nicze.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 23 cze 2017, 08:41 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Zapping

„Zapping" to metoda elektroniczna opracowana przez dr Huldę Clark. Pozwala w ciągu kilku minut zabić wirusa, bakterię za pomocą prądu o odpowiedniej częstotliwości.
W toku wieloletnich badań Raymonda Rife`a i potwierdzonych przez wielu badaczy Clark również doszła do wniosku , że drobnoustroje mieszczące się w narządach organizmu posiadają określoną częstotliwość drgań. Dr Clark udowodniła, że gdy drobnoustroje te poddamy specyficznym impulsom prądu o natężeniu kilku volt, ich błony komórkowe zostaną rozerwane, a one same zniszczone. Wydalane są przez białe ciałka krwi.
Hulda na podstawie urządzenia współpracownika Rife`a skonstruowała urządzenie, które nazwała zapperem. Pozwala ono zahamować, a także eliminować patogeny z organizmu ludzkiego.

W ciągu kilku minut możesz zabić wirusy, bakterie i pasożyty - twierdzi dr Clark. - Jeżeli cierpisz na przewlekłe zakażenia, stwardnienie rozsiane, raka, choroby reumatyczne, zwyrodnienia, grzybicę, cukrzycę, AIDS, niezależnie od pobieranych leków sięgnij po „zappera", który pomoże ci powstrzymać chorobę.

http://www.ensoel.pl/pl/artykuly/metody ... pping.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 23 cze 2017, 08:44 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Biorezonans (BRT według MORA) - na czym polega?

Terapia biorezonansowa (BRT), często mylona z diagnostyką, wykorzystuje oddziaływanie pól elektrycznych i magnetycznych na żywe organizmy w celu ukierunkowania ich stymulacji. Dzięki tej metodzie nie można diagnozować stanu zdrowia pacjentów, a jedynie regulować energię w organizmie i wspomagać leczenie wielu schorzeń poprzez doprowadzenie do zrównoważonej pracy ustroju. Metoda w Polsce najczęściej jest używana do odczulania na alergeny oraz do pozbywania się z uzależnień (nałogów). W terapii wykorzystuje się istniejące w organizmie człowieka i wokół niego drgania elektromagnetyczne (biosygnały), charakterystyczne w zależności od każdego człowieka.

Twórcami terapii jest lekarz Franz Morell (1921 -1990) oraz inżynier elektryk Erich Rasche (ur. 1947r.). Opracowali oni metodę MORA (nazwa pochodzi z połączenia ich dwóch pierwszych liter ich nazwisk) - jej zadaniem jest przekształcanie nieprawidłowych, magnetycznych wibracji chorych ludzi w taki sposób, aby pobudzić ich organizm do uruchomienia mechanizmów obronnych. Metoda wykorzystuje wibracje elektromagnetyczne organizmu człowieka. MORA jako pierwsza zyskała miano terapii biorezonansowej - z czasem nazwy tej zaczęto używać do określania innych metod wykorzystujących leczniczą stymulację elektromagnetyczną w celu wywoływania rezonansu organizmu np. Bicom, Sunline.
System meridianów, czyli kanałów energetycznych, służy terapeutom stosującym biorezonans do regulowania pracy organizmu.

F. Morell i E. Rasche znaleźli wielu kontynuatorów swoich badań.
Ciało ludzkie przenika i otacza niezwykle delikatne, niedostrzegalne pole energetyczne - zasadniczą rolę odgrywają w nim oddziaływania elektromagnetyczne. Aura ma bardzo silny wpływ na organizm, ponieważ steruje podstawowymi procesami, które w nim zachodzą, m.in. przemianami biochemicznymi w narządach wewnętrznych lub elektrycznymi w układzie nerwowym i mózgu. Człowiek, każdy jego organ i układ wewnętrzny, a także wszelka choroba mają specyficzny zakres w ramach widma elektromagnetycznego, a tym samym określony potencjał energetyczny. Podczas choroby spektrum charakterystyczne dla danego człowieka ulega zmianie - szczególnie wyraźne jest to wówczas, gdy w ustroju zaczynają gromadzić się toksyny, oraz podczas trwania alergii i infekcji wirusowych. Odpowiedni sprzęt (aparaty Volla i Vegatest) pozwala precyzyjnie wykrywać i analizować te zmiany, co umożliwia dokładną diagnozę wielu schorzeń. Oprócz tego można osłabiać, neutralizować lub odwracać nieprawidłowe wibracje, a tym samym pobudzać organizm do przywrócenia prawidłowej, zdrowej równowagi energetycznej.


Równoważenie energetyczne ustroju ma zasadnicze znaczenie, gdyż jest pierwszym krokiem w pobudzaniu systemu obronnego prowadzącym do zdrowia. Równie dużą rolę odgrywa harmonia pomiędzy organizmem a środowiskiem zewnętrznym, w ciele człowieka bowiem spotykają się nie tylko wewnętrzne, ale i zewnętrzne pola oddziaływań energetycznych. Naturalna częstotliwość aury występującej w przyrodzie (powiązana na przykład z wpływem ziemskiego pola magnetycznego, rytmem rotacji naszej planety, drganiami widma światła) może osiągnąć stan pełnej równowagi z wewnętrznymi polami sił, pobudzanymi na przykład przez substancje odżywcze. Harmonię tę przywraca odpowiednia stymulacja z wykorzystaniem sprzętu biorezonansowego.

Istotnym elementem terapii BRT są dalekowschodnie koncepcje dotyczące funkcjonowania ludzkiego organizmu i jego uzdrawiania. Wykorzystuje się w niej przejęty z chińskiej medycyny system meridianów (czyli kanałów energetycznych, którymi w organizmie krąży chi - energia życiowa) i punktów akupunkturowych. Energia chi przenosi pewne informacje, oscyluje i ma charakter drgań. Dlatego możliwe jest sprawdzanie przepływu, odczytywanie poziomu lub odnajdywanie blokad na jej drodze za pomocą sprzętu rejestrującego drgania (Metoda Volla, Vegatest) - oczywiście dzięki zastosowaniu terapii biorezonansowej można też na nią wpływać.
W terapii biorezonansowej wykorzystuje się przejęty z medycyny chińskiej system meridianów, przez które stale przepływa chi, określana jako bioenergia. Gdy powstaje blokada w meridianie, wywołana np. stanem zapalnym lub blizną, energia nie może dalej przepływać, co więcej, kierunek przepływu zmienia się. Prowadzi to do powstania błędnego układu biegunowego i zaburzenia pracy narządów.

Terapeuci stosujący biorezonans, podobnie jak tradycyjni medycy chińscy, są zdania, że większość schorzeń wynika z zaburzeń przepływu energii życiowej. Mogą one być spowodowane różnymi czynnikami, na przykład przeciążeniem, przemęczeniem lub zatruciem ustroju, stanami zapalnymi, bliznami itp. W czasie leczenia dochodzi do dostarczenia określonym organom czy układom wewnętrznym informacji pobudzających prawidłowy przepływ energii i wspomagających wyrównanie jej poziomu.


Biorezonans jest metodą nieinwazyjną i niezbyt silnie działającą, dlatego zaleca się ją dzieciom cierpiącym na zaburzenia snu.


Uzdrawiające informacje dostarczane w celu stymulacji ustroju (stąd nazwa: biorezonansowa terapia informacyjna) są przenoszone za pośrednictwem określonych wibracji lub drgań słabych pól elektromagnetycznych. Każda częstotliwość oznacza konkretny sygnał odczytywany przez organizm w określony sposób Przesłanie prawidłowych drgań wywołuje wibrację w chorym narządzie i w ten sposób „przepisuje" błędne informacje, odpowiadające za rozwój lub utrzymywanie się choroby.



Poza fizjologicznymi (harmonicznymi) wibracjami elektromagnetycznymi w organizmie człowieka istnieją również wibracii patologiczne (dysharmoniczne), zakłócające, wywołane np. obciążeniem ustroju toksynami, zranieniami, infekcjami, niewyleczonymi chorobami.

W terapii biorezonansowej stosuje się wiele urządzeń, najczęściej zautomatyzowanych i skomputeryzowanych. Klasyczny aparat ma postać skrzynki z kilkoma wskaźnikami, do której za pomocą elektrycznych przewodów są podłączone specjalne elektrody. Umieszcza sieje w określonych punktach na ciele pacjenta, najczęściej na dłoniach i stopach, rzadziej na głowie, wzdłuż kręgosłupa i w innych miejscach na przebiegu meridianów. Urządzenie to potrafi odczytywać wibracje organizmu oraz odwracać je o 180°, czyli przekształcać w lustrzany obraz o działaniu terapeutycznym. Aparat niczego „nie dodaje", żadnej obcej substancji lub energii - leczenie odbywa się wyłącznie poprzez „odesłanie" pacjentowi jego odpowiednio skorygowanych wibracji. Nowe aparaty typu SUNLINE dzięki wykorzystaniu nowoczesnych układów elektronicznych potrafiły znacznie zmniejszyć rozmiary urządzenia, mieszczącego się w kieszeni.


Istnieje wiele odmian elektrod podłączanych do aparatów biorezonansowych. Na przykład tzw. Elektroda Bechera (pojemnik do testowania) pozwala zarówno na badanie płynów ustrojowych i wydzielin pacjenta (krwi, śliny, moczu), jak i substancji powodujących reakcje alergiczne. Nowoczesne urządzenia pozwalają łączyć terapię biorezonansowa z takimi metodami, jak fototerapia, magnetoterapia, leczenie dźwiękiem i kamieniami szlachetnymi oraz ziołolecznictwo. Czasem aparatura pozwala produkować substancje lecznicze, będące koncentratami energii wibracyjnej (typu Reprinter). Takie preparaty mogą mieć formę proszku do rozpuszczania w wodzie albo plasterków przyklejanych w określonych miejscach na ciele, np. na skroniach. Poza tym w najnowszych urządzeniach diagnostyczno-leczniczych stosuje się komputerowe systemy wzmacniające lub ukierunkowujące oddziaływanie wibracji (programy takie dzieli się na terapie podstawowe, meridialne terapie następujące, terapie według wskazań, sprawdzające oraz specjalne – Aparat SUNLINE).


Terapia biorezonansowa może okazać się bardzo pomocna w leczeniu schorzeń wynikających z zaburzeń energetycznych organizmu, nieprawidłowości pracy układu odpornościowego, przemiany materii i krążenia. Doskonale sprawdza się w usuwaniu problemów neurologicznych, reumatycznych, psychosomatycznych i nerwicowych. Oprócz tego może być stosowana profilaktycznie, ponieważ podnosi odporność i wydolność organizmu, czego efektem jest zmniejszona podatność na infekcje. Jednak kiedy występuje nadmierna intoksykacja organizmu jest bezefektywna. Dlatego przed jej zastosowaniem wymagane jest oczyszczenie organizmu.


Uzdrawianie prowadzi się na podstawie badania drgań własnych organizmu pacjenta. Czasem stosuje się wzorce wibracyjne do usuwania konkretnych schorzeń, ale zawsze testuje się je indywidualnie dla każdego pacjenta.


Większość odmian terapii biorezonansowej można łączyć z innymi formami leczenia konwencjonalnego czy alternatywnego. Terapeuci często zalecają także metody pomocnicze, zwłaszcza odpowiednią dietę, ziołolecznictwo lub specjalną gimnastykę, ponieważ do prawdziwego zharmonizowania wszystkich funkcji organizmu oraz trwałego zrównoważenia energetycznego konieczne jest kompleksowe podejście do pacjenta - nie wystarczy usuwanie wadliwych wibracji, istotna jest również zmiana stylu życia, a nawet sposobu myślenia chorego. Uważa się, że terapia biorezonansowa nie ma efektów ubocznych, choć jednocześnie jej skuteczność często jest kwestionowana. W Polsce działa coraz więcej specjalistycznych gabinetów, gdzie można się przekonać o leczniczych właściwościach biorezonansu. Warto jednak podkreślić, że nawet w wypadkach, w których stwierdzono pozytywny wpływ tej metody, uzdrawianie zwykle trwa długo i wymaga wielu sesji terapeutycznych.

Metoda ta przyśpiesza powrót do zdrowia po ciężkich zabiegach operacyjnych.

http://www.ensoel.pl/pl/artykuly/metody ... olega.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 23 cze 2017, 16:09 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Metoda Huldy Clark

Obrazek

Terapia Huldy Clark to jedna z najbardziej kontrowersyjnych współczesnych metod leczenia schorzeń układu odpornościowego, zaburzeń przemiany materii i nowotworów. Mieszkająca w Stanach Zjednoczonych twórczyni tej metody jest dyplomowaną lekarką, prowadzącą ośrodek medyczny Self-Health Research Center w Kalifornii. Po długich badaniach w dziedzinie fizjologii i biochemii ludzkiego organizmu H. Clark oświadczyła, że znalazła skuteczny lek na raka i inne ciężkie choroby, z których wiele uważa się za nieuleczalne.

Zdaniem amerykańskiej terapeutki nowotwory i inne poważne schorzenia są wywoływane przez pasożyty, toksyny i zanieczyszczenia. Można je leczyć zabijając drobnoustroje za pomocą odpowiednich środków chemicznych i sprzętu elektronicznego. W książce The Cure for All Cancers („Lek na wszystkie nowotwory") napisała: „Wszystkie odmiany raka są podobne. Powoduje je pasożyt. Jedna odmiana pasożyta! Jest to robak żyjący w ludzkich jelitach. Jeśli go się zabije, rak się cofa natychmiast. Tkanka wraca do normy. (...) Pasożyt zazwyczaj żyje w jelitach, nie wyrządzając wielkiej szkody (tylko np. zapalenie okrężnicy, syndrom jelita drażliwego) i nie powodując żadnych objawów. Ale jeśli dostanie się do jakiegoś innego narządu, na przykład do macicy, nerek lub wątroby, staje się bardzo groźny. Gdy zajmie wątrobę, wtedy powoduje raka! Jednak nie u wszystkich. Najbardziej narażeni są zazwyczaj ci, u których występuje w organizmie alkohol propylowy. 100% pacjentów z nowotworami ma w wątrobie zarówno tę substancję, jak i robaka jelitowego. Żeby w twoim ciele rozwinął się rak, musisz mieć w organizmie zarówno pasożyta, jak i alkohol propylowy".


H. Clark uznała pasożyty, toksyny i zanieczyszczenia za główną przyczynę większości schorzeń, w tym stwardnienia rozsianego, nadciśnienia, alergii, nadwagi, depresji, choroby Alzheimera, bezpłodności, endometriozy, artretyzmu, opryszczki i wszelkich dolegliwości bólowych. Do wykrycia pasożytów i trujących substancji w organizmie służy specjalny sprzęt, tzw. Synchrometr, obecnie zastąpiony przez aparaty Volla i Vegatest - który identyfikuje zanieczyszczenia i toksyny również w pożywieniu. Natomiast tzw. zapper pozwala niszczyć pasożyty, bakterie i wirusy za pomocą energii elektrycznej, nie wpływając negatywnie na ludzkie tkanki. Jego działanie opiera się na teorii, wedle której wszystkie żywe organizmy emitują charakterystyczny zakres częstotliwości radiowych. Urządzenie to wysyła przeciwne częstotliwości, które skutecznie likwidują wszelkie czynniki chorobotwórcze.


Ponadto H. Clark wykorzystuje jeszcze inne sposoby niszczenia pasożytów, neutralizowania alkoholu propylowego lub wypłukiwania z organizmu toksyn (na przykład metali ciężkich). Posługuje się także naturalnymi środkami leczniczymi, takimi jak preparaty ziołowe. Metoda ta cieszy się dużą popularnością m.in. w Stanach Zjednoczonych.

http://www.ensoel.pl/pl/program.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 24 cze 2017, 06:48 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Biorezonans - nowa medycyna XX wieku

Zniekształcający rezonans może utrzymywać się przez wiele lat, a nawet przenosić się holograficznie, włączony do sprali DNA, na kolejne pokolenia (czyli dawać homeopatyczne „miazmaty”). Identyfikacja rezonansu oraz dokładna i odpowiednia terapia ekwiwalentnym lub komputerowym lustrzanym odbiciem, jak to się robi w przypadku wytłumiania hałasu, może przypuszczalnie przywrócić harmonię.


WPROWADZENIE

Siedemnastowieczny francuski filozof Descartes (Kartezjusz) miał tak duży wpływ na myśl medyczną Zachodu, że obecnie to, czego nie da się zmierzyć lub udowodnić zgodnie z powszechnie obowiązującymi zasadami kartezjańskimi, jest nie do zaakceptowania. Wszystkie biologiczne reakcje podlegają rzekomo zasadzie „zamka i klucza”, zgodnie z którą mogą one wystąpić jedynie w rezultacie określonego fizycznego pobudzenia. Ta zasada umocniła się jeszcze bardziej w ostatnich dziesięcioleciach pod wpływem nacisku na leczenie farmakologiczne i to w przypadku każdego schorzenia.


W tym roku (2004) w Internecie opublikowano zaskakujący raport na temat badań w zakresie antyterroyzmu prowadzonych przez rząd USA, których celem było opracowanie metody wykrywania „rezonansu” sporów wąglika znajdujących się w powietrzu przy wykorzystaniu telefonów komórkowych. W raporcie czytamy, że każda proteina ma swoją własną częstotliwość rezonansową. To stwierdzenie wspiera to, co homeopaci głoszą od prawie dwustu lat, że tynktury i mleczne tabletki mogą mieć wdrukowaną wzmocnioną pamięć zioła, soli mineralnej lub określonego związku. Ich terapie wynikają z doświadczenia, aczkolwiek są fizycznie nie do udowodnienia.

Dokładny mechanizm działania leków homeopatycznych jest niezrozumiały w świetle ortodoksyjnych metod badawczych. Chodzi tu o domniemany fakt, że „pamięć” substancji może pozostawać w roztworze jeszcze długo po zniknięciu z niego ostatnich jej atomów.
Nieżyjący już francuski naukowiec dr Jacąues Benveniste opublikował w Naturę (30 czerwca 1988 roku; 333:816-8) artykuł, w którym wykazał, że woda może zachowywać pamięć o substancji i można ją z powodzeniem używać do leczenia alergii.

Nie rozumiejąc metodologii Benveniste’a, redaktor opracowujący jego artykuł okroił go, czym mocno mu zaszkodził. Mimo to autorowi udało się kontynuować badania, aczkolwiek przy mocno ograniczonym budżecie, i w marcu 1999 roku zaprezentował swoje odkrycia w Laboratorium Fizycznym Cavendish Uniwersytetu Cambridge w sali pełnej naukowców, wśród których obecni byli dwaj nobliści sir Andrew Huxley, były przewodniczący Królewskiego Towazystwa, i profesor fizyki Brian Joseph-son. Tak więc byli to słuchacze, po któ-rych można było oczekiwać, że potrafią docenić wartość jego odkrycia.


Benveniste początkowo wykazał, że na psychologiczny efekt wpływu adrenaliny na biologiczne receptory nie musi się czekać, aż krew dostarczy do nich ten hormon w ramach tak zwanego mechanizmu „zamek i klucz”. Efekt występuje w okamgnieniu wywierając wpływ na wszystkie receptory za pośrednictwem rezonansu przekazywanego przez płyny ustrojowe.

Następnie Benveniste opisał, jak brał próbki adrenaliny, nikotyny i kofeiny i po kolei umieszczał je na płytce elektronicznego urządzenia określanego jako przyrząd do „elektroakupunktury według profesora Volla” (electroacupuncture according to professor Voll; w skrócie EAV), przy pomocy którego można odczytać rezonans badanej substancji. Przyrząd podłączony był do modemu komputerowego, poprzez który rezonans przesyłany był drogą elektroniczną do komputera jego kolegi. Przekazany rezonans był przesyłany poprzez komputer kolegi do identycznego EAV-u i „wprowadzany” do wody przez jego płytkę wyjściową. Następnie woda ta była podawana żywym obiektom, które reagowały na nią tak, jakby podawano im kolejno adrenalinę, nikotynę i kofeinę. Benveniste wykazał ponadto, że przekazywany pocztą elektroniczną rezonans heparyny może mieć wpływ na krzepnięcie zmagazynowanej krwi.


Chociaż przełomowe badania Benveniste’a wymagają jeszcze niezależnych powtórzeń, nie wolno zapominać, że nasze możliwości zapisywania rezonansu transmitowanego głosu - nie mówiąc już o obrazie wideo - na kawałku taśmy magnetycznej lub dysku jawiły się nam jako bajka, kiedy wielu z nas było jeszcze dziećmi. Analiza taśmy magnetycznej lub dysku nie ujawni, co dokładnie zostało na nich zapisane. Można to zrobić jedynie posługując się odpowiednim instrumentem zdolnym do wykrywania owego rezonansu.
Biorąc to wszystko pod uwagę, nie potrzeba wielkiego wysiłku myślowego, aby zrozumieć, że woda z zapisanymi w niej homeopatycznie potencjalnymi substancjami to po prostu inne medium magazynujące i że organizm składający się głównie z wody również posiada zdolność magazynowania dysharmonicznych rezonansów toksycznych substancji.


Orędownicy EAV (łącznie z niemieckimi naukowcami i lekarzami) potrafią wykazać, że te rezonansy są oznaczalne poprzez punkty akupunkturowe. Dodatkowych dowodów na istnienie tych punktów dostarczają rosyjskie przyrządy używane w medycynie kosmicznej (obecnie dostępne nawet do indywidualnego użytku), które sprawiają, że punkty akupunkturowe świecą w czasie terapii na różowo z wyładowaniami jonów.

Akademickie uprzedzenia i inne ograniczenia mogą uniemożliwić takie badania, ale niezależni praktycy niekoniecznie muszą ulegać oczernieniom i ostracyzmowi, chociażby z powodu swojej klinicznej ciekawości i gotowości do wyjścia poza obecny paradygmat.
Wykorzystanie przez nich tych traktowanych z lekceważeniem „czarnych pudełek” wynika stąd, że są one obecnie jedynym sposobem wykrywania toksycznych substancji na niewykrywalnych, ale klinicznie znaczących, poziomach.


OBRAZOWANIE ELEKTRODERMALNE

Obecnie EDS (electrodermal screening - obrazowanie elektrodermalne) zastąpiło generalnie EAV w charakterze terminu definiującego stosowanie biorezonansowych urządzeń do identyfikacji dysharmonicznych rezonansów w organizmie. Opisana przez profesora Reinholda Volla EAV była stosowana przez kilkadziesiąt lat i w tym czasie napisano i opublikowano na jej temat wiele recenzji.1
Większość przyrządów do EDS (VEGA, MORA, Biotron, Enso Electronics etc.) wciąż opiera się na pomiarze niskopoziomowego napięcia przekazywanego przez punkt akupunkturowy i monitorowaniu efektu wstawienia testowej ampułki ze znaną substancją do obwodu.
Osoby stosujące tego typu terapię mogą zgromadzić dużą kolekcję ampułek testowych składających się ze standardowych leków homeopatycznych oraz zestawów testowych dostarczanych przez wyspecjalizowane w tym zakresie firmy albo inwestować w coraz bardziej wyrafinowane ich komputerowe, zapisane cyfrowo, odpowiedniki.

Niestety w przypadku systemów EDS mamy do czynienia z dużym źródłem potencjalnych błędów, ponieważ procedura testowania obejmuje naciskową aplikację próbki do skóry, która miewa różną grubość i wilgotność, nie mówiąc już o dokładnym położeniu punktu akupunkturowego oraz kącie i prędkości styku. Mamy więc do czynienia z dużą możliwością popełnienia błędu i właściwe wyszkolenie oraz doświadczenie odgrywają tu ogromną rolę, co znacznie łatwiej osiągnąć w Europie.

Właściwie zastosowane EDS pozwala trafnie identyfikować obecność alergenów i innych toksycznych substancji, czego nie można jak dotąd osiągnąć jakąkolwiek inną metodą.2 Rezonanse tych substancji nie są bardziej skomplikowane od rezonansów substancji badanych przez dra Benveniste’a (adrenaliny, kofeiny, nikotyny i heparyny), a zatem są równie łatwo transmitowalne.

Przypadek 1

Trzyletnia dziewczynka zaczęła przejawiać ostre irracjonalne napady złości, którym towarzyszył niekontrolowany wrzask trwający kilka minut. Epizody zaczęły się nagle i pozornie bez żadnej przyczyny. Próby medycznych interwencji nic nie dały, dopóki nie zastosowano EDS. W ciągu kilku minut ustalono, że dziewczynka bardzo silnie reaguje na rozpuszczalniki. Przeprowadzony wywiad ujawnił, że w przedszkolu i w domu używa kolorowych flamastrów. Kolejne próby potwierdziły przyczynę i po zmianie pisaków na wodne jej ataki złości całkowicie ustąpiły.

Przypadek 2

Sześcioletnia dziewczynka przez większość swojego życia cierpiała na chroniczne wypadanie włosów. Nie pomogły żadne środki zastosowane przez alopatycznych lekarzy w celu ustalenia przyczyny tej dolegliwości. W momencie wizyty miała już bardzo mało włosów i była bardzo przygnębiona. Przy pomocy EDS zidentyfikowano, że jest wrażliwa na ołów. Przeprowadzony wywiad potwierdził jej potencjalne wystawienie na działanie farby zawierającej ołów, której użyto do odnowienia jej mieszkania. Zastosowano leczenie przy pomocy DMSA, doustnego chelatora3 ołowiu, w połączeniu z innymi przeciwutlenia-czami. W rezultacie uzyskano pełny odrost kręconych włosów, co przedstawiono następnie w nowozelandzkim magazynie kobiecym Women’s Weekly.

Przypadek 3

Pewien księgowy w średnim wieku zamieszkały w Auckland (w Nowej Zelandii) cierpiał od sześciu lat na chroniczne zmęczenie, które objawiało się zazwyczaj około 10 rano i trwało do końca dnia. Początkowe EDS było ukierunkowane na substancje „budu-jące chorobę”, takie jak na przykład formaldehyd, ale nie przyniosło powodzenia. Dalsze testy wykazały ostatecznie silny rezonans na pentachlorofenol, wysoce toksyczny związek chemiczny stosowany do zabezpieczania drewna.


Wywiad wykazał, że sześć lat wcześniej pacjent budował farmę jeleni i miał wtedy do czynienia ze słupami ogrodzenia. Zastosowano pojedynczą kurację przy wykorzystaniu ampułki homeopatycznego PCP (pentachlorofenolu) 200C na płytce przyrządu MORA Super4 z bezpośrednią kilkuminutową transmisją do pacjenta poprzez ręczne końcówki. Ta pojedyncza kuracja okazała się skuteczna i jej pozytywny efekt utrzymuje się od ponad pięciu lat.

Przypadek 4

Kobieta w wieku średnim, która cierpiała na chroniczne migreny wymagające przez wiele lat średnio od 1 o 2 zastrzyków petydyny miesięcznie, została zdiagnozowana przy zastosowaniu EDS jako uczulona na amalgamat dentystyczny zastosowany do wypełnienia jej licznych ubytków w zębach. Migreny ustąpiły po usunięciu amalgamatu i nie powróciły przez kolejnych osiem lat.

Przypadek 5

Trzydziestosześcioletnia kobieta od dwunastego roku życia cierpiała na silne napady padaczkowe i mimo aplikowania jej maksymalnych dawek trzech przeciwpadaczkowych leków przechodziła co najmniej jeden atak tygodniowo. Badanie EDS ujawniło, że przyczyna tkwi we wszystkich czterech przestrzeniach trzonowych. Prześwietlenie wykazało, że wszystkie cztery nie wyrżnięte zęby mądrości rosły poziomo w dużych cystach. Zastosowano chirurgiczne usunięcie zębów i chirurgiczną plastykę cyst. W rezultacie napady padaczki ustąpiły. Zaprzestano podawania leków poza małą dawką fenobarbitonu, która zdawała się kontrolować ewentualne nawroty. Ataki nie powróciły w ciągu następnych pięciu lat. Po tym czasie pacjentka wyemigrowała do Australii.

Przypadek 6

Pacjent zajmujący się hodowlą strusi dostarczył próbkę krwi nagrodzonego hodowlanego ptaka, który prawie umierał z wycieńczenia. Weterynarze próbowali wielu metod leczenia, łącznie z podawaniem antybiotyków i steroidów, ale nic nie pomagało. Próbkę jego krwi umieszczono na płytce wejściowej przyrządu MORA Super i do 30 ml 20-procentowego roztworu etanolu i filtrowanej wody wprowadzono z pomocą standardowego programu MORA „odwrócone” lekarstwo. Tak przygotowany preparat podawano ptakowi po kilka kropli co godzinę. Po kilku godzinach ptak stanął na nogach i zaczął przyjmować pożywienie. Ostatecznie ptak odzyskał normalny tryb przyjmowania pokarmu i wrócił do zdrowia.


ROZWAŻANIA

Zastosowanie równania Einsteina E = mc2 w odniesieniu do materii mówi, że można ją stworzyć z energii, zmienić w energię i przeobrazić za pomocą energii. Udowodniono też, że materia jest polem fal stojących. Fale te są w zasadzie identyczne z samoor-ganizującymi się wzorami na piasku lub cząsteczek soli, kiedy wprawi się w drgania płytkę, na której je umieszczono. Taki sam efekt osiągnąć można w zawieszonych w wodzie emulgowanych cząsteczkach, kiedy podda się je działaniu określonych częstotliwości harmonicznych.


Na poziomie kwantowym można wykazać, że wszystkie żywe organizmy, łącznie z człowiekiem, są zbudowane z rozwijających się konstrukcji fraktalowych z wielu biologicznymi podsystemami jako częściami podstawowego holograficznego wszechświata. Układy te mają zdolność do samoskładania, jak i zdolność do odbierania, przenoszenia i transmitowania zarówno elektromagnetycznych, akustycznych, mechanicznych, jak i innych form wibracji. Wibracje te są ściśle określone dla każdej substancji i mogą być korzystne (harmoniczne) albo szkodliwe (dysharmoniczne) dla odbierającego je organizmu. Dysharmoniczne wibracje powodują zniekształcenia fizycznej matrycy pozakomórkowej i w rezultacie chorobę.


Zniekształcający rezonans może utrzymywać się przez wiele lat, a nawet przenosić się holograficznie, włączony do sprali DNA, na kolejne pokolenia (czyli dawać homeopatyczne „miazmaty”). Identyfikacja rezonansu oraz dokładna i odpowiednia terapia ekwiwalentnym lub komputerowym lustrzanym odbiciem, jak to się robi w przypadku wytłumiania hałasu, może przypuszczalnie przywrócić harmonię.


Pierwsze dwa przypadki pokazują, że EDS posiada unikalną zdolność do identyfikacji niekiedy subtelnych zatruć, które mogą powodować bardzo ostre objawy. Trzeci przypadek można na pierwszy rzut oka traktować jako rezultat placebo. Mimo iż pacjent jeszcze po miesiącu od pierwszej wizyty zdawał się być nastawiony bardzo sceptycznie do możliwości wyzdrowienia, podał później, że nawet po kilku dniach od terapii zauważył znaczny przypływ wcześniejszej energii.


Poza kwestionariuszem syndromu chronicznego zmęczenia Pipera5 nie ma naukowych metod pomiaru chronicznego zmęczenia, jako że jest to wysoce subiektywne przeżycie i generalnie często dyskredytowane przez lekarzy. Tym niemniej jest ono bardzo realne i działające destrukcyjnie na osoby, których dotyka.


Ostatni przypadek pokazuje wyraźnie elektroniczną terapię, bardzo często przepisywaną w niemieckich klinikach, w której kilka kropel krwi pacjenta zostaje uwrażliwionych w probówce homeopatycznym preparatem i z powrotem wstrzykniętych dawcy. Z całą pewnością nie jest to reakcja na placebo, chyba że ptak potrzebował alkoholu do celów energetycznych. Można przypuszczać, że w jego przypadku doszło do nagromadzenia organofosfatowych toksycznych rezonansów, które zostały zniwelowane za pomocą antidotum sporządzonego na bazie próbki jego krwi. Należy tu nadmienić, że producenci systemów EDS zalecają włączanie płynów ustrojowych do przygotowywanego antidotum w roli jednego ze składników.


Energia pochodzi z poziomu mi-tochondrialnego, związanego z glukozą, ADP (fosforan dinukleotydu nikotynamidoadeninowego) i ATP (syntaza ATP), oraz elektronowego. Najprościej można to opisać jako mitochondrialne wytwarzanie elektronów lub elektryczności z glukozy. Stąd eliminacja toksycznych substancji (lub ch rezonansów), które mogą zakłócać mitochodrialne funkcje, poprawia funkcje komórkowe. Te ksenobiotyki to między innymi toksyczne metale oraz rozpuszczalniki.

Jak dotąd z pomocą EDS udało się zdiagnozować ponad 1000 nowozelandzkich pacjentów cierpiących na chroniczne zmęczenie, depresję, krótkotrwałą utratę pamięci i większość z nich jest już leczona na potwierdzoną u nich dolegliwość, która nosi nazwę chronicznego mikrortęciowego zatrucia pochodzącego z amalgamatowych plomb dentystycznych. Kliniczne diagnozy tych ostatnich zostały potwierdzone w niedawnej pracy podającej, że amalgamat dentystyczny jest potencjalnym sprawcą starczej demencji Alzheimera.


Dr Claudia Miller zaprezentowała w roku 1997 na Seminarium Massey Marjorie Gordon Memoriał nowy syndrom, który opisała w pracy „Chemical Sensitivity at Work in Medicine” („Chemiczne uwrażliwienie przy pracy w medycynie”).7 Opisany przez nią syndrom o nazwie „toksycznie indukowana utrata tolerancji” (toxicant-indu-ced loss of tolerance; w skrócie TILT) doskonale wpisuje się w problemy alopatów, u których paradygmat skupia się wyłącznie na pojedynczym czynniku powodującym określony stan. Zgodnie z koncepcją TILT określony syndrom, na przykład chronicznego zmęczenia, może wywoływać kombinacja różnych ksenobiotycznych toksyn. Ta „mieszanka” może mieć inny skład u poszczególnych osób i zarazem powodować u nich podobne objawy.


EDS jest w tym przypadku jedynym praktycznym i potencjalnie efektywnym urządzeniem diagnostycznym, przy pomocy którego można szybko i nieinwazyjnie identyfikować u poszczególnych jednostek ukryte toksyny, a nawet ustalić ich hierarchię. Bez EDS lekarz jest bardzo często skazany na zgadywanie określane jako różnicowane diagnozowanie, które obejmuje kolejne testy laboratoryjne lub konieczność zwrócenia się do specjalisty od tej części ciała, która wydaje się być najsilniej zaatakowana przez chorobę. Wiąże się to ze znacznie większymi kosztami, zarówno po stronie pacjenta, jak i państwa.


Przeważająca większość pacjentów z chronicznym zmęczeniem, u których autor i jego koledzy potwierdzili zatrucie rtęcią, miała symptomy od wielu lat i była leczona przez wielu lekarzy, którzy zlecili szereg często kosztownych i niewłaściwych testów. Ich diagnozy były błędne z powodu braku u uprawiających zawód lekarski - od profesorów po lekarzy pierwszego kontaktu - świadomości toksyczności metali ciężkich oraz ich niezdolności do wykonania koniecznych badań.


WNIOSKI

EDS wydaje się być efektywnym narzędziem badawczym, przy pomocy którego można szybko określić niewykrywalne inaczej przyczyny chorób. Urządzenia te są nadal trudne w użyciu i wymagają dużej biegłości i praktyki. Jednak nowsze przyrządy sprzężone z komputerowymi bazami danych przypuszczalnie już wkrótce okażą się precyzyjniejsze i przyjaźniejsze dla użytkownika. Zarówno profesja lekarska, jak i pacjenci znacznie skorzystają po szerszym wdrożeniu tej nowości do lekarskiej praktyki.

Przypisy:
1. J.J. Tsuei, „Eastern and Western Medi-cal Paradigms and the Challenges of Integra-tion”, J.Adv. Med., 1999; 12(1):5-11.
2. J.J. Tsuei, C.W. Lehman, F. Lam i inni, „A food allergy study utilizing the EAV acu-puncture techniąue”, Am. J. Acup., 1984; 112:105-116.
3. Chelatowanie to proces wiązania pier-wiastków metalicznych przez słabe kwasy organiczne. Proces ten umożliwia wchłanianie pierwiastków, ich transport i magazynowanie w organizmie oraz usuwanie z niego ich szkodliwego nadmiaru. Chelator łączy w sobie dwie funkcje: dostarcza komórkom organizmu tego, czego im potrzeba, i równocześnie zabiera z nich to, co niepotrzebne i czego mają w nadmiarze. - Przyp. tłum.
4. MORA jest kompleksową metodą dia-gnozy i leczenia przy pomocy właściwych dla pacjenta wibracji, którą w roku 1977 stworzyli dwaj niemieccy badacze dr medycyny Franz Moreli i inż. Erich Rasche. Jej nazwa wywodzi się od pierwszych dwóch liter ich nazwisk. - Przyp. tłum.
5. B.F. Piper, S.L Dribble, M.J. Dodd i inni, „The revised Piper Fatigue Scalę: psy-chometric evaluation in women with breast cancer”, Oncol. NursingForum, 1998; 25:667-684.
6. M.E. Godfrey, D.P. Wójcik, CA. Kro-ne, „Apolipoprotein E genotyping as a po-tential biomarker for mercury neurotoxicity”, /. Alzheimer’s Disease, 2003; 5:189-195.
7. C. Miller, N. Ashford, R. Doty i inni, „Empirical Approaches for the Investigation of Toxicant-induced Loss of Tolerance”, Em/iron Health Perspectwes, 1997; 105(2):515-519.
Od redakcji:
Niniejszy artykuł po raz pierwszy ukazał się w Journolu of the Australasian College of Nutritional and Environmental Medicine, vol. 23, nr 1, kwiecień 2004, str. 2-11 (patrz http://www.acnem.org/journal/23-1_april ... onance.htm) i przedrukowany został za zgodą jego redakcji.
Artykuł dra Jacquesa Benveniste zatytułowany „Od pamięci wody do biologii numerycznej” ukazał się w 8 (6/1999) numerze polskiej edycji Nexusa.

Przełożył Jerzy Florczykowski

Artykuł został umieszczony na stronie IGYA Sekrety Zdrowia za zgodą Redakcji czasopisma Nexus.

http://www.ensoel.pl/pl/artykuly/metody ... wieku.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 26 cze 2017, 09:46 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Terapia dr Becka

Zapper wg dr Becka okazuje się być wyjątkowy skuteczny w neutralizowaniu HIV oraz eleminacji wielu innych organizmów chorobotwórczych. Przypuszcza się, że kuracja ta również w bezpieczny sposób neutralizuje inne wirusy, grzyby, bakterie i pasożyty we krwi.

Drogi Kolego, Badaczu!

Ta „teoretyczna” informacja jest już twoja. Zanim jednak zaczniesz, może zażyczysz sobie testu PCR (liczba aktywnych komórek HIV we krwi), a następnie kolejnego, po 90 dniach, po zakończeniu procesu neutralizacji. W niektórych przypadkach występuje zdecydowany spadek, w niewielu przypadkach test daje wynik ujemny. W większości przypadków objawy znikają lub znacznie się zmniejszają, bez względu na wyniki testu.
W wielu przypadkach (ale nie we wszystkich) po zakończeniu neutralizacji wystąpił ujemny wynik testu PCR (Polimerase Chain Reaction – reakcja łańcuchowej polimerazy; K. Mullis, 1983), co oznaczało niewykrycie, brak jakichkolwiek aktywnych wirusów HIV we krwi. Najczęściej jest jednak tak, że wynik testu na przeciwciała HIV jest taki sam, nawet po pełnej remisji, lecz jest to sytuacja normalna, ponieważ już przez całe życie będzie się miało przeciwciała, tak jak jest to w przypadku dziecięcych chorób, takich jak odra, ospa wietrzna lub świnka. Przy okazji wiele innych chorób, włączając w to raka, może zniknąć w wyniku elektryzacji i zażywania koloidu srebra, oraz odtruwania ozonowaną wodą.

To bardzo delikatne i łagodne elektryzowanie krwi nie zabija żadnych wirusów ani krwinek. Drobne prądy natomiast zmieniają i blokują zdolność zewnętrznej powłoki białka wirusa do przyczepiania się do limfocytów (proces odwrotnej transpirazy). Powoduje to związanie wirusa HIV z komórką żywiciela (limfocyty T1; CD42), w wyniku czego wirus zostaje, jak należy przypuszczać, zneutralizowany, unieruchomiony i ostatecznie wydalony z ciała. Prędkość odzyskiwania zdrowia jest funkcją intensywności prądu pomnożonej przez czas poddawania się jego działaniu (Kaali, Lyman i Merkatz, 1994). Niniejsze doniesienie opisuje bezpieczny i sprawdzony sposób zakłócenia procesu reprodukowania się wirusa HIV.

W czasie stosowania kuracji pacjent musi unikać spożywania jakichkolwiek ziół o działaniach leczniczych, jako że elektryzacja powoduje elektroforyzację błon komórkowych i w związku z tym może wywołać nadmierny wzrost przenikania molekuł do krwinek, co w niektórych przypadkach może prowadzić do wręcz toksycznego przedawkowania.
Przed rozpoczęciem kuracji elektryzacyjnej należy pozwolić na wstępie przez okres tygodnia na wydalenie z organizmu ziół oraz innych leków [patrz J.C. Weaver, Harward-MIT Division of Health Sciences and Technology (Wydział Nauk o Zdrowiu i Technologii Uniwersytetu Harwarda i MIT) w Journal of Cellular Biochemistry (Przegląd Biochemii Komórkowej), nr 51 str. 426-435, 1993].

W przypadku AIDS należy być przygotowanym na okresowy spadek liczby limfocytów T, w związku z lizją (rozpuszczaniem) poprzednio zainfekowanych przez HIV białych ciałek krwi i pochłanianiem ich przez makrofagi, jako że w trakcie wykonywania testu są liczone zarówno zainfekowane, jak i zdrowe komórki. U niektórych pacjentów nie dochodzi również do ujemnego wyniku testu PCR, aczkolwiek w praktyce u wszystkich następuje bardzo wyraźne ustąpienie objawów chorobowych. Liczba komórek CD4 może zacząć znacznie rosnąć po kilku miesiącach stosowania terapii, bowiem w trakcie wykonywania testu liczy się zarówno zainfekowane, jak i zdrowe komórki.

W czasie omawiania procesu powrotu do zdrowia proszę traktować wszelkie dane i wnioski jako „hipotetyczne” w celu uniknięcia wplątania się w konflikt z FDA3 i zakazami zabraniającymi stosowania słowa „kuracja”.

Jeśli będziemy dokładnie stosować się do zaleceń unikając ziół i toksycznych leków i wykonamy we właściwy sposób odtrucie, pozbędziemy się symptomów w ciągu kilku miesięcy, bezpiecznie i pewnie. Posiadamy doniesienia o kompletnym wyzdrowieniu w przypadku stosowania się do wszystkich poleceń.
Życzę wszystkim powodzenia!

dr Bob Beck

EKSPERYMENTALNO-TEORETYCZNA PROPOZYCJA NIEINWAZYJNEJ,

NIEFARMACEUTYCZNEJ METODY „IN VIVO” SŁUŻĄCEJ DO SZYBKIEJ NEUTRALIZACJI WIRUSA HIV U LUDZI

(Przejrzane i poprawione 20 marca 1997 roku)

Dr Robert C. Beck

1991-1997

Doniosłe odkrycie dokonane w roku 1990 w Albert Einstein College of Medicine (Kolegium Medyczne im. Alberta Einsteina) w Nowym Jorku mówi, że prąd o znikomym natężeniu (50-100 mikroamperów) może zmodyfikować zewnętrzną, proteinową warstwę wirusa HIV znajdującego się płytce Petriego i że ta modyfikacja uniemożliwia mu łączenie się z okolicami receptorów (Science News, 30 marzec 1991, str. 207). Może on również odwrócić skutki choroby Epsteina- Barra (chodzi o zespół chronicznego zmęczenia), wirusowego zapalenia wątroby typu B.

Ludzie z dodatnim testem HIV stosujący się do zawartych w tym artykule zaleceń mogą spodziewać się ujemnego wyniku testu PCR (niewykrycie wirusów HIV w krwi) po 30 dniach od rozpoczęcia leczenia. Przypomina to dobrze znaną i sprawdzoną metodę leczenia ugryzienia przez jadowite węże przy pomocy prądu elektrycznego, który z miejsca neutralizuje toksyczne własności jadu (The Lancet, 26 lipiec 1986, str. 229).

Być może będą jeszcze dalsze, nie poznane, możliwości neutralizowania kolejnych wirusów przy pomocy tej metody, może nawet zwykłego przeziębienia.

To bardzo proste i efektywne leczenie krwi stanowi wielką nadzieję na dezaktywację znanych szczepów wirusa HIV ciągle obecnych i skażających niektóre banki krwi w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Proponowano nawet, żeby ludzi zarażonych wirusem HIV leczyć przez usunięcie z nich krwi, poddanie jej działaniu prądu elektrycznego i przetoczenie z powrotem do organizmu metodą przypominająca dializę, jak to opisano w patencie USA nr 5 188 738. Dr S. Kaali podkreśla, że „konieczne są lata eksperymentowania, zanim to urządzenie do oczyszczania krwi in vitro (chodzi o usunięcie krwi z organizmu w celu jej oczyszczenia) będzie gotowe do szerokiego zastosowania”. (Longevity, grudzień 1992).

Niniejszy artykuł prezentuje rozwiązanie alternatywne realizowane przy pomocy urządzenia do elektryzacji/oczyszczania krwi, bez potrzeby wykonywania dializy, implantów i interwencji lekarza. Autor uważa, że zarówno krew, jak i limfę, można oczyścić in vivo (co oznacza, że krew nie jest usuwana z organizmu i nie ma żadnej penetracji do wnętrza ciała) w sposób prosty, szybki i niedrogi przy pomocy podobnych, lecz nieinwazyjnych, technik opisanych w niniejszym artykule. Elektryzacja i kontrolowana elektroforyzacja mogą sprawić, że zastrzyki, leki, środki uzupełniające, terapie ziołowe i dietetyczne oraz wszelkie inne środki o charakterze remediów, staną się zupełnie zbyteczne, nawet jeśli będą całkowicie bezpłatne.

W trakcie publicznego wykładu wygłoszonego 10 października 1991 roku zaproponowałem ten teoretyczny, sposób neutralizacji „in vivo” HIV, chorób od pasożytniczych, grzybic i innych patogenów. Następnie, jego oryginalne zasady i zalecenia zostały zrewidowane, ulepszone i uproszczone, zaś koszt doprowadzony do poziomu dostępnego dla wszystkich. Te dwie proste kuracje wykonane jednocześnie są w stanie zdeaktywować 95 procent (być może nawet 100) znanych szczepów HIV rezydujących w krwi, limfie oraz innych tkankach i płynach ludzkiego organizmu.

To, co podaję dalej, stanowi podsumowanie wieloletnich doświadczeń z tym nie wymagającym interwencji lekarza. Nie ma znanych skutków ubocznych – stosowane tu natężania prądu są znacznie mniejsze od tego, jakie FDA zaaprobował jako dopuszczalne do stosowania w TENS (elektroniczny uśmierzacz bólu), CES, stymulatorach serca i mięśni, które używane są od lat. W przypadku trwającej 21 dni kuracji „spontanicznej remisji” koszt wymiany baterii jest znikomy. Nie potrzeba przy tym lekarzy, lekarstw, zastrzyków oraz stosowania diet.

Owo kompaktowe urządzenie do oczyszczania krwi wytwarza prąd o częstotliwości około 4 cykli na sekundę (herców). Jego dwufazowe wyjścia o napięciu od 0 do 27 woltów zmienianym w zależności od tolerancji danej osoby minimalizują podrażnienie w miejscu ich przyłożenia. Omówiony system stymuluje za pośrednictwem krążącej krwi poprzez system elektrod umieszczonych w określonych miejscach (na przykład elektroda za kostką, po wewnętrznej stronie stopy i druga w analogicznym miejscu drugiej nogi) usytuowanych nad arterią łydkową, podkolanową, za tylną kością piszczelową lub arteriami strzałki, to znaczy tam, gdzie naczynia krwionośne są blisko powierzchni ciała, lub na nadgarstku i rękach. Elektrody umieszczone są optymalnie, gdy odczuwamy największą pulsację. Kuracja jest wykonywana prądem o tak znikomym natężeniu, że nie wywołuje on żadnych ujemnych skutków lub odczuć, o ile stosujemy się do podanych wskazówek. Nie występuje również żadne ujemne działanie na zdrowe komórki krwi lub tkanek. Największą przeszkodą w używaniu tego prostego i oczywistego rozwiązania jest rozmyślnie pobudzana awersja i brak wiary.

Prowadzona codziennie przez 120 minut przez 4-6 tygodni kuracja powinna zneutralizować ponad 95 procent HIV oraz inne czułe na elektryczność wirusy, pasożyty, bakterie i grzyby znajdujące się w krwi. W przypadku poważnych infekcji krótsze okresy stosowania mogłyby zapobiec poważnemu zatruciu pacjentów – po prostu należałoby kurację prowadzić przez większą ilość dni lub przyjmować ozonowaną wodę.

Po pewnym czasie przywrócone funkcje systemu immunologicznego mogłyby wraz z przyjmowaniem roztworu koloidalnego srebra poradzić sobie z resztkami choroby. W szczególnych przypadkach, przy zakłóceniach układu krążenia z powodu cukrzycy, byłyby konieczne dłuższe okresy prowadzenia kuracji. Unieruchomione wirusy byłyby wydalane z organizmu w sposób naturalny, poprzez nerki i wątrobę. Szybsza neutralizacja wirusów jest możliwa, lecz nie jest zalecana ze względu na możliwość wystąpienia zespołu Herxheimera (reakcja nadmiernej eliminacji toksyn). Liczba limfocytów T może początkowo spaść ze względu na niszczenie, a następnie pochłanianie komórek przez makrofagi, lecz po kilku miesiącach powinna wzrosnąć. Czasami dochodzi nawet wręcz do ujemnych wyników testu PCR.

Utajone i dopiero rozwijające się pokolenia wirusa HIV w limfie i innych tkankach ciała można zneutralizować przy pomocy drugiego urządzenia generującego krótkotrwałe (10 mikrosekund) impulsy magnetyczne o bardzo dużym natężeniu (około 10 kilogausów) i energii około 20 dżuli przy pomocy wyładowania modyfikowanego układu efektu stroboskopowego poprzez aplikacyjną cewkę przykładaną nad węzłami limfatycznymi, grasicą, nerkami, trzecim migdałkiem oraz innymi miejscami możliwego występowania utajonej infekcji. Wykorzystując zasady fizyki dotyczące siły elektromotorycznej prądów wstecznych (prawo Lenza) należy spodziewać się osiągnięcia wymaganych kryteriów przepływu minimalnego prądu o natężeniu od 100 mikroamperów do 1 miliampera indukowanego w zainfekowanych tkankach. Kilkanaście impulsów zaaplikowanych w każdym z podejrzanych miejsc dostarczy prawdopodobnie wraz „overkillem” (nadmiarem) wystarczającą do zneutralizowania choroby dawkę.

Magnetyczny generator impulsów

Ci, którzy zdecydują się na jego zastosowanie, muszą wiedzieć, że robią to na własną odpowiedzialność – to wymuszone stwierdzenie jest paradoksem współczesnego społeczeństwa, które zmuszane jest do szukania odpowiedzi tylko u lekarzy, których wiedza nie zna żadnych lekarstw, nawet dających bardzo odległe w czasie nadzieje na uleczenie wielu innych dobrze znanych śmiertelnych chorób.

Te wszelkiego rodzaju „rozwiązania teoretyczne” (jak nazywa się tego rodzaju urządzenia, jako że nie wolno nazwać ich przyrządami lekarskimi) są chronione konstytucyjnymi gwarancjami wolności słowa, mimo intensywnej, wrogiej opozycji skierowanej przeciwko niefarmaceutycznym lub tanim metodom leczenia. Dane i informacje o takich rozwiązaniach można podawać, pod warunkiem że opatrzone są przymiotnikiem „teoretyczne”. Nie wolno również przypisywać im jakichkolwiek medycznych własności (analogicznie jak w przypadku naszych reklam „piwa bezalkoholowego” – przyp. tłum.).

Pod warunkiem zachowania dyskrecji i na swoją własną odpowiedzialność każdy powinien mieć prawo do użycia (na sobie) takiego urządzenia, a także opublikowania wyników swoich „badań”.

Po okresie tak zwanej „spontanicznej remisji” niektórzy ozdrowieńcy mogą zainteresować tym swoich lekarzy. Proszę jednak nie być zaskoczonym, jeśli spotkacie się z próbą zakazania wam lub odwiedzenia was od używania tych „teoretycznych urządzeń”, a nawet zupełnym ich zignorowaniem, ponieważ wciąż nikt im nie ufa ani, co ważniejsze, żaden koncern farmaceutyczny nie jest zainteresowany produkcją tak tanich urządzeń pozwalających efektywnie leczyć AIDS. Już w 1910 roku Raport Rockefellera-Flexnera próbował zdyskredytować w tajemnicy elektromedycynę, aby móc znacząco powiększać zyski z produkcji farmaceutyków.

Nie staram się zabiegać o fundusze. Niniejsze urządzenia zostały wykonane prywatnie przeze mnie moim własnym sumptem i udostępnione bezpłatnie jako „wyłącznie teoretyczna informacja”. Urządzenia nie posiadające certyfikatu FDA są nielegalne w USA, z małym wyjątkiem – luce w przepisach FDA – zezwalającym lekarzom i badaczom używać do leczenia swoich pacjentów czegoś, co sami zbudowali (Kodeks Praw Federalnych 21, § 807.65, podrozdział D, punkty d i f).

Bob Beck

POSZERZONE INSTRUKCJE DOTYCZĄCE EKSPERYMENTALNO-TEORETYCZNEGO NEUTRALIZOWANIA WIRUSA HIV W KRWI

(Przejrzane i poprawione 20 marca 1997 roku) | Dr Robert C. Beck 1991-1997

PRZECIWWSKAZANIA

1. Nie należy używać metody „nadgarstek do nadgarstka” w przypadku ludzi ze stymulatorami serca. Wszelkie impulsy elektryczne mogą zakłócać pracę stymulatorów serca typu „demand” (wymuszających) i powodować ich niewłaściwe działanie. W takim przypadku należy stosować przyłożenie do jednego nadgarstka. Nie należy stosować ich w przypadku kobiet w ciąży, w czasie jazdy samochodem lub w czasie wykonywania pracy przy pomocy urządzeń stwarzających zagrożenie dla zdrowia lub życia.

Należy unikać spożywania jakichkolwiek ziół, zarówno lokalnego, jak i zagranicznego pochodzenia, jak również leków o działaniu toksycznym, nikotyny, alkoholu, leków rozluźniających, środków przeczyszczających, tonizujących, pewnych witamin etc., przez jeden tydzień przed rozpoczęciem terapii, ponieważ elektryzacja krwi może być przyczyną elektroforyzacji, która sprawia, że błony komórkowe stają się przenikalne i przepuszczają do plazmy niewielkie ilości, w normalnych warunkach nieszkodliwych, związków. Występuje wówczas efekt podobny do tego, który ma miejsce przy maksymalnym przedawkowaniu i może zakończyć się śmiercią. (Patrz opracowanie J.C. Weavera „Electroporation: A General Phenomenon for Manipulating Cells and Tissues”, Journal of Cellular Biochemistry, nr 51, str. 426- 435, 1993). Efekty mogą być podobne do tych, jakie występują przy wielokrotnym przekroczeniu dawki dopuszczalnej. Zarówno generator impulsów magnetycznych, jak i oczyszczacz krwi wywołują elektroforyzację.
2. Nie należy umieszczać elektrod w miejscach uszkodzenia skóry – na otarciach naskórka, świeżych bliznach, zacięciach, wypryskach i miejscach dotkniętych porażeniem słonecznym. Nie należy zwiększać natężenia do poziomu powodującego nieprzyjemne uczucie. Nie należy zasypiać w czasie sesji. Generator impulsów magnetycznych nie stwarza zagrożeń i może być stosowany w dowolnym miejscu ciała i głowy.

3. Na 24 godziny przed użyciem należy powstrzymać się przed zażywaniem alkoholu. Na 15 minut przed sesją i natychmiast po jej zakończeniu należy wypić 8 uncji (227 gramów – praktycznie szklankę) destylowanej wody oraz wypijać jeszcze dodatkowo co najmniej 4 szklanki codziennie w celu przepłukania organizmu w okresie „neutralizacji” oraz przez tydzień po jej zakończeniu. To zalecenie obowiązuje bezwzględnie. Zignorowanie go może spowodować uszkodzenia organizmu będące wynikiem zatrucia przez nie wypłukane toksyczne odpady. Jeśli są jakieś leki, których przyjmowanie jest absolutnie konieczne, należy zażywać je kilka minut po sesji elektryzacji, a następnie odczekać 24 godziny przed przystąpieniem do kolejnej sesji.

4. Jeśli ktoś poczuje ociężałość, słabość, zawroty głowy, oszołomienie, mdłości, wzdęcia, objawy podobne do grypy lub po sesjach wystąpi wysypka, należy zmniejszyć ilość impulsów w czasie jednej sesji i skrócić okresy elektryzacji. Należy pić więcej wody, o ile to możliwe ozonowanej, w celu zwiększenia tempa utleniania produktów odpadowych i ich wydalania. Należy być szczególnie ostrożnym w przypadkach osób z niedomogami nerek lub wątroby. Należy zaczynać bardzo wolno, na początku sesje nie powinny być dłuższe niż 20 minut dziennie, tak aby zminimalizować możliwość wystąpienia problemów z detoksyfikacją.

5. W celu uniknięcia ewentualnego szoku należy stosować tylko baterie. Nie należy używać żadnych urządzeń umożliwiających zasilanie aparatury do oczyszczania krwi z sieci, takich jak transformatory, prostowniki itp. Nie ma natomiast żadnych przeciwwskazań do stosowania zasilania z sieci dobrze izolowanych generatorów impulsów magnetycznych.

6. Lekarze zawodowi: należy unikać palaczy, wegan (skrajni wegetarianie, którzy nie spożywają żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego) oraz pozostałych, nieświadomych swojego błędu, samobójców i ich skrytych programów wrogo usposabiających do uzdrawiaczy. Tytoń, od którego uzależnia się najwięcej ludzi (czterdzieści dwa razy więcej niż od heroiny), to śmiercionośna substancja znana z tego, że zakłóca funkcje krążenia. Dieta prawdziwych wegetarian nie zawiera najważniejszych aminokwasów niezbędnych do odbudowania tkanek spustoszonych przez AIDS.

7. Krętacze (męczennicy, bumelanci, oferenci darmowych korzyści, doradcy finansowi etc.) odgrywają dużą rolę wśród osób z AIDS. Znane są nawet przypadki „poczucia winy z odzyskiwania własnego zdrowia”, z uwagi na to, że przyjaciele nadal umierają, które prowadziły do samobójstw upozorowanych na „wypadki”. Proszę nie dać się w to wplątać – wielu ludzi ma podświadomą chęć popełnienia samobójstwa.

Wilgotne elektrody przymocować nad miejscami, w których wyczuwalny jest puls. Mocowania dokonać taśmą samoprzylepną i dodatkowo opaskami Velcro. Elektrody powinny przylegać ściśle do ciała wzdłuż naczyń krwionośnych. Zapewnia to lepsze przewodnictwo prądu i bardzo niską wewnętrzną impedancję. Przy każdym kolejnym przyłożeniu elektrod należy zarówno elektrody, jak i skórę, zwilżyć. Nigdy nie można dopuścić do tego, aby nagi metal dotykał skóry, ponieważ będzie to przyczyną małych, czerwonych kraterów, które będą się goiły bardzo powoli. Celem całej operacji jest skierowanie jak największej ilości prądu do naczyń krwionośnych i niedopuszczenie do jego przeciekania do otaczającej naczynia tkanki.

MIEJSCA PRZYŁOŻENIA ELEKTROD.

Elektrody należy umieścić w miejscach maksymalnego wyczuwania pulsu (nie mylić z punktami akupunkturowymi, badania odruchów, punktami Chapmana itp.) na stopach lub nadgarstkach starając się wyczuć maksymalny puls, na przykład po wewnętrznej stronie kostki, około 2,5 centymetra poniżej kości w kierunku końca kości stawu kostki, a następnie sprawdzając wyczuwalność pulsu wzdłuż górnej części podbicia. Elektrodę należy umieścić na dowolnej stopie, na tej na której puls jest lepiej wyczuwalny. Skórę w miejscu przyłożenia elektrody należy przetrzeć mydłem z wodą lub wacikiem przesączonym alkoholem i wytrzeć do sucha. Elektrody należy umieścić wzdłuż naczyń krwionośnych lewego i prawego nadgarstka.

Uwaga: w przypadku ludzi o zupełnie zdrowym sercu, nie używających elektronicznych stymulatorów serca lepiej jest umieszczać elektrody nad lewym i prawym naczyniem krwionośnym nadgarstka, dokładnie ponad łokciową trasą pulsu, zamiast umieszczać je na stopach. Ostatnie badania (z grudnia 1995 roku) podkreślają, że umieszczanie obu elektrod nad różnymi arteriami tego samego nadgarstka daje bardzo dobre wyniki, unikamy dzięki temu przepływu prądu przez serce. Sposób ten jest znacznie wygodniejszy i równie efektywny. Taśma elastyczna o długości 8 cali (20 cm) i szerokości jednego cala (na przykład Velcro) jest doskonałym sposobem na przytrzymanie elektrod przy skórze.

Nie włączając kabla elektrod, włączamy urządzenie i ustawiamy kontrolkę natężenia prądu w pozycji maksymalnej. Następnie przyciskamy włącznik „testowy” SW2 i sprawdzamy, czy diody luminescencyjne, zielona i czerwona, zapalają się na przemian. Jeśli tak, to oznacza, że biegunowość zmienia się około czterech razy na sekundę (częstotliwość nie jest najistotniejsza) i że baterie są wciąż naładowane. Jeśli diody LED nie zapalą się, należy wymienić wszystkie trzy dziewięcio woltowe baterie. Jeśli lampka żarowa tylko się żarzy lub wydaje się zaledwie żółta, należy wymienić wszystkie cztery baterie AA. Diody Zenera spowodują wygaszenie LED-ów jeśli początkowe ich napięcie równe 27 woltom spadnie w wyniku zużycia poniżej 18 wolt.

W celu uniknięcia marnowania prądu w wyniku jego ucieczki do sąsiednich tkanek nie należy stosować elektrod dłuższych niż 30 mm i szerszych niż 3,2 mm. Należy ograniczyć się wyłącznie do obszaru nad naczyniami krwionośnymi. W celu uzupełnienia ubytków wilgoci i zapewnienia optymalnych warunków przepływu prądu należy co 20 minut bawełnianą okrywę elektrod zwilżyć kilkoma kroplami roztworu słonej wody.

Teraz gałkę kontroli natężenia prądu należy przekręcić do pozycji minimum (przeciwnie do kierunku ruchu wskazówek zegara) i włączyć kable elektrod. Potem należy zacząć obracać tę gałkę w prawo, aż poczuje się delikatne „pulsowanie” i mrowienie. Natężenie prądu należy ustawić na najwyższym poziomie, lecz bez przesady, tak aby nie mieć przykrych odczuć. Po zaadoptowaniu się do ustawionego napięcia należy dostroić jego poziom. Jeśli osoba używająca przyrządu poci się, opór skóry ze względu na jej wilgotność może ulec zmniejszeniu i w takim wypadku zalecane jest zmniejszenie napięcia, o ile, oczywiście, zacznie ona czuć się niepewnie. W normalnym przypadku, wraz z upływem czasu, odczucie mrowienia powoli zanika.

Może się tak zdarzyć, że na początku nie będzie się nic odczuwało, mimo ustawienia maksymalnego natężenia prądu. Uczucie mrowienia pojawia się zazwyczaj po kilku minutach i wówczas poziom natężenia należy dostroić do takiego stanu, przy którym nie ma przykrych odczuć.

Typowe natężenie prądu nie drażniące skóry wynosi około 3 mA, zaś maksymalny, tolerowany jego poziom (pełne natężenie) wynosi około 7 mA. Ta „rezerwa”, aczkolwiek nieszkodliwa, nie jest konieczna i może wywoływać niemiłe odczucia. Prąd płynący przez krew jest znacznie mniejszy z powodu wielu szeregowo połączonych oporników, którymi są skóra, różne tkanki, ścianki naczyń, niemniej utrzymanie tego natężenia na poziomie od 50 do 100 µA jest bardzo istotne.

Neutralizator krwi należy stosować po dwie godziny dziennie przez około dwa miesiące. Czynnikiem ograniczającym czas jest detoksyfikacja (odtruwanie). Należy uważnie obserwować reakcje osoby poddającej się terapii (chodzi o uczucie dyskomfortu, katar, wykwity na skórze, łzawienie, wysypki, czyraki itp.). W przypadku wystąpienia poważnych infekcji należy spowolnić kurację, tak aby nie nadwerężać zdolności organizmu do wydalania toksyn. W przypadkach zaburzeń krążenia spowodowanych cukrzycą może zajść potrzeba wydłużenia czasu trwania sesji. Należy pamiętać, żeby osoba poddająca się kuracji piła dużo wody.

Ostatnie zmiany w teoretycznym protokole, które są obecnie sprawdzane, sugerują zastosowanie po trzytygodniowej normalnej kuracji dwudziestoczterogodzinnej ciągłej elektryzacji krwi przez dwa dni, aby zadać ostateczny cios pozostałym wirusom HIV, których cykl życiowy wynosi 1,2 dnia. (A. Perelson, Los Alamos Biophysics Group, Science Journal, 16 marzec 1996). W przypadku stosowania takiej kuracji należy pamiętać o nawilgacaniu co 2 godziny elektrod. Jeśli istnieje bezwzględna konieczność zażywania przepisanych przez lekarza leków, należy czynić to natychmiast po wyłączeniu instrumentu, a następnie zrobić dwudziestoczterogodzinną przerwę, aby pozwolić na obniżenie poziomu leku w plazmie krwi.

Należy pamiętać, że jeśli osoba poddawana kuracji jest senna, ociężała, apatyczna, osłabiona, ma mdłości, wzdęcia, bóle głowy lub symptomy podobne do występujących w przypadku grypy, istnieje możliwość, że są one wynikiem braku wystarczającej ilości wody do wymycia z organizmu toksyn. Interpretujemy je jako wynik odtruwania (detoksyfikacji) oraz wyzwalania endorfiny w związku z elektryzacją. Należy w takim wypadku odpocząć przez około 45 minut. Jeśli objawy detoksyfikacji staną się zbyt dokuczliwe, należy kurację prowadzić co drugi dzień. Dwudziestojednokrotne powtórzenie kuracji powinno „zdeaktowować” zarówno niedojrzałe, jak i dorosłe wirusy HIV do tego stopnia, że zakłóci ich rozwój.

Przypuszcza się, że kuracja ta również w bezpieczny sposób neutralizuje inne wirusy, grzyby, bakterie i pasożyty w krwi. (Patrz patenty USA nr 5 091 152, nr 5 139 684, nr 5 188 738, nr 5 328 451 i inne, jak również cenne badania z zakresu medycyny, obecnie mało znane bądź zatajane).

Przyjmowanie codziennie kilku uncji koloidalnego srebra w roztworze o stężeniu kilku części na milion może zapewnić osobom poddającym się kuracji „powtórne przywrócenie sprawności systemu immunologicznego” oraz zminimalizowanie lub wyeliminowanie możliwości uciążliwych infekcji w fazie powracania do zdrowia. Ta cudowna substancja pochodzi sprzed roku 1938 i w przeciwieństwie do ozonu uważana jest jako „odporna” na prześladowanie ze strony FDA. Koloidalny roztwór srebra łatwo wykonać w domu metodą elektrolityczną w ciągu kilku minut i w dowolnej ilości w stężeniu kilku części na milion w cenie jednego centa za galon (3,785 litra) plus koszt wody. Koloid nie ma efektów ubocznych i wiadomo, że eliminuje i zapobiega setkom chorób. Koloidowy roztwór srebra nie wywołuje uczulenia odlekowego, co, jak wiadomo, powodują antybiotyki. Żadna rozsądna ilość tego preparatu nie może być przyczyną przedawkowania i nie zaszkodzi przyjmującemu go doustnie lub w postaci zastrzyków wykonywanych przez wykwalifikowany personel lekarski.

{vm_inline_products id="S138,S139,S14074" style="1"}

Przełożył Jerzy Florczykowski

Artykuł umieszczony za zgodą redakcji Nexusa.

Przypisy:

1. Limfocyty wytwarzane w szpiku kostnym, które przechodzą proces „dojrzewania” i „edukacji” w grasicy, zwane tymocytami. – Przyp. red.

2. Chodzi tu o limfocyty T pomocnicze (T-helper cells), które mają na swojej powierzchni cząsteczki CD4. – Przyp. red.

3. Food and DrugAdministration –Urząd ds. Żywności i Leków. –Przyp. red.

http://www.ensoel.pl/pl/terapie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 27 cze 2017, 10:57 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Replikacja substancji - transkrypcja.

Technologia, dzięki której można skopiować, przenieść informacje leczniczą każdej substancji na granulki homeopatyczne, wodę, wosk, miód itp.
Szerokie badania w tym zakresie prowadził Masaru Emoto.

http://www.ensoel.pl/pl/artykuly/metody ... ypcja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 28 cze 2017, 09:22 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Biorezonans aktywny

Biorezonans aktywny (egzogenny)

Aktywny biorezonans (BRT) jest to aparatowa (niefarmakologiczna) metoda terapii wywołanych przez flory patogenne chorób – zarówno ostrych, jak i przewlekłych – przy zastosowaniu urządzeń.

W końcu lat 80. pojawiły się informacje, że praktycznie wszyscy ludzie są nosicielami ogromnej ilości pasożytów, tj. bakterii, wirusów, helmintów (robaków) żyjących na koszt żywiciela (człowieka) i będących prawdziwą przyczyną wielu schorzeń przewlekłych. Koncepcja wywoływania przez pasożyty chorób, w tym najcięższych, nie jest nowością.

Wśród całej palety chorób zakaźnych można wymienić: helmintozy, bakteriozy, choroby wirusowe, grzybice, choroby wywoływane przez pierwotniaki.

Pasożyty mogą żyć w organizmie człowieka przez wiele lat, a nawet dziesięcioleci, dostosowując się do najbardziej niesprzyjających dla siebie warunków i wcale się nie objawiając. Aktywizują się one natomiast przy obniżonej odporności żywiciela, czyli po przejściu przez niego ostrej choroby, po stanach stresowych, wskutek działania niekorzystnych czynników ekologicznych, szkodliwego promieniowania, leków, złego odżywiania itp. O obecności pasożytów u ludzi można mówić wtedy, gdy pojawiają się osłabienia, utrata lub przyrost masy ciała, bóle i zawroty głowy, nudności, powtarzające się bóle w różnych częściach brzucha, zaburzenia lub opóźnienia w wydalaniu stolca.

Ponadto różne choroby skóry, takie jak łuszczyca, atopowe zapalenie skóry, opryszczka, egzema, trądzik i pryszcze, łojotok, brodawki, pęknięcia na piętach, odwarstwianie się i łamliwość paznokci, a także procesy zapalne w nosogardzieli, zatokach przynosowych, narządach płciowych mężczyzn i kobiet, mogą być wynikiem inwazji pasożytów lub bakterii. Istnieją dowody na to, że przyczyną chrapania jest również obecność w organizmie człowieka pasożytów.

Żyje jednak wielu ludzi z obciążeniami pasożytniczymi (np. pasożytami przewodu pokarmowego), którzy na nic się nie skarżą.

Energia elektryczna radzi sobie z zarazkami, wirusami i pasożytami o wiele szybciej niż antybiotyki – zabija je w ciągu kilku minut, a nie dni lub tygodni.


Obliczono już charakterystyki częstotliwości elektromagnetycznych wszystkich znanych gatunków mikroorganizmów i pasożytów człowieka oraz form ich rozwoju na różnych etapach. Istota tej metody polega na pokonaniu patogenów przy pomocy promieniowania fal z charakterystykami częstotliwościowymi tych drobnoustrojów. Metoda terapii częstotliwościowo-rezonansowej jest szczególnie cenna przy obecności wirusów wewnątrzkomórkowych, bakterii i robaków tkanki, ponieważ nie można praktycznie poradzić sobie z nimi innymi sposobami.

http://www.ensoel.pl/pl/artykuly/metody ... tywny.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 29 cze 2017, 09:34 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Biorezonans pasywny

Biorezonans pasywny wg Mora

Celem tej terapii jest neutralizacja drgań patologicznych u pacjenta i aktywacja sił odpornościowych organizmu. Nie stosujemy przy tym żadnych zewnętrznych źródeł energii, wszystkie drgania są fizjologiczne.

Każda żywa istota posiada matrycę informacyjną składającą się z oddzielnych fal elektromagnetycznych. Ten zakres drgań, charakterystyczny dla danego pacjenta (i tylko na dany okres czasu), może zawierać wszystkie charakterystyczne sygnały informacyjne organizmu.

Oprócz drgań fizjologicznych (harmonicznych sygnałów), które dają informacje na temat zdrowia, w zakresie są zawarte także patologiczne oscylacje dysharmoniczne (pochodzące z uszkodzonych narządów lub różnych czynników patologicznych), które należy zdecydowanie osłabić lub usunąć całkowicie.

Choroba oznacza brak równowagi w częstotliwościowym zakresie organizmu pod wpływem drgań patologicznych (dysharmonicznych). Pozwala to na wykorzystanie podczas leczenia złożonego zakresu własnych drgań elektromagnetycznych pacjenta. Mamy tu więc do czynienia z terapią biofizyczną w czystej postaci.

Podstawową zasadą działania BRT jest inwersja: drgania pochodzące z ręki pacjenta są przekazywane na wejście urządzenia, a następnie inwertowane o 180°, wzmacniane i przekazywane z wyjścia urządzenia do drugiej ręki pacjenta. Tłumione (eliminowane) są przy tym drgania patologiczne, a normalne, tj. fizjologiczne, tylko nieznacznie są osłabiane, co jest czynnikiem trenującym.
Drgania elektromagnetyczne charakterystyczne dla pacjentów pobierane są z elektrod oraz poddawane odpowiedniemu przetworzeniu w urządzeniu elektronicznym. Po nabraniu wyraźnego działania terapeutycznego ponownie zostają skierowane do pacjenta. Urządzenie nie gromadzi informacji od pacjentów, przyjętych na początku leczenia, wszystkie sygnały całej sesji leczenia okazują wpływ na organizm. Sygnały otrzymywane od pacjentów są przekształcane w urządzeniu na sygnały o działaniu terapeutycznym, a ich wpływ na organizm natychmiast pokazuje zmianę w spektrum drgań własnych. W rezultacie tego stopniowo jest przywracana dynamiczna równowaga w organizmie (homeostaza).

http://www.ensoel.pl/pl/artykuly/metody ... sywny.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 01 lip 2017, 08:28 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Terapia indukcyjna

Terapia indukcyjna jest to leczenie za pomocą częstotliwościowych zakresów ludzkiego mózgu. Metoda ta opiera się na postrzeganiu żywego organizmu, a w szczególności organizmu człowieka, jako otwartego (tzn. stale wymieniającego informację ze środowiskiem zewnętrznym), samoregulującego się systemu cybernetycznego.

W leczeniu indukcyjnym jest wykorzystywany fizjologiczny zakres częstotliwościowy znajdujący się w przedziale od 0,5 do 30 Hz. Zgodnie z głównym prawem reakcji następowania częstotliwości (fale mózgowe przy pewnych warunkach posiadają tendencję następowania po poszczególnych impulsach w ciągu minuty) wszystkie obszary fal mózgowych podchwytują drgania na tych częstotliwościach, dzięki czemu zachodzi korygujące oddziaływanie poszczególnych częstotliwości.

Terapia indukcyjna jest jedną z dziedzin medycyny energetycznej. W procesie terapii indukcyjnej w organizmie pacjenta zachodzi likwidacja patologicznych i wzmocnienie fizjologicznych fal elektromagnetycznych, które pozwalają odzyskać zdrowie dzięki wykorzystaniu rezerw ciała. Proces powrotu do zdrowia przebiega optymalnie dla danego pacjenta ze względu na tworzenie zamkniętego konturu regulacji biorezonansowej między urządzeniem a organizmem pacjenta.

W wyniku terapii indukcyjnej ośrodki „stagnacji” w mózgu są zmniejszane przez rytm mózgu, zwiększa się natomiast koncentracja uwagi, szybkość reakcji, tworzenie się nowych odruchów warunkowych połączeń centralnego układu nerwowego, normalizuje się stan psychiczny oraz psychologiczny.

http://www.ensoel.pl/pl/artykuly/metody ... cyjna.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 04 lip 2017, 07:30 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Biorezonans - terapia częstotliwościowo- rezonansowa
META - terapia


Biorezonoans jest skuteczną i bezpieczną formą leczenia i profilaktyki schorzeń. Wywiera skuteczny wpływ na patogenne mikro i makroorganizmy (pasożyty, pierwotniaki, grzyby, bakterie, wirusy) oraz ich toksyny, będące przyczynami wielu schorzeń.

Terapia częstotliwościowo-rezonansowa wykorzystuje fakt, iż wszystkie żywe istoty, w tym mikroorganizmy emitują fale elektromagnetyczne w określonym spektrum częstotliwości. Znając spektrum danego patogenu można go unieszkodliwić oddziałując wahaniami częstotliwości, która spowoduje zachwianie jego procesów metabolicznych i obniży aktywność życiową. W efekcie obniżona zostaje jego chorobotwórczość i toksyczność. Z tak osłabionym patogenem łatwo poradzi sobie układ immunologiczny człowieka.

Jak działa biorezonans na chorobotwórcze bakterie - obraz pod mikroskopem:



Terapia biorezonansowa nie jest szkodliwa dla organimizmu człowieka!

W ludzkim organiźmie można wyróżnić trzy typy sygnałów elektrycznych i elektromagnetycznych:
• aktywność układu mięśniowego,
• aktywność bioelektryczna układu nerwowego,
• aktywność metaboliczna narządów wewnętrznych związana z przemianą materii.


W przypadku mikroorganizmów patogennych możemy mówić tylko o aktywności metabolicznej. W procesie przemiany metabolicznej biorą udział naładowane cząsteczki (jony) oraz dipole wody. Ich ruch powoduje powstanie pola elektromagnetycznego. Naukowcy badający zjawisko biorezonansu dokładnie zbadali spektrum częstotliwości fal elektromagnetycznych generowanych przez chorobotwórcze patogeny.

Częstotliwości rezonansowe patogenów są dużo niższe (oscylujące w zakresie od kilku do kilku tysięcy Hz) od częstotliwości komórek człowieka (1 562 000 do 9 457 000 Hz), dzięki czemu terapia nie wpływa na nasze funkcje życiowe. Terapia biorezonansowa powoduje usunięcie patogennych mikroorganizmów znajdujących się nawet wewnątrz naszych komórek ciała bez szkody dla nas samych lub usuwanie pasożytów jelitowych bez szkody dla naszej flory bakteryjnej, gdyż jej spectrum częstotliwości nie jest używane w trakcie zabiegu.

W wyniku wyginięcia czynników chorobotwórczych, do krwi i limfy dostaje się duża ilość toksyn, która może w trakcie terapii wywołać takie objawy jak: bóle głowy, nudności, bóle mięśni i stawów, wysypki, osłabienie, senność, zaostrzenie objawów choroby podstawowej.

Biorezonans stanowi element medycyny naturalnej, paradoksalnie wykorzystujący nowoczesną technikę. Jest w pełni bezpieczną i zupełnie bezbolesną formą terapii. Podczas zabiegu nie jest emitowane żadne szkodliwe promieniowanie . Terapia nie jest ukierunkowana stricte na objawy choroby, lecz ingeruje w jej przyczyny, determinując naturalne procesy autoregulacji i samoleczenia organizmu. Często stanowi jedyną metodę w leczeniu danej choroby, jednak nie istnieją żadne przeciwwskazania co do korzystania równolegle również z innych terapii czy leków, które w żaden sposób nie kolidują z biorezonansem, a ponadto mogą go uzupełniać. Twórcami tej metody są dwaj wybitni niemieccy uczeni dr F. Morell i prof. H. Brugemann.

W terapiach wykorzystujemy także metodę METATERAPII aparatem Diacom, która pełni funkcję harmonizacyjną, poprawia stan energetyczny narządów i usprawnia procesy ich regeneracji.

Po wykonaniu badania VEGA TEST standardowo wprowadzamy terapię homeopatyczną oraz równolegle zabiegi biorezonansu, których ilość uzależniona jest od rodzaju i ilości stwierdzonych patogenów oraz stopnia rozwoju schorzeń i zanieczyszczenia organizmu. Zazwyczaj liczba zabiegów wynosi od 5 do 20. Pojedynczy zabieg trwa od 40 do 90 minut. Po zakończeniu treapii biorezonansowej i przyjmowaniu homeopatii wykonujemy badanie kontrolne w celu oszacowania skuteczności terapii.


Biorezonans jest skuteczny przy następujących schorzeniach:
• alergie
• bóle kości, stawów i mięśni
• choroby zwyrodnieniowe, reumatyzm
• choroby przewodu pokarmowego
• wrzody
• nadwaga, otyłość
• choroby hormonalne
• nerwice, bezsenność, depresje
• schorzenia nerwów
• choroby kobiece
• choroby skóry, nerek i oczu
• obniżona sprawność systemu immunologicznego
• uzależnienia i nałogi

http://www.med-bertarogus.pl/biorezonans


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biorezonans
PostNapisane: 05 lip 2017, 09:27 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Biorezonans

NA CZYM POLEGA BIOREZONANS ?

Biorezonans - to zjawisko pochłaniania przez układ odbiorczy jakim jest żywy organizm, energii o ściśle określonej częstotliwości, która jest częstotliwością rezonansową z daną substancją.
Podstawą zjawiska biorezonansu jest rezonans elektromagnetyczny, stosowany powszechnie w elektronice i telekomunikacji.
Organizm człowieka emituje określone częstotliwości.
Jeżeli przez ciało człowieka przepuści się prąd o częstotliwości, która rezonuje w jego ciele, energia tego prądu zostanie wchłonięta.

Obrazek

Prąd, który organizm wchłania jest znacznie mniejszy niż prąd, który nie rezonuje z danym organizmem.
Organizm człowieka generuje energię o wysokiej częstotliwości.
Pasmo częstotliwości drgań naszego ciała mieści się w przedziale od 1.562.000 Hz do 9.457.000 Hz
(Hz - Herców, czyli drgań w ciągu sekundy, 1000 Hz to 1 kHz)

Organizm człowieka jest samoregulującym się systemem energetycznym.
Każda komórka ma określoną częstotliwość energetyczną.

Wzajemne oddziaływanie fal elektromagnetycznych w organiźmie stanowi podstawę wszelkich procesów życiowych.
Fale elektromagnetyczne stymulują : przemianę materii, odnowę biologiczną mezenchymy, komórek, struktury tkanki, naczyń limfatycznych, krwionośnych, aktywność układu nerwowego, hormonalnego, mięśniowo - szkieletowego.
Biorezonas polega na wprowadzeniu do organizmu fal elektromagnrtycznych z którymi struktury organizmu wchodzą w rezonans.
Stosowanie rezonansu w profilaktyce zdrowotnej, polega na prawidłowym dostosowaniu częstotliwości fal elektromagnetycznych tak, aby wzmacniać prawidłową częstotliwość drgań organizmu, a osłabiać drgania patologiczne.
Martwe mikroorganizmy również emitują pasmo fal elektromagnetycznych, dlatego zjawisko biorezonansu nie jest wyłącznie domeną świata ożywionego.

Ponieważ wszystkie struktury biologiczne mają swoją indywidualną częstotliwość drgań/fal,
działanie biorezonansowe skierowane jest na neutralizację patologicznych drgań w zaburzonym polu elektromagnetycznym normalnej fizjologi człowieka.

CO TO JEST TERAPIA BIOREZONANSOWA ?

Jest to terapia polegająca na zastosowaniu generatora fal elektromagnetycznych o częstotliwościach drgań odpowiadających czestotliwościom patologicznych mikroorganizmów występujących w organiźmie człowieka, takich jak: pasożyty, grzyby, pleśnie, bakterie, wirusy, roztocza, toksyny...
Podstawa elektronicznej metody zwalczania chorób i patogenów za pomocą emitowania pasma fal elektromagnetycznych o określonej częstotliwości - polega na tym, że zakres częstotliwości patogenów nie pokrywa się z częstotliwościami emitowanymi przez organizm człowieka.
Co więcej, znacznie się od niego różni: pasmo częstotliwości drgań patogenów mieści się w przedziale 32 - 900 kHz
( wg. danych z opracowań naukowych doktor Huldy Clark )

Możemy więc za pomocą zmiennego napięcia elektrycznego o częstotliwościach pasma charakterystycznych dla danego patogenu - uszkadzać jego strukturę i tym samym eliminować jego aktywność - pasożytującą i wyniszczającą nasz organizm.
Obecne w organiźmie pasożyty, bakterie i wirusy są przyczyną wszelkiego rodzaju infekcji, ale również przez lata chronicznych dolegliwości, wrosły się w tkanki i żyją w stanie symbiozy z tkankowymi strukturami poszczególnych organów osłabiając ich funkcję fizjologiczne.
Stosując terapię biorezonanem, oddziaływujemy częstotliwosciami drgań, które zakłócają i tłumią metaboliczną aktywność patogenów.
Biorezonans to terapia polem elektromagnetycznym o amplitudzie drgań idealnie dopasowanych do potrzeb organizmu.
Przez organizm przepływa energia stała o sile 12,5 mikroampera, napięciu 5 woltów.
Takie napięcie nie zmienia napięcia prądu komórek organizmu człowieka.
Dla porównania: energia prądu zasilająca instalacje elektryczną naszych mieszkań wynosi 50 amper.
Badania mikrobiologiczne wykazują skuteczność usuwania pasożytów i mikrobów w ludzkim organiźmie za pomocą prądu o niskiej częstotliwości.
Częstotliwość ta jest zabójcza dla pasożytów, natomiast w pełni bezpieczna dla ludzkich komórek.

PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIE TERAPII BIOREZONANSOWEJ

W ostatnim czasie na skutek narastającego globalnego skażenia oraz spożywania wysoko przetworzonych, rafinowanych produktów pokarmowych ( pozbawionych żywej informacji ) drastycznie spada odporność organizmu człowieka jako samodzielnego biosystemu.
Z tych to powodów inwazja patogennych mikroorganizmów z niespotykaną wcześniej intensywnością zasiedla organizm człowieka.
Aby odzyskać odporność i zdrowie, należy wyeliminować z organizmu wszelkie zanieczyszczenia.
Działanie na organizm człowieka prądu o niskiej częstotliwości powoduje niszczenie wirusów, bakterii, pasożytów, grzybów, pleśni, roztoczy...
Po określeniu częstotliwości danego patogenu, wiemy jakie częstotliwości zastosować, aby patogeny przestały emitować własne sygnały.
Brak emisji widma elektromagnetycznego na częstotliwościach patogenów jest wynikiem skuteczności zastosowania terapii.
Podczas terapii biorezonansowej bezwzględnie należy stosować program detoksykacji i dehelmintyzacji

DLACZEGO ?

Wirusy infekują większe pasożyty np. obleńce, tasiemce i dopóki nie zlikwiduje się pasożyta, który w tym przypadku jest nosicielem wirusa, wirusem tym pasożyt infekuje ponownie organizm nosiciela pasożyta.
Biorezonans nie działa na mikroorganizmy osłonięte, które występują w żołądku i jelitach, błona śluzowa jelit stanowi barierę dla drgań elektromagnetycznych, prąd biegnie po ściankach jelit nie wnikając do środka.
Również zanieczyszczenia tkanek - śluzem, cholesterolem, bilirubiną, cystami - stanowią osłonę dla pasożytów, które w tych formach osłon chronią się przed działaniem fal elektromagnetycznych.
Uszkodzone pasożyty umierają powolną śmiercią bez szansy uzdrowienia, natomiast uśmiercone pasożyty ze swoich ciał uwalniają wcześniej nimi zainfekowane wirusy i bakterie.
Uwolnione z ciał pasożytów wirusy i infekcje zaczynają ponownie się namnażać, a patologiczne białko z ciał zabitych pasożytów stanowi patologiczny budulec dla nowej komórki.
I tak koło autotoksykacji się zamyka.

Jest to bardzo niebezpieczny moment w którym następuje wewnętrzne samozatrucie organizmu.
Aby temu zapobiec i nie dopuścić do jakiejkolwiek formy autotoksykacji - w czasie terapii oczyszczania, należy jednocześnie stosować wszystkie trzy metody oczyszczania: detoksykacje, dehelmintyzacje i biorezonans.
Biorezonans sam w sobie nie prowadzi do całkowitego oczyszczenia i uzdrowienia, gdyż w zanieczyszczonym organiźmie nagromadziło się wiele form osłonowych, blokujących jego działanie. Natomiast kompleksowe zabiegi z jednoczesnym działaniem biorezonansu, środków odtruwających i przeciwpasożytniczych oraz natychmiastowe wydalanie z organizmu uszkodzonych patogenów jak i ich toksyn, daje możliwość skutecznego oczyszczenia i uzdrowienia. Jednocześnie każdy z nas ma swoje utrwalone nawyki życiowe, które jeżeli nie zostaną skorygowane spowodują ponowne, często wzmożone infekcje.

Kompletny program oczyszczania organizmu daje szanse na trwały proces powrotu do zdrowia, dlatego, że uczy nas metody postępowania.

http://www.znatura.pl/biorezonans


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /