Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Suplementy...mikroelementy, witaminy
PostNapisane: 03 lip 2011, 21:12 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3231
Wielkie kłamstwo - Wpływ propagandy fluorku na nasze życie

część 1

W niemieckim magazynie Stern ukazał się w 1978 r. ilustrowany zdjęciami reportaż z tureckiej wioski Kizilcaoern.
“Dzieci, młode dziewczęta, a nawet jedyny w tej wiosce koń, wszyscy mają brązowe zęby – pisał Stern. – Trzydziestoletni mężczyźni z przygarbionymi plecami snują się z trudem po ulicy, pomagając sobie laskami. Kobiety w czwartym miesiącu ciąży rodzą martwe dzieci. Czterdziestolatki wyglądają jak starcy...
Zarówno mężczyźni jak i kobiety cierpią tutaj na przedwczesne starzenie się. W okresie między trzydziestym i czterdziestym rokiem życia na ich twarzach pojawiają się zmarszczki, mięśnie stają się znacznie słabsze i zaczynają się trudności z chodzeniem”.

Tutejszy dentysta jako pierwszy zaczął podejrzewać zatrucie. Powiadomił o tym Klinikę Uniwersytecką w Eskisehir, a wszczęte przez nią badania wykazały,
że wszyscy mieszkańcy wioski cierpią na choroby kości: zgrubienie kostek, sztywność stawów, nadmierną produkcję tkanki kostnej.
Stern kontynuuje:
“Dr Yusuf C. Ozkan oraz jego współpracownicy z Katedry Medycyny Uniwersytetu Eskisehir podejrzewają, że wszystkie te cierpienia powoduje wysoka zawartość fluorku w tutejszej wodzie...

W sąsiednich wioskach, gdzie woda pitna pochodzi z innego źródła, ogólny stan zdrowia jest normalny. Lekarze twierdzą, że zawartość fluorku w wodzie wynosi 5.4 ppm”. (ppm = parts per million oznacza, że na milion jednostek wody przypada jednostka fluorku, co równa się 1 miligram/litr)

Identyczne zjawiska zaobserwował w pewnej wiosce na Sycylii dr Frada z Uniwersytetu w Palermo. Przyczyny tego dopatrywał się on w zawartości fluorku, rzędu 5 ppm (5 mg/litr), w miejscowej wodzie.

W niektórych regionach Indii i Chin, gdzie również obserwuje się naturalną wysoką zawartość fluorku w wodzie, mieszkańcy cierpią na fluorozę, choroby reumatyczne; przedwcześnie występuje u nich uwiąd starczy i umierają przed osiągnięciem 50 roku życia. Gdy ktoś upadnie, jego kości pękają, jakby były ze szkła.

W każdej encyklopedii znajdziemy informację, że fluor i jego związki (fluorki) są wyjątkowo toksyczne i można się nimi zajmować tylko z największą ostrożnością.
Wyraz “trucizna” znajdziemy też na opakowaniu past do zębów (na pudełku, nie na tubce), gdyż na podstawie przepisu z 1997 r. obowiązkowe są etykietki z ostrzeżeniem:
„Jeśli przypadkowo połknie się więcej pasty niż porcja używana do mycia zębów, należy natychmiast zwrócić się o pomoc medyczną lub skontaktować się z ośrodkiem toksykologii”.

Rozpoczynając nasze rozważania musimy zdawać sobie sprawę, że bezdyskusyjnym faktem chemicznym i biologicznym jest to, iż fluor to niebezpieczna trucizna.

Propaganda: „Fluorek jest bezpieczny i skuteczny”

Oczywiście w Ameryce wiemy o fluorku coś innego. Wszyscy są tu święcie przekonani, że fluorek odgrywa ważną rolę w zapobieganiu próchnicy zębów, zwłaszcza u dzieci, oraz że jest on bezpieczny i skuteczny. Gdyby tak nie było, z pewnością nie byłby systematycznie dodawany do wody pitnej i pasty do zębów.

Taka jest znana strona fluorku, o której ciągle się mówi. Jednak jego druga strona, pomijana całkowitym milczeniem, to fakt, że fluorek jest jedną z najsilniejszych trucizn na świecie i stwierdzono, że może on powodować choroby układu kostnego, raka, zgony niemowląt, uszkodzenie mózgu, przedwczesne starzenie i wiele innych problemów.

W naszym artykule staramy się przedstawić, jak w minionych sześćdziesięciu latach będący trucizną fluorek zmienił się stopniowo w substancję chroniącą zęby; później poznamy tych, którzy ciągną korzyści z propagowania fluorku i dowiemy się, jaki wpływ wywiera na nas systematyczna konsumpcja tego „bezpiecznego i skutecznego”, trującego środka i dlaczego to wszystko się dzieje. (Informacje te są bardziej zdumiewające niż ktokolwiek by oczekiwał.)

Dlaczego jest ważne, żeby to wiedzieć? Ponieważ w Ameryce, w przeciętnym supermarkecie lub „drugstore” można dostać wyłącznie fluorkowaną pastę do zębów i codziennie 160 milionów Amerykanów pije fluorkowaną wodę z kranu. Fluorek znajdziemy w napojach orzeźwiających, piwie i artykułach spożywczych. Poza tym fluorek, będąc jedną z najbardziej rozpowszechnionych substancji zanieczyszczających środowisko, występuje w naturalnych zbiornikach wodnych, glebie i powietrzu.

Tak więc prawdopodobieństwo tego, że człowiek nie konsumuje fluorku, równa się zeru. Zarazem ciągle przybywa naukowych dowodów na zagrożenia płynące z tej konsumpcji. Oznacza to, że możemy stać się ofiarą szkodliwego oddziaływania fluorku, nie mając o tym najmniejszego pojęcia.


Kiedy fluorek uchodził jeszcze za truciznę

Fluoroza jest powszechnie znanym zjawiskiem występującym wtedy, gdy w organizmie gromadzi się zbyt dużo fluorku. W łagodnych przypadkach powoduje to pojawianie się plam na zębach, w poważniejszych – szkliwo ciemnieje i odłamuje się. W USA wiadomo od 1916 r., że fluorek wywołuje to zjawisko. W związku z tym, w okresie od 1931 do 1939 roku, Amerykańska Służba Zdrowia Publicznego (U.S. Public Health Service) i Amerykański Związek Dentystów (American Dental Association) domagały się usunięcia fluorku z wody w takich miejscowościach, gdzie występuje on jako naturalne lub przemysłowe zanieczyszczenie środowiska.

Przy łagodniejszej postaci fluorozy na zębach pojawiają się białe plamy.
W poważniejszych przypadkach, jak na powyższym zdjęciu, szkliwo zębów odpada i zęby się psują.

Fluoroza jest procesem nieodwracalnym, dlatego jedynym sposobem uratowania chorego zęba jest założenie koronki. Fluoroza to nie problem „kosmetyczny” lecz choroba, gdyż dotknięte nią zęby wskazują też na stan kości danej osoby.
W łagodniejszej postaci fluoroza może wystąpić nawet u 80% dzieci w regionach, gdzie fluorkuje się wodę, ale takie nasilenie choroby może mieć miejsce i w innych okolicach, gdzie zbyt wiele fluoru dostaje się do organizmu nie z wody, lecz z innych źródeł (pasty do zębów, żywność, zanieczyszczenia środowiska).

Przy końcu lat 30-ych Dean twierdził, że 1 ppm (1 mg/litr) to zawartość fluorku w wodzie, która wywołuje minimalną fluorozę, podczas gdy zmniejsza stopień występowania próchnicy zębów.
W 1939 r. Gerald Cox, biochemik z Mellon Institute, wystąpił z tezą, że jeśli fluorek w określonej ilości jest szkodliwy, to prawdopodobnie w mniejszej ilości jest on pożyteczny. W rok później dr Cox został członkiem Komisji d/s Żywności i Odżywiania przy Krajowej Radzie Badań Naukowych i zaczął aktywnie nawoływać do fluorkowania wody.

Innym gorliwym propagatorem fluorku był prawnik i wysokiej rangi polityk Oscar Ewing, który jako szef, od 1947 roku, Służby Zdrowia Publicznego korzystał z każdej okazji, by przysłużyć się sprawie fluoryzacji. Pod jego kierownictwem w ciągu trzech lat zaczęto wprowadzać fluorek do wody w niemal stu miastach.

Dzisiaj dodaje się fluorek, w ilości 1 – 4 ppm, do wody pitnej dwóch trzecich ludności USA, a więc do większości wodociągów miejskich. Ten wielki eksperyment rozpoczął się 1 stycznia 1945 r. w Grand Rapids w stanie Michigan, mimo że nieco wcześniej wypowiedziały się o tym negatywnie zarówno Pismo Amerykańskiego Towarzystwa Lekarskiego, jak i Pismo Amerykańskiego Związku Dentystów.

18 września 1943 r. w artykule “Chroniczne zatrucie fluorem”, opublikowanym w Piśmie Amerykańskiego Towarzystwa Lekarskiego stwierdza się:
„Fluorki są powszechnymi toksynami protoplazmowymi zmieniającymi przepuszczalność błony komórkowej poprzez powstrzymywanie pewnych enzymów. Źródłem fluorkowego zatrucia może być woda pitna zawierająca 1 ppm lub więcej fluorku, związki fluoru w płynach owadobójczych...”
Zauważmy, że na rok przed wprowadzeniem fluorkowania wody zawartość 1 ppm uchodziła jeszcze za toksyczną.

W numerze z października 1944 r Pisma Amerykańskiego Związku Dentystów stwierdza się:

„Fluorek sodu jest wysoce trującą substancją i jeśli jego stosowanie w bezpiecznej koncentracji i pod ścisłym nadzorem kompetentnego personelu może być pozytywne terapeutycznie, w innych warunkach może być on zdecydowanie szkodliwy...

Dobrze wiemy, że używanie wody pitnej zawierającej zaledwie 1.2 – 1.3 fluorku może powodować takie zaburzenia rozwojowe kości, jak ich stwardnienie, spondyloza i marmurowatość, jak również wole i nie możemy ryzykować wywoływania tak poważnych systemowych schorzeń poprzez budzące dziś wątpliwości postępowanie mające zapobiegać zniekształcaniu zębów u dzieci...”.

W 1945 r., już po rozpoczęciu eksperymentu w Grand Rapids, jeden z głównych inspektorów FDA (Agencja ds. Żywności i Leków) odkrył, że w pewnym browarze w Massachusetts dodaje się fluorku do piwa. Właściciela browaru natychmiast aresztowano i postawiono przed sądem pod zarzutem zatruwania piwa. ”

W 1946 r. wprowadzono fluorek w sześciu innych wielkich miastach amerykańskich.
W 1947 r., po mianowaniu Oscara Ewinga szefem Federalnej Agencji Bezpieczeństwa – której podlegała Amerykańska Służba Zdrowia Publicznego – program fluorkowania ruszył naprzód pełną parą i w ciągu następnych trzech lat zaczęto pompować fluorek do wody w 87 kolejnych miastach.

W 1950 r. U.S. Dispensatory (książka – komentarz do farmakopei), 24. wydanie, na str. 1456 tak określa fluorki:

“Silne trucizny dla wszystkich żywych tkanek, jako że powodują strącanie wapnia.
Wywołują spadek ciśnienia krwi, zaburzenia oddychania oraz ogólny paraliż.
Długotrwała konsumpcja dawek mniejszych niż śmiertelne permanentnie hamuje wzrost...

używanie środków do czyszczenia zębów oraz leków wewnętrznych zawierających fluorek nie jest uzasadnione.”

W następnych wydaniach U.S. Dispensatory redaktorzy usunęli cały powyższy fragment. Dlaczego?
W 1950 r. Amerykańska Służba Zdrowia Publicznego, pod kierownictwem Oscara Ewinga, oficjalnie i otwarcie poparła fluorkowanie wody pitnej w USA.
W tym samym roku Fundacja Badań Naukowych Cukru, zrzeszająca 130 przedsiębiorstw, przyznała, że cukier jest jedną z głównych przyczyn próchnicy zębów.
Fundacja udzieliła dotacji pieniężnych Katedrze Żywienia Uniwersytetu Harvarda na „rozwiązanie problemu próchnicy zębów bez ograniczania spożycia cukru”.
Pod wpływem tych dotacji uniwersytet zalecił fluorkowanie wody. Dwie placówki najbardziej popierające fluorek, Uczelnia Dentystyczna Harvarda i Uniwersytet Rochester, otrzymały od przemysłu cukrowniczego wysokie dotacje na badania fluorku.

W 1952 r. Pismo Amerykańskiego Związku Dentystów poleciło wszystkim dentystom, by nie dzielili się z pacjentami swymi osobistymi opiniami na temat fluorku.
W 1952 r. rozpoczęto dodawanie fluorku do miejskiej wody w San Francisco, Pittsburgu i szeregu innych, dużych i małych miast.

29 listopada 1960 r. asfalt na ulicy o szerokości 15 metrów zapadł się na długości 60 metrów po tym, jak pękła prawie nowa, główna rura wodociągowa.
Laboratoryjne badania wykazały, że rurę zniszczyły związki fluoru.
Stwierdzono na niej fluorek o koncentracji 22,000 ppm. Gazeta Pittsburg Press z 15 października 1967 r. doniosła, że 98% zamieszkałych w Pittsburgu dzieci w wieku 13 – 15 lat ma krzywe zęby.

W 1954 r. Christian Science Monitor zwrócił się do 81 laureatów Nagrody Nobla, uczonych reprezentujących chemię, medycynę i biologię, by przedstawili swe opinie na temat fluorkowania wody pitnej. 79% owych ekspertów nie poparło tej sprawy, mimo twierdzeń propagatorów fluoryzacji, że popierają ją wszyscy znani uczeni.
W 1955 r. rozpoczęto sprzedaż past do zębów z fluorkiem, zaopatrzonych w ostrzeżenie, że „fluorkowanej pasty do zębów nie należy używać w miejscowościach, gdzie fluorku dodaje się do wody”. Po dwóch latach ostrzeżenie to zostało usunięte.

Fluorek staje się pożyteczną odżywką

W 1956 r. Pismo Amerykańskiego Związku Dentystów opublikowało, „przeznaczone do powszechnego użytku”, rezultaty eksperymentu w Newburghu, zgodnie z którymi fluorek w niskiej koncentracji miał być bezpieczny dla amerykańskich obywateli.

Również w 1958 r. znany genetyk H.J. Muller wykazał, że fluorki powodują zasadnicze szkody, gdy dostawszy się do komórki naruszają jej układ genetyczny.(1)

W 1961 r. Sąd Najwyższy w Szwecji uznał fluorkowanie za sprzeczne z prawem.

W 1964 r. fluorkowanie zostało zakazane w Danii.

Periodyk Brytyjskich Dentystów podał wyniki czteroletnich badań obejmujących 1,000 dzieci:
Nie stwierdzono żadnych istotnych różnic, jeśli chodzi o nasilenie próchnicy zębów, między dziećmi używającymi fluorkowanej pasty do zębów oraz tymi, które myły zęby pastą bez fluorku.

Badania przeprowadzili profesorowie uniwersytetu całkowicie niezależni od przemysłu artykułów dentystycznych i fluorkowych, zaś uzyskane dane opracowali statystycy niezależni od profesorów, w przeciwieństwie do badań wykonanych w USA, w które zawsze, pośrednio lub bezpośrednio, zaangażowane były owe gałęzie przemysłu.

W 1971 r. Niemcy zabroniły fluoryzacji.

18 listopada tegoż roku szwedzki parlament unieważnił, uznaną wcześniej za nielegalną, ustawę o fluoryzacji stwierdzając:
”Po prostu nie istnieje prawdziwy dowód na poparcie szeroko rozpowszechnianych twierdzeń propagatorów fluorkowania”.

W 1973 r. Holandia zabroniła fluoryzacji wody.

W 1977 r. Podkomisja Kongresowa ds. Stosunków Międzyrządowych zorganizowała dwa pełne przesłuchania kongresowe poświęcone sprawie fluorku.

W trakcie przesłuchań wykazano, że „naukowe usiłowania” propagatorów fluoryzacji oparte są na oszustwie oraz że przeprowadzone badania naukowe nie pozostawiają żadnych wątpliwości, iż fluorkowanie prowadzi co roku w USA do ponad 10,000 zgonów z powodu raka.

W 1978 r. naukowcy z Pomorskiej Akademii Medycznej w Polsce stwierdzili, że fluorki powodują genetyczne szkody w komórkach ludzkiej krwi.

W tym samym roku w Pensylwanii został wygrany proces sądowy, w ramach którego dowiedziono szkodliwości fluoryzacji i w rezultacie została ona zakazana.
Wzbudziło to zaniepokojenie propagatorów fluorkowania, w imieniu których Amerykański Związek Dentystów wydał w następnym roku tzw. biały dokument, w którym przeciwników fluoryzacji nazwano “nie doinformowanymi quasi-ekspertami, którzy nie mają żadnych kwalifikacji, by mogli się odważyć mówić o takich naukowych tematach jak fluoryzacja i których motywy są absolutnie egoistyczne”.

Poza tym Związek jeszcze raz opowiedział się za “wpływającymi na całe życie zaletami fluoryzacji”.

20 stycznia 1979 r. w New York Times ukazał się następujący artykuł (fragment):
„Ława przysięgłych Sądu Najwyższego Stanu Nowy Jork przyznała rodzicom trzyletniego chłopca z Brooklynu odszkodowanie w wysokości 750,000 dolarów. Chłopczyk w czasie swej pierwszej w życiu wizyty u dentysty, w miejskiej przychodni dentystycznej, otrzymał śmiertelną dawkę fluorku, następnie niemal przez pięć godzin nikt się nim nie zajął w poczekalni przychodni dziecięcej oraz w Szpitalu Brookdale, mimo że jego matka błagała o pomoc. Chłopczyk popadł w śpiączkę i zmarł.”

W artykule podano, że dentysta nie stwierdził u chłopca próchnicy zębów, przekazał go więc asystentce. Ta posmarowała zęby dziecka fluorkowym żelem, ale „zapomniała” mu powiedzieć, by wypluł wszystko po wypłukaniu ust. Dziecko jednak wszystko połknęło i po pięciu godzinach, wijąc się z bólu, zmarło.
(Dzieci do szóstego roku życia nie potrafią w zasadzie odpowiednio kontrolować refleksów przełykania.)

W tym samym roku Terry Leder stwierdziła na piśmie, że w 1969 r. pracowała jako asystentka pewnego dentysty, który polecił wykonać zabieg z fluorkiem u małego dziecka, które natychmiast dostało konwulsji i zmarło.
Zdaniem Terry Leder fluorkowy żel – mający przyjemny smak, żeby dzieci nie protestowały - zawiera 10,000 ppm fluorku i jest pozostawiany na zębach przez około pięć minut. Przed końcem tegoż roku w Melbourne, w Australii zmarło inne dziecko po połknięciu sześciu tabletek z fluorkiem.

W 1981 r. w japońskiej Akademii Dentystycznej Kanagawa, dr K. Ishida przeprowadził badania, które wykazały, że już w ilości 1 ppm (tyle co najmniej dodaje się do wody w Ameryce) fluorek zakłóca w organizmie wytwarzanie kolagenu.
(Kolagen, jedno z najważniejszych i najobficiej występujących w organizmie białek, stanowi jeden z głównych składników skóry, ścięgien, mięśni, chrząstki, kości i zębów.)

Powoduje on rozkład kolagenu, osteoporozę, raka kości, łamliwość kości i zębów, a także niszczy tkanki łączne, które utrzymują nasze organy w odpowiedniej pozycji.

W 1986 r. Ośrodek Toksykologii Rocky Mountain poinformował o 87 przypadkach zatrucia fluorkiem. Zmarło trzynastomiesięczne niemowlę.

Fluorek sodu (znajdujący się także w pastach do zębów) jest najczęstszą przyczyną ostrych zatruć u dzieci powodowanych jedną substancją.
30 marca 1989 r. Kalifornijski Urząd Służby Zdrowia doniósł, że w butelkowanej wodzie o nazwie Niagara znaleziono 450 ppm fluorku. Kierownik urzędu, Kenneth Kizer ostrzegł ludność, że picie tej wody grozi śmiercią.
21 lipca 1990 r. Chuck Filippini zabrał swą ośmioletnią córeczkę do dentysty, gdzie wykonano u niej zabieg z użyciem fluorku. Po dwóch godzinach dziecko się rozchorowało, a po trzech dniach zmarło.

W tym samym roku Amerykański Związek Dentystów opublikował komunikat prasowy, zgodnie z którym „fluoryzacja wody pitnej jest najbezpieczniejszą, najskuteczniejszą i najbardziej oszczędną metodą służby zdrowia zwalczającą próchnicę zębów”.

Więcej przypadków raka, - niższy poziom inteligencji

W 1991 r. Krajowy Instytut Onkologii podjął badania mieszkańców USA odnośnie zachorowań na raka mogących mieć powiązanie z fluorkiem.
Stwierdzono “wzrost zachorowań na raka kości i stawów we wszystkich grupach wiekowych, głównie w związku z tendencją wzrostową w grupie wiekowej poniżej 20 lat, w powiatach fluorkowanych, w przeciwieństwie do powiatów nie fluorkowanych…”.

Instytut Onkologii opracował szczegółowe rozprawy dotyczące wielu powiatów stanów Washington i Iowa. Stwierdzono, że
“ograniczając się do wskaźników procentowych dla grupy wiekowej poniżej 20 lat, w grupie tej, u przedstawicieli obu płci, zachorowalność na raka kości i stawów
w okresie od 1973 – 80 do 1981 – 87 wzrosła o 47% we fluorkowanych regionach Washington i Iowa i spadła o 34% w regionach nie fluorkowanych.

W grupie mężczyzn w wieku poniżej 20 lat zachorowalność na raka kości wzrosła o 70% w regionach fluorkowanych i spadła o 4% w nie fluorkowanych”.

Jak wynika z danych stanowych, w 1992 r. 144 miliony Amerykanów spożywały fluorek w wodzie. (Dziś już 160 milionów.)
W tym samym roku Michael Perrone z ramienia władz ustawodawczych New Jersey zwrócił się do FDA o dane dotyczące bezpieczeństwa i efektywności sprzedawanych w sklepach tabletek i kropli z fluorkiem.

Po sześciu miesiącach FDA wreszcie przyznała, że nie posiada danych wskazujących na to, iż fluorkowe tabletki i krople są bezpieczne i skuteczne.

W 1995 r. chińscy uczeni przeprowadzili badania poziomu inteligencji 907 dzieci w wieku 8 - 13 lat w powiązaniu z występującą wśród nich fluorozą zębów. Naukowcy stwierdzili, że

iloraz inteligencji dzieci żyjących w regionach ze średnim lub poważnym rozpowszechnieniem fluorozy był niższy niż dzieci zamieszkujących regiony, gdzie fluorozy nie stwierdzono lub jest ona rzadka. Wygląda na to, że fluorek wpływa negatywnie na rozwój inteligencji.

2 stycznia 1997 r. związek zawodowy reprezentujący 1500 naukowców, inżynierów, prawników i innych specjalistów z Agencji Ochrony Środowiska (EPA) wystąpił z następującym oświadczeniem: „Dowody zbadane przez naszych członków w ciągu ostatnich 11 lat, w tym epidemiologiczne badania zwierząt i ludzi, wskazują na przyczynowe powiązanie między fluorkiem/fluorkowaniem, a rakiem, szkodami genetycznymi i neurologicznymi oraz chorobami kości.

W tym samym roku FDA wydała rozporządzenie dotyczące etykietek na pastach do zębów, zgodnie z którym należy na nich umieszczać następujące ostrzeżenie: „Jeśli przypadkowo połknie się więcej pasty niż porcja używana do mycia zębów, należy natychmiast zwrócić się o pomoc medyczną lub skontaktować się z ośrodkiem toksykologii”.

W 1999 r. jeden z najwybitniejszych propagatorów fluorku, kierownik Wydziału Prewencji Dentystycznej Uniwersytetu w Toronto, prezes Kanadyjskiego Towarzystwa Badań Dentystycznych, dr Hardy Limeback w ramach dramatycznego zwrotu przeprosił swój wydział i studentów za dotychczasowe popieranie fluorkowania.
W wywiadzie udzielonym 5 grudnia 1999 r. pismu The Tribune w Arizonie stwierdził:

“Występując jako szef wydziału prewencji dentystycznej powiedziałem, że nieświadomie wprowadziłem w błąd moich kolegów i studentów. W ciągu minionych 15 lat odmawiałem przestudiowania toksykologicznych informacji dostępnych dla każdego.
Zatruwanie naszych dzieci było jak najdalsze od moich intencji”.
Zdaniem dr Limebacka “dzieci poniżej trzech lat nigdy nie powinny używać pasty do zębów z fluorkiem.
Natomiast do odżywek dla niemowląt nigdy, w żadnych warunkach, nie wolno dodawać (fluorkowanej) wody z kranu w Toronto! Nigdy!”


W decyzji dr Limebacka odegrał rolę eksperyment z udziałem dwóch największych miast w Kanadzie. ”Tutaj, w Toronto – powiedział on – od 36 lat dodajemy fluorku do wody. Mimo to w Vancouver, gdzie nigdy nie było fluoryzacji, próchnica zębów jest mniej rozpowszechniona niż w Toronto!”

29 czerwca 2000 r. Amerykański Związek Dentystów (ADA) wydał oświadczenie odnośnie efektywności i bezpieczeństwa fluoryzacji wody:
„Od przeszło 40 lat Amerykański Związek Dentystów popiera fluoryzację publicznych zasobów wody jako bezpieczną i skuteczną w zapobieganiu próchnicy zębów...
Niestety, mimo przytłaczających dowodów bezpieczeństwa i efektywności fluoryzacji, ponad 100 milionów Amerykanów ciągle jeszcze nie może korzystać z fluorkowanej wody.

ADA, wspólnie ze stanowymi i lokalnymi organizacjami dentystów, kontynuuje współpracę z federalnymi, stanowymi i lokalnymi agencjami w celu zwiększenia liczby miejscowości ciągnących korzyści z fluorkowania publicznych zasobów wody”.

*
Widzimy więc, jak w rzeczywistości skomplikowana i pełna sprzeczności może być pozornie prosta i niemal dla wszystkich ewidentna sprawa, taka jak używanie fluorku. Jednak to co dotychczas opisaliśmy jest tylko wstępem i w porównaniu z ciągiem dalszym okaże się czymś zupełnie błahym. Wiemy już, że używanie fluorku nie jest bezpieczne, ale czy jest efektywne?
A jeśli się okaże, że nie jest on efektywny – i nie jest bezpieczny -, to w takim razie czego szuka w naszej wodzie, w naszych pastach do zębów i w naszych organizmach?

Odpowiedź na to pytanie jest tak zdumiewająca, że nigdy bym w to nie uwierzył, gdybym nie zobaczył dowodów na własne oczy.

http://WWW.NATURALHEALINGTODAY.COM

[ NATURAL HEALING TODAY ]
Tutaj -> Szczoteczki do zębów nie wymagające pasty!
http://www.soladey.pl

http://www.bioter.pl/prasa/fluor.htm

Komentarz Jacenna

Edgar Cayce żył do stycznia 1945 roku. Oczywiście był Amerykaninem.
Czytając kiedyś jego wypowiedzi, kiedy został w readingu zapytany o fluorkowanie wody w danym mieście, odpowiedział, że owszem, w tym mieście woda wymaga fluorkowania w odpowiednich dawkach.
Natomiast od razu zastrzegł, że nie jest to regułą, ponieważ
zasadność dodawania fluoru do wodociągów powinna być uzależniona nie od samej zawartości fluoru w tej wodzie,
ale od występujących tam innych pierwiastków, z którymi fluor chętnie wchodzi w reakcje
powodując potem niebezpieczne dla zdrowia związki.
Szczególnie chodziło o związki z żelazem i innych metali.
I tym należy się kierować badając każde źródło wody indywidualnie dla danego miasta.
W przeciwnym wypadku stosowanie bezwzględne fluoru będzie dawać odmienne niż oczekiwane rezultaty. Tym bardziej, że jest to pierwiastek bardzo niebezpieczny w tych związkach dla życia i zdrowia.

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Suplementy...mikroelementy, witaminy
PostNapisane: 28 lip 2011, 02:01 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3231
Magnez (Mg)

Zaburzenia gospodarki magnezowej.

Magnez aktywuje około 300 enzymów. Bierze udział w procesach syntezy i rozpadu związków wysokoenergetycznych (np. ATP). Jest niezbędny w syntezie białka, kwasów nukleinowych i do utrzymania struktury chromosomów. Warunkuje prawidłową mineralizację kości. Pełni ważne funkcje w procesach aktywacji aminokwasów, beta-oksydacji oraz w przemianach cukrów. Stabilizuje strukturę błon komórkowych. Również pompy jonowe są aktywowane przez Mg2+. Na przyrost 1 kg mięśni potrzeba ok. 200 mg magnezu.

W organizmie można wystąpić hipomagnezemia lub hipermagnezemia.

Hipomagnezemia to spadek stężenia magnezu w surowicy krwi poniżej 0,6 mmol/l. Ujemny bilans magnezu wynika z przewagi strat Mg nad jego poborem. Niedobór magnezu w organizmie nie zawsze objawia się hipomagnezemią. Powodami niedoboru magnezu z hipomagnezemią są:
- niewłaściwa dieta,
- głodowanie,
- niedostateczne wchłanianie magnezu z przewodu pokarmowego na tle stanu zapalnego jelit, przewlekłego nieżytu jelit, utraty magnezu z żółcią lub z sokiem jelitowym,
- nadmierna utrata magnezu z moczem – magnezuria (np. z powodu chorób nerek: tubulopatia, zespół Barttera, kwasica nerkowa; w wyniku zażywania leków moczopędnych i osmotycznie wymuszonej diurezy; hiperaldosteronizm, nadczynność przytarczyc, hipokaliemia, hiperkalcemia),
- alkoholizm,
- permanentne przedawkowywanie insuliny (hipomagnezemia wskutek przemieszczania się magnezu z przestrzeni pozakomórkowej do przestrzeni śródkomórkowej),
- laktacja, mlekotok (utrata magnezu z mlekiem),
- długotrwała hiperglikemia (przewlekły wzrost stężenia glukozy w krwi) różnego pochodzenia,
- nadmierne poty w przebiegu niektórych chorób, np. gruźlicy (utrata magnezu z potem),
- przewlekłe zażywanie środków przeczyszczających,
- wymioty,
- zespół zaburzonego wchłaniania, jelita nadwrażliwego; zapalenie uchyłków jelita grubego,
- zespół jelita krótkiego,
- nowotwory,
- stan zapalny trzustki i wątroby,
- stany stresowe i długotrwałe depresje.

Przy niedoborze magnezu występuje często hipokaliemia (spadek potasu), który nie ustępuje przy podawaniu potasu; hipokalcemia (spadek wapnia) oporna na podawanie wapnia.

Objawami długotrwałego niedoboru magnezu są: postępująca miażdżyca, osłabienie mięśni, bolesne przykurcze, drgawki, drżenie kończyn, drżenie powiek, zadyszka, częste utraty tchu, apatia, depresja, niekiedy omamy, zaburzenia sercowo-naczyniowe (skurcze dodatkowe, trzepotanie i migotanie komór, nadciśnienie tętnicze, niewydolność naczyń wieńcowych); skurcze zwieracza przełyku, niedrożność porażenna jelit, dodatni objaw Chvostek’a i Trousseau (skurcze mięśni mimicznych twarzy; przykurcze, zaciśnięcie dłoni), drżenie języka, parestezje (uczucie drętwienia i mrowienia, odczuwanie gorąca lub zimna w różnych okolicach ciała), spadek odporności na infekcje.

Zażywanie magnezu w postaci suplementów nie gwarantuje dostatecznej podaży magnezu.

Wartość suplementu zależy od tego, jaką formę chemiczną magnezu w nim zastosowano.

Nie wszystkie związki chemiczne magnezu są przyswajalne dla naszego organizmu. Tlenki, węglan, czy fosforan magnezu są wątpliwym źródłem magnezu przyswajalnego (chyba, że te zażywamy równocześnie z kwasami lub cierpimy na nadkwasotę). Magnezu nie przyjmować jednocześnie z antybiotykami (np. tetracykliną). Jeżeli równocześnie zażywamy preparaty wapnia – spożyć magnez w innym czasie dnia. Środki zobojętniające sok żołądkowy, preparaty celulozy, błonnika, węgiel leczniczy, alkohole mocne (np. wódki, koniak) – upośledzają przyswajanie magnezu.

Wyciągi wodne z ziół zasobnych w kwasy organiczne (np. z owoców róży, owoców berberysu, owoców rokitnika, ziela/kłącza pokrzywy) zwiększają przyswajalność magnezu. Także zażywanie kwasów organicznych (cytrynowego, jabłkowego, askorbinowego, fumarowego, bursztynowego, pirogronowego) i nieorganicznych (roztwór kwasu solnego podawany przy niedokwasocie treści żołądka) zwiększają przyswajalność magnezu.
Zioła bogate w garbniki (np. kora dębu, oczar, galasy, rdest wężownik) oraz preparaty taninowe, fityna, kwas szczawiowy (np. zawarty w hibiskusie, kobylaku, szczawiu) – zmniejszają wchłanianie wapnia z jelit do krwi.
Magnez jest lepiej absorbowany z jelit w obecności laktozy (mleko), potraw białkowych, aminokwasów (np. glicyny, kwasu glutaminowego, asparaginowego) i witaminy D oraz C.
Potrawy bardzo tłuste ograniczają przyswajanie magnezu.

Magnez w dużej mierze zapobiega osteoporozie, ponadto wspomaga procesy mineralizacji kości fosforanem wapnia.
Niedobór magnezu powoduje wzrost wydalania wapnia z moczem oraz zmniejsza resorpcję wapnia do kości. Leczenie kortykosteroidami, nadczynność kory nadnerczy przyczynia się do znacznej utraty magnezu z ustroju.

W przeciętnej diecie Polaków największym źródłem magnezu są produkty zbożowe (37), mleko i jego przetwory (19%) oraz ziemniaki (18%). Niestety prawdopodobnie racje pokarmowe Polaków realizują jedynie 60% zapotrzebowania na magnez.

Hipermagnezemia to wzrost stężenia magnezu w surowicy krwi ponad 1,5 mmol/l. Jest wywołana najczęściej:
- nadmiernymi dawkami preparatów magnezowych, szczególnie przy pozajelitowym ich podawaniu,
- nadkwaśnością treści żołądka przy jednoczesnym długotrwałym i nadmiernym podawaniu preparatów magnezu,
- niedostatecznym wydalaniem magnezu z moczem (niewydolność nerek, niedoczynność tarczycy lub nadnerczy),
- podawaniem związków magnezu zobojętniających sok żołądkowy (węglan, wodorowęglan,tlenek magnezu) przy nadkwaśności, z równoczesną niewydolnością nerek lub równoczesnym nieświadomym zażywaniem zakwaszaczy.

Objawem hipermegnezemii jest porażenie mięśni szkieletowych i mięśnia sercowego.

Produkt spożywczy Zawartość magnezu*

Ziemniaki 20 mg/100 g
Szczypior 44 mg/100 g
Liście mniszka 36 mg/100 g
Karczochy 26 mg/100 g
Czosnek 35 mg/100 g
Burak czerwony 25 mg/100 g
Rzeżucha ogrodowa 40 mg/100 g
Rzeżucha wodna 34 mg/100 g
Owoc róży dzikiej 104 mg/100 g
Rodzynki bez pestek 45 mg/100 g
Morela suszona 50 mg/100 g
Daktyle suszone 50 mg/100 g
Figi suszone 70 mg/100 g
Migdały 170 mg/100 g
Orzechy włoskie 130 mg/100 g
Nasiona sezamu 345 mg/100 g
Nasiona słonecznika łuskane 420 mg/100 g
Orzechy ziemne 165 mg/100 g
Tofu 103 mg/100 g
Fasola Jasiek 200 mg/100 g
Mleko kozie 15 mg/100 g
Mleko krowie po udoju 12 mg/100 g
Jaja kurze 6-7 mg/100 g
Schab 25 mg/100 g
Chleb pszenny pełnoziarnisty 90 mg/100 g

Największe zawartości Mg

1 - 420 mg/100 g Nasiona słonecznika łuskane
2 - 345 mg/100 g Nasiona sezamu
3 - 200 mg/100 g Fasola Jasiek
4 - 170 mg/100 g Migdały
5 - 165 mg/100 g Orzechy ziemne
6 - 130 mg/100 g Orzechy włoskie
7 - 104 mg/100 g Owoc róży dzikiej
8 - 103 mg/100 g Tofu
9 - 90 mg/100 g Chleb pszenny pełnoziarnisty
10 - 70 mg/100 g Figi suszone
11 - 50 mg/100 g Daktyle suszone
12 - 50 mg/100 g Morela suszona
13 - 45 mg/100 g Rodzynki bez pestek
14 - 44 mg/100 g Szczypior
15 - 40 mg/100 g Rzeżucha ogrodowa
16 - 36 mg/100 g Liście mniszka
17 - 35 mg/100 g Czosnek
18 - 34 mg/100 g Rzeżucha wodna
19 - 26 mg/100 g Karczochy
20 - 25 mg/100 g Burak czerwony
21 - 25 mg/100 g Schab
22 - 20 mg/100 g Ziemniaki
23 - 15 mg/100 g Mleko kozie
24 - 12 mg/100 g Mleko krowie po udoju
25 - 6-7 mg/100 g Jaja kurze

*wg I. Hofmann, S. Carlsson, 2008 r.
zapobiega bolesnym i niespodziewanym przykurczom mięśni. Jest ko faktorem fosfataz, czyli enzymów uczestniczących w utylizacji energii z wysokoenergetycznych związków fosforowych. Jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania rybosomów i tym samym translacji, czyli wewnątrzkomórkowej syntezy białka. Magnez jest potrzebny do przemian glukozy, syntezy kwasów nukleinowych i immunoglobulin. Zapobiega skutkom patogennym stresu. Hamuje stany zapalne i objawy alergii. Niedobór magnezu objawia się bezsennością, zmęczeniem, niepokojem i nadmierną wrażliwością płytki motorycznej na acetylocholinę. Odbija się to ujemnie na kondycji zdrowotnej i wydolności psychofizycznej sportowców. Szczególnie niebezpiecznym objawem niedoboru magnezu dla sportowców są skurcze i bóle mięśni. Magnez odgrywa istotną rolę w utrzymaniu fizjologicznego poziomu cholesterolu we krwi, m.in. przez aktywację witaminy B6 (fosforanu pirydoksalu).

Zalecane dzienne spożycie magnezu wynosi 375 mg.

http://rozanski.li/?p=2295

Chlorek magnezu jest biodostępny (przyswajalny), zatem stanowi dobre i tanie źródło magnezu dla organizmu człowieka i zwierząt.
W dawce 3 g doustnie działa silnie żółciopędnie i rozwalniająco na zasadzie osmotycznej. W mniejszych dawkach (700-1000 mg) wzmaga wydzielanie żółci, pobudza perystaltykę jelit i reguluje wypróżnienia, nie dając jednocześnie efektu przeczyszczenia, jak czyni, np. siarczan magnezu. Zapobiega zastojom żółci i atonii jelit. Jest dopuszczony do suplementów diety oraz żywności (E511). Wchodzi w skład soli niskosodowych (obok, np. chlorku potasu i wapnia). W przemyśle spożywczym służy do wytrącania białka sojowego podczas produkcji tofu.

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 18 maja 2010 r. chlorek magnezu został dopuszczony do suplementów jako źródło magnezu (Załączniki do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 18 maja 2010 r. (poz. 596)).

Chlorek magnezu nie był uznawany za lek w dawnej medycynie. Służył do przygotowywania wód mineralnych sztucznych. Stosowano go również w postaci roztworu do picia jako środek wzmagający perystaltykę jelit i pobudzający przemianę materii.

W weterynarii miał podobne zastosowanie.

Chlorek magnezu można podawać w kapsułkach oraz w proszkach do rozpuszczania w wodzie. Nadaje się do przygotowania roztworów-syropów, dawkowanych łyżkami, w tym dla dzieci i osób starszych. W przypadku zaparcia można go mieszać z roztworem mannitolu, ksylitolu, ksylozy, sorbitolu, z sokami owocowymi, np. śliwkowym, grejpfrutowym; ponadto z miodem i wodą, najlepiej na czczo.
Polecam również chlorek magnezu w mieszaninach musujących sporządzonych na kwasach organicznych (jabłkowy, bursztynowy, cytrynowy, askorbinowy) oraz wodorowęglanach sodu i potasu. Dla poprawienia smaku można je wzbogacić w mannitol, sorbitol lub ksylozę.

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /