Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 12 sty 2012, 08:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
Sok z buraków dobry na kaszel

Burak - warzywo to można kupić przez cały rok praktycznie w każdym sklepie, lecz nie każdy zna jego właściwości, jakże cenne dla naszego organizmu.
Swój intensywny kolor buraki zawdzięczają barwnikom, antocyjanom, którym przypisuje się działanie antyrakowe. Ponadto syrop z buraków jest świetny na męczący kaszel, chrypę, przy zapaleniu krtani. Działa wykrztuśnie. Pomaga oczyszczać drogi oddechowe. Sok z buraków to naturalny sposób na zapobieganie przeziębieniom. Działa rewelacyjnie i... dobrze smakuje.
Wystarczy oczyścić burak, a następnie wydrążyć w nim otwór o wielkości takiej, aby można było do niego wsypać 3-4 łyżeczki cukru. Następnie wstawiamy go do piekarnika nagrzanego do temperatury 50 st. C i wyjmujemy, gdy cukier się całkowicie rozpuści, tworząc syrop. Tak przygotowany płyn podajemy kichającym, kaszlącym, przeziębionym osobom, także dzieciom. Buraka można również pokroić lub zetrzeć i zasypać go cukrem. Po upływie pół godziny wytworzy się sok, który podajemy chorym.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty ... 12&id=main


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 12 sty 2012, 08:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
Dbajmy o zdrowie przez cały rok

Z prof. dr. hab. Pawłem Januszewiczem, zastępcą dyrektora ds. naukowych w Narodowym Instytucie Leków w Warszawie, rozmawia Anna Zalech

Zima to szczególny okres, kiedy nasz organizm boryka się ze zwiększoną ilością bakterii i wirusów. Jakie najczęstsze choroby atakują nasz organizm o tej porze roku?
- W zimie, szczególnie tak ciepłej jak tegoroczna, mamy inwazje chorób wirusowych i bakteryjnych. Wirusy zawsze w jakiś sposób obniżają odporność organizmu i w konsekwencji bakterie mają do nas łatwiejszy dostęp. Dlatego choroby o podłożu bakteryjnym mogą wystąpić jako następstwo schorzeń wirusowych. W przypadku ciepłej zimy i braku niszczenia przez mróz drobnoustrojów jak np. grzyby, pleśnie, riketsje i pasożyty "odzwierzęce" jesteśmy narażeni również na choroby o tym podłożu.
W tym okresie najaktywniej rozwija się także wirus grypy, wirusy typu RSV i inne atakujące drogi oddechowe, bowiem najlepsza temperatura do ich rozwoju to od 0 do 8 st. C. Takie temperatury mieliśmy przez dwa minione miesiące, trzeba się więc teraz nastawić na zwiększoną liczbę schorzeń górnych i dolnych dróg oddechowych.

Można zminimalizować ryzyko pojawienia się u nas tych chorób?
- W tym okresie musimy zwrócić szczególną uwagę na prawidłowe, zróżnicowane odżywianie, odpowiedni ubiór i higienę osobistą, m.in. częste mycie rąk. Mycie dłoni zwykłym mydłem jest uznanym i najtańszym sposobem zapobiegania wszystkim chorobom zakaźnym. Bardzo ważne jest również dostarczanie naszemu organizmowi wszystkich niezbędnych do właściwego funkcjonowania składników pokarmowych, a także ubieranie się stosownie do pogody i chronienie stóp oraz rąk przed nadmiernym schłodzeniem. Ważne są zatem buty, które winny być na wyższym podbiciu, ciepłe, nieprzepuszczające wody oraz ciepłe rękawiczki i ciepła czapka.
Nie bagatelizujmy nawet najdrobniejszej infekcji. Jeżeli ktoś jest już zainfekowany, niech pozostanie w domu dla dobra swojego - aby wypoczęty organizm mógł sobie lepiej poradzić z chorobą - i dla dobra innych, aby nie rozprzestrzeniać zarazków.

Pory roku wpływają na nasz układ odpornościowy?
- Nasze cykle biologiczne, np. rytmy wydzielania różnych hormonów, współgrają z cyklem klimatycznym tych pór roku. Jeżeli są one zaburzone, jak jest teraz, kiedy organizm jest poniekąd "oszukiwany", bo spodziewa się niskich temperatur, a ma - jak na tę porę roku - temperatury wysokie, to nasz rytm biologiczny może ulec rozchwianiu, a w konsekwencji obniża się skuteczność działania różnych systemów obronnych, m.in. układu immunologicznego.
Mamy również do czynienia z dużymi wahaniami ciśnienia atmosferycznego. Ciśnienie to nic innego jak objętość, a więc i ciężar słupa powietrza nad nami. Jeżeli on gwałtownie się zmienia - bo mamy co chwilę albo wyż, albo niż - czego wyrazem jest silny wiatr, to ma to ogromny wpływ na nasz organizm, który również jest poddawany zmiennym obciążeniom. Powodują one zmiany we wszystkich naszych tkankach, np. płytka miażdżycowa w małych naczyniach tętniczych może się oderwać od swojego miejsca i spowodować zatkanie naczynia wieńcowego czy też samo naczynie może pęknąć i stąd właśnie zawały czy wylewy. W zimie i na przednówku zwiększa się częstość występowania zawałów serca i wylewów krwi do mózgu nawet o 20 proc., mamy także wiele zaostrzeń innych chorób, np. reumatycznych.
Wahania ciśnienia zewnętrznego, oprócz wymienionych zmian, które czynią w naszym organizmie, współgrają z krótszym dniem, a więc z niewielką ekspozycją na światło słoneczne, co powoduje również bóle głowy i zmiany w naszej psychice: częściej mamy obniżony nastrój, gorsze ogólne samopoczucie i obniżoną samoocenę, zaburzenia pamięci, jesteśmy rozdrażnieni, a nawet dotyka nas depresja.

Zimą nasz układ odpornościowy jest wystawiony na próbę. Jak zwiększyć odporność organizmu?
- Ważne jest, aby dbać o zdrowie przez cały rok! Budowanie odporności odbywa się głównie przez właściwe odżywianie się, dietę bogatą w owoce i warzywa - minimum pół kilograma dziennie, oraz codzienny, systematyczny, przynajmniej półgodzinny ruch. Takie działania w sposób naturalny trwale pobudzają naszą odporność, niezależnie od wieku.

O tej porze roku jesteśmy zalewani przez reklamy różnych lekarstw na grypę, przeziębienie, na odporność. Czy rzeczywiście te preparaty mogą być pomocne?
- Jestem sceptyczny co do chemicznych preparatów, które w "cudowny" sposób mają nas uodparniać "na wszystko", ponieważ tak naprawdę nie ma zbyt wielu wiarygodnych badań naukowych, które by potwierdzały skuteczność takich środków. Co ciekawe, jak wykazały badania naukowe, przedawkowanie witamin może wręcz skracać nasze życie. Co innego z ziołami. Ziołolecznictwo jest sprawdzonym i dosyć skutecznym, jakkolwiek rozciągniętym w czasie systemem poprawy ludzkiego zdrowia. Picie naparów z ziół ma naprawdę sens. Umiejętne dobranie ziół jest wielką sztuką, która może przynieść liczne pozytywne efekty zdrowotne.
Trzeba jednak pamiętać, że substancje podnoszące odporność znajdują się w ziołach w bardzo małych ilościach. Dlatego też do tych okresów jesienno-zimowych powinniśmy przygotowywać się już wiele tygodni wcześniej, pijąc systematycznie właściwie dobrane przez lekarza czy farmaceutę zioła z naszych łąk i lasów.


A co z wypoczynkiem, snem - czy również wpływa na odporność?
- Chcę podkreślić, że wypoczynek to podstawa naszego zdrowia. Powinniśmy spać ok. 7-8 godzin dziennie, by nasz organizm w pełni się zregenerował po całym dniu pracy. Wypoczęty organizm dużo łatwiej poradzi sobie z krążącymi bakteriami i wirusami. Udowodniono, że osoby śpiące krótko, 3-5 godzin na dobę, mają podwyższone ryzyko wystąpienia różnego rodzaju chorób, począwszy od przeziębienia, grypy, a skończywszy na chorobach układu krążenia, przewodu pokarmowego czy układu nerwowego. Brak snu jest najgorszym z przewlekłych bodźców przyspieszających te właśnie choroby. Szczególnie teraz, zimą, kiedy dni są krótsze, powinniśmy więcej spać, bowiem wspomniany cykl klimatyczny obliguje nas do tego, aby żyć zgodnie ze swoim cyklem biologicznym.

Częste wietrzenie pomieszczeń może pomóc nam w walce z drobnoustrojami?
- Dobrze, że pani poruszyła ten temat. Świeże powietrze, cyrkulacja i jego wymiana w pomieszczeniach jest bardzo potrzebna i jest podstawą zdrowego trybu życia. W pomieszczeniach rzadko wentylowanych i wietrzonych doskonale rozwijają się pleśnie i roztocza - dlatego wietrzmy mieszkania, wietrzmy kołdry i poduszki. Wystawienie ich na bezpośrednie promienie słoneczne jest wielowiekowym sposobem, dzisiaj niestety w wielu domach zapomnianym, zapobiegającym różnym chorobom, zwłaszcza alergicznym. Pamiętajmy też, żeby nie przegrzewać mieszkań - optymalna temperatura we wnętrzu to 19-21 stopni.

Jak odróżnić przeziębienie od grypy?
- Na początku różnica pomiędzy grypą a przeziębieniem jest wyraźna. W obydwu chorobach może występować katar, kaszel, złe samopoczucie, jednak po tej wstępnej fazie w przypadku grypy następuje kaskada innych dolegliwości upoważniających do stwierdzenia, że jest to poważna choroba. Najczęstsze objawy grypy to: wysoka gorączka, duszność, bóle w klatce piersiowej i mięśni, uczucie kompletnego rozbicia i w większości przypadków niemożność podjęcia normalnych czynności domowych czy zawodowych. Charakterystyczne w przypadku grypy jest to, że atakuje znienacka, nie rozwija się powoli, lecz gwałtownie. Grypa, potocznie mówiąc, zwala z nóg i w wielu przypadkach, szczególnie u starszych osób, małych dzieci czy u kobiet w ciąży, może mieć przebieg zagrażający nawet życiu pacjenta. Przeziębienie natomiast zwykle charakteryzuje się łagodniejszym przebiegiem, chociaż i ono nie powinno być lekceważone, zawsze bowiem może dojść do nadkażenia i powikłań w postaci np. bakteryjnego zapalenia oskrzeli czy płuc. Zatem, tak jak wspomniałem wcześniej, dbajmy o swoje zdrowie, pamiętajmy o częstym myciu rąk, o higienie i pozostawaniu w chorobie w domu, aby w swoim otoczeniu nie rozprzestrzeniać wirusów i dzięki temu przerwać łańcuch dalszych zakażeń.

Antybiotyki mogą nas uchronić przed powikłaniami niektórych infekcji?
- Mogą i powinny nas chronić, jednak pamiętajmy, że ich nadużywanie i nieumiejętne stosowanie może doprowadzić do mutacji krążących bakterii i uodpornienia ich na działanie dostępnych dzisiaj antybiotyków. Dlatego samodzielne ich aplikowanie bądź przyjmowanie zbyt krótko jest poważnym błędem! Nie zapominajmy także o tym, że antybiotyki to nie cukierki. Oprócz pozytywnych efektów mają również skutki uboczne, np. zaburzają naszą ochronną jelitową florę bakteryjną, stąd często występujące przy ich przyjmowaniu biegunki, bóle brzucha oraz paradoksalnie zmniejszona odporność organizmu.

Lekarze często powtarzają, że odpowiednia żywność i ruch to najlepsze lekarstwo. Czy rzeczywiście są one aż tak istotne?
- Jest takie stare powiedzenie: Jesteś tym, co jesz. Dlatego tak ważne jest dostarczanie odpowiedniego, zdrowego pożywienia każdej tkance naszego organizmu. Tak jak samochód nie może jeździć bez paliwa, tak również nasz organizm powinien regularnie otrzymywać właściwą porcję właściwego "paliwa". W ciągu dnia powinno się jeść ok. pół kilograma owoców i warzyw, oprócz tego kasze, fasole, ryby, sery, ciemne pieczywo, miód, przynajmniej raz w tygodniu befsztyk. Gdyby każdy z nas tak postępował, naprawdę chorowalibyśmy zdecydowanie mniej. Polska jest krajem bogatym w niezwykle wartościowe warzywa i owoce - jedzmy zatem nasze pomidory, marchewkę, brokuły, ziemniaki, jabłka, gruszki, nie zapominajmy także o kwaszonych ogórkach, wyjątkowo zdrowej kapuście czy o nieznanych w Europie, a zdrowych burakach.
A systematyczny ruch i aktywność fizyczna? Są niezwykle ważne - poprawiają krążenie i metabolizm organizmu, pozwalają spalić zbędne kalorie. Wystarczy codziennie spacerować zaledwie pół godziny! Najtrudniej jest pokonać barierę psychiczną, aby w ogóle zmusić się i wyjść w mroźny czy deszczowy dzień na dwór. Jeżeli ją pokonamy i pomaszerujemy, to za jakiś czas uwolnią się w naszym mózgu hormony - endorfiny, odpowiedzialne za uczucie szczęścia i każdy spacer przyniesie nam wiele prawdziwej radości.

Dziękuję za rozmowę.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=sz25.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 13 sty 2012, 14:06 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3224
Idą Święta! Enzymy trawienne w potrzebie!

Na świątecznym stole już za kilka dnie będzie wiele pyszności. Niektórzy z nas mogą odczuwać związane z tym dolegliwości. W tym miejscu warto poznać kilka tajników dobrego trawienia pokarmów.

Bez enzymów trawiennych nasz organizm nie byłby w stanie strawić i wykorzystać pożywienia. To dzięki nim dobrze przyswajamy wszystkie znajdujące się w pokarmie składniki odżywcze, potrzebne do sprawnego działania naszego organizmu. Enzymy giną w pożywieniu już w zetknięciu z temperaturą 40-47 stopni Celsjusza czyli podczas gotowania, pasteryzowania, opiekania itp.

Naturalnym źródłem enzymów są surowe warzywa, owoce, nie przetworzone mięso i ryby na surowo lub półsurowo (np. tatar). Ponieważ każdy enzym bierze udział w przetwarzaniu określonych substancji odżywczych, jeden enzym nie może zastąpić drugiego. Jeśli któregoś enzymu jest mniej niż potrzeba, może to doprowadzić nie tylko do zaburzeń trawienia (wzdęcia, gazy, nieregularny stolec), ale prędzej czy później także do stanów chorobowych. Brak lub niedobór pewnych enzymów lub zmiana ich aktywności w wyniku zmiany ich budowy, jest powodem wielu schorzeń (np. albinizm, fenyloketonuria, galaktozemia, methemo-globi-nemia).

Enzymy są konieczne w procesie trawienia, biorą udział w uwalnianiu z pożywienia witamin, soli mineralnych i aminokwasów - niezbędnych składników dla naszego zdrowia.

Powszechnie wiadomo, że ludzie młodzi trawią posiłki lepiej niż osoby starsze. Nic dziwnego, ponieważ procesowi starzenia towarzyszy, oprócz wielu innych objawów, zmniejszona wydolność wielu narządów, a wraz z nimi procesów trawienia. Przyczyn tego zjawiska jest wiele: np. zmniejszona zdolność do żucia, wyczerpanie lub stan zapalny gruczołów produkujących enzymy (m.in. wątroba, trzustka).

Niedobory enzymów trawiennych w starszym wieku mogą być przyczyną często występujących nieprzyjemnych objawów, a z czasem mogą doprowadzić do poważnych chorób:

1. W początkowym okresie pojawiają się częste wzdęcia, świadczące o nadmiernej ilości gazów w przewodzie pokarmowym.

2. Kolejnym objawem jest biegunka lub zaparcia.

3. Przewlekłe utrzymywanie się tego stanu upośledza wchłanianie składników pokarmowych i w konsekwencji może doprowadzić do utraty masy ciała, osłabienia, złego samopoczucia, jak również do osłabienia systemu immunologicznego;

4. Również długotrwałe pozbawienie organizmu enzymów sprawia, iż dochodzi do osłabienia systemu immunologicznego, powstaje wiele chorób, choroby umysłowe oraz nowotwory (rak).
Więcej:
http://www.faceci.com.pl/enzymoterapia.html

Zaburzenia trawienia nie są tylko problemem osób starszych. Mogą pojawić się w każdym okresie życia, spowodowane predyspozycjami osobniczymi.

Prawidłowe trawienie, jako część procesu metabolicznego, odgrywa podwójną rolę:

1/ Z jednej strony, rozkłada złożone substancje pokarmowe: węglowodany, tłuszcze i białka do związków prostych, aby w ten sposób mogły zostać wchłonięte i następnie wykorzystane do rozwoju organizmu oraz produkcji energii.

2/ Z drugiej strony, będąc częścią systemu obrony, z pomocą kwasu solnego zabija zarazki i jednocześnie, uniemożliwiając wchłanianie cząsteczek charakterystycznych dla dostarczanych z pożywieniem roślin (pleśni) lub zwierząt, zapobiega reakcjom alergicznym.

Proces trawienia rozpoczyna się już w jamie ustnej. Tutaj, w czasie żucia pokarm jest mieszany ze śliną, wydzielaną przez gruczoły ślinowe. Ślina zmiękcza pokarm i sprawia, że łatwiej go połknąć. Ponadto, dzięki enzymowi ptialinie, ślina rozpoczyna trawienie węglowodanów. W jamie ustnej zachodzi również proces odkażania.

Chociaż główny etap trawienia przypada na odcinek jelita cienkiego, to obróbka enzymatyczna zachodzi także w żołądku. Tutaj białka, zawarte w treści pokarmowej, są poddawane trawiącemu działaniu soku żołądkowego.
Obecny w nim kwas solny dezynfekuje pokarm i zapewnia kwaśne środowisko, w którym uaktywnia się główny enzym rozkładający białko -pepsyna.

Niektórzy naukowcy uważają, że ta faza trawienia może zostać pominięta, ponieważ w jelicie cienkim znajduje się kompleks enzymów trawiących białka, zasadniczo zdolnych do wszystkiego (grupa zasadowych proteaz, które są aktywne właśnie w tym zasadowym środowisku). Obok
trawienia białek, węglowodanów (za pomocą amylazy, maltazy, laktazy i sacharazy) oraz tłuszczów (lipazy) w jelicie cienkim odbywa się również wchłanianie rozłożonych substancji. Wszystkie te enzymy są częściowo produkowane przez trzustkę, a częściowo przez błonę śluzową jelita.

Enzymy, których nazwy kończą się na -aza, nazwane są tak od nazw pokarmów (związków) jakie trawią i na które działają. Np. enzym rozkładający cukier nazywa się sacharaza. Do tej grupy należą:

hydrolazy, które powodują rozkład złożonych substancji na prostsze, przy czym zostaje przyłączona woda, a wśród nich:
- proteazy, czyli enzymy proteolityczne rozszczepiające białka,
- lipazy czyli enzymy lipolityczne rozkładające tłuszcze;

dehydrazy odszczepiające wodór, co ma podstawowe znaczenie dla procesów oddychania i fermentacji;

desmolazy powodujące przerwanie tzw. łańcuchów węglowych, czyli połączeń między atomami węgla w jednej cząsteczce.


Do obu ostatnich grup należą enzymy oddechowe, szczególnie ważne w procesie przemiany materii. Materiał ulegający w organizmie utlenianiu i dostarczający mu w tym procesie energii, np. cukier, nie spala się w ustroju bezpośrednio na dwutlenek węgla i wodę, lecz przechodzi przez
szereg reakcji, w których pośredniczą coraz inne enzymy, np. dehydraza, oksydaza itd.

Odpowiednio do typu związków pokarmowych, odróżnia się:

- enzymy proteolityczne - rozszczepiające białka,

- enzymy amylolityczne - rozkładające skrobię i wiele innych węglowodanów oraz

- enzymy lipolityczne - działające na tłuszcze.

Zazwyczaj w organizmie występuje po kilka enzymów z każdej grupy, czynnych w różnych odczynach środowiska, co gwarantuje bardzo dokładny rozkład określonego związku.


ROZMIESZCZENIE ENZYMÓW W PRZEWODZIE POKARMOWYM:

- ptyalina w ślinie - rozkłada skrobię na glikozę działając w środowisku zasadowym,

- pepsyna w soku żołądkowym - rozkłada białka na albumozy i peptony działając w środowisku kwaśnym w skutek obecności kwasu solnego, produkuje przyswajalne aminokwasy niezbędne do budowy silnych kości, skóry, komórek krwi, mięśni i innych narządów.

- kwas solny HCL z żołądku działa na włókna mięsa, jarzyn, owoców i drób. Trawi białka, związki wapnia, żelaza i przystosowuje je do form wchłanianych. Przy niedoborze HCL może dojść do anemii oraz takich chorób jak: niedokrwistość złośliwa, rak żołądka, wrodzona achlorhydria,
jak również schorzenia alergiczne. (http://www.algi.pl/burak.html

Brak HCL może wywołać stres, napięcie, złość i niepokój, a także niedobory witamin (przede wszystkim z grupy B) i soli mineralnych. Doktor Alan Nittler, autor książki :A NEW Breed of Doctor" twierdzi z naciskiem, iż każdy po przekroczeniu 40-go roku życia potrzebuje uzupełnienia kwasu solnego. Jednak największym błędem jest stosowanie leków chemicznych typu Malox czy Alka-seltzer. Uzupełniać należy ten enzym w postaci naturalnej betainy HCL. Stąd w każdej nowoczesnej multiwitaminie dla dorosłych firmy CaliVita, a także w wielu naturalnych produktach jak np. OCEAN21 znajduje się betaina HCL.

- trypsyna w dwunastnicy rozkłada cząsteczki białek na aminokwasy w środowisku zasadowym,

- lipaza rozszczepia tłuszcze na glicerynę i kwasy tłuszczowe, które wykorzystywane są przez organizm do odżywiania komórek skóry, chroniącej organizm przed siniakami (stłuczeniami) i skaleczeniami, stanowi barierę dla wtargnięcia wirusów i substancji powodujących uczulenia (alergia, atopowe zapalenie skóry, pokrzywka)

- amylaza podejmuje działalność ptyaliny,

- enzym białkowy - erypsyna w jelicie cienkim (gdzie następuje wchłanianie), rozkłada albumozy i peptony (kontynuacja działalności pepsyny).

Uzupełnianie enzymów w postaci suplementacji często jest bardzo pożądane, a szczególnie po czterdziestce, kiedy to "kończy się gwarancja na zdrowie". Dodatkowa suplementacja enzymami może przynieść ulgę w wielu dolegliwościach przewodu pokarmowego. Enzymy używane w
medycynie są najczęściej pochodzenia zwierzęcego. U niektórych pacjentów preparaty te budzą wstręt, u innych natomiast mogą wystąpić niepożądane działania uboczne. Wyjściem z tej sytuacji jest używanie produktów, które są oparte wyłącznie na substancjach pochodzenia roślinnego i umożliwiają trawienie wszystkich rodzajów żywności- nawet tych substancji, które organizm ludzki sam nie potrafi strawić. Takim związkiem jest np. celuloza, która wchodzi w skład ściany komórki roślinnej. Jeżeli jedzenie jest niewłaściwie przeżuwane, obecność tej substancji może wywoływać
nieprzyjemne wzdęcia.


W nowoczesnych preparatach Digestive Enzymes oraz Digest ease, znajduje się zespół enzymów. Ich zakres działania jest bardzo szeroki, działają na substancje zarówno w kwaśnym, jak i zasadowym środowisku (pH=3.0-8.0).
Technicznie rzecz ujmując: w przewodzie pokarmowym wykazują aktywność proteazy, amylazy, laktazy, lipazy, celulazy, pektynazy, fosfatazy i nukleazy. Ułatwiają trawienie nie tylko żywności pochodzenia zwierzęcego, ale również roślinnego. Stosując ten preparat można zapobiegać lub przynieść ulgę w większości zaburzeń trawienia.


UWAGA!
Spożywanie enzymów m.in. z kwasem solnym, papai i surowego ananasa nie jest zalecane osobom z chorobą wrzodową.

Produkty zawierające enzymy:
Meal Time - enzymy z papai
Digest Ease - enzymy z huby (roślinne)
Digestive Enzymes - zestaw wszystkich niezbędnych enzymów
Zenthonic - liofilizowany mangostan bogaty w enzymy
Ocean21 - bogactwo enzymów warzywno-owocowo-ziołowych
Polinesian NONI - bomba enzymatyczna ( ponieważ zawiera surowy owoc
liofilizowany)
Super Coenzym Q10 i Sublinqual Co Q10 - enzymy energii
Szukaj ich tutaj - link:
http://www.suplementy-online.eu

Więcej informacji na temat enzymów tuta - linki:
http://www.euromentor.org.pl/autoryzacj ... 00503.html
http://www.euromentor.org.pl/autoryzacj ... 00508.html
http://www.faceci.com.pl/enzymy.html

ENZYMOTERAPIA - http://www.faceci.com.pl/enzymoterapia.html

Produkty zawierające enzymy:
Meal Time - http://www.faceci.com.pl/papaja.html
Digestive Enzymes - http://www.faceci.com.pl/digestive_enzymes.html
Zenthonic - http://www.mangostan.pl
Polinesian NONI - http://www.noni.com.pl
Koenzymy - http://www.faceci.com.pl/koenzym.html

========

Więcej informacji o multiwitaminie do grupy krwi (prezent pod choinkę):
http://www.faceci.com.pl/vital_valeria.html
http://www.suplementy-online.eu/produkty-7.html
http://www.faceci.com.pl/vital.html
===================================

Poprzedni e-NEWSLETTER:

CHOLESTEROL KONTRA LECYTYNA - TRIPLE POTENCY LECITHIN
http://www.faceci.com.pl/subskrypcja56.html

"Miażdżyca i jej powikłania - zawał serca, czy udar - to najczęstsza przyczyna śmierci w krajach cywilizowanych. Zatem jest to choroba, na którą sami mamy największy wpływ"

SZCZEGÓŁY NA TEMAT MIAŻDŻYCY i ZAPOBIEGANIA JEJ -LINK:
http://www.euromentor.org.pl/autoryzacj ... r12_2.html


Choroba i "ŚMIERĆ CZAI SIĘ W JELICIE" - Asklepios
http://www.faceci.com.pl/subskrypcja22.html

Pozostałe numery archiwalne tutaj:
http://www.zarzyccy.pl/archiwum.html

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 02 lut 2012, 10:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
Ekożywność zyskuje klientów

Zdrowa żywność - zwana pod wpływem zachodnich trendów ekologiczną - przeżywa na świecie renesans. W Polsce jej rynek też się rozwija. Przyczynia się do powstania na polskiej wsi nowych miejsc pracy. Niestety, z powodu nadgorliwości polskich urzędników zarabiają na niej w dużej mierze zagraniczne firmy sprzedające również na naszym rynku ekologiczną żywność wyprodukowaną na bazie... polskich surowców.
Tylko pozornie jedne jabłka nie różnią się od drugich, podobnie marchew czy inne owoce i warzywa. Różnica tkwi w ich składzie. Żywność ekologiczna powstaje w gospodarstwach, w których jest stosowane tylko naturalne nawożenie i naturalne środki ochrony roślin. Blisko 20 lat temu pojawiła się okazja, by taki tradycyjny sposób wytwarzania zdrowej żywności ustrzec od współczesnego pędu do maksymalizacji zysku i minimalizacji ceny detalicznej poprzez sprzedawanie jej jako produktów ekologicznych. Posiadają one niepowtarzalne właściwości.
Profesor Jerzy Szymona, wykładowca Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, szef Ekogwarancji PTRE, największej w Polsce jednostki certyfikującej żywność ekologiczną, podkreśla, że największe różnice dotyczą etapu przetwarzania żywności. - Produkty o nazwie "sok", które często kupujemy w sklepach, są nimi tylko z nazwy - tłumaczy, jak wygląda proces ich wytwarzania. Najpierw w przemysłowych przetwórniach wykonuje się z nich koncentraty, które są przewożone do rozlewni, gdzie już tylko dodaje się do nich wodę. - Dodatkowo jest on pasteryzowany i w efekcie traci najważniejsze wartości odżywcze. To już nie jest sok! Prawdziwe soki są wyciskane z owoców, zawierają pełny skład witamin i minerałów i mają działanie prozdrowotne - podkreśla naukowiec.

Żywność zdrowa i lecznicza
Takie właśnie działania ma np. zakwaszany sok z buraków i kapusty produkowany przez firmę ekologiczną Biofood Sp. z o.o. Prowadzone w Zakładzie Żywności Ekologicznej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie badania wykazały przeciwnowotworowe działanie ekstraktów przygotowanych z zakwaszanych soków ekologicznych oferowanych przez firmę.
To oczywiście nie jedyny przykład zdrowotnych właściwości żywności ekologicznej. Mieczysław Babalski, właściciel gospodarstwa ekologicznego i małej przetwórni zbóż, zwraca z kolei uwagę na właściwości starych, do niedawna zapomnianych odmian zbóż. Od 20 lat produkuje makarony, kasze orkiszowe, a nawet kawę orkiszową. Oferuje także produkty z jednego z najstarszych gatunków zbóż - pszenicy płaskurka i samopszy. - Zboża te uprawiane były nawet dwa tysiące lat temu. Nowe odmiany pszenicy zawierającej sporo glutenu wyparły uprawę starych zbóż - wyjaśnia ich historię Babalski. Gdzie w takim razie zdobył to ziarno? - Nasiona wciąż jeszcze można kupić np. w polskim banku genów prowadzonym przez Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie pod Warszawą - tłumaczy. Pytany, dlaczego zadał sobie tyle trudu, by odnowić uprawy starych odmian, odpowiada, że właśnie one nie zawierają glutenu i mają lecznicze działanie dla chorych na celiakię (choroba jelit wynikająca z nietolerancji glutenu zawartego w zbożach).
Beata Karoń odpowiedzialna za marketing w firmie Ekoprodukt z Częstochowy chętnie mówi o innym bardzo wartościowym zbożu uprawianym jeszcze przez Inków i Majów - amarantusie rodem z Ameryki Południowej. Amarantus również nie zawiera glutenu, więc wyrabiane z jego mąki pieczywo mogą spożywać także alergicy.
Cenne właściwości ma każda żywność ekologiczna. Wydawałoby się więc, że jej wytwarzanie stanowi szansę rozwoju przeżywającego wciąż ogromne trudności polskiego rolnictwa. Ci rolnicy, którzy zdecydowali się na podobną formę działalności, zwykle tego nie żałują. Zastrzegają jednocześnie, że ich sytuacja wcale nie jest rewelacyjna, a zyski większe od nich osiągają na produkcji zdrowej żywności... zagraniczne firmy.

Preferencje dla dużych
- Surowiec jest wciąż "wysysany" z polskiego rynku, przetwarzany za granicą, a potem trafia do nas jako wysokiej jakości produkt w bardzo wysokiej cenie. W efekcie na przetwórstwie zdrowej polskiej żywności zarabiają duże firmy przetwórcze za granicą - wyjaśnia Danuta Zarzycka, właścicielka sklepu Rolnik Ekologiczny w Warszawie i gospodarstwa Eko-owoc.
Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy wymienia niewystarczającą wciąż liczbę polskich firm przetwarzających żywność ekologiczną i oferujących gotowe, dobrej jakości produkty. Taka działalność wymaga bowiem nie tylko dużej wiedzy o sposobach zabezpieczania żywności bez stosowania środków chemicznych, ale też sporych nakładów finansowych na uruchomienie przetwórni.
Ale to nie jedyny problem polskich przetwórców. - Na przykład rolnicy, którzy mogą przetwarzać mleko, nie mają prawa sprzedawać go poza granicami swojego województwa - wyjaśnia prof. Jerzy Szymona. Podobnie jak inni producenci żywności ekologicznej zwraca uwagę, że polskie przepisy narzucają im takie same normy sanitarne, jakie obowiązują dużych producentów masowo sprzedawanej żywności bez liczenia się ze specyfiką ich działalności.
Co oznaczałoby dla producentów żywności sztywne spełnianie takich norm? - To, że wytwarzaliby żywność, która już nie jest ekologiczna - mówi wprost prof. Szymona. Jak podkreśla, i tak już odżywiamy się coraz bardziej niezdrowo. - Większość Polaków odżywia się tzw. plastikową żywnością. Pijemy soki, które nie są sokami, mleko - które nie jest mlekiem, bo większość jego najbardziej wartościowych składników zlikwidowano podczas obróbki w zakładach przetwórczych itd. Żywność ekologiczna różni się od "tradycyjnej" tym, że jest naprawdę żywnością, tzn. zawiera te wartości odżywcze, których nie znajdziemy w produktach znajdujących się w masowej sprzedaży - podsumowuje. Paradoksalnie jednak to właśnie "plastikowa" żywność spełnia... polskie normy fitosanitarne.

Normy dla zdrowia?
Danuta Zarzycka podkreśla, że rozwiązaniem sytuacji byłoby wprowadzenie oddzielnych norm produkcji żywności ekologicznej, jakie już od lat obowiązują w innych krajach Unii Europejskiej. - We Włoszech czy we Francji działają przetwórnie żywności przy gospodarstwach rolnych, które polski sanepid zamknąłby od razu ze względu na niespełnianie norm niby-europejskich. Ale takie twierdzenia to bzdura - potwierdza prof. Szymona.
Przyznaje, że w Polsce wprowadzono przepisy o tzw. małym przetwórstwie w gospodarstwach rolnych. Zaznacza jednak, że w praktyce nie zniosły one wielu barier, właściwie nie do pokonania dla małych producentów. - Na przykład zgodnie z przepisami unijnymi właściciele farm z kurami nioskami zobowiązani są zapewnić im wybieg na świeżym powietrzu. Ale lekarze weterynarii mówią właścicielom ferm, że muszą odizolować te kury od otoczenia i np. zadaszyć 1,5 ha wybiegu - wskazuje. Wyjaśnia, że celem takiego zabiegu miałoby być zabezpieczenie zwierząt przed zarażeniem, np. ptasią grypą. - Ale przecież wybuchła ona nie w wiejskich kurnikach, tylko w dużych, zamkniętych hodowlach. To znaczy, że ta kura, która niby była narażona na zarażenie przez dzikie ptactwo, chodząc po podwórku, nie zaraziła się w przeciwieństwie do kur w zamkniętych fermach - podkreśla naukowiec.
Jednak jak mówi Danuta Zarzycka, producenci żywności ekologicznej od lat natrafiają na mur polskiej biurokracji, która, nie wiedzieć czemu, utrzymuje przepisy ograniczające rozwój takich gospodarstw i przedsiębiorstw.
Na szczęście coraz więcej Polaków wybiera właśnie żywność ekologiczną, choć niekiedy jest ona nawet kilkakrotnie droższa od tej dostępnej w masowej sprzedaży. Producenci podkreślają, że im więcej klientów będzie decydowało się na żywność ekologiczną, tym szybciej można będzie obniżać jej ceny. Na razie wiele gospodarstw i firm z produktami ekologicznymi zabiega również o zagranicznych odbiorców. Już za dwa tygodnie będą oni prezentować swoje specjały na międzynarodowych targach żywności ekologicznej BioFach w Norymberdze. Zaznaczają jednak, że jeśli władze państwowe nie ułatwią im rozwoju, znosząc niepotrzebne bariery, nie tylko nie podbiją zagranicznych rynków, ale nawet nie wyjdą z niszy na rynku polskim...

Mariusz Bober

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=my05.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 03 lut 2012, 01:10 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3224
Szczypiorek

Obrazek


Historia

Szczypior znany był już w zamierzchłych czasach (oznaki jego istnienia datuje się na 5 tys. lat wstecz). Używali go starożytni Grecy i Rzymianie. W Europie uprawiano go od Średniowiecza.

Charakterystyka

Szczypiorek należy do roślin z rodziny czosnkowatych. Jest uprawiany w wielu krajach świata. Często występuje w postaci dzikiej. Jadalną częścią rośliny są cienkie, długie liście oraz podziemne cebulki. Jego fioletowo-różowe, kuliste kwiaty są bardzo dekoracyjne i dlatego używane są we florystyce. Choć świeży dostępny jest na rynku niemal przez cały rok, to można go również długo przechowywać w formie zamrożonej.
W kuchni doskonale odnajdują się zarówno jego liście (świeże, posiekane lub zamrożone), jak i świeże kwiaty, które są doskonałym dodatkiem do sałatek

Wartość odżywcza na 100g
Energia: 30 kcal (267,9 dżuli. )
Błonnik, Białko, Węglowodany
Witaminy:
K (266% dziennego zapotrzebowania), C (97%), A (87%), kwas foliowy (26%) i in.
Mikroelementy: Mangan, Miedź, Potas, Magnez, Wapń, Żelazo, Fosfor sód i in.
czyli około 80 mg witaminy C,
26 mg karotenu, oraz
16 mg olejków eterycznych zawierających siarkę, tym samym przyspiesza trawienie, wzmaga apetyt i obniża ciśnienie.

Liście szczypiorku są bogatym źródłem soli mineralnych.

Właściwości dla zdrowia

Szczypiorek ma podobne właściwości jak czosnek.
Ze względu na zawartość związków siarki, szczypiorek ma dobry wpływ na układ krążenia.
Jest także bardzo cennym łatwo przyswajalnym źródłem witaminy K, A i C oraz żelaza i wapnia.

Z czym to się je :)

Szczypiorek jest popularną przyprawą. Stosowany jest najczęściej jako element dopełniający do dań zimnych (np. sałatek) i ciepłych (np. surówek, jajecznicy, zup i placków).
Pasuje zarówno do dań mięsnych, rybnych i warzywnych.
Liście szczypiorku są używane jako apetyczna przyprawa do sałatek i kanapek.

Powinno się go przechowywać w lodówce, w szczelnie zamkniętym pojemniku. Jeśli liście zostały zamrożone, to warto je włożyć do pojemników do robienia lodu.
Jego kwiaty można ususzyć, bowiem doskonale nadają się jako przybranie do bukietów.
Należy jednak pamiętać, że generalnie szczypiorek nie powinien być zbyt długo przechowywany pod żadną z postaci.

Świetnie komponuje się z pietruszką, trybulą i estrgonem.
Pasuje do wszystkich potraw jajecznych (np. omletów, sosów jajecznych), ryb, zapiekanek, twarogu, sosów (np. szczypiorkowo – czosnkowego) i niektórych zup.

Najlepiej spożywać go na surowo, jeśli jednak ma zostać poddany gotowaniu, to należy pamiętać, że długie gotowanie zmniejsza jego aromat. Dobrze więc dodawać go w ostatniej chwili.

Jeśli ktokolwiek zdecyduje się na posypanie kanapek lub sałatek szczypiorkiem, to musi pamiętać, że do cięcia jego liści trzeba używać nożyczek a nie noża.
W sklepach dostępny jest także szczypiorek suszony, który można kupić w torebkach.
Niestety, jest nieco mniej aromatyczny niż świeży.

Zimą zapewnia więc niezrównaną porcję naturalnej witaminy C chroniącej nas przed wszędobylskimi przeziębieniami, udrażnia zastoje zimowe krwi, przez co wzmacnia nasz organizm i system obronny.
Zawarte mikroelementy są naturalnie uzupełniane i dobrze wchłaniane przez organizm, gdyż w szczypiorku każde chemiczne manipulacje objawiają się plamami na liściach, przez co łatwo odróżnić ekologiczne walory tej rośliny. Ona jakoby sama dbała o swoją ekologię a tym samym o nasze zdrowie.

Dla bardzo osłabionych po chorobie, grypie, anginie itp. osób można polecać zmiksowanie pęczka szczypiorku z pęczkiem zielonego naciowego selera z dodatkiem szklanki pomidorowego soku.
Stawia na nogi już po trzech szklaneczkach.
:mrgreen:

Obrazek

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 30 mar 2012, 19:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
Żółty „ser” grozy. Nie robią go z mleka! Oni go robią z...

Ser żółty to produkt mleczny i do jego produkcji może być użyty jedynie tłuszcz mleczny. Każda, nawet najmniejsza domieszka tłuszczu roślinnego, tworzy z niego produkt seropodobny

Na to zwróć uwagę:

1. Czytaj etykiety – w sprzedaży mogą być „produkty seropodobne” – ale to sformułowanie musi się znaleźć na etykiecie. Dlatego nazwy nie prawdziwych serów mają w sobie zazwyczaj inne sformułowania – np. kanapkowy grecki, typu hollandais itp. Prawdziwy ser będzie miał w nazwie „ser żółty”, a dopiero potem wymieniony skład.
2. Zwróć uwagę na skład – Ser żółty to produkt mleczny otrzymywany z mleka krowiego. W składzie więc powinien być wymieniony tłuszcz krowi i podpuszczka. Nie może być żadnej domieszki tłuszczów roślinnych. Produkt seropodobny zaś zawiera tłuszcze roślinne, mleko w proszku, karogen lub soję. Sprzedawca ma obowiązek pokazać skład z opakowania zbiorczego – jeśli ser sprzedawany jest w plasterkach.
3. Zwróć uwagę na twardość – Prawdziwy ser (poza bardzo drogimi i rzadko spotykanymi w Polsce gatunkami) nie kruszy się, tylko jest sprężysty. Produkt seropodobny rozdrabnia się, a krojony przywiera do noża.
4. Zwróć uwagę na cenę – Produkt seropodobny jest zazwyczaj o wiele tańszy niż prawdziwy produkt. Czujność powinny wzbudzić także wyjątkowe oferty, jeśli ser kosztuje poniżej ok. 15 zł za kilogram.



http://www.fakt.pl/Groza-Sprzedaja-nam- ... 616,1.html






Groza! Producenci i sprzedawcy sprzedają nam żółte paskudztwo, w którym są tylko śladowe ilości mleka, a zamiast nich tłuszcze roślinne, olej, skrobia, a nawet łój. Wszystko w opakowaniach łudząco przypominających te, w które pakuje się prawdziwy żółty ser. Fakt radzi, jak nie dać się nabrać na seropodobny produkt

Na stoisku z nabiałem sięgasz po kawałek zapakowany w folię i myślisz, że zrobisz w domu pyszne kanapki z serem, posypiesz nim pizzę albo dodasz do spaghetti. A tymczasem wystarczy posmakować, by stwierdzić, że taki produkt nie przypomina w smaku sera, a słowa „ser” nie zawiera nazwa.
Na sklepowych półkach aż roi się od różnorodnych produktów: edamski, gouda, podlaski, morski itp. Ale nie wszystko to prawdziwe sery. Na rynku jest coraz więcej produktów, których opakowania wzorowane są na tych należących do markowych, że najczęściej klient nawet nie wie, że kupił produkt seropodobny.
Inspektorzy z katowickiej Inspekcji Handlowej w lutym przeprowadzili kontrolę w magazynie jednego z marketów na terenie Mysłowic. W ofercie odkryli 520 kg partię sera „Złoty ułański”, który miał domieszkę niedozwolonego tłuszczu roślinnego. W Chorzowie natomiast stwierdzili w ofercie handlowej ser „Ratuszowy”, który miał ponad 93 proc. obcego tłuszczu oraz partię sera „Pałacowego” o zawartości tłuszczu obcego w ilości 90 proc.
– Przepisy regulują to bardzo konkretnie – mówi Katarzyna Kielar, rzecznik Inspekcji Handlowej. – Ser żółty to produkt mleczny i do jego produkcji może być użyty jedynie tłuszcz mleczny. Każda, nawet najmniejsza domieszka tłuszczu roślinnego, tworzy z niego produkt seropodobny.


Ser gouda. W składzie ma tłuszcz mlekowy 26 proc., mleko pasteryzowane, podpuszczkę i stabilizatory. Jest miękki i jędrny, nie kruszy się podczas krojenia. Ma wyraźnie mleczny zapach.
Grecki kanapkowy luz. W składzie ma tłuszcz roślinny 30 proc., mleko odtłuszczone, podpuszczka, skrobia z pszenicy i stabilizatory. Jest blado żółty, kruchy, ciężko go kroić, ma mdły zapach.

Na to zwróć uwagę:

1. Czytaj etykiety – w sprzedaży mogą być „produkty seropodobne” – ale to sformułowanie musi się znaleźć na etykiecie. Dlatego nazwy nie prawdziwych serów mają w sobie zazwyczaj inne sformułowania – np. kanapkowy grecki, typu hollandais itp. Prawdziwy ser będzie miał w nazwie „ser żółty”, a dopiero potem wymieniony skład.
2. Zwróć uwagę na skład – Ser żółty to produkt mleczny otrzymywany z mleka krowiego. W składzie więc powinien być wymieniony tłuszcz krowi i podpuszczka. Nie może być żadnej domieszki tłuszczów roślinnych. Produkt seropodobny zaś zawiera tłuszcze roślinne, mleko w proszku, karogen lub soję. Sprzedawca ma obowiązek pokazać skład z opakowania zbiorczego – jeśli ser sprzedawany jest w plasterkach.
3. Zwróć uwagę na twardość – Prawdziwy ser (poza bardzo drogimi i rzadko spotykanymi w Polsce gatunkami) nie kruszy się, tylko jest sprężysty. Produkt seropodobny rozdrabnia się, a krojony przywiera do noża.
4. Zwróć uwagę na cenę – Produkt seropodobny jest zazwyczaj o wiele tańszy niż prawdziwy produkt. Czujność powinny wzbudzić także wyjątkowe oferty, jeśli ser kosztuje poniżej ok. 15 zł za kilogram.

http://dakowski.pl//index.php?option=co ... &Itemid=55


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 28 kwi 2012, 13:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
Masło czy margaryna?

Szanowni Państwo!

Wyprodukowanie kilograma masła kosztuje wielokrotnie więcej niż wyprodukowanie kilograma margaryny. Jeśli w detalu cena ich jest zbliżona, to nie trudno zauważyć kolosalną przewagę zysku producentów margaryny nad zyskami producentów masła. Pozostało tylko wymyślić co zrobić, jak namówić ludzi, żeby kupowali coś gorszego za cenę lepszego. Przygłupawa reklama, że margaryna ma taki maślany smak mogła nie wystarczyć.

Ktoś wpadł na stary jak świat pomysł, żeby konsumentów postraszyć. W tym celu należało wynająć „naukowców”, którzy zaświadczą, że masło jest szkodliwe, a margaryna zbawienna dla zdrowia. Instytut, który doszedłby do wniosków przeciwnych nie mógłby liczyć na dalsze finansowanie – proste jak drut.

A swoją drogą, warto się zastanowić nad strachem jako orężem manipulacji. Strach paraliżuje, odbiera możliwość trzeźwego osądu rzeczywistości. Czy mogliby Państwo dać odpowiednie przykłady? Może jest to temat do konwersacji?

Pozdrawiam serdecznie

Małgorzata Todd

http://dakowski.pl//index.php?option=co ... &Itemid=55


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 03 maja 2012, 23:45 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3224
ZDROWIE&ZYWIENIE

Szanowni Państwo!

Czy wiecie, że obecne europejskie prawo zagraża zasadom wolnego wyboru zdrowej żywności. Już kilka lat temu firmy farmaceutyczne wywalczyły sobie prawo do nazywania lekiem swoich syntetycznych wyrobów, a naturalne składniki zawarte w wielu produktach i suplementach, ustawowo zdegradowano do roli wyłącznie odżywki - żywności. Firmy sprzedające je nie mogą zatem
napisać nam jakie faktycznie ma działanie lecznicze dane zioło, owoc, witamina czy mleczko pszczele bądź chrząstka rekina. Stąd informacje zawarte w katalogach czy też ulotkach do produktów są bardzo oszczędne, ponieważ reszty powinien się domyślać sam klient lub doczytać sobie. Nie każdy jest aż tak dociekliwy, nie każdy wie gdzie szukać informacji, nie każdego stać na całą biblioteczkę książek z dziedziny zdrowej żywności i medycyny naturalnej.

Co gorsza dziś wścibskie firmy farmaceutyczne w swoich reklamach podpierając się tymi skandalicznymi ustawami sponsorowanymi przez zachodnie i amerykańskie firmy farmaceutyczne, że suplementy nie leczą - mówiąc np. o biotynie. A co to jest biotyna?
Biotyna (łac. biotinum; z greki bios = życie, inaczej witamina H zwana też witaminą B7) – organiczny związek chemiczny o budowie heterocyklicznej występujący w organizmach zwierzęcych i roślinnych. To jedna z witamin z grupy B czyli naturalna substancja, która zwykle zawarta jest w suplementach, ponieważ faktycznie nie jest lekiem farmakologicznym. jednak aby ja reklamować w TV, moim zdaniem jedna z firm dopuszcza się przekłamania w celach marketingowych, bo wg. ustawy biotyna "nie leczy" jako suplement, ale używając w reklamie sformułowania o niej jako "o leku" - już leczy. Jak to możliwe?

Możliwe - w XXI wieku dochodzi coraz częściej do tego typu paradoksów!
Tym bardziej nie jest to największa dawka biotyny wśród suplementów czy leków - jak twierdzi reklamodawca. Znacznie większe dawki biotyny i innych składników witamin z grupy B znajdują się przecież w przykładowym suplemencie:

- Super Mega 50 (zawiera aż 50 mcg biotyna - B7)
http://www.faceci.com.pl/super_mega50.html

- Mega B Complex (zawiera aż 100 mcg biotyny)
http://www.faceci.com.pl/mega_b.html

Biotyna służy m.in. do przemiany białek, węglowodanów i tłuszczy, uczestniczy w przekazywaniu impulsów nerwowych, zdrowy wygląd skóry, wzmacnia włosy i paznokcie.

Wobec coraz częściej przekazywanych sprzecznych informacji co do faktów, że np. witaminy, antyoksydanty czy zioła "nie leczą czy nie pomagają", wobec chęci wprowadzenia nam żywności GMO oraz wobec faszerowania żywności chemicznymi związkami, warto bliżej przyglądnąć się całej sprawie dla naszego zdrowia, a szczególnie naszych dzieci i wnuków i powiedzieć temu wszystkiemu NIE. Dlatego też Zespół Krajowej Rady Suplementów i Odżywek zwraca się do wszystkich Państwa z prośbą o pomoc i wypełnienie petycji.

Złóż swój podpis pod petycją pod adresem: http://www.sup.nl/petition/po.php

Pozostało bardzo mało czasu, bo tylko do 21 kwietni 2012!

Szczegóły tutaj:
http://renatazarzycka.pl/2012/04/europe ... m-wolnego-
wyboru-zdrowej-zywnosci/
=====================

Europejskie prawo zagraża zasadom wolnego wyboru zdrowej żywności.

Jeśli to prawdo przejdzie do życia – nie dowiemy się, jakie składniki odżywcze mogą pomóc nam w odzyskaniu zdrowia – informacja będzie jeszcze bardziej niedostępna niż jest to dziś. Z tego też powodu, informacje znajdujące się w katalogach, na produktach spożywczych lub suplementach
diety, jak również zalecenia typu „wapń jest dobry dla kości” umieszczone na mleku lub „dobre dla serca” znajdujące się na opakowaniu produktów zawierających kwasy Omega-3 — będą musiały uzyskać pozwolenie.

Rezultatem wejścia w życie nowego prawa europejskiego na temat oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych, będzie zakaz umieszczania w katalogach, ulotkach i opisach oraz na żywności i suplementach diety, wszelkich informacji na temat ich korzyści zdrowotnych. Częściowo zakazy taki już obowiązują, a SANEPID za ich złamanie daje surowe wielotysięczne kary. W efekcie tego, opakowania nie będą zawierały żadnych wskazań zdrowotnych dotyczących danego produktu. Czy będziemy wtedy w stanie dokonać wyboru i podjąć właściwą decyzję o zakupie produktów spożywczych korzystnych dla naszego zdrowia?

Dołącz do wydarzenia na Facebooku i powiadom o nim znajomych
https://www.facebook.com/renata.zarzyck ... 898383975/

Celem tej petycji jest

21 kwietnia Parlament Europejski będzie debatował i głosował za lub przeciw nowemu prawu europejskiemu. Petycją tą zwracamy się do Członków Parlamentu Europejskiego o ponowne rozważenie konsekwencji wejścia w życie nowego prawa na temat oświadczeń zdrowotnych i żywieniowych.

Więcej informacji w tym zakresie w poniższej wiadomości i pod
http://www.zarzyccy.pl/Polish_QA.pdf

Złóż swój podpis pod petycją pod adresem: http://www.sup.nl/petition/po.php

Z prośba o pomoc w rozpowszechnianiu tej ważnej informacji, zwraca się do obywateli całej Europy

Zespół Krajowej Rady Suplementów i Odżywek

Zaprotestuj przeciwko nowemu prawu, poinformuj znajomych z całej Europy i złóż swój podpis pod petycją!
Krajowa Rada Suplementów i Odżywek zwraca się o pomoc w kwestii poparcia petycji kierowanej do Parlamentu Europejskiego o ponowne rozważenie konsekwencji wejścia w życie nowego prawa na temat oświadczeń zdrowotnych i żywieniowych.

Opis i petycja w wielu językach - m.in. w języku:
angielskim – http://www.sup.nl/petition/en.php
hiszpańskim – http://www.sup.nl/petition/sp.php
niemieckim – http://www.sup.nl/petition/de.php

Złóż swój podpis pod petycją pod adresem: http://www.sup.nl/petition/po.php
===================

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 09 cze 2012, 20:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
OLEJ LNIANY W DIECIE DR BUDWIG

Pionierką badań nad olejem lnianym, a w szczególności zawartymi w nim kwasami tłuszczowymi omega-3, była dr Johanna Budwig (1909-2003). Ta niemiecka biochemik za swoje odkrycia była aż siedmiokrotnie nominowana do Nagrody Nobla. Jest największym autorytetem w dziedzinie biochemii tłuszczów oraz leczenia chorób cywilizacyjnych odpowiednią dietą.

[---]

Dr Budwig opublikowała w Niemczech 11 książek, z czego dopiero dwie zostały przetłumaczone na język angielski. Dr Udo Erasmus podjął się zebrania całej, zawartej w nich, wiedzy w swoim opracowaniu pt. Fats and oils

Prowadziła swoją własną klinikę, w której - jak sama publicznie stwierdziła, a nikt temu nie zaprzeczył - aż 90 % pacjentów z nowotworami w stanach krytycznych, którym lekarze praktykujący akademicką medycynę odebrali już jakiekolwiek nadzieje na przeżycie, zostało wyleczonych. Podczas jej dietetycznej terapii wyleczeniu ulegają także inne choroby cywilizacyjne, takie jak arterioskleroza, miażdżyca, cukrzyca, dermatozy i wiele innych.

Dr Budwig ogłosiła zasady swojej leczniczej i jednocześnie profilaktycznej diety w 1951 roku. Jej odkrycia godziły w interesy przemysłu spożywczego, a przede wszystkim producentów tłuszczów spożywczych. Wielu z nich robiło wszystko, aby nie dopuścić do rozpowszechnienia się tych rewelacyjnych odkryć.

Nie dziwi więc fakt, że aż 7-krotnie ponawiano nominacje do nagrody Nobla. Na szczęście pomimo tego, odkrycia dr Budwig nabierały powoli rozgłosu na całym świecie. Rzesze naukowców za jej przykładem rozpoczęły prace badawcze nad rolą kwasów tłuszczowych w zdrowiu i życiu człowieka. Po 40 latach, w 1990 roku dr Dan C. Roehm - onkolog i były kardiolog - podjął się ponownego zbadania zasad diety dr Budwig. Na początku, jak sam pisze, podchodził do tematu z wielką rezerwą i niewiarą. Po wnikliwym badaniu, w skierowanej do środowiska lekarskiego publikacji Townsend Letter for Doctors oświadczył

(...) Nowotwór jest łatwo uleczalny. Terapia polega jedynie na odpowiedniej diecie. Reakcja na nią jest natychmiastowa; komórki nowotworowe są słabe i bardzo podatne na uszkodzenia. Dr Budwig bardzo precyzyjnie rozpoznała biochemiczny punkt załamania się nowotworu, co bardzo łatwo można sprawdzić zarówno in-vitro, jak i in-vivo.

DIETA DR BUDWIG W SKRÓCIE

Wybaczcie niegodziwcom, którzy przez tak długi czas uniemożliwiali Wam i Waszym najbliższym dostęp do tej prostej informacji. Dr Dan C. Roehm



Dr Budwig stwierdziła, że przyczyną większości przewlekłych chorób, w tym nowotworów, jest nadmierna produkcja oksydazy. Tymczasem nienasycone kwasy tłuszczowe wchodzą w skład produkowanych przez organizm enzymów, rozkładających oksydazę. Niestety, użyteczność nienasyconych kwasów tłuszczowych jest zniszczona, jeśli zostaną one ogrzane, gotowane, czy potraktowane azotanami (np. dodawanymi do mięsa w procesie konserwacji).

U wszystkich poważnie chorych pacjentów zaobserwowała brak w ich krwi fosfatydów i lipoprotein w tym kwasów tłuszczowych omega-3. Jak zauważyła, w takiej sytuacji nowotwory rozwijają się bardzo gwałtownie. Ponadto analizując obraz krwi u pacjentów z nowotworami, dr Budwig zaobserwowała, że hemoglobina zamiast zdrowego czerwonego koloru ma żółto-zielonkawy odcień. To wstrząsające odkrycie zapoczątkowało prace badawcze nad sprawdzeniem teorii w praktyce.

Chorych na nowotwory pacjentów poddano terapii. Po około 3-miesięcznym okresie uzupełniania brakujących substancji odżywczych, nowotwory zaczęły stopniowo cofać się. Fosfatydy i lipoproteiny ponownie pojawiły się w organizmie, a hemoglobina odzyskała prawidłową barwę. Dr Budwig rozpoczęła wtedy poszukiwania naturalnego sposobu uzupełnienia koniecznych dla zdrowia fosfatydów i lipoprotein. Wynikiem tych poszukiwań jest znana już na całym świecie PASTA, czyli mieszanina dwóch zupełnie naturalnych składników oleju lnianego i chudego twarogu. Muszą one być spożywane razem, gdyż wzajemnie uzupełniając się, uruchamiają korzystne procesy biochemiczne.

Białka twarożka są bogate w siarkę. Bardzo istotny składnik wszystkich tkanek oraz m.in. witaminy B1, kwasu pantotenowego i biotyny. Jest więc niezbędna do prawidłowego spalania białek, węglowodanów i tłuszczów. Zmiksowanie oleju lnianego z twarogiem powoduje związanie nienasyconych kwasów tłuszczowych z białkami. Ten prosty zabieg sprawia, że tłuszcz staje się rozpuszczalny w wodzie. Jest to bardzo istotna przemiana, która umożliwia bardzo szybkie i pełne przyswajanie w układzie pokarmowym oraz transportowanie we krwi i limfie.



ZASTOSOWANIE DIETY DR BUDWIG

Przez wiele lat dr Budwig obserwowała efekty zdrowotne opracowanej przez siebie diety stosując ją w leczeniu pacjentów z chorobami przewlekłymi. Okazało się, że jej prosta i naturalna recepta na zdrowie przyniosła pożądany skutek nawet w przypadkach uznanych przez akademicką medycynę za nieuleczalne i śmiertelne. Na podstawie długoletniej praktyki klinicznej dieta dr Budwig znalazła zastosowanie w leczeniu następujących schorzeń



1. nowotwory łagodne i złośliwe,
2. miażdżyca,
3. atak i zawał serca,
4. arytmia,
5. obtłuszczenie wątroby,
6. astma oskrzelowa,
7. problemy trawienne,
8. wrzody żołądka,
9. wady wzroku i słuchu,
10. choroba Alzheimera,
11. artretyzm,
12. problemy dermatologiczne,
13. schorzenia wieku starczego,
14. stwardnienie rozsiane,
15. reakcje autoimmunologiczne,
16. schorzenia woreczka żółciowego,
17. schorzenia prostaty,
18. cukrzyca,
19. depresja,
20. problemy z pamięcią.




Warto zauważyć, że dla osób dziedzicznie obciążonych ryzykiem zachorowania na pewne choroby, zdrowa dieta jest nie tylko jedną z możliwości, ale wręcz koniecznością. Osoby zdrowe, dietę dr Budwig mogą stosować okresowo w celach profilaktycznych, w myśl zasady - lepiej zapobiegać niż leczyć.



DIETA DR BUDWIG - ZASADY DLA ZDROWYCH I CHORYCH

Podstawowe zasady diety dr Budwig

Spożywać należy produkty świeże.
Potrawy nie powinny być przyrządzane na bazie produktów chemicznie konserwowanych, czy też z chemicznymi dodatkami (np. z glutaminianem sodu, polepszaczami w pieczywie).
Podstawowym i jedynym tłuszczem w diecie dr Budwig jest olej lniany tłoczony na zimno, nieoczyszczony, wysoko-linolenowy.
Olej lniany należy spożywać codziennie w postaci PASTY, gdyż spożywany samodzielnie nie daje takich efektów leczniczych.
Pić około dwóch litrów wody dziennie (filtrowanej lub źródlanej).
Na pół godziny przed każdym posiłkiem należy wypić przynajmniej pół szklanki wody lub świeżego soku owocowego.
Jak najdłużej w ciągu dnia przebywać na świeżym powietrzu, jeśli to możliwe w słońcu.
Oleju lnianego zimno tłoczonego nie można używać do smażenia!
Zasady bilansowania składników odżywczych w diecie profilaktycznej

Dieta dr Budwig bazuje na dostarczeniu organizmowi pokarmów bogatych m. in. w tłuszcze omega-3, węglowodany złożone, błonnik i antyoksydanty.

Należy spożywać

owoce - świeże, w ilości 3 do 4 średniej wielkości porcji dziennie, owoców nie należy mieszać;
soki owocowe - świeże, przynajmniej raz dziennie szklankę, pomiędzy wypiciem soku z owoców cytrusowych, a zjedzeniem pasty powinno upłynąć kilka godzin;
warzywa - świeże, 4 do 6 filiżanek dziennie, ze szczególnym uwzględnieniem warzyw kapustnych i brokułów;
zboża - w postaci chleba i płatków z nie oczyszczonych, pełnych ziaren - 3 do 4 filiżanek dziennie;
ryby - świeże, oceaniczne, najlepiej łosoś tęczowy, makrela, tuńczyk (bardzo bogate w omega-3) - 10 do 25 dkg dziennie;
mięso i drób - okazjonalnie - tylko nieprzetworzone, niskotłuszczowe, od zwierząt którym nie podawano karmy zawierającej hormony, pestycydy i antybiotyki, w przypadku ciężkich chorób, z mięsa i drobiu należy zrezygnować zupełnie;
zmielone siemię lniane - chorzy od 3 - 6 łyżek (spożyć do 15 min. po zmieleniu);
produkty fermentacji mlekowej, ponieważ bakterie jogurtowe produkują w naszym układzie pokarmowym m.in. witaminy z grupy B - nieodzowne dla prawidłowych przemian metabolicznych - wskazana jest 1 szklanka letniego mleka acidofilnego, kefiru , maślanki lub jogurtu zmieszana z 2 łyżeczkami świeżo zmielonego siemienia lnianego;
naturalnie słodkie produkty jak daktyle, figi, jabłka, gruszki, winogrona itp.
Produkty zakazane

sztuczne słodziki, cukier (nawet brązowy), można zastąpić go miodem lub naturalnym sokiem z winogron;
rafinowane bądź uwodornione tłuszcze (oleje, margaryny, majonezy itp.)
wszelkie produkty smażone;
tłusty nabiał.
Skuteczność lecznicza diety dr Budwig zależy od bezwzględnego przestrzegania wszystkich zaleceń dietetycznych.
Cała terapia dietą dr Budwig musi trwać do całkowitego wyleczenia. Konwencjonalna medycyna zakłada, że jest to okres 5 lat od ustąpienia objawów choroby. Należy liczyć się z tym, że ta gruntowna zmiana sposobu odżywiania dla osób chorych, nie może być krótsza niż dwa lata, choć efekty mogą być widoczne w bardzo szybkim czasie (wyniki badań).

Dieta dr Budwig działa silnie oczyszczająco. Z tego też powodu nie poleca się jej w trakcie radio czy chemioterapii. Może to bowiem znacznie zwiększyć ilości działających toksyn, a to mogłoby okazać się zbyt wielkim obciążeniem dla organizmu.



Pasta dr Budwig to składnik codziennej diety wszystkich osób ceniących swoje zdrowie.

SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA PASTY


Należy zmiksować (przez około 5 minut)
- 6-8 łyżek oleju lnianego - osoby chore, 2-4 łyżek - osoby zdrowe, dzieci - 1gkg masy ciała,
- 12,5 dkg chudego białego twarogu,
- mały kubeczek naturalnego jogurtu (0% tłuszczu), maślanki lub kefiru dla uzyskania właściwej konsystencji.


Mikser do wykonania pasty powinien być z naczyniem i nożami tnącymi w środku, a nie ubijak do piany czy mieszacz do ciasta. Pasta powinna mieć jednolitą, zbliżoną do rzadkiego majonezu konsystencję. Po przyrządzeniu należy przechowywać ją w lodówce (do 48 godzin).

Tak przygotowaną pastę możemy teraz przyrządzać wg upodobania, dodając przyprawy i różnego rodzaju dodatki.

Na słodko - łyżka miodu, szczypta kardamonu, cynamonu, pieprzu cayenne.
Na słono - sól ziołowa, dodatki w postaci świeżego ogórka, szczypioru, cebuli.
Na ostro - do smaku imbiru, pieprzu cayenne, dodatki takie jak czosnek lub cebula.
W zależności od smaku i konsystencji przygotowanej pasty, możemy ją wykorzystać jako dodatek do porannego musli albo jako bazę sosu do warzyw, ryżu, kasz itp. Pasta przyrządzona na słodko, zmiksowana z dodatkiem banana, brzoskwini czy innego owocu jest pysznym i pożywnym deserem dla najmłodszych i nie tylko.

Po 3 miesiącach kuracji można stopniowo zmniejszać dzienną dawkę oleju lnianego.

A oto kilka przepisów wg diety dr Budwig.



MAJONEZ DR BUDWIG
Zmiksować najpierw przez 5 minut 3 poniższe składniki
3 łyżki oleju lnianego,
3 łyżki serka chudego,
3 łyżki jogurtu naturalnego 0% tłuszczu.
Na końcu dodać i miksować przez chwilę sok z połówki cytryny, 1 łyżeczkę musztardy bez konserwantów, szczyptę soli i ulubione zioła. Stosować jako dodatek do sałatek i surówek.

SOS DO GOTOWANYCH JARZYN
100g twarogu,
12 małego jogurtu 0% tłuszczu,
4 łyżki oleju lnianego,
1 ząbek czosnku,
mały kawałeczek świeżego imbiru,
odrobina kolendry,
kurkumy,
gałki muszkatołowej,
mielonego ziela angielskiego (albo pieprzu),
szczypta soli.
Wszystko razem miksować ok. 5 min. Aby utrzymać zawiesistą konsystencję sosu, można dodać do miksowania kawałek wcześniej ugotowanego brokuła. Zamiast imbiru, można dodać jeden mały ogórek i koperek.

SOS DO SAŁATKI OWOCOWEJ
1 szklanki soku z pomarańczy,
3 łyżki oleju lnianego,
3 łyżki zmielonych nasion sezamu należy miksować w mikserze na wysokich obrotach przez 1 minutę.

SOS ORZECHOWY
50g orzechów włoskich, sok z połówki cytryny, 2 ząbki czosnku i szczyptę soli zmiksować z 1 szklanką uprzednio przygotowanej pasty dr Budwig.

SOS ZIELONY (do duszonej ryby)
1 pęczek szczypiorku, 2 pęczki natki pietruszki, 1 gałązka estragonu, 1 gałązka bazylii, 1 gałązka melisy, 2 małe cebule, 1 ząbek czosnku, 2 łyżki soku z cytryny,
50 ml oleju lnianego zmieszanego z oliwą z oliwek, pieprz i sól.
Listki ziół oddzielić od łodyg i drobno posiekać. Cebulę drobno pokroić, dodać wyciśnięty czosnek. Sok z cytryny zmieszać z pieprzem, solą i olejem, po czym dodać pozostałe składniki. W razie potrzeby dodać więcej oleju i soku z cytryny.

SOS MUSZTARDOWY (do marynowanego lub wędzonego łososia)
1 12 łyżki musztardy, 1 12 łyżki miodu, 2 łyżki soku z cytryny, 1 łyżeczka wody,
8 łyżek oleju lnianego, drobno posiekany koperek, sól i pieprz do smaku.
Musztardę, miód, sok z cytryny, sól i pieprz zmieszać z wodą, po czym dolać powoli, cienkim strumieniem olej. Na końcu dodać koperek.

SAŁATKA Z KISZONEJ KAPUSTY
500 g kapusty kiszonej, 1 duża cebula, 5 łyżek oleju lnianego.
Cebulę pokroić w kostkę, wymieszać razem z kapustą i olejem. Dodać pieprz do smaku.

SAŁATKA Z OGÓRKÓW I ZIEMNIAKÓW
1 ogórek, 400 g ziemniaków, 2 duże ząbki czosnku, 4 łyżki oleju lnianego, 3 łyżki stołowe octu winnego lub jabłkowego, świeży koperek, sól i pieprz.
Ziemniaki uparować, obrać i pokroić w plastry. Ogórek obrać i pokroić w drobne plasterki. Ziemniaki, ogórek, poszatkowany koperek wymieszać ze sobą, doprawić solą i pieprzem. Czosnek obrać i wycisnąć, wymieszać z pozostałością. Zalać olejem i octem.


Ww treści mają charakter wyłącznie informacyjny i w żadnym razie nie mogą być traktowane jako forma konsultacji lekarskiej. Zamieszczenie powyższych informacji ma na celu możliwie jak najpełniejsze wykorzystanie tego wyjątkowego produktu, jakim jest olej lniany. Ani osoba publikująca niniejsze treści, ani jej autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za ewentualne błędy oraz jakiekolwiek skutki wykorzystania tychże informacji.

http://dakowski.pl//index.php?option=co ... &Itemid=53


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 26 lip 2012, 12:47 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3224
Cholesterol kontra Lecytyna - Triple Potency Lecithin
http://www.faceci.com.pl/subskrypcja56.html
===========================

Lecytyna jest substancją naturalną o wyjątkowych właściwościach.
Główne jej składniki to cholina i inozytol.
Cholina to substancja witaminopodobna, odgrywająca kluczową rolę w strukturze błon komórkowych. Inozytol znajduje się w produktach pochodzenia roślinnego, na przykład w soi. Duża ilość inozytolu gromadzi się w mózgu. Cholina i inozytol będąc substancjami lipotropowymi,
zapobiegają stłuszczeniu wątroby.
Dzięki wyjątkowym właściwościom emulgującym lecytyna obniża poziom cholesterolu i powstrzymuje rozwój miażdżycy. Oczyszcza ścianki naczyń krwionośnych i wzmacnia mięsień serca. Lecytyna powoduje również zmniejszenie dolegliwości bólowych stawów.

Jej regularne stosowanie umożliwia osobom z chorobami narządu ruchu taką działalność, jakiej w przeciwnym razie nie byliby w stanie prowadzić. Powinni ją także przyjmować sportowcy, którzy chcą szybko zwalczyć kontuzje i powrócić do intensywnych treningów. Lecytyna jest pomocna dla osób czułych na zmiany pogody, daje zdrowy połysk włosom i zapobiega ich wypadaniu. Z jej pomocą można zapobiec powstaniu egzemy.

Pewnego dnia, byłam świadkiem zakupu jednej z lecytyn w aptece i porady farmaceuty w zakresie stosowania jakiejś przeciętnej lecytyny. Był to produkt w drażetkach a na opisie widniało: 150 mg oleju sojowego z lecytyną w jednej drażetce. Na pytanie: ,,Jak stosować ten produkt w
wypadku osiągania lepszej pamięci...'' - klientka usłyszała odpowiedź: ,,3 x 1 dziennie''. Nie mogłam wówczas uwierzyć, że osoba sprzedająca w aptece, nie znała różnicy między olejem sojowym z lecytyną (zawiera jakieś śladowe ilości lecytyny) a lecytyną jako wyciąg, i nie wytłumaczyła tego Klientce.
Sprzedająca Pani nie podała jej nawet profilaktycznej dawki lecytyny, ponieważ produkt ten faktycznie nie był lecytyną ale olejem sojowym. Zawierał jakieś szczątkowe dodatki lecytyny i dla niepoznaki hucznie nazywał się: Lecytyna. Taki produkt nie pomógłby szybko na pamięć a co dopiero, kiedy stosowany byłby w znacznie poważniejszych schorzeniach jak np. stłuszczeniu wątroby, miażdżyca, nadciśnienie, choroby układu nerwowego czy mózgu?

Do takich celów stosuje się skoncentrowaną lecytynę zawierającą w opisie konkretne ilości najważniejszych składników takich jak np. cholina w postaci fosfatydocholiny 420,00 mg w kapsułce. Wtedy można mówić o dawkach pomocniczych w leczeniu w.w schorzeń, ale dawki kliniczne
stosowane w różnych terapiach leczniczych ciężkich schorzeń neurologicznych i tak są znacznie większe, bo 10 razy większe od dawki profilaktycznej opisanej na opakowaniu. Dawki kliniczne stosuje się tylko w wyjątkowych bardzo ciężkich przypadkach chorób neurologicznych bądź
nadprodukcji cholesterolu i trójglicerydów przez organizm.

Jak zatem odróżniać różnorakie produkty na rynku, na których napisano nazwę sugerująca w reklamie lecytynę, a faktycznie często są jej tam tylko śladowe ilości?

========================================

Spis treści:

1/ Skąd bierze się w nas cholesterol - zasadę 80 / 20?
2/ Co to jest i czy jest nam potrzebna lecytyna?
3/ Triple Potency Lecithin - wskazania terapeutyczne
4/ Niezwykła lecytyna potrójnej mocy uratowała zdrowie wielu osób...
5/ Podsumowanie
========================================

1/ Skąd bierze się w nas cholesterol - zasadę 80 / 20?

80% znajdującego się w organizmie cholesterolu jest produkowane przez wątrobę, a jedynie 20% pochodzi z naszego pożywienia. Cholestrol pochodzenia endogennego znajduje się w mózgu, nerwach, krwi i żółci, pełniąc wiele ważnych funkcji.

Cholesterol jest transportowany wraz z prądem krwi po całym organizmie przy udziale specjalnych białek. Taki związek nazywany jest lipoproteiną LDL (Low Density Lipoprotein - ważym też "złym
choleterolem"). Komórki wykorzystują cholesterol tylko w ilości potrzebnej im do prawidłowego funkcjonowania. Pozostała ilość LDL nadal krąży we krwi, do momentu, aż inna lipoproteina (HDL) nie wychwyci cholesterolu i nie odtransportuje go z powrotem do wątroby. Związek, za pośrednictwem którego nadmiar cholestrolu wraca do wątroby, nazywa się HDL (High Density Lipoprotein - zwany też "dobrym cholesterolem"). Dopóki organizm dysponuje wystarczającą ilością HDL i dopóki nie ma zbyt dużo "niepotrzebnego" cholesterolu do zebrania, proces ten pozostaje w równowadze. Całkowity poziom cholesterolu we krwi nie powinien przekroczyć 200 mg%, gdyż powyżej tej wartości
znacznie wzrasta niebezpieczeństwo powstania zawału serca. Jeżeli poziom HDL spadnie poniżej 35 mg%, ryzyko wystąpienia zawału rośnie.

Prawidłowe wartości HDL wynoszą:
45-50 mg% u mężczyzn
55-60 mg% u kobiet

Fragment artykułu z CF Europe - CALINews nr 1 (13) Styczeń 2004

Więcej - link:
http://www.repix.ihe.pl/mal_inf_6_tpl.html
========================================

2/ Co to jest i czy jest nam potrzebna lecytyna?

Lecytyna jest związkiem produkowanym przez wątrobę. Jej nazwa pochodzi od greckiej nazwy żółtka jaja (po grecku: lleci-thos) i została nadana w 1850 r. przez jej odkrywcę - Francuza, Maurice Gobleya.
Stało się tak, gdyż po raz pierwszy lecytynę wyizolowano z żółtka jaja.
Lecytyna należy do lipidów, a konkretnie do fosfolipidów, które stanowią składnik każdej komórki, będąc "cegiełkami" ścian komórkowych. Do ich zadań należy filtrowanie składników odżywczych i końcowych produktów przemiany materii, prowadzenie wymiany jonowej oraz regulacja ciśnienia
komórkowego. Aż 25% suchej masy mózgu składa się z fosfolipidów, ale równie wysoka jest ich zawartość w wątrobie oraz w mięśniach. W przypadku wysokich wartości cholesterolu LDL, lecytyna jest w stanie skuteczni obniżyć ten poziom. Dzienna dawka 2 gramów może znormalizować zakłócone
proporcje cholesterolu LDL i HDL. Dzięki właściwościom emulgującym, może zapobiegać powstawaniu kamieni żółciowych. Według wstępnych badań, w przypadku niektórych chorób,
wysokie dawki lecytyny mogą pomóc w ich leczeniu lub łagodzeniu skutków ubocznych niektórych leków.

Istnieją dowody na to, że u pacjentów cierpiących na stwardnienie rozsiane, lecytyna potrafi zahamować wypłukiwanie się fosfolipidów z osłonek włókien nerwowych, opóźniając lub zatrzymując rozwój tej choroby.
Do czasu odkrycia soi - doskonałego źródła lecytyny - głównym produktem, z którego ją otrzymywano było jajko. Lecytyna sojowa zawiera ponadto wiele dodatkowych składników, pozytywnie działających na ludzki organizm.

Fragment artykułu z CF Europe - CALINews nr 1 (13) Styczeń 2004
========================================

3/ Triple Potency Lecithin - wskazania terapeutyczne:

- skutecznie obniża poziom cholesterolu, obniża i reguluje nadciśnienie tętnicze
- leczy ciężkie stany miażdżycy, żylaki, zapalenie żył
- zapobiega skrzepom i zatorom, udrażnia układ krwionośny
- poprawia funkcje mózgu i układu nerwowego, poprawia pamięć
- odtłuszcza i wzmacnia mięsień serca oraz odtruwa i odtłuszcza wątrobę
- zapobiega zaćmie, poprawia wzrok, w cukrzycy chroni oczy
- odtłuszcza i odtruwa skórę w łuszczycy i egzemie, sprzyja urodzie skóry i włosów.

Sposób użycia Triple Potency Lecithin:
profilaktycznie 1-2 kapsułki dziennie w trakcie posiłku.
Leczniczo 3 x dziennie po 1-2 kapsułki, a ekstremalnych przypadkach klinicznych nawet do 25 kaps. dziennie ( choroby układu nerwowego, choroby umysłowe) Dawka obliczona dla na około 6-80 kg masy ciała.

1 kapsułka zawiera:

lecytyna sojowa w potrójnym koncentracie 1200.00 mg w kapsułce w tym fosfatydylocholina w klinicznej dawce leczniczej minimum 420.00 mg w kapsułce

Szczegóły -link:
http://www.suplementy-online.eu/details-63.html
========================================

4/ Niezwykła lecytyna potrójnej mocy uratowała zdrowie wielu osób...

Koncentrat lecytyny o potrójnej sile działania. Aktywne składniki preparatu mają działanie lekko uspokajające, skutecznie obniżają poziom cholesterolu we krwi i łagodzą ból. Szczególnie polecany osobom wrażliwym na zmiany pogody.

Lecytyna jest substancją naturalną o wyjątkowych właściwościach. Główne jej składniki to cholina i inozytol.
Cholina to substancja witaminopodobna, odgrywająca kluczową rolę w strukturze błon komórkowych. Inozytol znajduje się w produktach pochodzenia roślinnego, na przykład w soi. Duża ilość inozytolu gromadzi się w mózgu i układzie nerwowym, stanowiąc jego ważne skłaniki
budulcowe.
Stąd warto widzieć, iż suplementację lecytyny powinny stosować np. kobiety w ciąży, w celu prawidłowego rozwoju mózgu i układu nerwowego płodu jak również zbudowania silnej jego ochrony przez uszkodzeniami. Przy okazji lecytyna u kobiet w ciąży będzie zmniejszać objawy częstych zaparć.
Lecytyna potrójnej mocy jest wprost niezbędne dla osób, które nie mają woreczka żółciowego. Podawana 3 x dziennie po 1 kaps. do posiłków pomaga im dotrawiać wszelkie tłuszcze. Wiele osób z usuniętym woreczkiem żółciowych dzięki temu mówi, iż mogą jeść wszystko i dobrze się czują
biorąc właśnie specjalistyczna lecytynę potrójnej mocy - Triple Potency Lecithin. Dlaczego właśnie SKONCENTROWANA LECYTYNA działa aż tak dobrze?

Cholina i inozytol będąc substancjami lipotropowymi, zapobiegają stłuszczeniu wątroby i dzięki temu zapobiega nadmiernemu wytwarzaniu,,złego'' cholesterolu LDL. Dzięki wyjątkowym właściwościom
emulgującym, lecytyna obniża poziom cholesterolu i powstrzymuje rozwój miażdżycy. Lecytyna Stopniowo usuwa przyczyny miażdżycy - oczyszcza ścianki naczyń krwionośnych i wzmacnia mięsień serca.

Lecytyna powoduje również zmniejszenie dolegliwości bólowych stawów. Jej regularne stosowanie umożliwia osobom z chorobami narządu ruchu taką działalność, jakiej w przeciwnym razie nie byliby w stanie prowadzić. Powinni ją także przyjmować sportowcy, którzy chcą szybko zwalczyć
kontuzje i powrócić do intensywnych treningów. Lecytyna jest pomocna dla osób czułych na zmiany pogody, daje zdrowy połysk włosom i zapobiega ich wypadaniu. Z jej pomocą można zapobiec powstaniu egzemy.

Lecytyna poprawia pamięć i ma działanie lekko uspokajająco. Spożyta z miodem poprawia funkcjonowanie mózgu. Niezbędna jako suplement w chorobach neurologicznych m.in. choroba Parkinsona i Alzheimera, Stwardnienie Rozsiane ( SM) jak również w innych - w neuralgiach
powiązanych z przykurczami w mięśniach, ich niedowładem lub zanikiem.
Warto posłuchać o faktycznych przyczynach chorób układu nerwowego, jakimi jest niedrożność układu krążenia i podczas kuracji leczniczych zwrócić na to szczególna uwagę. Więcej o leczeniu układu nerwowego zupełnie odmiennie niż znane nam sposoby klasycznych terapii - inaczej i skuteczniej:
http://youtu.be/7VRGDrwGdms?t=42m2s


Ponad to lecytyna jest świetnym środkiem tonizującym zwłaszcza dla osób starszych, bez apetytu i w depresji, zmiękcza stolec i zapobiega powstawaniu wzdęć oraz zaparciom.

Pamiętaj, że Triple Potency Lecithin czyli koncentrat najważniejszych składników lecytyny, jeszcze skuteczniej działa w zestawie wraz z Nopalin (oddzielnie po posiłkach + popijać szklanką napoju
bez cukru)!

Szczegóły tutaj - link:
http://www.repix.ihe.pl/mal_inf_4_nopalin.html
http://www.faceci.com.pl/blonnik_art.html
========================================

5/ Podsumowanie

Lecytyna poprawia pamięć i ma działanie lekko uspokajające. Spożyta z miodem poprawia funkcjonowanie mózgu. Jest świetnym środkiem tonizującym zwłaszcza dla osób starszych, bez apetytu i w depresji, ponadto zmiękcza stolec i zapobiega powstawaniu wzdęć.
Firma CaliVita dysponuje wieloma preparatami zawierającymi lecytynę. Wśród nich wyróżnia
się Triple Potency Lecithin, która nie zawiera oleju sojowego, lecz jego koncentrat lecytyny.
Co to oznacza w praktyce?
Po prostu - zamiast zażywać dziennie tonę syropów lecytynopodobnych z wieloma substancjami wypełniającymi lub tabletki z olejem sojowym o znikomej ilości lecytyny i sporej ilości wypełniaczy, albo zamiast połykać trzy razy po 1 kapsułce lub więcej innych Lecithin, wystarczy wziąć tylko jedną kapsułkę trzy razy silniejszą - Triple Potency Lecithin. Korzystne efekty utrzymują się tak samo długo, jak w przypadku normalnej lecytyny, ale efekty działania lecytyny są znacznie szybciej odczuwalne i widoczne - przestają puchnąć nogi, zaczynamy w nocy dobrze sypiać, lepiej się czujemy podczas trawienia posiłków, a po czasie widzimy dodatkowe efekty na pięknie wymodelowanej figurze, ładnej skórze i lśniących włosach.

Więcej: http://www.faceci.com.pl/lecytyna.html

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 02 wrz 2012, 11:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
Produkty na polskim rynku, które zawierają GMO:

Produkty mleczne:

Actimel
Activia
Danio
Śniadanio
Danmleko
Danonki
Fantasta
Danon
Śmietanka szefa kuchni
Gratka

Tłuszcze roślinne:

Joker olej roślinny
Olej zwyczajny
Olej Perła
Olej roślinny
Złoty (TK Trade)

Zakłady mięsne używające GMO:


Krakus, Yano, PEK, Constar, Tygryski, Agryf, La Siesta, Mazury,
Ecodrob, Suwalskie Zakłady Drobiarskie, Animex Południe, Morliny,
Zakłady mięsne "Mazury" w Ełku, Zakłady mięsne "Mazury" (grupa Animex)

Pytanie: ile jeszcze?

http://dakowski.pl//index.php?option=co ... &Itemid=55


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 30 wrz 2012, 09:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
Zadziwiające mrożone cytryny

Wielu zawodowców w restauracjach i miejscach żywienia zbiorowego używa lub konsumuje całą cytrynę i nic z niej nie wyrzuca. Jak zużywać całą cytrynę bez wyrzucania czegokolwiek?
To proste. Włóż całą umytą cytrynę do zamrażalnika swojej lodówki.

Kiedy jest ona już zamrożona, weź tarkę i utrzyj na niej całą cytrynę (nie obieraj skórki) i posyp tą utartą masą swoje jedzenie (sałatkę, lody, zupę, dania rybne, mięsne, sosy, whisky, wino -lista dań jest niekończąca się).

Całe jedzenie zyska niespodziewanie cudowny smak, którego nigdy wcześniej nie doświadczyłaś. Wcześniej myślałaś tylko o soku z cytryny i witaminie C. Nigdy więcej!

Co jest główną zaletą w jedzeniu całej cytryny, inna niż zapobieganie wyrzucaniu jej niezużytej części i dodawaniu smaku swoim posiłkom? Cóż, jak widzisz, skórka cytryny zawiera 5 do 10 razy więcej witamin niż sok z cytryny. I tak właśnie to wyrzucałaś.

Ale od teraz wykonując tę prostą procedurę z mrożeniem całej cytryny,
ucieraniem jej i dodawaniem tego do swojego jedzenia czy picia, możesz
spożywać wszystkie odżywcze składniki i być zdrowsza.

Dobre jest także to, że skórka z cytryny to zdrowe i odmładzające pożywienie zwalczające także wszystkie toksyczne elementy w twoim ciele.

Tak więc włóż swoją umytą cytrynę do zamrażalnika i dodawaj do
jedzenia codziennie. To klucz, aby twoje jedzenie było smaczniejsze, a
ty żebyś żyła dłużej i była zdrowsza. Taki jest sekret cytryny.

Lepiej późno niż wcale.

Cytryna (Citrus) jest cudownym produktem zwalczającym komórki rakowe.

Jest 10000 razy [no, zapewne wiele razy... MD] silniejsza niż chemoterapia.
Dlaczego o tym nie wiedzieliśmy? ...bo wielkie firmy farmaceutyczne i
laboratoria są zainteresowane wytwarzaniem sztucznych produktów co
przynosi im wielkie zyski.
Teraz możesz pomóc przyjaciołom poprzez poinformowanie ich o
korzystnym wpływie cytryny i jej soku na zapobieganiu chorobom. To
wybornie smakuje, jest miłe i nie ma skutków ubocznych jak
chemoterapia.
Jak wielu ludzi umarło ponieważ jest to pilnie strzeżona tajemnica w
celu nie narażenia na niebezpieczeństwo milionowych zysków wielkich
korporacji.
Jak wiesz jest wiele gatunków drzew cytrusowych rodzących cytryny i lemonki.
Możesz je zjadać na wiele sposobów, sok, miąższ, skórkę, robić drinki
i ma to wszystko wiele zalet z których najważniejsze to jakie wywiera
na torbiele i nowotwory. To drzewo to udowodniony dostarczyciel
lekarstwa na raka.

Jest także znane jako zwalczający drobnoustroje, zakażenia bakteriami
oraz grzybami. Jest skutecznym środkiem przeciwko ludzkim pasożytom i
robakom.
Reguluje też ciśnienie krwi kiedy jest ono za wysokie oraz działa jako
środek przeciw depresjom, stresom czy zaburzeniom nerwowym.

Źródło tych informacji jest fascynujące: to wyszło od jednego z największych producentów leków, który po 20 latach badań laboratoryjnych prowadzonych od 1970 roku udowodnił i ujawnił, że cytryna zabija komórki nowotworowe w przypadku 12 rodzajów nowotworów jak; nowotwory jelita, piersi, prostaty, płuc i trzustki.

Owoce drzewa cytrynowego działają 10000 razy lepiej [no, zapewne wiele razy... MD] niż Adriamycyna -lek używany przy chemoterapii, powodujący tylko
zwolnienie wzrostu komórek nowotworowych. Co jest jeszcze bardziej zdumiewające, ten typ terapii, cytryna zwalcza tylko złośliwe komórki rakowe i nie powoduje żadnych skutków ubocznych dla normalnych komórek organizmu.

Tak więc umyj dobrze cytrynę, zamroź ją i utrzyj na tarce.
Twoje całe ciało podziękuje ci za to i będzie cię kochać.
Całe życie się uczymy.

Buziaczki cytrynkowe, kwaśne, ale jakie zdrowe

http://dakowski.pl//index.php?option=co ... &Itemid=53


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 03 paź 2012, 19:19 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3224
Aerolit napisał(a):
Zadziwiające mrożone cytryny
Całe jedzenie zyska niespodziewanie cudowny smak, którego nigdy wcześniej nie doświadczyłaś.
Niestety, albedo z cytryny jest bardzo gorzkie i niezbyt nadaje dobrego smaku.
Należałoby więc zetrzeć żółtą część cytryny na maleńkich oczkach, potem obedrzeć cytrynę z gorzkiego białego albedo, które należy wyrzucić i dopiero potem zetrzeć resztę cytryny.

Aerolit napisał(a):
To drzewo to udowodniony dostarczyciel lekarstwa na raka.
Źródło tych informacji jest fascynujące: to wyszło od jednego z największych producentów leków, który po 20 latach badań laboratoryjnych prowadzonych od 1970 roku udowodnił i ujawnił, że ...
Jeśli ktoś podaje się na źródło, powinien je wskazać.

Aerolit napisał(a):
cytryna zabija komórki nowotworowe w przypadku 12 rodzajów nowotworów jak; nowotwory jelita, piersi, prostaty, płuc i trzustki.
Jedni piszą bzdury, a inni je powielają.
Owszem, kilka kropel soku z cytryny dodawanych do wszelkich posiłków zapobiega silnej kwasowości spożywanych pokarmów i alkalizuje środowisko naszego organizmu. Natomiast zbyt duże dawki cytryny a raczej jej soku są bardzo niebezpieczne dla śluzówki żołądka. Ludzie ze schorzeniami nowotworowymi mają zakwaszony organizm a co za tym idzie żołądek wytwarza zwiększone ilości kwasów żołądkowych upośledzając swoje ścianki i treści pokarmowe podawane dalej.

Aerolit napisał(a):
cytryna zwalcza tylko złośliwe komórki rakowe i nie powoduje żadnych skutków ubocznych dla normalnych komórek organizmu.
Owszem cytryna jako główny dawca świeżej witaminy C ma ogromny wpływ na procesy regeneracji ścian i błon komórkowych naczyń krwionośnych, wszelkich naczyń i komórek nerwowych.
Problem w tym, że czytelnik z niewielką wiedzą przeczytawszy takie cytrynowe rewelacje zacznie zjadać duże ilości cytryny w różnych postaciach, A wiem, że są i takie rewelacyjne podpowiedz np. M Tombaka, aby pić nawet szklankę soku cytrynowego dziennie. :shock: :evil:
Nie zdziwiłabym się jeśli ktoś chory na raka albo podejrzewający takie zmiany, zacznie ścierać zamrożoną cytrynę i zjadać w dużych ilościach. Jednakże silne oddziaływanie kwasu cytrynowego na żołądek może zrobić więcej złego niż dobrego.
A już na pewno samą cytryną chociażby mrożoną, nie wyleczy raka, ponieważ jest to proces złożony serwowania odpowiedniej diety, leczenia i oczyszczania całego organizm, a nie tylko poleganie na odkrywanych rewelacyjnych witaminach C czy B 17 tzw. Amigdaliny, zwłaszcza serwowanej w postaci sztucznej jako Letril.

Przyczyny powstawania nowotworów leżą u podnóża słabości organizmu, jego systematycznego zatruwania i pakowania w niego zwiększonych środków farmakologicznych lecząc kolejne dolegliwości bądź objawy a także farmakologia zwłaszcza anytybiotykowa np. po wypadkach i dużych uszkodzeniach ciała.
Kolejne przyczyny to niewłaściwe odżywianie zawierające konserwanty i niewidoczne zarodniki grzybów pleśniowych, będących składnikami odżywczymi hodowanych zwierząt i roślin, a także odkładające się w komórkach ciała toksyny oraz niewłaściwa postawa psychiczna człowieka.

Jeśli już polecać cudowne działanie związane z dostarczaniem dużych i naturalnych ilości witaminy C, należałoby się zwrócić w stronę ROKITNIKA , który jako jedyna roślina posiada duże i nie uszkadzane ilości wit. C a także pozyskiwanie jej z odpowiednio suszonej dzikiej róży, co obecnie na rynku suplementów skutkuje tabletkami w postaci Wit. C 500 a nawet 1000 jednostek.
I to jest bezpieczna i naturalna dostawa tak niezbędnej i leczniczej wit. C do organizmu.

Jeszcze trochę takich rewelacji a powrócimy do gierkowskiego hasła : "Cukier krzepi"... :lol:
tyle tylko, że nie mamy już naszych polskich cukrowni i nie ma komu napędzać koniunktury...
:(

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 05 lis 2012, 20:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
Naukowcy odkrywają, że zielona herbata pobudza produkcję komórek mózgowych i wspomaga pamięć

źródło: http://www.naturalnews.com/037180_green ... emory.html

(NaturalNews) Jeśli nawet uważasz, że picie zielonej herbaty pomaga ci myśleć jaśniej, prawdopodobnie nie wyobrażasz sobie, jak bardzo. Wyniki badań właśnie opublikowane w czasopiśmie Molecular Nutrition & Food Research ukazują naturalne właściwości zielonej herbaty, jaka naprawdę wspomaga wytwarzanie nowych komórek mózgowych, co powiązane jest z poprawą pamięci i postrzeganiem przestrzeni. To badanie można dodać do rosnącej liczby już udokumentowanych korzyści picia zielonej herbaty, wśród których jest wzmacnianie układu kostnego i potencjalne zwalczanie raka prostaty.
„Zielona herbata jest popularnym napojem na całym świecie” mówi naukowiec z III Wojskowego Uniwersytetu Medycznego w Chongqing, Chiny, Yun Bai. „Istnieje wiele naukowych spostrzeżeń w sprawie jej użycia i w konsekwencji zwalczanie chorób kardionaczyniowych, ale teraz powstaje dowód na to, że jej chemiczne właściwości mogą oddziaływać na mechanizmy komórkowe w mózgu”.
Zespół prof.Bai dokonał ekstrakcji chemicznej substancji organicznej EGCG, (galusan 3-epigallokatechiny), główny komponent właściwości zielonej herbaty.

Naukowcy od dawna znali właściwości EGCG i to, że jest silnym antyoksydantem, a badacze chińscy chcieli stwierdzić, czy ten naturalny składnik ma specyficzny, korzystny skutek działania na związane ze starzeniem się choroby upośledzające, szczególnie te, jakie wywołują problemy z prawidłowym działaniem mózgu.
“Zakładaliśmy w hipotezie badawczej, że EGCG może poprawiać zdolności poznawcze poprzez wpływ tej substancji na generowanie komórek nerwowych, proces znany jako neurogeneza” wyjaśnia dr Bai. „Skupiliśmy nasze badania na hipokampie, tej części mózgu, jaka przetwarza infomację i przekazuje ją z pamięci krótkoterminowej do długoterminowej”.
Badanie dowiodło, że faktycznie EGCG pobudza wytwarzanie prekursorów komórek nerwowych. Tak samo jak komórki macierzyste, te komórki mózgowe mogą potem zmienić się w różne typy komórek. Po to, żeby przekonać się, czy to powoduje wzrost produkcji komórek mózgu, oraz że w następstwie wspomaga pamięć i zdolność postrzegania przestrzennego, naukowcy dokonali testów na dwóch grupach myszy laboratoryjnych.

Jednej grupie podawano EGCG z zielonej herbaty, a inna grupa nie otrzymywała do picia EGCG. Potem myszy szkolono przez 3 dni w zakresie odnajdywania widzialnej płaszczyzny w labiryncie oraz przez 7 dni, aby nauczyły się odnajdywać płaszczyznę w nim ukrytą.
Naukowcy odkryli, że myszy, których picie nasycono ekstraktem z EGCG z zielonej herbaty potrzebowały znacznie mniej czasu na dotarcie do ukrytej płaszczyzny. Doszli do wniosku, że EGCG poprawia zdolność uczenia się i pamięć poprzez poprawę rozpoznawania przedmiotów, jak też pamięć przestrzenną.

“Udowodniliśmy, że chemiczna substancja organiczna EGCG oddziaływuje bezpośrednio na zwiększenie wytwarzania prekursorów komórek nerwowych zarówno podczas testów laboratoryjnych, jak też prób na myszach” konkluduje dr Bai.
„To pomaga nam zrozumieć potencjał zawarty w EGCG, a zielona herbata ją zawiera, przez to pomaga w zwalczaniu skutków upośledzających chorób i utratę pamięci”.

Opisane tutaj badanie dotyczyło myszy, ale jest przesłanką wyraźnej możliwości, że zielona herbata może być kluczowym rozwiązaniem dla leczenia problemów z pamięcią u ludzi – coś, z czym wypichcone miksury leków chemicznych pochodzących z Big Pharmy nie dają sobie od początku rady.

Źródła:
http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1 ... 5/abstract
http://www.naturalnews.com/027194_tea_green.html
http://www.naturalnews.com/029059_red_w ... ancer.html
http://www.naturalnews.com/023375_tea_green.html

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/20 ... ga-pamiec/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywienie & Zdrowie
PostNapisane: 07 lis 2012, 23:27 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3224
Aerolit napisał(a):
Naukowcy odkrywają...
Ach, ci naukowcy... :roll:
tacy zapracowani, skrupulatni, doświadczeni... :?
z rękami pełnymi pracy...
i zakneblowanymi strachem ustami...
mówią i piszą jedynie to, co im zezwolą, co nie szkodzi wiadomym firmom, kartelom i elitom, bez względu na to jak szkodzi ludzkości.
W dodatku słowo NAUKOWCY jakże jest dziś prestiżowe, poważane na łamach wiodących mediów...
Wystarczy użyć jak różdżki słowa NAUKOWCY i już wszystko jest 100% udowodnione.
Słowo NAUKOWCY, to taki piesek York na masońskiej smyczy... ;)

Chyba zaczynam dostawać jakiejś epileptoalergii na te naukowe kierunkowskazy :lol:

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /