Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Komu i dlaczego nie po drodze jest z ... Niemenem?
PostNapisane: 24 lut 2012, 09:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30978
Sen końca i początku

Nie pobił mnie nigdy nikt
A byłem pobity
Nie zranił mnie nigdy nikt
A byłem zraniony

Nie więził mnie nigdy nikt
A byłem więziony
Nie zdradził mnie nigdy nikt
A byłem zdradzony

Wyklęcia tajemniczy znak
Przyczynę zła aliści
Poznałem wówczas, gdy już było brak
Przyjaciół od korzyści...

Zawlokłem więc przed piekieł właz
I w czeluść pchnąłem ciało
Złym czartom, których tylko raz
Spotkałem i nie uszedłem cało

Wzleciałem nagle nad szkielety miast
Nad wibrujące wniebogłosy
Z obłoków grzybów aż do gwiazd
Wprzestrzenie mgławic wszedłem
Do Kosmosu…

I stamtąd nie dostrzegłem już
Ostatnich Konkwistadorów
Wypełzających z bunkrów kurz
Pokrywał upiornych konfiskatorów

Zapewne jednak nie pozwolił im
Ich własny miecz obosieczny
Utrzymać przywłaszczony prym
Na ziemi- Sąd rozstrzygnął Ostateczny

I został człowiek mizerny władca
Skazany za świętokradztwa
Na zagładę

Z obłędnych porachunków tych
Na trony nieśmiertelne
Nie wyniósł nikt Mocarzy swych
I nie powstało Imperium Piekielne

Od wszechgalaktyk Kosmos runął
Kurczącej się materii impetem
W znikomy punkt powbijał zsunął
Wszechrzeczy wszystkie rykoszetem

Aż Moc niepojętego ruchu
Poczęła Nowy Wszechświat w Prawybuchu

Gwałtowne rozszczepienie
Eksplodujących mas
Rozdęło się w przestrzenie
I w nieskończony czas

Znów gwiazdy popłynęły
W sferyczny wir
Jaśniejąc z planet zdjęły
Ciemności kir

Mgławice nowe słońca
W spiralach fal
W kierunkach wszech do końca
Pognały szerząc dal

Jak myśl Wiecznego Wątku
Narodzin Dobra Wieść
Sen Końca i Początku
i przebudzenia Żywa Treść



Zwróćmy uwagę jak czuje się w systemie totalitarnym świadomy swojego położenia człowiek. Czy potrafi się cieszyć i „korzystać” z wmawianej mu wolności?

We wpisie powyżej podkreśliłem naszą obstrukcyjną bierność, obojętność na ogrom krzywd i poniżenie zarówno pojedyńczych ludzi, jak i całego naszego narodu. Niemen wyraził to takimi słowami:

Nie pobił mnie nigdy nikt
A byłem pobity
Nie zranił mnie nigdy nikt
A byłem zraniony


Nie więził mnie nigdy nikt
A byłem więziony
Nie zdradził mnie nigdy nikt
A byłem zdradzony


Moralnie pobity, duchowo zraniony, mentalnie więziony, po ludzku oszukany, zdradzony.
Ten artystyczny, poetycki wybuch odczuć nierozłącznie związany jest z wmawianym nam dobrodziejstwem jakim był komunizm wraz ze swoją kulminacją w stanie wojennym. System w poczuciu zagrożenia swojego politycznego i władczego bytu, nie zawahał się użyć, w ramach socjalistycznej demokracji, potwornej i morderczej siły. Zaatakował naród, gdy ten przeciwstawił się systemowi ... pokojowo. Naród, który zawsze i wszędzie jest podmiotem we własny kraju. A władza powinna jedynie służyć mu poprzez organizację życia społecznego. Naród zapragnął swoich praw, demokracji, sprawiedliwości, jednak system nie miał zamiaru z niczego zrezygnować. Dla nas Polaków, było to ciężkie doświadczenie. „Konfiskatorzy”, to określenie jakże nadal pasujące do dziś panujących w III RP bolszewickich reliktów, posłużyło Niemenowi do określenia ludzi systemu. Nazwał ich upiornymi konfiskatorami.
Wplatając w treść utworu wymiar metafizyczny, Niemen z przekonaniem człowieka sponiewieranego, zdroworozsądkowo dostrzegł, że „Imperium Piekielne” nie ma szans na „trony nieśmiertelne”

Zapewne jednak nie pozwolił im
Ich własny miecz obosieczny
Utrzymać przywłaszczony prym
Na ziemi - Sąd rozstrzygnął Ostateczny

I został człowiek mizerny władca
Skazany za świętokradztwa
Na zagładę

Z obłędnych porachunków tych
Na trony nieśmiertelne
Nie wyniósł nikt Mocarzy swych
I nie powstało Imperium Piekielne


Dziś wielu znawców twórczości Niemena w swoich rozważaniach ogranicza się jedynie do warstw muzycznej i literackiej, odrzucając, czy nie zauważając społecznych, politycznych, czy religijnych aspektów Jego przekazu. Można zapytać po co takie sprawy rozważać (takie rozumowanie jest zgodne z kodem pomijania i przemilczania wprowadzonym do naszych umysłów przez programujące naszą mentalność media), przecież Niemen był muzykiem i wokalistą i tu, na tym polu powinniśmy poszukiwać tematów do naszych rozważań.
W takim razie zasadnym jest pytanie po co Niemen takie teksty pisał, po co je wykonywał i właściwie po co w późniejszym okresie swojej działalności artystycznej głównie im poświęcił swoją artystyczną wenę?

Sam Niemen powiedział że z wiekiem tekst stał się dla niego ważniejszy niż muzyka.
Nie da się więc poznać tej twórczości bez solidnej analizy socjologicznej, psychologicznej, czy unikając aspektów nawiązujących do politycznych realiów. Nie da się też zrozumieć, dlaczego Niemen nie jest na tyle docenionym, zauważonym i prezentowanym twórcą jak sugerowała by artystyczna waga Jego dzieł. Dla uważnego obserwatora sceny naszej kultury jest oczywistym, że Niemen poszedł inną drogą niż idzie nią system. Niemen poszedł drogą wytyczoną nam Polakom, przez doświadczenie, wiedzę, mądrość i miłość naszych ojców, naszych dziadów, wszystkich naszych przodków. System podobnie jak dziś Platforma Obywatelska nieudolnie próbuje stworzyć własne drogi i po nich pragnie nas przeciągnąć z obszaru naszej narodowej, religijnej i kulturowej tożsamości, z obszaru naszej kultury i naszej tradycji, na wydzielony dla nas jedynie skrawek obszaru w którym niepodzielnie panuje bolszewickie barbarzyństwo.

Niemen jest cywilizacyjnie obcy systemowi. Jak każdy obcy, a mający coś do przekazania jest więc ze szczególną starannością odsyłany poza medialny margines. Jest, ale jakby Go w ogóle nie było. Pozostawiono mu dla mediów kilka dyżurnych piosenek i nimi zapełnia się lukę po usunięciu z przestrzeni publicznej niemal całej Jego twórczości.
Zacytowany powyżej „Sen końca i początku” nigdy nie został wydany. Niemen wykonywał go jedynie na koncertach.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komu i dlaczego nie po drodze jest z ... Niemenem?
PostNapisane: 07 mar 2012, 08:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30978
W „Sonancji” Niemen odwołuje się do świadomości ludzkiej, społecznej i duchowej.

Żeby z chaosu
rzecz wyodrębnić
z kształtu
ułożyć wątek


Chaos to stan z którego wyłania się nie tylko życie, ale i świadomość.
Tymczasem zbędny nadmiar ludzkiej myśli tworzy kolejny chaos i zaciemnienie obrazu rzeczywistości, więc Niemen kontynuuje:

to jak ocenić
dzieło bezcenne
z jarmarcznych
stosów
unieść perełkę
wyjątek


Jak oczyścić swoje życie od absurdalnych balastów tak aby móc się w nim (w życiu) odnaleźć?:

I tak się zachwycić
doskonałością
unikalnego odkrycia
by ponad interes
przepych i blichtr
cieszyła urodą
prostota życia


I dalej kontynuuje:

Żeby z patosu
słów nadużytych
wydobyć sens
najpiękniejszej idei
to jak odbudować
ruinę domu
odnowić ducha
Per
G r a t i a m
D e i


To nasze codzienne przegadanie, te coraz to nowsze tzw. systemy, myśli i ścieżki pseudofilozoficzne, mające swoje źródła nie w naturalnych dążeniach człowieka do poznania, ale przede wszystkim w obłędnych ideologiach, narzucających człowiekowi i społeczeństwom kolejne upokarzające ludzkość systemy polityczne, to wszystko są jedynie słowa, „słowa nadużyte

Niemen konkluduje:

Niechaj więc
gniewny
vulgaris głosiciel
któremu modernizm
namieszał w głowie
niech nie zaciemnia
myśli przedświtu


I jest to krzyk trwogi przed niszczeniem świadomości zanim ona się ukształtuje, a nawet jeszcze wcześniej zanim wykiełkuje „myśl przedświtu”.
Jakże do naszej systemowo degenerującej się rzeczywistości pasuje określenie na lewackiego ideologa jako głosiciela wulgaryzmów. Wskazanie źródła upadku ludzkości. To modernizm miesza nam w głowach, burzy dorobek kulturowy, mądrość gromadzoną przez setki ludzkich pokoleń. Świat zwulgaryzowany, to świat duchowo obcy nam. To świat wyrastający ze zła i rozprzestrzeniający zło.

To samo mówił abp. Wielgus. Abstrahując od tego czy był on TW, czy tylko tak nam wmówiono, libertyńskie lewactwo wyrzuciło abp. Wielgusa poza obszar wpływu na ludzi.
Więc czemu mielibyśmy uważać, że z Niemenem mówiącym to samo miano by postąpić inaczej. Recenzent napisał: „Teksty. No cóż, są takie, jak wiersze autorstwa Niemena. Nadumane, ohydnie kaleczące język, kiczowate, bezsensowne. Czy może być gorzej?”

Kto zna lewackie sposoby dezawuowania ten niczemu się nie dziwi. Dziwią się, lub mają wątpliwości tylko ci, którzy mniej rozumieją, słabiej się orientują w otaczającej naszą normalność, nachalnej bolszewickiej narracji. Dziwią się jedynie podatni na lewacką narrację.

Poezja to dobroć, lub idąc dalej to prawda, a nie omammy uzależnień. To ona powinna budować nasz świat, naszą codzienność, naszą rzeczywistość. To ona powinna stać się ucieleśnionym słowem.

poezja
to nie obsesja
narkonałogu
to dobroć poety
w ucieleśnionym
słowie


Artysta sięgający aspiracjami do tworzenia wysokiej kultury jest, dla nawiedzonego obłędem ideologicznym lewackiego systemu, największym zagrożeniem, gdyż całym swoim autorytetem, całą swoją potencją artystyczną opowiada się po stronie dobra.
Zło dobra nienawidzi, niszczy je, gdy może to nawet w zarodku. Zło tego świata odrzuciło wielu wartościowych ludzi działających w różnych dziedzinach życia. To zło które odrzuciło i nadal odrzuca żołnierzy niezłomnych, wyklętych bohaterów naszej Ojczyzny, tak samo odrzuciło Józefa Mackiewicza, Zbigniewa Herberta, Henryka Sienkiewicza, Czesława Niemena, Adama Mickiewicza i wielu innych, którzy po sobie zostawili dzieła bezcenne, perełki, wyjątki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komu i dlaczego nie po drodze jest z ... Niemenem?
PostNapisane: 08 mar 2012, 11:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30978
Walcząc z Niemenem, a właściwie walcząc z wartościami, którym Niemen jest wierny, lewactwo jak zawsze wysłało społeczeństwu sygnał żeby odrzuciło kolejne propozycje artystyczne, tutaj akurat chodziło o Niemena i o płytę „Spodchmurykapelusza”.
Recenzja która stała się bazą dla naszych rozważań mogła okazać się za obszerna tekstowo dla kształtowanych przez system lewacki niedojdów umysłowo – duchowych, więc autor o pseudonimie Jacek Kocurek napisał krótszą wersję przeznaczoną dla „nieczytatych” idiotów.
Dla nich właśnie obiegła w swoim czasie internet ta oto odkrywcza duchowo i zagłębiająca się w rozumienie kontynuacji duchowego dorobku ludzkości recenzja:

Jacek Kocurek / Machina

NIEMEN - "Spodchmurykapelusza"

"Guru polskiego rocka" od dawna nie ma nic do powiedzenia.

Na nowej płycie nie ma praktycznie żadnego utworu, który nadawałby się do prezentacji radiowej. Męczące jest na tym albumie wszystko: od pozbawionych inwencji melodycznej kompozycji, poprzez aranżacje zdominowane przez klawiszowe tryle z początku lat 80. i anachroniczną produkcję, po absolutnie niestrawne, grafomańskie teksty. Mówiło się, że Niemen śpiewa teksty, których nie rozumie. Jakiś czas temu sam zaczął je pisać, zaś uporczywe stylizowanie się na Norwida woła o Fryderyka... za pretensjonalność. I tylko głosu żal, owej potęgi wokalnej, jaką wciąż Niemen jest - fenomenalny wokalista bez repertuaru i bez samokontroli.

http://muzyka.onet.pl/recenzje/rock/nie ... omosc.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /