Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Niemen i Jego aktywna obecność w przestrzeni publicznej
PostNapisane: 05 lut 2012, 21:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30969
Niemcy doskonale rozumieli że Grupa Niemen przerosła wszystkie dotychczasowe wyobrażenia o muzyce rockowej. Byli zafascynowani tą muzyką i chętnie ją rejestrowali na koncertach i w studiach radiowych.

W Polsce było odwrotnie. Wprawdzie podobnie jak w Niemczech rozumiano i doceniano walory artystyczne tej muzyki, ale trzymające w PRL –u władzę bolszewickie sługusy sowieckiego okupanta panicznie obawiały się treści literackiej przenoszonej przez muzykę Niemena. Niemcy obce cywilizacyjnie łacińskiej kulturze nie musiały się obawiać treści piosenek Niemena. Polska kultura i polskie rozumienie świata były im zawsze obce, dlatego też nie musieli cenzurować tych utworów.

Niemen w Niemczech, jak również w całej Europie Zachodniej mógł swobodnie śpiewać wszystko.

Wprawdzie bolszewickie satrapy peerelowskiego establishmentu rozumiejąc ważkość niemenowego przekazu starały się wszelkimi dostępnymi środkami tę twórczość eliminować ze sfery publicznej, to jednak zwykli Polacy mając już dostęp do środków pozwalających na zapis występów estradowych Niemena podjęli się zarówno trudu, jak i świadomego obowiązku rejestracji koncertów Niemena.
Koncerty te były masowo rejestrowane, jednak jakość techniczna tych zapisów stanowiła jedynie o ich wartości archiwalno – poznawczej, lecz nie o estetyczno – artystycznej.
Były to zapisy bardzo słabe technicznie. Ale były, są i dziś stanowią cenną zdobycz archiwistów twórczości Niemena. Zwykli lecz świadomi Polacy, niezależni mentalnie od bolszewickich dewiacji narzuconych naszemu narodowi, rozumiejąc doniosłość tej twórczości, nie tylko na własną rękę ją rejestrowali, ale i poszukiwali jej w archiwach całego świata, docierając do wielu zarejestrowanych utworów, czy też całych koncertów.
Prawdę o tym trzeba koniecznie przekazać przyszłym pokoleniom Polaków i nie dopuścić by w sprawie oceny Niemena i Jego twórczości fakty i prawdę zdominowała narracja bolszewicka, starająca się tuszować swoje niechęci, zaniechania w stosunku do tego unikalnego artysty.
Gdyby w latach działalności artystycznej Niemena Polską rządzili Polacy, to polska kultura podobnie jak w okresie II Rzeczypospolitej stałaby się lokomotywą ciągnącą za sobą rozwój świadomości i tożsamości Polaków. Na to jednak rządzące Polską hordy bolszewickie nie mogły sobie pozwolić, podobnie jak nie mogły sobie pozwolić aby władzę w Związku Zawodowym „Solidarność” przejęli autentyczni Polacy i odsunęli z niej podstawionych bolszewickich agentów. W obronie swojego stanu posiadania, a była tym stanem przede wszystkim władza i płynące z niej profity, banda bolszewicka podjęła się zbrojnej napaści na Polaków, nie na Polskę – nie mylić, nazywając tę agresję stanem wojennym.

Bolszewicy jako ludzie o kurzej mentalności nie byli w stanie znieść polskiej kultury, polskiej świadomości, tożsamości, nie byli po prostu w stanie zaakceptować ładu cywilizacji łacińskiej, która od tysiąclecia zadomowiła się w polskiej kulturze i polskiej tradycji.
Z tych samych powodów, ci sami ludzie namaszczeni do władzy nad Polakami przez sowieckiego okupanta nie byli w stanie zaakceptować twórczości Niemena, twórczości głęboko osadzonej w cywilizacji łacińskiej.

Władykowie III RP, polityczni spadkobiercy peerelu, mentalnie równie zbolszewizowani co ich poprzednicy nadal rozciągają swoją kurtynę ochrony nad tą twórczością, która im mentalnie i duchowo zagraża. Nie dopuszczają do świadomości publicznej przekazu niesionego w dorobku artystycznym Herberta, Sienkiewicza, Niemena, Mickiewicza, Józefa Mackiewicza, Zofii Kossak – Szczuckiej i wielu, wielu innych, podsuwając głównie młodym pokoleniom: Gombrowicza, Miłosza, Szymborską i innych obcych duchowo polskiej kulturze pisarzy i pisarczyków.
Zarzucają nas hałdami, zsypując je z ekranów telewizorów niczym z wywrotek, różnej maści celebrytów i autorytetów moralnych, wciąż nie dopuszczając nas do duchowego odrodzenia naszej kultury.

Jednak rdzeń kultury jest niezniszczalny i nasza świadomość, nasza tożsamość wprawdzie powoli, ale się odradza. Wielki też jest w tym procesie udział przekazu artystycznego jaki pozostawił po sobie Niemen.

Nie można prowadzić rozważań o Niemenie i o Jego twórczości nie odnosząc tych rozważań do sytuacji geopolitycznej w jakiej przyszło Niemenowi i nam Polakom żyć. Gdy ten aspekt pominiemy to nasze rozumienie Niemena będzie jedynie cząstkowe i sprowadzać się będzie wyłącznie do sfery artystycznej.

Niemen swoją twórczość wsparł na dorobku polskiej kultury i za nic w świecie nie chciał być artystą bez cywilizacyjnych korzeni. Nie chciał być jedynie wolnym rodnikiem świata piosenki, a wypowiedzi Michała Urbaniaka i Urszuli Dudziak w filmie Eugeniusza Szpakowskiego „Czesław Niemen”, wyraźnie o tym mówią. Dlatego naszą powinnością jest ten aspekt działalności artystycznej Niemena właściwie przedstawić.
Inaczej przekażemy przyszłym pokoleniom wybrakowany wizerunek artysty. Wizerunek bardziej zgodny z tym jaki narzucają nam bolszewiccy decydenci, niż ten jaki był naprawdę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemen i Jego aktywna obecność w przestrzeni publicznej
PostNapisane: 13 lut 2012, 22:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30969
MONACHIJSKI ŚLAD

Zadzwoniłem do Marcina Idzińskiego z zapytaniem, czy nie posiada zdjęć Czesława Niemena.
...Nie posiada, ale w wyniku naszej rozmowy obiecał garść wspomnień ze spotkania z nim.
Za dwa dni miałem tekst. Przeczytajcie co napisał, specjalnie dla Rockinberlińczyków.

Marcin Idziński (Monachium) – reżyser, aktor, dziennikarz, działacz społeczny i katolicki, były pracownik Radia Wolna Europa redaktor portalu monachijskiego http://www.polonia-monachium.info

... Wczesne lata sześćdziesiąte. Czasy były zgrzebne, ale trochę mniej ponure niż poprzednie. ZSP (Zrzeszenie Studentów Polskich) jeszcze nie do końca zostało wchłonięte przez reżim. W Gdańsku… Bim-Bom już nie grał (ostatnia premiera „Coś by trzeba” w roku 1959, ostatnie przedstawienie w maju 1960 w Brukseli), ale w jego atmosferze, w Klubie Żak jeszcze działają wspaniałe grupy; - „Co to” Romka Freiera, „Cyrk” Rodziny Afanasjew, „Galeria” Jurka Krechowicza, „To tu” z Szaciłłą i Kowalskim - życie jazzowe w pełnym rozkwicie, Klub Kwadratowa, Medyk, powstają pierwsze grupy rockowe… rusza sopocki Nonstop, wylęgarnia tego gatunku muzyki.

Czesław Wydrzycki (od 1963 Czesław Niemen) przybywa do Polski z falą repatriantów z ZSRR w roku 1958.

Spotykamy się w Szkole Muzycznej II stopnia. Jest dość lubiany, ale osobny, niebywale – jak na nasz ówczesny styl – delikatny, cichy, nosi prawie dziewczęcą fryzurę z grzywką, jest szczupły jak tancerz. Nie jest rozmowny. O swych losach w ZSRR nie chce mówić, jakby go to żenowało, choć mocno ze wschodnia mówi. Nie jest zbyt towarzyski. Właściwie nikt go nie zna. Gra na gitarze i chyba śpiewa, ale nie narzuca się z tym nikomu. Nie lubi się popisywać. Eunuch, czy co? – w modzie są głosy chrapliwe niby Chubby Checker – Czesław ma brzmienie wysokie, czyste, jeszcze nie dramatyczne, łagodne.

Trochę szwendamy się po jesiennym Sopocie co nas trochę zbliża. Postanawiamy wziąć udział w konkursie młodych talentów w Żaku. Trochę dla draki, bo nie mamy jeszcze takich ambicji, a może trochę się ich wstydzimy (?). O chłopakach z gitarami jeszcze mówi się z przekąsem, a nawet z pewnego rodzaju dezaprobatą.

Śpiewamy w niedużej, nieprawdopodobnie zadymionej papierosami sali na parterze. Niemal nie widać estrady. Wtedy wszędzie wszyscy palą, w klubach, w tramwajach, autobusach, kolejce, nawet w sklepach sprzedawcy pakują mięso z kipem w kąciku ust.

Wszyscy się drą, ja też! Chcemy wykrzyczeć to niewiele, co mamy do powiedzenia. Krzyczeć z gitarą po angielsku to jest właśnie INN! Na Wybrzeżu dużo się słucha rocka. Marynarze przywożą, więc każdy niemal coś ma z tych płyt. Longa można dostać za pół pensji ojca. Na singla Presleya można zaoszczędzić. Na Brendę Lee też, ale to „pościelowy”, tak samo jak Paul Anka. Liczą się Animalsi.

Są już pierwsi mistrzowie tego tańca. Gdy na fajfie tańczy Rysiek Kalicki większość staje, żeby popatrzeć. Po odrobieniu lekcji chodzimy na te fajfy. Kto ma dżinsy ten zakłada. To jest super styl. Lee, Wranglery! Lewisy jeszcze do Gdańska nie dotarły. Czesiek chodzi w spodniach z kantem, ale na konkurs zakłada buty od Śliwki, chyba pożyczone, bo są cholernie drogie.

Gdy na niego kolej… śpiewa po hiszpańsku jakąś rzewną pieśń (chyba Malahuenia), znowu tym wysokim głosem… jak eunuch. Ograł nas! To on wgrał konkurs. Chyba nie wolno nagradzać tych co po angielsku.. co rzeczywiście mają coś do „powiedzenia” – myślimy trochę zawiedzeni.

W nagrodę zaśpiewa z Niebiesko-Czarnymi. To już jest coś! Każdy by chciał.

Zawiodłem się! Rzucam gitarę! Składam papiery do Szkoły Teatralnej w Krakowie.

Z Czesławem spotkałem się znowu dopiero w trzydzieści lat później w Monachium.


http://www.rockinberlin.pl/niemen.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemen i Jego aktywna obecność w przestrzeni publicznej
PostNapisane: 21 lut 2012, 19:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30969
Czesław Niemen

W Opolu, w 1967 roku zaskoczyłem wszystkich piosenką "Dziwny jest ten świat". Zachowałem się wtedy dość perfidnie, na próbie tylko zamarkowałem piosenkę, nigdy nie lubiłem grać na próbach na 100%. To były początki Festiwalu Opolskiego, jeszcze nie działały żadne komisje kwalifikacyjne, nie trzeba było zgłaszać tekstów utworów itd., itd., więc właściwie nikt tak naprawdę nie wiedział, co zaśpiewam.
No i na koncercie nie dość, że się ubrałem dziwnie, bo w spodnie w kwiatki, marynarka w paski i w ogóle bardzo niecodziennie wyglądałem, to jeszcze z grubej rury przywaliłem taki tekst. To był szok.
- Ale dostałeś nagrodę prezesa Radiokomitetu, Sokorskiego.
- Dostałem nagrodę, bo nie było wyjścia.
- To znaczy?
- Festiwale wtedy były transmitowane na żywo. Cała Polska mnie obejrzała i wysłuchała, więc prawdopodobnie gdybym nie dostał nagrody, wybuchłaby afera.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemen i Jego aktywna obecność w przestrzeni publicznej
PostNapisane: 21 lut 2012, 22:01 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3227
Aerolit napisał(a):
No i na koncercie nie dość, że się ubrałem dziwnie, bo w spodnie w kwiatki, marynarka w paski i w ogóle bardzo niecodziennie wyglądałem,
A potem śpiewało się zwrotkę:
Zapalimy po Carmenie,
pogadamy o Niemenie,
Że strasznie kudłaty,
że koszula w kwiaty,...

:lol:

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /