Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 17 mar 2010, 13:27 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
re
co ciekawego w mediach........
a oto taki malenki artykuł pani Katarzyny Hejke
"Agatka" Tysiąc...w Gazecie Polskiej
dział KRAJ str 2 z 10 marca.br.........swietnie
wspolgrający z tematem powyzej,czyli
dukającej z kartki pani Alicji o tym jak
jest szczęsliwa,ze
sąd drugiej instancji przyznał jej
odszkodowanie
w sporze z Gosciem Niedzielnym,TO
wydarzenie wedlug niej ma rangę symbolu........itd"
i ja tak myslę........
ma rangę symbolu........dzisiejszej
okrutnej cywilizacji smierci..........
tak dla nienarodzonych.jak i dla tych, po siededziesiatce
jak juz się prawie dziej,w jednym z krain EUROPY.....:(
krainy słynacej niegdyś z kolonializmu.......


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 17 mar 2010, 13:48 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
re co ciekawego......... to juz na zakonczenie dodam bardzo ciekawy wywiad
jaki Gazteta Polska(10 marzec)
przeprowadziła z byłym marszałkiem Sejmu, Markiem Jurkiem

"komunisci czyszczą wszystko"

z wieloma tezami stawianymi
w tym wywiadzie
przez Pana Marszałka, nie zgadzam się,
ale w wielu przydadkach ma ON
mnostwo racji..........
i TAKI np fragment...

." Wrocmy doJaruzelskiego"

"....Komunisci traktują swoja politykę
w mediach o wiele bardziej strategicznie
Zajmuja się przekazem kulturalnym
(cenzurowanie pamięci historycznej
i opinii chrześcijanskiej,
chronią swoich ludzi(do telewizji wracaja
nawet propagandzisci z PRL)
a przy tym wszystkim załatwiają bieżace
interesy.TVP Kwiatkowskiego dawała osłonę
osłonę interesom wyborczym SLD.....
......................."
sld ....wiecznie żYWA......w TVP rowniez
w debacie społecznej.tez.....sprawa
chociazby Goscia Niedzielnego
i kaganca nałozonego Kapłanom i LUDZIOM......
przykład pani JOANNA
"Mam Proces"pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 12 maja 2010, 13:03 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 12 maja 2010, 13:01
Posty: 1
Witam chciałbym zaoferować ciekawy artykuł na złoto. Artykuł zobacz jak tam terminu do jego sprzedaży. Będę szczęśliwy, aby przeczytać ten link: http://forum.camru.org/index.php?PHPSES ... 411#msg411


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 29 sie 2010, 20:28 
Offline
Redaktor

Dołączył(a): 05 sie 2010, 17:08
Posty: 604
Radio Maryja i Telewizja Trwam skupiają wokół siebie ludzi szukających PRAWDY. Ich rola jest nie do przecenienia. Jednakże ludzie szukają więcej: chcą być wysłuchani. Często w Rozmowach niedokończonych padają inwektywy pod adresem rządzących. Tego ojcowie prowadzący słuchać nie mogą, by nie usłyszeć zarzutu o upolitycznieniu. Wielu w Polsce pragnie mieć swoją telewizję, bo TVP została zawłaszczona przez partię rządzącą. Gazeta Polska i jej naczelny, red. Sakiewicz zakładają Fundację Niezależne Media. Jeśli ta inicjatywa znajdzie poparcie społeczne isnieje szansa na powstanie telewizji narodowej, polskiej.

Jest także druga inicjatywa o takim samym zamierzeniu:
http://www.rodaknet.com/FUNDACJA/main.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 04 lis 2010, 14:14 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 27 sty 2010, 21:06
Posty: 80
Dzisiaj transmitowana była konferencja prasowa PiS
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pis-ujaw ... omosc.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 12 lis 2010, 21:52 
Offline
Dziennikarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lip 2009, 23:02
Posty: 397
szczerze, to media utworzone wokół Gazety Polskiej są dla mnie gwarancją, że linia programowa tam przyjęta nie będzie budziła żadnych wątpliwości. Co do tej drugiej inicjatywy to ja już dużo pisałem i nie widać postępu, w takim tempie to za kilkadziesiąt lat może powstaną, w sam raz dla wnuków :), przecież czas tutaj ma ogromne znaczenie, gdyby takie media wsparły nasze środowisko, mogłyby liczyć nie tylko na nasze zainteresowanie, odbiór ale i przychylność władz po wygranych wyborach parlamentarnych.
W tej chwili to sprawa naprawdę kluczowa, potrzebny jest jednak ktoś o talentach organizacyjnych jak o. Rydzyk.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 15 sty 2011, 17:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/43250

Rzekomo propolska Rzeczpospolita kroczek po kroczku coraz bardziej ujawnia swe rzeczywiste oblicze.

Kopia artykułu:

Polacy jako pijacy... czyli dlaczego już nie kupuję dziennika "Rzeczpospolita"
avatar użytkownika kazefkazef, pt., 14/01/2011 - 23:27

Z "Rzeczpospolitą" od jakiegoś czasu dzieją się rzeczy dziwne. Redaktor naczelny tej gazety i większość dziennikarzy pragną uchodzić za prawicowców, w rzeczywistości widać wyraźne przesunięcie na pozycje konformistyczne, wynikające - tak uważam - z obawy przed utratą pracy w prestiżowym dzienniku.
Cotygodniowy, sobotni dodatek kulturalnytego pisma, zatytułowany "Plus-Minus", przygotowywany jest zapewne w okolicach środy-czwartku. Wówczas wybierane są teksty do druku, a redaktorzy zastanawiają sie nad tym, co w danym tygodniu opublikować, a co przesunąc na inny termin.
Tydzień mieliśmy wyjątkowy. Generałowa Anodina opublikowała swój raport, Polacy dostali w pysk, zaś premier Tusk bardzo mało przekonująco wypadł na konferencji prasowej. Trzeba zatem koniecznie podsunąć czytelnikom taki zestaw tekstów, który będzie jak najdalej od MAKowej traumy. Który nie przypomni nawet przez moment tuskowej hańby i polskiego upokorzenia. Suma tekstów ma przynieść obraz chłodzący emocje i kierujący nastroje odbiorcy na terytoria położone daleko, oj daleko...
Sprawa wcale niełatwa i delikatna i niełatwa. Ale proszę zobaczyć, jak sobie poradzono:
http://www.rp.pl/artykul/593908,594152- ... oleca.html
Na pierwszy rzut oka wygląda niewinnie?
Czego tu na pewno nie zobaczymy:
- jakiegokolwiek tekstu pokazującego wyższośc Polaków nad Rosjanani;
- tekstu historycznego o polskich przewagach i sukcesach na Wschodzie;
- tekstu mogącego budzić uczucia patriotyczne i pokazującego patriotyzm Polaków;
- tekstu o jakichkolwiek polskich buntach czy powstaniach.
Co zatem mamy?
- tekst Igora Janke o Węgrzech doby Orbana. Wysłany do Budapesztu Janke spełnił zapewne swoje zadanie. "Viktor Orban uważa, że po 1989 roku na Węgrzech tak naprawdę nie nastąpiła prawdziwa zmiana. I chce przeprowadzić ją teraz. To ma być prawdziwa rewolucja społeczna, a jednym z celów jest budowa nowej węgierskiej klasy średniej. Chce oddać Węgrom ich godność, dumę i dostatnie życie. Orban budzi zachwyt i nienawiść, szacunek, respekt i przerażenie". Tak pisze Janke i każdy kto zna jego publicystykę, wie, że broń Boże nie będzie tam jednego zdania o tym, że Orban ma rację, że jego wizję rzeczywistości należałoby wprost przenieśc do Polski i zastosowac podobne rozwiązania. Janke pisze o klasie średniej, o dostatnim życiu. Czyli odnosi rozwiązania Orbana do sfery ekonomicznej, nawiązując do elektoratu Platformy, do Tuska, który w oczach tego elektoratu spełnia swoje zadanie i trzyma w ryzach polską gospodarkę. Tymczasem rewolucja Orbana jest rewolucją PiSu, rewolucją moralną i odkłamującą węgierską rzeczywistość, rewolucją Jarosława Kaczyńskiego, którą mógłby przeprowadzić, gdyby miał tyle władzy, co Orban. Czy o tym napisze Janke?
- wywiad Mazurka z Piechocińskim. Wolne żarty - taki wywiad teraz, po raporcie Anodiny? Z Piechocińskim?
- "Polska ma być podczas swojej prezydencji w UE zarówno bezstronnym moderatorem, jak i poważnym, europejskim graczem. Ciekawe, jak rząd Tuska wybrnie z tej kwadratury koła" - zastanawia się Marek Magierowski w analizie Europejski Donald Show. Panie Marku, dzisiaj taki tekst? Po raporcie MAKu, po którym Donald powinien podać się do dymisji? Pan się zastanawia nad Tuskową przyszłością w roli poważnego, europejskiego gracza? Nad Tuskową prezydencją?

Mógłym dalej opisywać elementy tworzonego w ten sposób rzepowego matrixa, spektrum tekstów oderwanych jak najdalej od Smoleńska. Redaktorzy dodatku "Plus-Minus" są zapewne bardzo z siebie zadowoleni, zacierają z werwą ręce po dobrze wykonanej robocie. To jest tego rodzaju majstersztyk, którego nikt nie zauważy - myślą sobie.
A może by tak jeszcze dołożyć na tym torcie wisienkę ? A co nam szkodzi? Nikt pewnie tego nie zauważy, a nie ma to jak dobra, sugestywna manipulacja wdrukowana do głów czytelników w tytule artykułu. Dajmy zatem jeszcze jeden tekst, neutralny zupełnie, od MAKu daleki. Strzelmy sobie tytułem: "Polacy jako pijacy, czyli albo tango albo krakowiak".
Panie generale Błasik, niech nam pan wybaczy.
Pani generałowo Anodino, ładnie to sobie wymyśliliśmy, prawda?
kazef - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 15 sty 2011, 18:07 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Kazef,słusznie zwraca uwagę na Rzepę,ktora od czasu,do czasu staje w rozkroku,niech uważają,bo szpagat w ich wieku,to już niebezpieczenstwo.....UPADKU.....
tylko to,ze tam piszą moi ulubieni dziennikarze,publicysci......zaglądam tam..........
od czasu,do CZASu
wpisywanie się jednak w Pijanego Polaka,Pilota
to już pachnie czymś bardzo brzydkim........
dołączę więc do Autora:
Panie Generale,proszę WYBACZYĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 16 sty 2011, 15:52 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
thusk rzepe postraszył,ze przejmie gazete i Lisicki ze strachu przeobraza sie jak Wołek w salonowca.Oczywiscie ludzie tacy jak Wildstein na zadne uklady nie pójdą.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 16 sty 2011, 22:03 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
kev napisał(a):
thusk rzepe postraszył,ze przejmie gazete i Lisicki ze strachu przeobraza sie jak Wołek w salonowca.Oczywiscie ludzie tacy jak Wildstein na zadne uklady nie pójdą.

widzę,ze mamy podobny punkt patrzenia a Rzepę........
Pan Bronek........to jest KTOŚ......serd pozdr......:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 16 sty 2011, 22:11 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Zastanawiam się,czy ludziom została jeszcze odrobina empatii,to już nie na temat
rzepy,lecz ludzkiej obojętnosci,
ze szklanego okienka:
jakaś pani zburzona stwierdziła na lotnisku,że chyba niepotrzebnie Biuro Podróży sciągnęło ich z kraju objętego wojną domową.............włosy stanęły mi dęba na głowie..........:
palą się fabryki,giną ludzie,a pani zadowolona z siebie,mowi:
ze chciałaby jeszcze trochę powypoczwać
to już nie brak empatii..................to coś gorszego
ale jak TO nazwać..........?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 22 sie 2011, 19:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Gazety nie umierają - polemika z Zarembą

1. Pogłoski o śmierci.

Gazety umierają w ciszy. Wymowny tytuł artykułu Piotra Zaremby bije na alarm, albo ogłasza rezygnację wobec nieuchronności społecznych procesów. Tymczasem śmierć różnych zjawisk była ogłaszana w przeszłości nie raz i zjawiska te trzymają się mocno. Nic bowiem nie jest takie jak nam się wydaje, zaś świat podąża z reguły ścieżką najbardziej nieoczekiwaną. W tej sytuacji oczywiście można bawić się w analizy i przewidywania, jednak z pełną świadomością, że poza intelektualną zabawą niewiele te zabawy wnoszą jeśli brać pod uwagę kierunek zmian. Zabawa jednak może także rozwijać, dlatego pozwolę sobie na jej kontynuację i skomentuję subiektywnie kilka poruszonych przez Piotra Zarembę spraw.

Pogłoski o śmierci prasy uważam za nieco przesadzone. Internet jest świetnym workiem, w którym możemy odnaleźć i wykorzystać dowolny cytat, porównać źródła, sprawdzić informacje. Pojawienie się mp3 nie spowodowało ciągle śmierci płyty, podejrzewać tylko mogę, że działa tu potrzeba namacalnego obcowania z zamkniętym dziełem sztuki. Trochę jak rzeźba i obraz: potrzeba ich posiadania, przekładająca się na ceny na aukcjach nie zmalała z powodu wynalezienia fotografii i projektorów multimedialnych. Podobnie wróżono szybki zmierzch komputerów na rzecz wszczepianych w głowę czipów, lecz okazało się, że ludzie chcą mieć w domu maszynę, którą mogą identyfikować jako komputer, a wszechobecne systemy sterowane głosem stwarzają raczej poczucie osaczenia i inwigilacji zamiast wygody i ich wdrożenie się opóźnia z przyczyn psychologicznych a nie technicznych.

Gazeta jako określona marka sprzedająca zweryfikowaną wiedzę, publikowana jako dający się zarchiwizować papierowy materialny dokument, mam wrażenie że jeszcze długo będzie pełnić dotychczasową rolę. Spadek dochodów z reklam o niczym nie musi świadczyć. Spadek ten i pojawiające się pod jego wpływem wieści o upadaniu tradycyjnej prasy świadczą jedynie o przynależności autorów do obowiązującej ideologii nieustannego wzrostu zysków. Mam nieodparte wrażenie, że te spadające przychody długo jeszcze będą i tak wyższe od przychodów prasy sprzed lat kilkunastu czy kilkudziesięciu. Dlaczego prasa mogła kiedyś istnieć z minimalną liczba reklam a teraz kilkuprocentowy spadek ma być przyczyną zamykania tytułów? Czy powodem istnienia prasy jest zysk? Czy może jednak dostęp do rzetelnej informacji?

2. Dziennikarstwo śledcze a dezawuowanie efektów.

Zgadzam się, że dziennikarstwo śledcze nie poradzi sobie bez profesjonalnego zaplecza. Aczkolwiek działalność stowarzyszeń takich jak Blogmedia24, które prowadzi sprawy sądowe o dostęp do informacji publicznej mogą być jaskółkami odrodzenia obywatelskiej aktywności, która nie jest li tylko słomianym zapałem. Jednak do długotrwałych śledztw potrzeba czasu, możliwości i warsztatu, których uwikłany w normalną zawodową pracę obywatel nie posiada. Jednak czy do utrzymania profesjonalnej redakcji, w której utrzymałby się przywołany w artykule Woodward i Bernstein, naprawdę potrzeba nieustannego corocznego kilkuprocentowego wzrostu przychodów z reklam?

Wiem, że pytam naiwnie i z wielkimi pokładami dziennikarskiej ignorancji, ale może warto zastanowić się nad metodami, jakie pozwalały utrzymać się redakcjom bez dzisiejszego poziomu dochodów? Może warto dostrzegać przyczyn upadku niewygodnych dla władzy tytułów w źle skonstruowanym systemie zamiast w braku zainteresowania czytelników?

Jeszcze innym elementem tej układanki jest samo dziennikarstwo. Jaki sens ma dziennikarskie śledztwo jeśli ustalenia jednego tytułu są dezawuowane przez niemal wszystkie pozostałe. Zamiast wyciągać wnioski z ustalonych faktów dziennikarze zaczynają się zachowywać jak korporacyjni funkcjonariusze i udowadniają że nawet jeśli te fakty miały miejsce to nie mają żadnego znaczenia. Afera Watergate nie mogłaby mieć dzisiaj miejsca nie z powodu braku zainteresowania tylko z powodu nasilenia działań osłonowych przez konkurencję.

Przekłada się to na poczucie funkcyjnego podporządkowania pracy medialnej politycznym mocodawcom. Wspiera to coraz silniejsze społeczne odczucie oplątania wszystkiego mackami wszechmocnego spisku i obezwładnia wszelką aktywność wpisując się w tendencję do zamykania poszczególnych plemion w gettach towarzystw wzajemnej adoracji. Już nie tylko polityka to szambo, ale dziennikarze zdają się nie być lepsi, oddalając się coraz bardziej od rzetelności rozumianej jako zgodność co do podstawowych faktów. Dżentelmeni nie dyskutują o faktach, bo się po prostu co do faktów zgadzają. Jeśli natomiast dziennikarze zaczynają naginać rzeczywistość w sposób analogiczny do polityków to kto ma pełnić rolę nadzoru nad faktami? Blogerzy?

3. Ujawnianie zawartości dokumentów a prawo do informacji.

Internauci nie mają warsztatu, nie mają dostępu do dokumentów, nie mają zaplecza. Ale mają informatorów. Czy o Julianie Assange można powiedzieć że nie ma zaplecza? Głównym zarzutem wobec niego jest zdrada polegająca na ujawnianiu tajnych dokumentów. Przepraszam bardzo, rozumiem że amerykańscy wojskowi się wkurzyli, ale dziennikarze? Gdyby Assange dostarczył te dokumenty do jednej redakcji byłby cennym informatorem, którego danych zabrania ujawnić prawo prasowe. Ponieważ zaś ujawnił te dokumenty wszystkim to jest szkodnikiem i niszczycielem ładu społecznego oraz sprowadza niebezpieczeństwo terroryzmu na konkretnych ludzi? Innym zarzutem wobec niego jest ujawnianie zbyt obszernego zbioru bez żadnej selekcji. Zapewnienia Assange’a że jest to zbiór zweryfikowany, a w procesie weryfikacji jest jeszcze sporo innych dokumentów niczego nie zmienia. Dziennikarze dostają do ręki źródło, nie muszą się przebijać przez zamkniętych urzędników i narzekają. Co stoi na przeszkodzie dokonania odpowiedniego wyboru i odpowiedniej oceny? Przecież mało który czytelni będzie miał czas na przebijanie się przez te dokumenty. Od tego chyba powinni być dziennikarze? Nie muszą wychodzić z domu aby móc przeprowadzić głębokie dziennikarskie śledztwo i jeszcze narzekają. Czy chodzi o to, że wyniki takiego śledztwa mogą być podważone przez innego dziennikarza, który wnikliwiej przejrzy dokumenty?

To nie rozwój technologii stoi za spadkiem sprzedaży prasy, tylko uświadomienie sobie społeczeństwa poziomu dziennikarskich manipulacji. Przy blogerskiej działalności różnego rodzaju Kataryn, które nie tyle ujawniają ile punktują niekonsekwencje, naciągania i manipulacje spadają ludziom łuski z oczu i okazuje się że dziennikarz też człowiek! Blogerzy punktując polityków często lepiej niż profesjonaliści ujawniają słabość tych ostatnich, którzy rzekomo powołani do kontrolowania władzy biorą nieustannie udział w maskowaniu jej nadużyć. Działania pozorujące przestają odnosić skutek. Nadszarpniętą wiarygodność trudno jest odzyskać, wobec czego już całkowicie jawnie kontynuuje się działalność polityczną.

4. Kłopoty z rzetelnością i demonizacja polityki.

Obok systemowego już kreowania i podtrzymywania wizerunku polityki jako szamba, od którego uczciwy obywatel powinien trzymać się jak najdalej, funkcjonuje coraz jawniejszy przemysł obrzydzania medialnych kanałów dystrybucji informacji. To nie jest specyfika jedynie polska, to tendencja ogólnoświatowa, wystarczy popatrzeć na zamiatanie pod dywan problemów różnych światowych potęg. Kwestia rabunku starożytności w Iraku nie istnieje praktycznie w medialnym obiegu. Kwestia zignorowania w tymże Iraku możliwości inwestycyjnych NATO-wskich sojuszników? Kto o tym pamięta? Stosunkowo dużo się powiedziało o braku broni masowego rażenia, ale czy wyciągnięto jakieś głębiej posunięte konsekwencje? Czy ktoś słyszał o bogactwach mineralnych Afganistanu? Czy ktoś dyskutuje dzisiaj jeszcze o przyczynach zamieszek na paryskich przedmieściach? Dlaczego zamieszki w Anglii są takim zaskoczeniem? Informacja pojawia się i znika, bez konsekwencji bez wniosków, bez dalszych działań. Pozorowana jest debata i na tym koniec. Dziennikarze jak politycy chwytają się kolejnego newsa, który po kilku dniach czy tygodniach wyschnie bez żadnych następstw aż do następnego „zaskoczenia” takimi samymi wypadkami.

Obywatele zaś patrzą na to wszystko i pukają się w czoło. Ponarzekają trochę u cioci na imieninach, pomarudzą że wszyscy politycy to złodzieje, a w gazetach nic nie ma poza tym szambem i wrócą do swoich zajęć próbując dotrwać do pierwszego.

5. Polskie podwórko – spadek większy bo manipulacje większe.

Na polskim rynku odnotowany jest większy spadek, bo manipulacja idzie nieco dalej niż w reszcie cywilizowanego świata. Takie przypadki jak Lis, czy Żakowski, nie mówiąc już o Michniku, nie miałyby racji bytu w mediach. Dan Rather, twarz programu CBS Evening News, który wyśmiewał się z plotek blogosfery na temat migania się Busha jr. Od służby wojskowej, musiał pożegnać się z karierą po tym, gdy plotki okazały się prawdą. U nas zrobiłby karierę jako nieoficjalny rzecznik rządu na stanowisku redaktora naczelnego wiodącego tygodnika. Ludzie to widzą i wyciągają wnioski jak dawno temu Kuba Sienkiewicz: wszystko ch…

Dziennikarze zżymają się, na przemian z naigrywaniem, z blogerów, nie biorąc pod uwagę, że niezwykle rzadkie są przypadki angażowania dobrych autorów do profesjonalnej prasy. Dziennikarze krążą między tytułami i podobnie jak w polityce, w różnych tytułach mamy ciągle te same nazwiska. Piętnujące korporacyjne zamknięcie prawników środowisko jest w podobny sposób korporacyjnie zamknięte. Przeglądając świetne nieraz blogerskie teksty mam uwierzyć, że brak ich na łamach dzienników jest spowodowany brakiem chęci tychże blogerów do zaistnienia w tzw. głównym nurcie? Jakiekolwiek próby przebicia się do prasy skazane są na porażkę, zaś argumentem jest z reguły „zbyt kategoryczne opinie, nie poparte twardymi dowodami.” Przepraszam, ale taki argument jest uwłaczaniem inteligencji autora i czytelników, wobec zamieszczania w głównonurtowej prasie tekstów Żakowskiego, Lisa, Pacewicza, Stasińskiego czy Kuczyńskiego, Kutza, albo Palikota.

W takiej sytuacji ludzie odwracają się od mediów tradycyjnych które niczym nie różnią się od ultrasubiektywnej blogosfery. Mając zaś do wyboru naciąganie rzeczywistości i manipulacje udające obiektywizm oraz całkowicie jawny subiektywizm blogerów – ludzie wybierają to drugie. Zamykają się przy okazji w towarzystwach wzajemnej adoracji, gdzie bloger staje się guru swoich czytelników, zaś czytelnicy stają się jego wyznawcami, odciążając go znakomicie od uciążliwej marginalizacji nieprzychylnych bądź polemicznych komentatorów. Rozdrobnienie źródeł jest zatem efektem postępującej degrengolady zawodu dziennikarza a nie przyczyną upadku prasy.

6. Konkluzja: rzetelność jako lek – tworzenie nowych instytucji.

Jedyną receptą na przetrwanie tradycyjnych mediów jest przywrócenie pierwotnych źródeł powstania tego zawodu. Przekazywanie rzetelnych zweryfikowanych informacji oraz konsekwencja i spójność w opiniach. Pomimo długotrwałego przemysłu bolszewickiego mającego na celu zniszczenie indywidualności, odpowiedzialności i logicznej spójności zarówno wypowiedzi jak i całego życia jednostki, ludzie nie cenią chorągiewek zmieniających poglądy w zależności od tego z której strony wiatr powieje. Jesteś lewicowy – to bądź, ale bądź w tym konsekwentny. Na tym polega rzetelność opinii. Przywrócenie znaczenia „hendekalogu inteligenta” Leszka Kołakowskiego jest jedynym sposobem na rozpoczęcie odtwarzania utraconej twarzy zachodniej demokracji.

Własny przykład i odtworzenie instytucji. Odtworzenie skompromitowanego systemu wymiaru sprawiedliwości, nie tylko na poziomie powszechnego sądownictwa, ale na poziomie wewnątrzorganizacyjnych sądów koleżeńskich. Wsparcie dla etycznych jednostek, wsparcie dla merytorycznych dyskusji – stworzą warunki dla restytucji instytucji. Degrengolada REM, znikome znaczenie SDP, to wszystko są objawy znacznie szerszego zjawiska, które w Rzeczach Wspólnych zostało nazwane instytucjonalizacją niekompetencji. Spadek znaczenia mediów jest tylko symptomem znacznie głębszego kryzysu społeczeństwa. Ale to już temat na zupełnie inne imieniny…

http://wiktorinoc.salon24.pl/335266,gaz ... -z-zaremba


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 21 wrz 2011, 11:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
"Raport z zatopionego miejsca" - prapremiera

W warszawskim klubie Palladium odbył się przedpremierowy pokaz filmu Rafała Dudkiewicza i Jarosława Wróblewskiego "Raport z zatopionego miejsca" z muzyką Michała Lorenca.

Film obejrzała pełna sala widzów. Wśród nich pojawili się autorzy oraz producent Robert Kaczmarek. Na pokazie obecna była również Anita Czerwińska, szefowa warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej" i kandydatka PiS do Sejmu z okręgu podwarszawskiego. Nie zabrakło również aktorki Katarzyny Łaniewskiej, która z poparciem PiS stara się o fotel senatora.

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej", powiedział, że takie filmy powinna wyświetlać Telewizja Polska. Przypomniał, że film "Raport z zatopionego miejsca" będzie dołączony do jutrzejszego numeru "GP". Zachęchał też do kupna tygodnika, mówiąc, że czytelnicy przyczynią się w ten sposób do tworzenia podobnych filmów.

Film ukaże się w najbliższą środę (21 września 2011 r.) na DVD z "Gazetą Polską".

Dokument jest kameralną opowieścią o ludzkim sumieniu w obliczu tragedii, która miała miejsce podczas powodzi w maju i czerwcu 2010 r. w gminie Wilków. Tragedia ta wyzwoliła ludzką solidarność. Mieszkańcy oraz ludzie z całego kraju nieśli sobie wzajemnie pomoc. Film opowiada także o próbie ludzkich charakterów w obliczu żywiołu oraz o całkowitej bezradności władzy. Jaki jest obraz Polski po powodzi? Wilków jest Polską w pigułce ze wszystkimi jej zaletami i słabościami.

http://niezalezna.pl/16351-raport-z-zat ... rapremiera


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 21 wrz 2011, 19:54 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3224
Aerolit napisał(a):
"Raport z zatopionego miejsca" - prapremiera
Cóż, można tylko dodać, że to smutna polska rzeczywistość dokręcona przez olewactwo kolejnych rządów...

Za film oczywiście można jedynie podziękować...

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ciekawego w mediach?
PostNapisane: 02 lut 2012, 18:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Jan Pospieszalski – „Bliżej” – „Kłamstwa, prawdy, mity smoleńskie”

W dwadzieścia dwa miesiące po smoleńskiej tragedii wciąż mamy więcej pytań niż odpowiedzi. Czy wiemy dlaczego to się stało i jak do tego doszło?

Od roku znamy raport rosyjskiego MAK-u, od pół roku raport komisji Millera. Widzieliśmy kilka konferencji prasowych parlamentarnego zespołu Antoniego Macierewicza. Ukazało się kilkanaście książek o katastrofie, kilka reportaży telewizyjnych i filmów. Mamy świadomość, że to największa katastrofa. Prokuratorzy badający sprawę mówią, że to najważniejsze śledztwo.

Ekspertyzy trwają długo, ale czasem przedstawiają nowe ustalenia. Nie sposób w czterdzieści minut programu omówić dwa lata historii badań smoleńskiej katastrofy. Chcemy skupić się na jednej sprawie. Jak mogło dojść do obarczenia winą za katastrofę gen. Błasika i dlaczego autorzy i propagatorzy tej wersji nie chcą się przyznać do błędu? Czy można kłamać bezkarnie i na taką skalę?

Emisja programu: 02.02.2012, godz. 22:30, TVP INFO

W programie udział wezmą:

Andrzej Stankiewicz - Newsweek
Paweł Lisicki - Uważam Rze
Anita Gargas - Gazeta Polska
Marek Pyza - wPolityce

http://pluszak.nowyekran.pl/post/50876, ... smolenskie


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /