Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Polański oderwał się od deptania po piętach
PostNapisane: 13 lip 2010, 06:57 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 23 cze 2010, 11:07
Posty: 51
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... kiego.html

Szwajcarskie władze nie wydały zgody na ekstradycję Romana Polańskiego do USA. - Wniosek o ekstradycję miał błędy. Nie dostaliśmy też od USA wymaganego protokołu - tak szwajcarska minister sprawiedliwości i policji Eveline Widmer-Schlumpf tłumaczyła decyzję. Stany Zjednoczone nie mogą wnieść apelacji od tej decyzji. Polański spędził w Szwajcarii 10 miesięcy. Od dziś jest wolnym człowiekiem, po południu opuścił swój dom w Gstaad, gdzie od grudnia znajdował się w areszcie domowym.

_________________
I speak the truth the next way (Shakespeare)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polański oderwał się od deptania po piętach
PostNapisane: 13 lip 2010, 08:05 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, 18:26
Posty: 1342
Ciekawe kto i ile, dostał za to koralików?

_________________
Uśmiech i życzliwość łagodzi obyczaje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polański oderwał się od deptania po piętach
PostNapisane: 13 lip 2010, 10:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
adsenior napisał(a):
Ciekawe kto i ile, dostał za to koralików?

Im więcej koralików, tym więcej błędów można dostrzec we wniosku o ekstradycję.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polański oderwał się od deptania po piętach
PostNapisane: 13 lip 2010, 10:42 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 23 cze 2010, 11:07
Posty: 51
Nowe przepisy polskiego kodeksu karnego przewidują możliwość skierowania pedofila na chemiczną kastrację. Na razie nikt nie powiedzial czy dotyczy to naszego bohatera.

_________________
I speak the truth the next way (Shakespeare)


Ostatnio edytowano 13 lip 2010, 13:49 przez Martyn Borula, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polański oderwał się od deptania po piętach
PostNapisane: 13 lip 2010, 12:33 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 23 cze 2010, 11:07
Posty: 51
Polanski nie zaprzeczał żadnego z oskarzeń.
Oczywisty problem gdy ofiara zbrodni “ostatecznie decyduje” o ściganie sądowe (albo deportację) to niewątpliwie możliwość przekupstwa. Nie mam na myśli że dorosła kobieta, którą Polanski zgwałcił, gdy ona była mlodą dziewczyną, pryzjęła zapłatę. Wątpie to. Szczerze wierzę, że ona poprostu chce, żeby ta cała sprawa skońcyzła się na zawsze. Chyba to godne szacunku, lecz nie sądzę, że to ma wywierać nacisk na sprawę.
Tragiczne dziecinstwo Romana Polanskiego nie ma nic do rzeczy, morderstwo jego żony też. Wielu ludzi cierpią silne osobiste tragedii, lecz to nie oznacza prawo łamania ustawy. Wielki talent Polanskiego jako reżysera także nie ma nic do rzeczy. Zadajcie sobie pztanie: gdy przeczytacie w gazecie o mało znaną marnocie, która zgwałciła młodą dziewczynę, następnie uciekła z kraju, i była w końcu oddana pod sąd po upływie lat, czy uważacie, że ma być zwolniona, ponieważ to było tak dawno? Czy uważacie, że sprawiedliwości ma się stać zadość, choć ż opóżnieniem?
Jeszcze jedno pytanie dla uważających, że Roman Polanski zasługiwa na to, żeby mieć spokój – czy bylibyście tego zdania, jeśli by to była wasza córka wołająca w tej nocy, żeby Polanski przestał, i była zignorowana – po napompowaniu narkotykami? Jeżeli wasza odpowiedź będzie “tak”, nie wierzę wam.

_________________
I speak the truth the next way (Shakespeare)


Ostatnio edytowano 14 lip 2010, 10:38 przez Martyn Borula, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polański oderwał się od deptania po piętach
PostNapisane: 13 lip 2010, 13:37 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
A RadSik jaki zadowolony.Twierdzil,ze to dzieki m.in. naszej dyplomacji.No tak,za parcha to sie dyplomacja stawiła,a jak polski geolog był miesiącami wieziony przez Afgańcow,to w dupie to mieli.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polański oderwał się od deptania po piętach
PostNapisane: 14 lip 2010, 03:50 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2010, 02:35
Posty: 587
I czym tu się cieszyć. Jak już to powinno się go szybciej już ot np. pozbawić obywatelstwa - miałby zawsze francuskie, a i Izrael nadałby mu z otwartymi rękoma, jeśliby mu było mało. Zasrany pedofil i gwałciciel, nie mogę patrzeć na tą jego szczurzą gębę - taką mam opinię o Romanie Polańskim, a właściwie Raymondzie Romanie Lieblingu.

Założyłbym się, że w gazecie wybiórczej zrobiono fetę z tej okazji, że go wypuszczono.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polański oderwał się od deptania po piętach
PostNapisane: 19 lip 2015, 19:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... wojennych/

Prawda Romana Polańskiego o przeżyciach wojennych
MATERIAŁY NADESŁANE 22 KWIETNIA 2015

Roman Polański w filmie „Pianista” uczciwie przedstawił losy Żydów w czasie II wojny światowej rozpętanej w Polsce przez niemieckich nazistów. Pokazał jak Polacy ratowali Żydów, jak żydowska policja pracowała dla Niemców. Pokazał jedną nieuczciwą Polkę i jednego uczciwego żydowskiego policjanta. W tym drugim przypadku reżyser zmienił fakty swojej historii, przypisując żydowskiemu policjantowi czyn, którego w rzeczywistości dokonał polski strażnik ratując swoją decyzją Polańskiemu życie. Podczas paryskiego wywiadu reżyser mówił o tym uczciwie.
Wiele przekazów Żydów z czasów wojny, także z tajnych archiwów Armii Krajowej, dokumentuje dość powszechne u Żydów przekonanie, że wobec zagrożenia w gettach modlili się, aby nie złapał ich żydowski policjant, ponieważ od razu zabijał, lecz aby złapał ich polski policjant, który darowywał życie.

Redakcja


Roman Polański (fot. TVP)


– Przychodzę tu jako ocalony – oświadczył Roman Polański publiczności zgromadzonej w audytorium Memorial de la Shoah w Paryżu. Spotkanie pt. „Roman Polański – dziecko w Krakowie” odbyło się w ramach wystawy „Dzieci Holocaustu”.
Reżyser do tej pory bardzo rzadko poruszał osobiste wątki tragicznych czasów wojny i Holokaustu, w którym stracił część rodziny.
Polański rozpoczął od przypomnienia, że urodził się w rodzinie polskich Żydów w Paryżu w 1933 roku. Cztery lata później jego rodzina wyemigrowała do Krakowa, natomiast wojna zastała Polańskich w Warszawie, dokąd ojciec późniejszego reżysera, Mojżesz (po wojnie przyjął imię Ryszard), postanowił przenieść rodzinę, sądząc, że tak będzie bezpieczniej. Po miesiącu od wybuchu wojny, wrócili jednak do Krakowa.
– Dotarło do mnie, że coś jest nie tak, kiedy trzeba było nosić opaski identyfikacyjne– wspomniał pierwsze chwile w getcie. Wspomnienia i sceny z getta krakowskiego pomogły Polańskiemu w dopisaniu własnej historii do „Pianisty”, choć akcja filmu toczy się w getcie warszawskim.
Ślady te w „Pianiście”, to między innymi budowa muru, czy scena, w której ojciec Władysława Szpilmana zostaje na ulicy pobity przez gestapowca. Podobna sytuacja przydarzyła się ojcu reżysera i pozostała głęboko zakorzeniona w jego pamięci.
Polański poruszył znane aspekty życia getta – stopniowe ograniczanie jego przestrzeni, bezlitosne łapanki, przymus pracy dla Żydów, w tym jego rodziców, którzy wykonywali w tym okresie głównie prace fizyczne – matka była sprzątaczką w wawelskiej rezydencji generalnego gubernatora Hansa Franka.
Dopytywany przez Samuela Blumenfelda, dziennikarza „Le Monde”, ujawnił też bardziej osobiste szczegóły dramatu. Między innymi wspomnienie o 3-4 letnim Stefanie, którym opiekował się z ojcem po łapance, w której wzięto rodziców chłopca. Wrócił też do dnia, w którym dowiedział się, że zabrano jego matkę.
– Nie, w tym czasie nie było już z nami mamy, zabrano ją podczas jednej z łapanek – odpowiedział Polański na pytanie Blumenfelda, czy w marcu 1943, kiedy likwidowano getto, był jeszcze z rodzicami.
– Mieli na liście moją siostrę i ponieważ mówiło się, że coś się wydarzy, moja mama, nie wiem za bardzo dlaczego, przypuszczała, że siostra może być na liście, więc ją ukryła, nie wiem gdzie. Kiedy Niemcy przyszli po siostrę, a jej nie było, na jej miejsce wzięli mamę – powiedział 79-letni reżyser, który w czasie owej łapanki przebywał po aryjskiej stronie, u rodziny Wilków.


Załadunek do wagonów przez Żydowską policję
Scena z filmu „Pianista” reż. Roman Polański (fot. TVP) – [Żydowska policja pomaga hitlerowcom w załadunku Żydów do pociągu. – przyp. Redakcji]


– Następnego dnia ojciec przyszedł po mnie do Wilków. Żeby wrócić do getta musieliśmy przekroczyć Wisłę. Na moście zaczął płakać, powiedział, że wzięli mamę. Nie płakałem, starałem się go uspokoić, powiedziałem, że też nas wezmą, jeśli nie przestanie. W taki sposób dowiedziałem się, że zabrali mamę. Siostrę zabrano kilka tygodni później – wspominał. Poza Wilkami, u których reżyser ukrywał się regularnie, życie zawdzięcza także Putkom, którzy po likwidacji getta najpierw ukrywali go w Krakowie, a następnie wysłali na wieś, do Wysokiej, gdzie doczekał końca wojny.
Jednak wcześniej wrócił sam do likwidowanego getta. W pokoju babci, który zajmował z ojcem i Stefanem, nie znajduje nikogo. Szukając ich, trafia na przepełniony Umschlagplatz krakowskiego getta, gdzie udaje mu się odnaleźć Stefana. Szybko rozumie, że trzeba działać. Najpierw chce nakłonić Stefana, który mówi po niemiecku, żeby powiedział gestapowcowi, że chcieliby tylko na chwilę wyjść po chleb, bo nie jedli od dwóch dni. Stefan ani myślał rozmawiać z gestapowcem, a sam Polański rozumiał, że nie ma to najmniejszego sensu. Podobnego planu użył jednak, zwracając się do polskich strażników. „Mieli najwyżej 18-20 lat. Powiedziałem jednemu z nich, że nie jedliśmy od dwóch dni (…). Strażnik od razu zrozumiał, że to nieprawda, spojrzał na mnie i powiedział +idź+. Złapałem Stefana i zacząłem biec, na co on zareagował bardzo szybko +nie biegnij+, więc wyszliśmy spokojnie. Jeśli ktokolwiek ocalił mi życie, to na pewno ten młody Polak na krakowskim Umschlagplatzu” – zdradził reżyser. Podobna scena znajduje się w „Pianiście”, kiedy Szpilmana z transportu ratuje Izaak Heller z żydowskiej policji.
Jak podkreślił reżyser podczas wtorkowego spotkania „dopóki są ludzie, którzy pamiętają, pamięć istnieje. Kiedy odchodzimy, pamięć też odchodzi”.

PAP

Opublikowano za:
http://www.tvp.info/8832913/paryz-polan ... -wojennych


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /