Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Mary Wagner w Polsce
PostNapisane: 02 paź 2014, 08:02 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek


Mary Wagner przyjedzie do Polski !

Obrazek

Mary Wagner, 38-letnia Kanadyjka, która za obronę życia i przekonywanie kobiet do zaniechania aborcji spędziła 23 miesiące w więzieniu, stając się symbolem walki z cywilizacją śmierci, wkrótce przyjedzie do Polski.

Gorliwa obrończyni życia przyjedzie do Polski na zaproszenie Jacka Kotuli, szefa Fundacji PRO – Prawo do Życia na Podkarpaciu. – To jest bohaterska dziewczyna, która narażała swoje życie, żeby ratować niewinne dzieci, których matki zdecydowały już o ich unicestwieniu – relacjonuje w rozmowie z NaszymDziennikeim.pl Jacek Kotula. – Udawała się do klinik aborcyjnych w Kanadzie – kraju, gdzie nie ma żadnych ograniczeń dla aborcji i gdzie dziecko przed urodzeniem nie jest traktowane jak człowiek, rozdawała białe róże pracownikom, przypominając o wartości ludzkiego życia, modliła się, namawiając kobiety do zrezygnowania z aborcji, co w wielu przypadkach się jej udawało – zaznacza. – Kiedy usłyszałem o niej i jej bezkompromisowej postawie w obronie życia nienarodzonych dzieci, postanowiłem zaprosić ją do Polski. Nawiązałem z nią kontakt i ku mojemu zdziwieniu otrzymałem pozytywną odpowiedź – podkreśla Jacek Kotula.

Tym sposobem Mary Wagner, która za obronę życia została pociągnięta do odpowiedzialności karnej i w areszcie spędziła 23 miesiące, stając się symbolem walki z cywilizacją śmierci, 2 października przyjedzie do Polski, gdzie spędzi ponad dwa tygodnie. Będzie miała 26 otwartych spotkań i 20 mniejszych, nieoficjalnych. Ponadto 16 października będzie obecna w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie, gdzie odbędzie się rozprawa w procesie cywilnym, jaki Szpital Specjalistyczny Pro-Familia w Rzeszowie wytoczył obrońcom życia Jackowi Kotuli i Przemysławowi Syczowi.

Oto program pobytu Mary Wagner w Polsce:

2 października – przylot Mary Wagner do Warszawy (godz. 16.45)

3 października – Warszawa, godz. 19.00, kino Luna, premiera filmu Grzegorza Brauna „Nie o Mary Wagner”. Po premierze spotkanie z Mary Wagner, Grzegorzem Braunem i Mariuszem Dzierżawskim

4 października – Warszawa, godz. 19.00, spotkanie z Mary Wagner w sali kurialnej obok katedry praskiej

5 października – Sokółka, godz. 10.00, Msza św. w kościele pw. Świętego Antoniego w Sokółce, a po jej zakończeniu świadectwo Mary Wagner

5 października – Białystok, godz. 15.00, kino Ton, premiera filmu Grzegorza Brauna pt. „Nie o Mary Wagner”. Po premierze spotkanie z Mary Wagner i Grzegorzem Braunem

6 października – Gdańsk, godz. 18.00, kościół pw. Świętej Katarzyny, Msza św. i spotkanie z Mary Wagner

7 października – Toruń, godz. 15.00, spotkanie otwarte z Mary Wagner w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, ul. Droga Starotoruńska 3

– godz. 18.15 „Rozmowy niedokończone” – audycja na żywo w Radiu Maryja i Telewizji Trwam z udziałem Mary Wagner

8 października – Szczecin, godz. 18.00, Msza św. w katedrze, a po niej spotkanie z Mary Wagner

9 października – Wrocław, godz. 14.00 – Liceum Salezjańskie we Wrocławiu, ul. Młodych Techników 17, spotkanie Mary Wagner z młodzieżą

– godz. 19.00 – parafia Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju, ul. Ojców Oblatów 1

10 października – Częstochowa, godz. 17.00, Aula Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej, ul. św. Barbary 41, spotkanie otwarte z Mary Wagner

11 października – Kraków, godz. 19.00 Msza św. w bazylice Ojców Franciszkanów, a następnie spotkanie z Mary Wagner

12 października – Rzeszów, godz. 9.00, kościół Matki Bożej Śnieżnej w Rzeszowie-Budziwoju

– Dębica, godz. 11.00, Msza św. w kościele pw. Miłosierdzia Bożego na rozpoczęcie VI Diecezjalnego Marszu dla Życia i Rodziny

– Gorlice, godz. 13.00, Msza św. w bazylice na rozpoczęcie Marszu dla Życia i Rodziny

– Krosno, godz. 18.00, Msza św. w kościele pw. św. Piotra i św. Jana z Dukli, a po niej spotkanie z Mary Wagner

13 października – Stalowa Wola, godz. 12.00, spotkanie na KUL

– Nowa Dęba, godz. 16.15, spotkanie w Domu Kultury

– Kolbuszowa, godz. 17.30, Msza św., a po niej spotkanie w kościele pw. Wszystkich Świętych

14 października – Rzeszów, godz. 19.00, Dom Diecezjalny TABOR, ul. Połonińska 25, spotkanie z Mary Wagner

15 października – Przeworsk, godz. 16.30, spotkanie w bazylice pw. Świętego Ducha w Przeworsku

– Jarosław, godz. 18.00, Msza św., a po niej spotkanie w Ośrodku Kultury i Formacji Chrześcijańskiej im. Służebnicy Bożej Anny Jenke

16 paździenrika – Łańcut, godz. 18.00, parafia pw. Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika (kościół farny), nabożeństwo, a następnie spotkanie z Mary Wagner


http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olski.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner przyjedzie do Polski
PostNapisane: 03 paź 2014, 10:47 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Uwolniona Mary Wagner w Polsce! Podziękuj jej!

Kilka miesięcy temu Instytut Ordo Caritatis wraz ze swoim prezesem Markiem Jurkiem przygotował petycję skierowaną do Stephen'a Harper'a - Premiera Rządu Kanady (złożonej na ręce Jej Ekscelencji Pani Alexandry Bugailiskis, Ambasador Kanady w Polsce) apelując o podjęcie wszelkich możliwych działań, które przywróciłyby wolność Mary Wagner, zadośćuczyniły za krzywdy, których doświadczyła, i zapobiegłyby, by kogokolwiek w przyszłości spotkały podobne prześladowania.

Dziękujemy za udział w tamtej akcji! Odbiła się ona echem w międzynarodowych mediach, które pisały, że nawet w Kanadzie zainteresowanie sprawą nie było aż tak duże, jak w Polsce!

Decyzją sądu Mary Wagner jest wolna! I przyjeżdża do Polski! Możemy ją spotkać osobiście i/lub podpisać się pod listem wdzięczności za jej postawę, a także dołączyć prywatną wiadomość. Listy zbieramy do 7 października. Po tym terminie zostaną one wydrukowane i przekazane Mary Wagner.

----

Przypomnijmy, że Mary Wagner, 38-letnia katoliczka z Kanady, od wielu lat jest zaangażowana w ochronę życia dzieci nienarodzonych, za swoje przekonania została aresztowana i od sierpnia 2012 r. przebywała w więzieniu w Kanadzie. Jak informował Instytut Ordo Caritatis, Mary Wagner od wielu lat modliła się pod klinikami aborcyjnymi, rozmawiała z kobietami, które zamierzały poddać się aborcji. Wielu wręczała białe róże. Niektóre z kobiet i ich dzieci udało się ocalić. Obecność Mary nie była na rękę „biznesowi aborcyjnemu”. Aresztowanie i uwięzienie Mary Wagner miało się stać symbolem, który zniechęci innych obrońców życia. Choć wydaje się niewiarygodne, by w Kanadzie skazywano na więzienie za katolickie przekonania, tak niestety się dzieje. Z jednej strony Kanada daje obywatelom „wolność” do zabijania dzieci nienarodzonych, z drugiej więzi tych, którzy pokojowymi środkami chcą odwieźć kobiety od aborcji. W swoim liście do Polaków napisała: Wizyta w Polsce zaprowadziła mnie również do Oświęcimia. Nigdy bym tam sama nie pojechała, ale nie chciałam odmówić moim przyjaciołom. To co tam zobaczyłam, wstrząsnęło mną do głębi. Czytając w księdze gości wezwania: “Niech ta zbrodnia już nigdy się nie powtórzy", uświadomiłam sobie, że „TO” dzieje się ponownie, na naszych oczach tylko w innym przybraniu. „TO” dzieje się obecnie w Kanadzie i na świecie.


Po prawej stronie (PATRZ LINK) znajduje się list do Mary Wagner. Zachęcamy do podpisu, do dołączenia prywatnej wiadomości oraz do zaproszenia do akcji przyjaciół i znajomych! Wiadomości najlepiej jest pisać w językach: polskim lub angielskim, lub francuskim.

Listy zbieramy do 7 października.

http://www.citizengo.org/pl/podziekuj-m ... a-w-polsce

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner przyjedzie do Polski
PostNapisane: 04 paź 2014, 10:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/z-kraju/7107-przyje ... ci-kobiety

Przyjechała z przesłaniem godności i miłości kobiety
Anna Wiejak piątek, 03, październik 2014 19:21

Obrazek

W Kanadzie jedna czwarta poczętych dzieci ulega eksterminacji. W Polsce statystyki te nie są jeszcze aż tak potworne, niemniej jednak zabicie jednego dziecka to dokładnie taka sama zbrodnia, jak zabicie miliona. - Nie możemy być obojętni - przekonywała Mary Wagner, kanadyjska obrończyni życia, która dzisiaj przyleciała do Polski podzielić się swoim doświadczeniem i przemyśleniami z polskimi obrońcami życia.

- Niestety większość kanadyjskich parlamentarzystów patrzy obojętnym okiem na samo zjawisko aborcji i jeszcze stara się wymusić na kanadyjskich obywatelach, aby finansowali ten proceder - mówiła Mary Wagner podczas konferencji prasowej zorganizowanej przed pokazem filmu Grzegorza Brauna "Nie o Mary Wagner" w warszawskim kinie Luna. Jakże podobnie wygląda stanowisko większości polskich parlamentarzystów...

- Wytworzyła się pewna kultura w przypadku tzw. skomplikowanych ciąż: "spróbuj następnym razem, może ci się uda", albo "lepiej zostawić to dziecko po prostu martwe". Jest to przejaw pewnej kultury relatywizmu, która twierdzi, że pewne życia po prostu nie są warte ratowania - tłumaczyła Wagner. Jej poświęcenie i pełna godności postawa po raz kolejny zwróciła oczy świata na tych, na których świat patrzeć nie chce - na zabijane dzieci nienarodzone.

- To wołanie tych dzieci, które jest milczącym wołaniem dzieci, które są mordowane staje się jeszcze mocniejsze. Jaka powinna być ludzka odpowiedź na tą bezsensowną rzeź nienarodzonych dzieciątek? Moim ludzkim odruchem jest bycie tam, gdzie te dzieci są zabijane i staranie się ich bronić. Moje wołanie jest takim wołaniem zastępczym za te dzieci, które nie mają głosu - mówiła Wagner, dając tym samym wielkie moralne wsparcie polskim obrońcom życia, którzy, jak chociażby Jacek Kotula, zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej za swoje dzieło człowieczeństwa, miłości i miłosierdzia.

- Dla chrześcijan jest taką porażką moralną, że nie stajemy na wysokości naszego chrześcijańskiego zadania i przed klinikami aborcyjnymi jest pusto. Nie ma nikogo, kto by protestował przed zabijaniem tych dzieci - ubolewała Mary Wagner, zwracając uwagę, iż owa obojętność, "jest w tym przypadku jest zniewagą wobec Pana Boga, który jest Autorem życia". - Trzeba zadać sobie pytanie, czy zrobiłem wszystko, na co mnie stać, aby powstrzymać tę rzeź - kontynuowała. - Czy możemy szczerze prosić Pana Boga o pomoc, jeżeli wykazaliśmy się obojętnością wobec naszych braci, sióstr mordowanych w łonach matek? - pytała w odniesieniu do sytuacji w Iraku i Syrii, gdzie mordowani są chrześcijanie. - Mamy dzisiaj czas, aby zastąpić ten niemy krzyk, naszym krzykiem za zbrodnie przeciwko życiu - podkreślała.

Wizyta Mary Wagner w Polsce została opóźniona o jeden dzień, ponieważ samolot linii Delta Airlines, którym miała przylecieć, został odwołany.

Anna Wiejak

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




http://www.niedziela.pl/artykul/11868/S ... -Wagner-w-„Niedzieli”

Mary Wagner w redakcji „Niedzieli”
2014-10-10 20:00

Obrazek
Mary Wagner w redakcji "Niedzieli"
[Fot. Bożena Sztajner]


Mary Wagner działaczka ruchu pro-life z Kanady spotkała się 10 października z dziennikarzami w siedzibie redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela”. Mary Wagner na zaproszenie organizacji pro-life przebywa w Polsce w dniach 2-17 października. Jednym z etapów jej podróży po Polsce była Częstochowa.
W spotkaniu w redakcji tygodnika wzięli udział również organizatorzy pobytu Mary Wagner w Częstochowie: Jacek Kotula z Fundacji Pro-Prawo do życia, Stanisław Dziwiński z Rycerzy Kolumba.
- To niewiasta dzielna, która potrafiła przeciwstawić się przemysłowi śmierci i holokaustowi XX i XXI wieku, jakim jest zabijanie nienarodzonych dzieci - mówiła otwierając spotkanie Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna tygodnika katolickiego „Niedziela”.
Mary Wagner opowiedział m. in. o swoim pobycie w więzieniu kanadyjskim przez 22 miesiące. Została oskarżona o naruszanie „stref ochronnych” wokół szpitali Toronto, gdzie dokonuje się aborcji na życzenie. Przebywała w więzieniu od 15 sierpnia 2012 r. do czerwca 2014 r. - W więzieniu starłam się innym kobietom pokazać tajemnicę życia i tajemnicę miłosierdzia - podkreśliła.
Mówiąc o sytuacji w Kanadzie Mary Wagner zaznaczyła, że „kliniki aborcyjne są tam prowadzone jako forma biznesu i działalności gospodarczej”. - W prawie kanadyjskim człowiek w łonie matki nie jest chroniony. Jest człowiekiem dopiero po urodzeniu - mówiła Mary Wagner.
Działaczka ruchu pro-life wskazała na potrzebę modlitwy w intencji dzieci nienarodzonych i dodała, że „życie kobiet po aborcji to koszmar”.
Odpowiadając na pytanie dziennikarzy, co skłoniło ją do zaangażowania w obronę życia dzieci nienarodzonych, Wagner odpowiedział, że „to lekcja życia wyniesiona z domu rodzinnego”. - Bardzo ważne jest dla mnie świadectwo mojej matki, która nauczyła mnie miłości do życia i otwartości na życie - mówiła Mary Wagner.
„Moja rodzina zaangażowała się w działalność ruchu pro-life. Moja mama pomagała w ośrodku dla kobiet po aborcji i nauczyła mnie tego, że każde życie jest święte” - kontynuowała Wagner.
Pytana o skuteczność akcji, która przeprowadziła w Kanadzie, odpowiedziała, że „każde życie jest święte i nawet dla jednego dziecka warto bronić życia”. - Pro-life to przede wszystkim gorliwe i wierne wypełnianie życia chrześcijańskiego. To gesty solidarności, rozmowy i bycie razem - dodała Mary Wagner.
Na zakończenie podkreśliła, że św. Jan Paweł II miał ogromny wpływ na jej życie i postawę - U mnie wszystko się zaczęło od spotkania z Janem Pawłem II w Denver w 1993 r. Słowa papieża, aby młodzi ludzie nie bali się wyjść z Ewangelią życia na ulice, były dla mnie przełomem i zrozumiałam, że wiara musi być żywa - podsumowała Mary Wagner.
Po spotkaniu w tygodniku katolickim „Niedziela” Mary Wagner udała się na spotkanie do Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie.

Ks. Mariusz Frukacz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner przyjedzie do Polski
PostNapisane: 05 paź 2014, 23:52 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
„Mylisz się i twój Bóg też się myli” - te słowa usłyszała Mary Wagner od sędziego podczas rozprawy ...

W Kana­dzie przed kli­ni­kami abor­cyj­nymi modliła się, roz­ma­wiała z kobie­tami, roz­da­wała białe róże i ulotki infor­ma­cyjne. Z to „prze­stęp­stwo“ (dokład­nie za naru­sze­nie praw przy­słu­gu­ją­cych wła­ści­cie­lowi nie­ru­cho­mo­ści) została ska­zana na pobyt w aresz­cie, gdzie spę­dziła 23 mie­siące. Sędzia pod­czas roz­prawy powie­dział:
„Ona może sie­dzieć w wię­zie­niu, jeśli to jedyny spo­sób na to, by uchro­nić przed nią ludzi”, „Nie masz prawa przy­spa­rzać kobie­tom chcą­cym pod­dać się abor­cji dodat­ko­wego bólu”, „Mylisz się i twój Bóg też się myli”.

Wię­cej o fil­mie „Nie o Mary Wagner“ na stro­nie
http://film-ratuje-zycie.pl/

Jeśli nie możesz uczest­ni­czyć w spo­tka­niach, możesz roz­dać, wysłać, roz­ło­żyć w kościele, szpi­talu, miej­scu pracy film z książeczką.

Obrazek

http://delurski.pl/4344/mary-wagner/


Film demaskujący aborcję

Tak jak rok temu wydaliśmy i rozdaliśmy w Polsce 1 200 000 egzemplarzy "Dobrych Nowin", gazety pro-life, tak teraz uruchamiamy kolejną akcję społeczną promującą życie i bezpośrednio demaskującą aborcję.
Film jest dużo silniejszy w przekazie niż gazeta.
Film opowiada prawdziwą historię Mary Wagner - kanadyjskiej działaczki pro-life
Akcja polega na rozdawaniu płyty DVD. Jeden egzemplarz zostaw dla siebie, resztę rozdaj.


Drogi Internauto!

"Nie o Mary Wagner" to nie tylko opowieść o Mary. Film ten jest zadaniem dla Ciebie.

Decyzja rodziców o zabiciu nienarodzonego dziecka jest walką toczącą się w ich głowach. Ludzie często nie są świadomi, czym jest aborcja. Mówią: "To zabieg". A lekarze aborcjoniści dodają: "To nie człowiek. To produkt zapłodnienia". Czy pojmujesz, do jakiego absurdu dochodzi głównie przez to, że ludzie nie wiedzą, czym jest aborcja? Oczywiście powodów podejmowania decyzji o zabiciu dziecka jest więcej, ale ten konkretnie jesteśmy w stanie wspólnie zatrzymać. Trzeba ludziom dać możliwość poznania, z czym mają do czynienia i na co się godzą.


Po to właśnie powstał ten film.

Po to właśnie wydany został w tak niecodzienny sposób - w pakietach, za niewielką kwotę - by można było podzielić się nim z innymi, rozdając egzemplarze. Gorąco do tego zachęcam... Niech to będzie nasza odpowiedź na to, co robi Mary Wagner, i gest solidarności z jej działaniami.

Bądź odważny. Rozdawaj płytę, zachęcaj, by inni robili to samo. Być może film trafi wtedy do osób, które zmagają się z dylematem, którego nigdy mieć nie powinni: zabić czy pozwolić żyć!

Serdecznie Cię pozdrawiam,
Andrzej Sobczyk
Koordynator społecznej akcji Film-Ratuje-Zycie.pl
andrzej@gloria24.pl

http://film-ratuje-zycie.pl/

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner przyjedzie do Polski
PostNapisane: 06 paź 2014, 08:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Bądźcie wierni życiu

Izabela Kozłowska, Tomasz Korczyński

Odkryć na nowo godność kobiety to zasadnicze przesłanie, jakie pragnie przekazać Polakom Mary Wagner. Kanadyjka, niestrudzona w walce o poczęte życie ludzkie, w piątek rozpoczęła dwutygodniową podróż po naszej Ojczyźnie.

Niezwykle skromna 38-letnia Mary Wagner przyciąga rzesze słuchaczy. – Chciałabym bardzo serdecznie podziękować za zaproszenie do Polski, szczególnie panu Jackowi Kotuli [z Fundacji PRO – Prawo Życia – przyp. red.]. Jestem pewna, że swój udział w tym przedsięwzięciu ma z Nieba św. Jan Paweł II. Jestem szczęśliwa, że mogę być w Polsce – powiedziała na powitanie.

Mary Wagner nie mówiła o sobie. Na pierwszej konferencji dla dziennikarzy zorganizowanej w Cafe Niespodzianka w Warszawie odczytała list Lindy Gibbons, weteranki ruchu pro-life w Kanadzie. Kobieta od 1994 roku spędziła w aresztach i więzieniach Kanady ponad 10 lat za modlitwę przed klinikami aborcyjnymi i rozdawanie materiałów antyaborcyjnych. „Moja obecność tam jest wołaniem zastępczym za te dzieci, które nie mają głosu. Materiały, które rozprowadzam, pokazują jednoznacznie, że życie zaczyna się od poczęcia, że mamy do czynienia z człowiekiem. Więc moja obecność tam ma dwa wymiary: błagam za dzieci, które jeszcze się nie narodziły, i modlę się za te, które zostały zabite” – czytała Mary Wagner .

Kanadyjka poprzez swój pobyt pragnie zwrócić uwagę Polek na potrzebę odkrywania na nowo godności kobiet, o której – jak podkreśliła – tak wiele pisał św. Jan Paweł II. Wagner wyjaśniła, jak ruch feministyczny przemieniał się w mentalność antykoncepcyjną.

Kobieta wspominała swój blisko dwuletni pobyt w więzieniu, który był dla niej bogatym doświadczeniem. Spotkała tam niemal 90 kobiet, które zabiły swoje dzieci. Wiele z nich nie miało normalnie funkcjonującej rodziny, co w konsekwencji doprowadzało je do decyzji o zabiciu swych poczętych dzieci.

W spotkaniach z kanadyjską obrończynią życia uczestniczyły rzesze słuchaczy, zarówno w kinie Luna, jak i w sali przy kurii warszawsko-praskiej. W minioną sobotę Mary Wagner wzięła udział we Mszy św. w katedrze warszawsko-praskiej, której przewodniczył ks. abp Henryk Hoser. Witając Mary Wagner, podkreślił jej poświęcenie i cierpienie za wiarę w Chrystusa i ukazał jako przykład do naśladowania dziś, w XXI wieku, kiedy szczególnie potrzebujemy odważnych świadków na wzór Jezusa Chrystusa. – W epoce, gdy każdego roku na całym świecie mordowanych jest 60 mln dzieci nienarodzonych, musimy mieć wzory w postaci ludzi sumienia – mówił ks. abp Hoser. W swojej homilii nawiązał do Liturgii Słowa o Winnicy Pańskiej, która zatruwana przez dzikie owoce zostanie zniszczona. – Pamiętajmy, że figura Winnicy Pańskiej odnosi się nie tylko do ludu wybranego i Kościoła – przestrzegał.

Po Mszy Świętej odbył się pokaz filmu Grzegorza Brauna „Nie o Mary Wagner” oraz spotkanie z bohaterką filmu – Mary Wagner. Podczas kilkugodzinnego spotkania Kanadyjka podkreślała, że każda nasza działalność musi być zakorzeniona w modlitwie, a szczególnie ta w obronie życia, gdyż jest to wojna, która dokonuje się na płaszczyźnie duchowej. Jak podkreślała, inspiracją dla jej działalności były słowa św. Jana Pawła II, który podczas Światowych Dni Młodzieży w 1993 roku w Denver powiedział do młodych, aby nie lękali się wyjść z Ewangelią Chrystusową na ulice. Dlatego uważa, że modlitwa i publiczne wyrażenie solidarności z nienarodzonymi jest wypełnieniem testamentu Ojca Świętego.

Temat Polski i polskiego katolicyzmu bardzo często pojawiał się w jej wypowiedziach. Ponad połowa listów, jakie dotarły do niej, gdy przebywała w więziennej celi, była wysłana przez Polaków. Wyznała, że przykład i wsparcie Polaków pozwoliły jej wówczas przetrwać najgorsze chwile.

Wskazała, że głównym zadaniem Polaków jest pozostanie wiernymi nakazowi Jezusa, który powtarzał nam często święty rodak Jan Paweł II – „Nie lękajcie się”. Dlatego – jak mówiła Wagner – mamy być odważni, nie gasić łaski wiary i aktywnie współpracować z Bogiem w obronie życia poczętych dzieci. – Świadectwo Polaków w ciągu kilkudziesięciu lat wskazuje, że zjednoczeni wokół wiary mogli oni przetrwać i zwyciężyć tyranię komunizmu, chociaż możni tego świata uważali, że tego systemu nie da się nigdy obalić – stwierdziła. Podkreśliła, że również dziś Pan Bóg wzywa nas w sposób szczególny do podjęcia akcji w obronie najbardziej bezbronnych, czyli zagrożonych istot ludzkich w łonie ich matek. – Nie pozwólcie zgasnąć temu płomieniowi wiary – apelowała do uczestników spotkania Mary Wagner.

Wizyty kanadyjskiej obrończyni życia zaplanowano m.in. w Gdańsku, Szczecinie, Wrocławiu, Rzeszowie. Jutro odwiedzi ona Radio Maryja i Telewizję Trwam. Będzie gościem „Rozmów niedokończonych”. Spotka się także ze studentami WSKSiM.

http://www.naszdziennik.pl/wp/101647,ba ... zyciu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner przyjedzie do Polski
PostNapisane: 06 paź 2014, 14:12 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner przyjedzie do Polski
PostNapisane: 06 paź 2014, 23:18 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
GONIEC.NET ROZMAWIA Z MARY WAGNER,KATOLICZKĄ SKAZANĄ NA 9 MIESIĘCY WIĘZIENIA.

(tekst z czerwca 2014 r.)

JESTEŚ PRZECIW ABORCJI?KRATKI.WIĘZIENIE.GDZIE?KANADA.
WKRÓTCE W EU I W POLSCE.


Byłam pod wrażeniem życia św. Maksymiliana Kolbego - "Goniec" rozmawia z Mary Wagner
Kilkanaście dni temu sąd ogłosił wyrok w sprawie Mary Wagner – dziewięć miesięcy więzienia i dwuletni okres próbny.

Mary wchodziła do klinik aborcyjnych, rozdawała białe róże i modliła się, próbując namówić kobiety do zrezygnowania z aborcji. Aresztowana, spędziła w areszcie śledczym prawie dwa lata. Sąd uznał ją za winną stawianych zarzutów.

Andrzej Kumor: Mary, na początku dziękujemy za to, co zrobiłaś i co wciąż robisz, bo uświadomiło to nam wszystkim, że Kanada jest jednym z nielicznych państw na świecie, gdzie zabijanie osób nienarodzonych nie jest w żaden sposób ograniczone, a aborcja jest możliwa i legalna aż do urodzenia.

Twoje poświęcenie sprawiło, że ludzie w tym kraju zaczęli myśleć o świętości życia ludzkiego; o tym że dziecko w łonie matki jest człowiekiem.

Usiłowałaś oprzeć argument swej obrony właśnie na uznaniu człowieczeństwa płodu. Sędzia odrzucił jednak tę ścieżkę. Zakładając, że odwołasz się od wyroku, czy ta sama argumentacja będzie obecna w Twojej apelacji?

– Muszę porozmawiać o tym z moim prawnikiem. Musimy wytrwać, musimy mieć nadzieję, że nastąpi w jakiś sposób potwierdzenie człowieczeństwa dziecka w łonie matki.

To byłoby spójne z uczynionym już w sądzie rozróżnieniem między człowieczeństwem na gruncie nauki (scientific humanity) a człowieczeństwem na gruncie prawa (legal humanity). Już samo przedstawienie tego przed sądem pozwoliło unaocznić, jak wielka hipokryzja ma tu miejsce i jak bardzo jest to nielogiczne. To musi być przedłożone pod uwagę sądu, choć ostatecznie może on oczywiście odrzucić naszą argumentację. Ten brak spójności to jest coś bardzo alarmującego.

Odniesiemy sukces niezależnie od tego, czy wygramy, bo obnażamy tu wielką niesprawiedliwość. Gdyby nikt nie podjął się takiego wyzwania, można by sądzić, że nic nie jest nienormalne, że wszystko jest dopuszczalne.

– Nie podpisałaś dokumentów sądowych…

– O rozpoczęciu okresu próbnego (probation)?

– Tak, dlaczego?

– Ponieważ jestem przekonana, że nie powinnam była być w więzieniu; uważam, że nie powinnam zostać aresztowana. A więc jest to jakiś sposób niepoddawania się, nieuznawania jakiegokolwiek legalizmu tego, co się stało. Nie uczyniłam nic złego, nic, za co powinno się mnie karać, za co powinnam odpokutować.

– Odrzucasz całą tę sytuację, że jesteś sądzona w majestacie prawa?

– Tak!

– Byłaś w Polsce?

– Tak. W 1997 roku byłam dziewięć dni.

– Wspomniałaś kiedyś o wizycie w Auschwitz, że to bardzo na Ciebie podziałało?

– Zanim pojechałam do Polski, pracowałam w wolontariacie w Lourdes. Spotkałam tam bardzo wielu ochotników z Polski, w zasadzie większość wolontariuszy to byli młodzi Polacy.

Pierwszy raz w życiu spotkałam młodych, głęboko wierzących ludzi, którzy żyli wiarą, oni mnie umacniali. Przy okazji obejrzeliśmy film-wideo o świętym Maksymilianie Kolbe. Zrobiło to na mnie duże wrażenie. Wielka miłość, poświęcenie się dla innych, całe życie zogniskowane wokół woli Boga, co w konsekwencji doprowadziło go do oddania własnego życia za życie innego człowieka.

Kiedy okres naszej pracy ochotniczej w Lourdes dobiegał końca, przyjaciele zaprosili mnie do Polski. Bardzo się ucieszyłam i pojechałam. Oni też zasugerowali, byśmy odwiedzili Oświęcim. Sama bym tam nigdy nie pojechała; nikt nie ma ochoty poczuć się nieswojo, a wiedziałam, że to jest okropne miejsce, i nie sądziłam, by ta wizyta mogła przynieść cokolwiek dobrego. Moi przyjaciele uważali jednak, że to będzie z pożytkiem dla mnie.

Auschwitz zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie, zobaczyć, do czego jesteśmy zdolni… Byłam tam w celi św. Maksymiliana Kolbe…

– Sądzisz, że zabijanie niewinnych, nienarodzonych dzieci jest w pewnym sensie emanacją tej samej koncepcji, tego samego sposobu postrzegania świata, co zabijanie Żydów czy jakiekolwiek inne masowe mordy na przestrzeni dziejów?

– Oczywiście, że tak, sednem tego jest postawienie pytania, czy jest coś takiego, jak życie niewarte tego, żeby żyć? Czy życie jest czymś świętym? Czy mamy patrzeć na człowieka i jego życie jak na coś użytecznego, czy jak na coś, co ma wartość samą w sobie? I jeśli zaczynamy pytać o czyjąś użyteczność lub bezużyteczność, stajemy się zdolni do wszystkiego. Widzimy to raz po raz w różnych formach ataków na osobę ludzką.

– Papież Jan Paweł II wiele lat temu użył pojęcia „cywilizacja śmierci”, czy nie sądzisz, że zbyt łatwo oddajemy pola tej „cywilizacji”? Jesteśmy ludźmi wierzącymi, ale nie walczymy z nią dostatecznie? Dlaczego nie chcemy o tym słyszeć, a nawet gdy słyszymy, to nie jesteśmy zbyt skorzy do działania i protestów? Nawet wtedy, gdy wiemy, że tu i teraz dokonuje się zabójstw?

– Składa się na to wiele czynników. Po pierwsze, ogólna apatia. Kiedy mamy wygodne, łatwe życie (the life of ease), a takie nastawienie jest obecnie dominujące, wiele współczesnych wynalazków przesłania nam to, kim naprawdę jesteśmy, że zależymy od kogoś znacznie nas przewyższającego; że mamy Stwórcę, który na tak wiele sposobów jest obecny w naszym życiu. Nie dostrzegamy tego, ponieważ mamy naokoło tyle rzeczy. A jeśli zapominamy o naszym Stwórcy; jeśli zapominamy o Jego uwielbieniu, uznaniu, że nie jesteśmy samoistni; kiedy raz stracimy z oczu Stwórcę wtedy już łatwo przychodzi nam zwrócić się przeciwko sobie.

– Kiedy byłaś w więzieniu, otrzymywałaś oznaki poparcia i sympatii z różnych krajów…

– Tak, szczególnie od Polaków. Zaczęłam dostawać listy w okresie Bożego Narodzenia, wiem, że apelowano o ich wysyłanie. Dostawałam listy, pocztówki od ludzi prywatnie, od parafii, od różnych organizacji, dzielących się informacjami o własnych działaniach i niosących słowa zachęty i otuchy za to, co robimy tutaj. Bardzo za nie dziękuję!

Stosunek liczby listów, jakie dostałam z Polski, do tych z reszty świata był mniej więcej pół na pół. Wiele przyszło też z Chorwacji. Było w nich wiele słów zachęty i otuchy.

Dużo osób z mojego pokolenia, które wychowały się w Kanadzie, otrzymało bardzo wiele bez żadnego wysiłku. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, co mamy. Było więc bardzo pouczające zobaczyć, jak to postrzegają ludzie w innych krajach, oraz to, że widzą i zdają sobie sprawę z tego, co dzieje się w Kanadzie. Bo przecież wiele osób jest przekonanych, że Kanada to najlepszy kraj na świecie i ludzie są tutaj bardzo dobrze traktowani.

Ludzie pisali, jakim to było dla nich szokiem, że nie mogą uwierzyć, jak sprawa aborcji wygląda w Kanadzie; że dochodzi do tego, iż można aresztować kogoś kto się tej sytuacji przeciwstawia.

Moja przyjaciółka, Linda Gibbons, która w wieku 68 lat jest prababcią i z powodu której przyjechałam do Ontario, w ciągu minionych 20 lat była wielokrotnie aresztowana, tylko za to, że stała na chodniku, trzymając plakat z rysunkiem dziecka i słowami: „Mamo dlaczego? Skoro mogę ci dać tyle miłości?”. Choć stała w miejscu publicznym, na chodniku, aresztowano ją za to, że była zbyt blisko przychodni aborcyjnej.

Za dawanie tego prostego świadectwa spędziła w więzieniach łącznie ponad dziesięć lat – tylko za to, że świadczyła o świętości życia.

– Czy nie obawiasz się, że Ciebie również może to spotkać? Że taki będzie Twój los i ostatecznie spędzisz w więzieniu wiele, wiele lat? Jak wyglądały Twoje dni w więzieniu?

– Mam wielką nadzieję, że jednak nie będę na stare lata w więzieniu, choć dzisiaj wydaje się, że kultura śmierci jest nie do ruszenia, ja wierzę jednak, że dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych i świat może się zmienić.

Poprzednim razem rozmawialiśmy trochę o tym, co powiedział Lech Wałęsa, który wspominał, jak niewiele osób wierzyło, że komunizm może upaść, ale nie docenili siły Boga i modlitwy.

Dlatego gdy chodzi o aborcję, również możemy być świadkami zmiany podejścia. Sądząc po statystykach, ok. jednej czwartej kobiet miało aborcję. W więzieniu spotkałam wiele z nich, otwarcie mówiły, jak bardzo tego żałują. W więzieniu łatwiej się przyznać do takich rzeczy.

– Dlaczego?

– Bo nie masz już nic do stracenia, tyle już straciłeś i z tylu rzeczy cię odarto.

– Jest się przez to bardziej szczerym?

– Tak, szczerze mówiącym to, co w sercu. Te kobiety nie mają już nic do ukrycia, czy ochraniania. Mówią szczerze, płaczą. To jest coś, co rzadko zdarza się na wolności, może za wyjątkiem sytuacji dużego zaufania, wyciszenia i bliskości.

– Ponieważ w relacjach z innymi nauczono nas udawania?

– Dokładnie tak. Kiedy czytałam, jak papież Jan Paweł II przyjechał do Polski po raz pierwszy, już jako papież, i komuniści okazywali mu szacunek. Ty znasz to lepiej niż ja…

– Papież Jan Paweł II był w tamtym czasie swego rodzaju „królem Polski”, w tym bardzo tradycyjnym rozumieniu i oczywiście każdy Polak zna słowa wypowiedziane wówczas w Warszawie: – Nie lękajcie się.

– Nie lękajcie się – to dało ludziom odwagę; zdali sobie sprawę z przemocy tego systemu.

– Czy nie sądzisz, że również w systemie demokratycznym może być obecna ta przemoc?

– Oczywiście, że tak. Więc mamy tutaj u nas bardzo proaborcyjną mentalność, ale ona może szybko runąć, kiedy kobiety będą mogły otwarcie powiedzieć, jak głęboko aborcja je rani. To może być na dużą skalę, być może zobaczymy początek kruszenia tych murów. Strach i zaprzeczenie to silne mechanizmy obronne, ale są kruche, więc…

– Byłaś w stanie ocalić dzieci tych kobiet, które poznawałaś w więzieniu?

– Rozmawiałam z wieloma z nich. Kobiety mogą być przewiezione na aborcję poza zakład, chociaż w areszcie opieka medyczna jest świadczona w bardzo ograniczonym zakresie i pójście do lekarza czy przewiezienie do szpitala poza wypadkami nagłymi graniczy z niemożliwością. Jednak jeśli kobieta jest w ciąży i chce mieć aborcję to się ją przewozi. To pokazuje, jakie są tam wartości i jakie priorytety.

I ja, i Linda spotkałyśmy w więzieniu pewną młodą kobietę, która miała kilka aborcji. Jeden z powodów, jakie podawała, to że nie chciała mieć dzieci, zanim wyjdzie za mąż. Tydzień modlitw i rozmów. Przekonywania, że jej życie wcale nie musi być takie jak dotychczas… Gdy wyszła na wolność, nie wiedziałyśmy, co się z nią działo. Przyszła mnie potem odwiedzić, była w siódmym miesiącu ciąży i przyszła podziękować za nasze słowa. To jest czasem po prostu kwestia mówienia i dodawania otuchy.

Nasza kultura jest bardzo rozbita, rodziny są porozbijane, nie można w nich znaleźć wiele oparcia i młodą kobietę od wczesnych lat uczy się, że seks przed małżeństwem jest czymś zupełnie normalnym, a gdy zdarza się ciąża, tłumaczy się to jej jako „pomyłkę”, która nie powinna była mieć miejsca. Więc jest trudno w takiej sytuacji iść pod prąd i powiedzieć, urodzę to dziecko.

– Tego rodzaju nauczanie jest w programie szkolnym.

– I to od coraz wcześniejszych lat. Mówią, że to takie „podejście wynikające z bezsilności”. Zakładamy, że dzieci i tak będą miały seks, a więc zróbmy coś, aby zredukować szkody i zminimalizować ryzyko…

– W Kanadzie nie mamy prawa regulującego aborcję, czy sądzisz, że zmiana prawna rozwiąże problem?

– Dorothy Day powiedziała kiedyś, że prawo pomaga nam być dobrym, ale prawo to nie jest cała odpowiedź. Ostatecznie, aborcja, eutanazja powinny być czymś nie do pomyślenia. Ale wiemy, że prawo nam pomaga, że jeśli prawo nie istnieje w danej sytuacji, jeśli nie ma żadnych konsekwencji złego działania, to bardziej prawdopodobne jest, że to działanie podejmiemy.

– Jaka więc jest najskuteczniejsza metoda ratowania ludzi nienarodzonych? Co powinniśmy robić?

– Jest wiele strategii ruchu pro-life. Dla mnie najważniejsze są słowa Matki Teresy, która powiedziała: „nie widzę tłumu, widzę za każdym razem innego człowieka i tą osobą jest Jezus”.

Kiedyś myślałam kategoriami ruchu pro-life; co zrobić, żeby to powstrzymać; co zrobić, żeby ocalić najwięcej, ile się da. Oczywiście, takie myślenie jest potrzebne, ale podobnie jak w kwestii ubóstwa konieczne są i te globalne strategie, ale też lokalne, i potrzebna jest indywidualna uwaga skupiona na poszczególnych ludziach; uwaga skupiona przede wszystkim na danej osobie, i to nie w opozycji jedna do drugiej.

– No właśnie, mówiąc o walce z ubóstwem, można spotkać się z opiniami, że dostęp do aborcji i antykoncepcji musi być zagwarantowany, zwłaszcza w krajach Trzeciego Świata – gdyż musimy odpowiednio „zarządzać populacją”, aby pomóc biednym krajom wydobyć się z ubóstwa. Co byś powiedziała na taką argumentację?

– Ponownie przytoczę Matkę Teresę, która zawsze pracowała w najbiedniejszych krajach i w 1994 roku, przemawiając do przywódców świata, mówiła o różnych rodzajach ubóstwa, stwierdzając, że największym jest aborcja, ponieważ matka wybiera wtedy zabicie własnego dziecka. Wiem, że ludzie muszą planować swoje rodziny, taka jest rzeczywistość, ale istnieją naturalne metody planowania, podczas gdy antykoncepcja wbija klin między kochających się ludzi, jest aktem dehumanizacji. Patrząc też od innej strony, w krajach ubogich, gdy zabieramy ludziom dzieci lub zabraniamy mieć dzieci, zabieramy im bogactwo, bo ich dzieci często stanowią jedyne bogactwo. Cóż im wówczas pozostaje prócz materialistycznego podejścia, które im się narzuca?

– Mówiliśmy o kulturze śmierci, w Quebecu mamy debatę nad eutanazją, po raz pierwszy uchwalono tam prawo zezwalające na eutanazję…

– Nazywając to pomocą medyczną przy umieraniu…

– Co byś powiedziała ludziom, którzy argumentują, że są sytuacje, kiedy z litości powinniśmy zabijać innych? Ludzi, którzy nie chcą już żyć, a może też takich, którzy „nie powinni żyć”; zdeformowane dzieci w łonach matek. Pamiętasz sprawę Roberta Latimera, farmera, który zamordował własną córkę z porażeniem mózgowym? Co byś powiedziała ludziom, którzy sądzą, że zabijając innych, czynią dobrze?

– A dokąd to nas doprowadzi? Jeśli odstąpimy od zasady, że życie jest święte, że jest czymś, czego nikt z nas sam nie stworzył, jeśli odejdziemy od zasady niewyrządzania krzywdy, niezabijania; jeśli zaakceptujemy takie sytuacje, to kto wówczas będzie rozstrzygał, które sytuacje są zasadne, a które nie? A zatem natychmiast pojawi się kwestia, czyją wizję jakości życia będziemy brać pod uwagę – i nie ma tu żadnej możliwości ograniczenia.

Widzieliśmy to w nazistowskich Niemczech. Podstawą etnicznych czystek było w pierwszej kolejności pozbycie się ludzi upośledzonych i przekonanie, że istnieje coś takiego jak życie niewarte, aby żyć. Czasami heroiczne życie w wielkim bólu jest trudne do uniknięcia. Ludzkie cierpienie nie jest czymś, co możemy wyeliminować, ale jeśli chcemy je wyeliminować przez eliminację ludzi, wchodzimy na bardzo niebezpieczną ścieżkę.

– Twój proces dotyczył w rzeczywistości fundamentu naszego prawodawstwa, czy jest nim prawo naturalne, czy Boże, jak to zapisano w preambule konstytucji, czy ten fundament to konstrukt ludzki, stworzony czy to przez parlament, który może uchwali, co zechce, czy też przez sędziów Sądu Najwyższego kierujących się jakąś ideologią.

Ta walka trwa na całym świecie. Widzimy ją również w Polsce. Przed wywiadem rozmawialiśmy o deklaracji wiary, jaką złożyli polscy lekarze, brutalnie później zaatakowani za rzekomo zbyt głębokie zaangażowanie religijne. Tak więc niektórzy będą przekonywać, że usiłujesz narzucić innym swoje osobiste przekonania religijne. Stąd moje pytanie, gdzie i jak powinniśmy, jako katolicy, ograniczać nasze działania? Jak powinniśmy żyć w kraju, gdzie mówi się nam: nie obchodzi nas wasza „prywatna” wiara i poglądy, ale takie jest prawo, które musicie szanować. Czy powinniśmy działać przeciwko temu prawu? Czy powinniśmy występować przeciwko takiemu państwu?

– Miejscem, gdzie powinniśmy zacząć, jest nasze sumienie, tam powinniśmy szukać prawdy. Wspomniałeś o prawie naturalnym; każdy z nas posiada naturalne poczucie prawa, to czym jest sprawiedliwość. I państwo może nam to zaoferować – sprawiedliwość. Nasza wiara z taką sprawiedliwością nie będzie sprzeczna, przeciwnie, może ją tylko wzmocnić. A więc to, czego oczekujemy od państwa, to żeby było sprawiedliwe.

– Czy nie sądzisz, że takie państwo musi być oparte na wartościach chrześcijańskich, tak jak to kiedyś miało miejsce? To był fundament instytucji. Dzisiaj mówimy, że jesteśmy tolerancyjni, żyjemy w wielokulturowym świecie. Ale jakimi wartościami się kierujemy, jaka jest ich hierarchia?

– Przypomniały mi się piękne słowa papieża Benedykta XVI. – W obliczu kłamstwa i przemocy prawda i miłość mają jako swą jedyną broń świadków cierpienia.

Myślę, że to powinniśmy dzisiaj dostrzegać. Jeśli jesteśmy chrześcijanami, kochamy Chrystusa, który oddał za nas życie – i nasze jest zwycięstwo! Tak! Musimy domagać się sprawiedliwości w sądach, ale nie jest to ostateczne zwycięstwo; jesteśmy powołani, aby kochać aż do bólu i na tym polega zmiana w społeczeństwie, kiedy jesteśmy gotowi dawać aż do bólu, jak mówiła Matka Teresa. Nie tylko garstka ludzi, ale każdy z nas, każdy na swój sposób, czy to w rzeczach małych, czy wielkich budując nową cywilizację miłości i życia. Nie przekonując tak bardzo argumentami intelektualnymi, a bardziej uczynkami naszego życia.

– Odczytując wyrok, sędzia skrytykował Cię za lekceważenie prawa i systemu prawnego.

– To mnie bardzo dotknęło. No bo jaki jest cel systemu prawnego? Czy chodzi jedynie o zachowanie status quo? Czy też chodzi o dążenie do sprawiedliwości? Wiem, że tak powiedział, ale nawet nie oczekiwał, abym mu odpowiedziała.

– Mary, z całego serca dziękuję i życzę powodzenia w walce, która tak naprawdę jest walką o nas wszystkich.

– To ja bardzo dziękuję i niech Bóg błogosławi.

Autor,Link;Zródło:http://www.goniec.net/goniec/inne-dzialy/wywiady/by%C5%82am-pod-wra%C5%BCeniem-%C5%BCycia-%C5%9Bw-maksymiliana-kolbego-goniec-rozmawia-z-mary-wagner.html

Na stronie internetowej Citizen GO ukazała się petycja solidarnościowa “Wolność dla Mary Wagner” podpisana przez ok. 20.000 osób, która trafi do Premiera Kanady. Wciąż ją można tam podpisywać.

Treść petycji:

Stephen Harper

Premier Rządu Kanady

(na ręce Jej Ekscelencji Pani Alexandry Bugailiskis, Ambasador Kanady w Polsce)

Szanowny Panie Premierze!

Wiele osób w Polsce jest głęboko poruszonych losem Mary Wagner, więźniarki sumienia, pozbawionej wolności za przekonanie, że dziecko w łonie matki ma prawo urodzić się i żyć. Jej jedyna wina to rozmowy i modlitwa w tej intencji. Z tego właśnie powodu już prawie rok przebywa w więzieniu dla kobiet w Milton. 13 i 14 maja w sądzie (Ontario Court of Justice) odbędzie się jej kolejna rozprawa.

O ile więzienie człowieka z powodu przekonań łamie art. 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, o tyle więzienie za obronę praw ludzkich narusza samą istotę sprawiedliwości. Apeluję do Pana, Panie Premierze, o podjęcie wszelkich możliwych działań, które przywrócą wolność Mary Wagner, zadośćuczynią za krzywdy, których doświadczyła, i zapobiegną, by kogokolwiek w przyszłości spotkały podobne prześladowania.

Osoby, które już podpisały petycje to m.in.:

Michał Baran, członek zarządu Fundacji Jeden z Nas
Bartłomiej Gortych, prezes Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo
Marek Jurek
Ks. Tomasz Kancelarczyk, Bractwo Małych Stópek
Lech Łuczyński, Instytut Ordo Caritatis
Prof. Ryszard Legutko
Prof. Mirosław Piotrowski
Kazimierz Michał Ujazdowski
Dr Paweł Wosicki, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia
Dr inż. Antoni Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Marek Jurek podkreślił, że skazanie kobiety na karę więzienia można uznać za łamanie praw człowieka. – Mary Wagner jest więźniarką sumienia, co gorsza nie tylko za swe przekonania moralne, ale po prostu za pokojową obronę życia najsłabszych i za modlitwę w ich intencji. Milczenie wobec takiej niesprawiedliwości byłoby kpiną z samej zasady praw człowieka – powiedział.

Członek fundacji „Jeden z Nas” Michał Baran, podkreślił, że każdy człowiek wyrażający swoje przekonania i poglądy zarówno religijne jak etyczne, może znaleźć się na miejscu Mary Wagner.

Do więzienia, w którym przebywa kobieta przyjechał kardynał Oswald Grabias będący jednym z ośmiu członków komisji kardynalskiej papieża Franciszka. Kardynał powiedział, że w pełni popiera stanowisko Mary Wagner w sprawie aborcji i docenia starania kobiety w obronie nienarodzonych dzieci.

Posłanka Jadwiga Wiśniewska, która jest przewodniczącą Polsko-Kanadyjskiej Grupy Parlamentarnej rozmawiała o jej sprawie podczas spotkania z wiceministrem Spraw Zagranicznych i Handlu Międzynarodowego Kanady – Peterem Boehmem. Przez posłankę został także wystosowany list do posła Władysława Lizonia będącego przewodniczącym Kanadyjsko-Polskiej Grupy Parlamentarnej Izby Gmin Kanady oraz Deana Allisona – przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych i Rozwoju Izby Gmin Kanady. W liście podkreśliła, że opinia publiczna w Polsce jest głęboko poruszona losem Mary Wagner.

Obrona Mary Wagner odbywa się dzięki środkom zebranym na Mary Wagner Defense Fund.

P.S.NowyEkran.info informował o Mary Wagner i przedstawił list otwarty:

http://nowyekran.wordpress.com/2013/12/ ... t-otwarty/

http://nowyekran.wordpress.com/2014/06/ ... wiezienia/

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner przyjedzie do Polski
PostNapisane: 07 paź 2014, 13:28 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Mary Wagner: Bóg wzywa do obrony życia!
(napisy)


_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner w Polsce
PostNapisane: 17 paź 2014, 10:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-sw ... lakow.html

Mary Wagner: liczę na was, Polaków
16.10.2014 09:21, aktualizacja 16.10.2014 09:26

Obrazek
(fot. youtube.com)


Liczę na reakcję katolickiego narodu, was Polaków, w obronie nienarodzonych dzieci - zaapelowała Mary Wagner na spotkaniu z mieszkańcami Jarosławia. Kanadyjska działaczka pro-life spędziła w więzieniu blisko dwa lata za to, że w pobliżu klinik aborcyjnych modliła się i namawiała kobiety do urodzenia dziecka.

Mary Wagner wyjaśniała, że rząd Kanady kilkadziesiąt lat temu wprowadził "strefy ochronne" w pobliżu klinik aborcyjnych. Miało to zapobiec zbliżaniu się do tych ośrodków działaczy pro-life. Mary trafiła do więzienia właśnie za naruszenie takiej strefy. Drugi zarzut dotyczył tego, że swoim działaniem zakłóciła funkcjonowanie danego podmiotu gospodarczego, czyli kliniki.

W Jarosławiu opowiedziała o innej działaczce pro-life, ponad 60-letniej Lindzie Gibbon. Kobieta spędziła w więzieniu łącznie 10 lat, a najdłuższy jednorazowy pobyt trwał 28 miesięcy. 7 sierpnia br. Linda znów została aresztowana.

- Na profilu "Mary Wagner w Polsce" na Facebooku jest adres, pod który można wysyłać listy z poparciem dla Lindy. Apelowałabym, żebyście, wysyłając takie listy, zwracali uwagę na niesprawiedliwość, na zbrodnie, jakie są czynione na dzieciach. Niekoniecznie na jej osobę, bo ona jest tego konsekwencją, ale na aborcję - prosiła Mary.

Pro-liferka przestrzegała, żeby nie sądzić, że skoro w Polsce nie jest jeszcze tak źle, to nie ma problemu. - Sytuacja, z którą mamy do czynienia w Stanach Zjednoczonych czy w Kanadzie, zaczęła się właśnie od tych wyjątków, a potem nastąpiła całkowita liberalizacja. Kanada bardzo szybko stała się narodem zsekularyzowanym i bardzo trudno przemówić do nich językiem mówiącym o świętości i nietykalności ludzkiego życia - mówiła.

- Liczę na reakcję katolickiego narodu, was Polaków, w obronie tych nienarodzonych dzieci, które nadal są zabijane ze względu niedoskonałe i niesprawiedliwe prawo - zaapelowała.

Najwięcej pytań do Mary Wagner dotyczyło tego, jak postępował proces legalizacji aborcji w Kanadzie, jak się na to przygotować i jak ustrzec się przed tym w Polsce. Działaczka wskazywała, że prawo ludzkie często jest niesłuszne i niesprawiedliwe, ale prawodawca ziemski nie stoi wyżej od "prawodawcy niebiańskiego". Zalecała przede wszystkim modlitwę oraz podejmowanie wszelkich kroków, które mogą odwieść kobiety od aborcji. Zwróciła uwagę, że w Kanadzie również istniał kiedyś "kompromis aborcyjny", ale często przepis ten interpretowano według własnego uznania. Natomiast w 1988 r. aborcję całkowicie zalegalizowano.

Spotkanie z Mary Wagner odbyło się w środę wieczorem w Ośrodku Kultury i Formacji Chrześcijańskiej w Jarosławiu. Wcześniej kobieta gościła w Przeworsku.

KAI / pz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner w Polsce
PostNapisane: 18 paź 2014, 07:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Poruszyła nasze serca

Z Henrykiem Kimakiem z Bobrowca koło Warszawy, który przybył pożegnać Mary Wagner, rozmawia Izabela Kozłowska

Nieprzypadkowo spotykamy się na Lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie-Okęciu...
- Przyjechałem tu, by pożegnać Mary Wagner, która właśnie dziś kończy swoją dwutygodniową podróż po naszym kraju. Nie mogło mnie tu zabraknąć.

Dlaczego zdecydował się Pan przyjechać i pożegnać kanadyjską obrończynię życia?
- Miałem przyjemność fotografować pierwsze chwile wizyty Mary Wagner w Polsce. Uczestniczyłem w spotkaniu z nią i premierze filmu Grzegorza Brauna „Nie o Mary Wagner”. Przygotowałem dla niej specjalny album upamiętniający tamte chwile i dziś go wręczyłem. Chciałem jej w ten sposób podziękować za wszystko, co swoją obecnością dla nas zrobiła.

Jakie wrażenia ma Pan po spotkaniu z Mary Wagner?
- Jest wspaniałą osobą. Pełną wewnętrznego ciepła i serdeczności. Przy okazji to bardzo pokorna, cicha i rozmodlona kobieta. Bardzo się cieszę, że mogłem uczestniczyć w spotkaniu z nią, bo poruszyła ona bardzo istotną kwestię – potrzeby ochrony ludzkiego życia.

Dzisiaj nam Polakom potrzeba takich świadków?
- Oczywiście. Każdy z nas powinien zaangażować się w ochronę najsłabszych. I właśnie o tym mówiła Mary Wagner. Niesprawiedliwością jest to, że dzieci te nie otrzymują szansy na życie. Są one bezlitośnie zabijane zanim przyjdą na świat. W Polsce ruch obrońców życia jest silny, lecz obecność osoby, która za obronę poczętych dzieci trafiła do więzienia, dodatkowo go umacnia. Historia Kanadyjki pokazuje, jak trudno w dzisiejszych czasach iśc pod prąd głównym nurtom. Ona swoim świadectwem, sposobem życia i głęboką wiarą porusza serca i budzi wielu z letargu.

Wiele uwagi Mary Wagner poświęciła skandalicznemu prawu kanadyjskiemu, które zezwala na zabijanie poczętych dzieci. Owszem trzeba zmieniać prawo, ale przede wszystkim musimy zacząć zmieniać mentalność ludzką i nasze nastawienie na życie. Mary Wagner podkreślała, że musimy stać się narzędziami w rękach Boga do rozwijania i promowania cywilizacji miłości, życia.

Dziękuję za rozmowę.
Izabela Kozłowska

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... serca.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner w Polsce
PostNapisane: 18 paź 2014, 13:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/z-kraju/7234-siostr ... -z-polakow

Siostra Mary Wagner: Jestem dumna z Polaków!
Agnieszka Piwar piątek, 17, październik 2014 10:36

Obrazek

Dobiega końca pobyt Mary Wagner w Polsce. Niezłomna Kanadyjka została zaproszona do naszego kraju przez Jacka Kotulę z Fundacji Pro – Prawo do Życia. Z okazji jej wizyty na popularnym portalu społecznościowych utworzono specjalny profil: MARY WAGNER W POLSCE.

Przez dwa tygodnie mogliśmy śledzić, jak dzielna działaczka pro life była witana w naszym kraju, który przemierzyła wzdłuż i wszerz, odwiedzając m.in. Warszawę, Białystok, Gdańsk, Toruń, Szczecin, Wrocław, Częstochowę, Kraków i Podkarpacie. Wszędzie była przyjmowana jak bohaterka, którą bez wątpienia jest. Entuzjazm Polaków potwierdzają liczne fotografie i nagrania umieszczane na profilu. Poruszyły one także siostrę Mary Wagner. Sarah Wagner Reid za pomocą facebooka przesłała następującą wiadomość:

„Te zdjęcia i filmy sprawiają, że jestem dumna z Polaków... Życzyłabym sobie, aby Mary mogła zostać tam i była wśród tak wielu kochających przyjaciół!! W Polsce jest Ona witana różami i miłością. W domu, w Kanadzie jest Ona witana kajdankami. Dziękuję za przywitanie, przyjęcie i ugoszczenie mojej siostry.”

Mary Wagner blisko dwa lata spędziła w więzieniu. Kanadyjka stanęła przed sądem, bo dopuściła się złamania tamtejszego prawa. Na terenie prywatnej tzw. kliniki aborcyjnej angażuje się w obronę życia nienarodzonych dzieci. Oskarżono ją o naruszenie prawa własności. Po prawie dwuletnim procesie sędzia Fergus O'Donnell uznał Wagner winną zarzucanych jej czynów i skazał na cztery miesiące więzienia. W poczet kary uznał jednak prawie dwuletnie przetrzymywanie jej w areszcie.

Katoliczka z Kanady swoją misję realizuje niezwykle delikatnie i taktownie. Udaje się do tzw. klinik aborcyjnych i na miejscu odmawia modlitwę. Następnie podchodzi do kobiet, które przyszły tam z zamiarem zabicia swojego dziecka, wręcza im białe róże oraz ulotki informacyjne, podejmuje rozmowę, tłumacząc, że jest inne wyjście i oferuje swoją pomoc. Część z tych kobiet pod wpływem Mary Wagner postanowiły urodzić.

Agnieszka Piwar

fot. facebook.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner w Polsce
PostNapisane: 20 paź 2014, 07:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Walka o życie trwa

Mary Wagner zakończyła właśnie swoją dwutygodniową podróż po Polsce. Odwiedziła wiele miast i, co jeszcze ważniejsze, dała świadectwo Prawdzie przed tysiącami Polaków. Cieszę się, że mogłem się z nią spotkać i zamienić z nią kilka słów. Mary Wagner do Polski wróci, co zapowiedziała, ale bitwa o życie dzieci nienarodzonych i chorych trwa nadal. Na pewno obecność kanadyjskiej aktywistki katolickiej wzmocni ruchy pro-life, a także podbuduje świadomość i wolę tworzenia w Polsce cywilizacji życia. To, co mnie ujęło w tej delikatnej i drobnej kobiecie, i nie tylko mnie, to jej skromność, pokora, wyciszenie, ale jednocześnie radosna moc walki o bezbronnych jaką czerpie z relacji z Chrystusem.

Tragiczne wydarzenia w mokotowskim Szpitalu im. Świętej Rodziny pokazują nam jasno, że trzeba być dziś solidarnym z dziećmi zagrożonymi aborcją. Widzimy też, że każdy, kto stanie odważnie wobec lobby aborcyjnego, musi się liczyć ze zniszczeniem i wyeliminowaniem z przestrzeni publicznej. Walka o życie małego pacjenta prof. Bogdana Chazana, pełna determinacji i ofiary walka o jego życie, a potem o godną śmierć jako człowieka, a nie podczłowieka, o którym dowiedziała się cała Polska miała głęboki sens. Poniższy przykład z Wielkiej Brytanii wskazuje jak bardzo.

Kiedy 26-letnia Katyia Rowe dowiedziała się, że jej dziecko ma poważne uszkodzenia mózgu i po narodzinach błyskawicznie umrze, postanowiła pozbyć się synka i dokonać jego aborcji. Lekarze bardzo skrupulatnie badali dziecko w jej łonie. Wad nie dało się wykluczyć, więc personel medyczny zasugerował wprost, aby dziecko zabić. Jego rodzice się zgodzili. Jednak w czasie precyzyjnego badania USG Katyia zobaczyła nagle, że jej syn się uśmiecha i wesoło porusza ciałkiem. Wówczas podjęła błyskawiczną decyzję i zrezygnowała z zabicia dziecka. „Skoro on się tak uśmiecha, bawi i może odczuwać radość, zasługuje na życie, obojętne jak byłoby ono krótkie”, powiedziała jego matka.

Chociaż jej syn po urodzeniu rzeczywiście żył dziewięć godzin, dla matki był to ważny czas i jak powiedziała brytyjskiej gazecie „Daily Mail” gdyby mogła, podjęłaby jeszcze raz taką samą decyzję. Matka, dopowiem, podjęła właściwą decyzję, ponieważ to nie było „tylko” dziewięć godzin, ale „aż” dziewięć godzin jej synka na świecie.

Wspomniany przypadek kobiety wyjaśnia, dlaczego kliniki aborcyjne niechętnie albo w ogóle nie przeprowadzają badań ultrasonograficznych przed morderstwem dziecka. Matki, które widziałyby swoje dzieci przed dokonaniem aborcji wykazywałby na pewno mniejszą determinację w ich zabiciu. W krajach Zachodu, gdzie krwawy proceder aborcji szerzy spustoszenie wśród dzieci nienarodzonych, dla kobiet lub dziewczyn, które zaszły w niechcianą ciążę jedyną alternatywą jaką się im przedstawia, jest zazwyczaj natychmiastowy „zabieg” aborcji.

Nie daje się im nawet szansy na przemyślenie decyzji. Presja środowiskowa, zagubienie, burza hormonów, osamotnienie, ostracyzm są w tym przypadku zjawiskami silnie wpływającymi na akt dzieciobójstwa. Te zbrodnie, których dopuszczają się konkretni ludzie, rodzice zabijanego dziecka oraz ludzie w białych kitlach omyłkowo nazywani lekarzami i pielęgniarkami można by było powstrzymać, ale w wyniku sprzyjających okoliczności bezwzględnie wykorzystywanych przez siły zła – kobieta w ciąży jest często bezbronną i opuszczoną ofiarą.

Mary Wagner była właśnie tą osobą, która przybywała do takich kobiet z informacją i przesłaniem, że nie muszą zabijać swojego dziecka i że im pomoże. Cywilizacja śmierci dlatego próbowała ją zniszczyć. Nie udało się.

Dr Tomasz M. Korczyński

http://www.naszdziennik.pl/swiat/104191 ... -trwa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner w Polsce
PostNapisane: 20 paź 2014, 08:47 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):

Przez dwa tygodnie mogliśmy śledzić, jak dzielna działaczka pro life była witana w naszym kraju, który przemierzyła wzdłuż i wszerz, odwiedzając m.in. Warszawę, Białystok, Gdańsk, Toruń, Szczecin, Wrocław, Częstochowę, Kraków i Podkarpacie. Wszędzie była przyjmowana jak bohaterka, którą bez wątpienia jest. Entuzjazm Polaków potwierdzają liczne fotografie i nagrania umieszczane na profilu. Poruszyły one także siostrę Mary Wagner. Sarah Wagner Reid za pomocą facebooka przesłała następującą wiadomość:

„Te zdjęcia i filmy sprawiają, że jestem dumna z Polaków... Życzyłabym sobie, aby Mary mogła zostać tam i była wśród tak wielu kochających przyjaciół!! W Polsce jest Ona witana różami i miłością. W domu, w Kanadzie jest Ona witana kajdankami. Dziękuję za przywitanie, przyjęcie i ugoszczenie mojej siostry.”


Piękne !

Mary Wagner była też i u nas. Witaliśmy ją brawami na stojąco. Wielu ogarniało wzruszenie. Było to piękne i niezapomniane spotkanie.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner w Polsce
PostNapisane: 05 sty 2015, 20:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
„Teraz rozumiem dlaczego wielki Święty Jan Paweł II przyszedł spośród Was!” – List mamy Mary Wagner do Polaków!

List od Mamy Mary Wagner do Polaków!„Niech Bóg błogosławi Polskę! Dziękuję za to, że jesteście dla Mary. Nie poddawajcie się w Waszych wysiłkach!”

Drogi Jacku i wszyscy dobrzy ludzie w Polsce.

Dziękuję z najgłębszych miejsc w moim sercu za Waszą miłość i wsparcie mojej córki, Mary. Myślę, że jako naród, naprawdę rozumiecie co Mary robi, i z tego powodu oraz ze względu na swoją wielkość serca, Mary miała więcej wsparcia od Was, niż gdziekolwiek indziej na świecie . Teraz rozumiem dlaczego wielki Święty Jan Paweł II przyszedł spośród Was! Rzeczywiście jesteście naprawdę błogosławieństwem dla Mary i niemowląt o których ona mówi.

W Kanadzie jest bardzo mało wsparcia dla Mary, nawet wśród katolików. Maryja spędziła 3 miesiące w domu wśród nas, co było dla nas darem. Ale nigdy ona nie była poproszona, aby przemówić w naszym kościele lub w innej parafii na wyspie Vancouver gdzie mieszkamy. Kiedy przyjechała do Polski, była stale zapraszana do wystąpień na temat Życia.

Myślę, że Kanadyjczycy są zaślepieni ideą prawa, które jest wyraźnie złe i wydaje się, że widzą tylko prawo. Boją się anarchii, jeśli można łamać prawo, aby wygrać argument. Istnieje prawdziwa duchowa śmierć w naszym kraju, nawet jeśli mogę tak powiedzieć, wśród duchowieństwa. Prawie nigdy nie słyszałam z ambony słowa potępienia aborcji lub poronnych środków antykoncepcyjnych. Nic więc dziwnego, że kanadyjscy katolicy dokonują aborcji prawie tak samo często, jak pozostali Kanadyjczycy.

Nasi księża są w przeważającej części dziwnie milczący. Nasi biskupi nie są inni. Oni kochają spokój: nie chcą konfrontacji, nie chcą zmian, nie chcą być niewygodni. Są skłonni do kompromisu ze złem, aby tylko utrzymać ludzi szczęśliwych i spokojnych. Dla kanadyjskich ludzi status quo jest czymś wygodnym i nie chcą zastanowić się czym naprawdę jest aborcja, poza prawem kobiety do wyboru. Oni nie chcą kołysać łodzią, bo przypadkiem mogą się zamoczyć.

Pokój i radość obfitują w Mary. Ona rozumie, że prawdziwy pokój nie może być dokonany przez samozadowolenie ze złem, i że bez prawdy, wszyscy jesteśmy pustymi garnkami. Ona wie, że jej wartość jest w Chrystusie, i że ona jest po prostu Jego służebnicą. Robi, to co On mówi jej aby zrobić, i tak ma pokój i radość w obfitości. Czasami Chrystus przychodzi do nas w innych ludziach; w przypadku Mary- przyszedł do niej za pośrednictwem swoich ludzi w Polsce i przez ręce pełne ludzi którzy są tutaj. Jej czas z Wami przygotował ją na pustkowie jej walki w Kanadzie. Jej miłość do Matki Teresy z Kalkuty i św. Jana Pawła II ukształtowały jej życie, a Wasi ludzie nadal dają jej nadzieję i wsparcie, gdy ona idzie do przodu.

Mary nie jest nieszczęśliwa w więzieniu. Wiem, że wolałaby być wolna, ale jest na tyle mądra, by wiedzieć, że gdziekolwiek Bóg ją prowadzi, On ma pracę dla niej, która zadowoli duszę Mary. Wiem też, że ona nie cierpi w więzieniu, podobnie jak inni więźniowie: oni nie są często traktowani z godnością jako część rodziny ludzkiej. Oni cierpią z powodu braku prywatności, braku wolności, ciągłego hałasu, a czasami z zimna i głodu. Ale Mary jest tam z nadzieją, bo to życie jest skończone, a Bóg widzi i wie wszystko. Mary przynosi Boga innym poprzez swą delikatność i modlitewną obecność. Ona jest jak mała latarnia za kratami. Kiedy powiedziałam jej, że martwię się jej powrotem do więzienia, że jest mała a tam są niebezpieczni ludzie – ona uśmiechnęła się i powiedziała: „nie martw się, mamo. Kochają mnie tam.”. Trzymam te słowa w moim sercu i mam nadzieję, że pozostaną prawdą.

Niech Bóg błogosławi Polskę! Dziękuję za to, że jesteście dla Mary. Nie poddawajcie się w Waszych wysiłkach!

Kochająca,

Jane Wagner

http://www.prawy.pl/z-zagranicy2/7958-l ... do-polakow

https://ewastankiewicz.wordpress.com/20 ... more-24229


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mary Wagner w Polsce
PostNapisane: 11 lut 2015, 06:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Genialny pomysł.

Niech świat usłyszy

Obrazek

Znaczki z wizerunkiem Mary Wagner wyemitowała Poczta Polska. Listy opatrzone nimi trafią m.in. do Ojca Świętego Franciszka i królowej Elżbiety II.

Pomysłodawcą wykonania znaczków jest Jacek Kotula, szef rzeszowskiego oddziału Fundacji PRO – Prawo do Życia. To na jego zaproszenie w ubiegłym roku do Polski przyjechała z wizytą Mary Wagner, która od 23 grudnia 2014 roku ponownie jest więziona.

Do kanadyjskiej katoliczki napływa wiele listów, w których ich autorzy solidaryzują się z nią, zapewniają o modlitwie i wyrażają wdzięczność za niestrudzoną walkę o życie najbardziej bezbronnych.

Ktoś może powiedzieć, że trochę szalony pomysł. Każdy może skorzystać z oferty Poczty Polskiej i zamówić znaczek ze swoim zdjęciem. Postanowiłem, że wykonam takie ze zdjęciem Mary za kratami – wyjaśnia Jacek Kotula.

Jak dodaje, znaczki z wizerunkiem obrończyni życia zostaną przesłane z listami m.in. do Papieża Franciszka, brytyjskiej królowej Elżbiety II i Stephena Harpera, premiera Kanady.

Chcemy, aby sprzeciw wobec skandalicznego więzienia Mary Wagner dotarł do coraz szerszego grona. Na pewno wyślemy list z tym znaczkiem także do Mary, by strażnicy więzienni byli świadomi, kto jest u nich przetrzymywany. Na pewno będzie to duże zaskoczenie – podkreśla nasz rozmówca.

Fundacja PRO – Prawo do Życia zaprasza w czwartek na pikietę solidarności z więzioną Mary Wagner. W dniu jej urodzin obrońcy życia zgromadzą się przed Ambasadą Kanady w Warszawie (wejście od ul. Pięknej). Początek o godz. 10.00. Podobna pikieta odbędzie się w tym samym czasie przed kanadyjską ambasadą w Kijowie.

Izabela Kozłowska

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... lyszy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /