Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 14 lis 2013, 13:49 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
„Jedwabne. Pytania i wątpliwości”

Obrazek

W programie spotkania:

1. Film dokumentalny „Jedwabne” (2003, 25 min.) scenariusz i realizacja: Artur Janicki (film „półkownik”, TVP dotychczas go nie pokazała!)
Film opowiada o zbrodni w Jedwabnem, przedstawiając m.in. ustalenia archeologów prowadzących ekshumację na miejscu zbrodni oraz rozmowy z mieszkańcami Jedwabnego, polemizuje z tezami Jana Tomasza Grossa zawartymi w jego książce „Sąsiedzi”.
2. Leszek Żebrowski: Jedwabne 1941 – 2013: pytania i brak odpowiedzi
Część dyskusyjna do której zapraszamy wszystkich mających pytania na temat Jedwabnego, oraz tych którzy mają wiedzę z pierwszej ręki na temat tamtych wydarzeń.

http://niezaleznemediapodlasia.pl/jedwa ... #more-4912

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 15 lis 2013, 09:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
Spotkanie z Joanną Wieliczką-Szarkową

Dzisiaj w księgarni „Naszego Dziennika” w Krakowie odbędzie się spotkanie z Joanną Wieliczką-Szarkową, w czasie którego autorka będzie podpisywała książkę „Żołnierze niepodległości”.

Spotkanie autorskie odbędzie się w Krakowie przy ul. Starowiślnej 49 w godz. 17.00-18.00.

Więcej informacji o różnych ważnych i ciekawych wydarzeniach można znaleźć w naszych zaproszeniach.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... rkowa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 02 gru 2013, 08:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
Podpisz się w obronie Telewizji Trwam

Skarga obywatelska do ministra administracji i cyfryzacji w sprawie Telewizji Trwam

Na podstawie art. 63 Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 roku (Dz.U. nr 78, poz. 483 ze zm.), art. 2, art. 221 § 1 i § 3, art. 227, art. 229 pkt 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz.U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm.) oraz § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 8 stycznia 2002 roku w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (Dz.U. nr 5, poz. 46), jako wolny(i) obywatel(e) Rzeczypospolitej Polskiej – państwa z ponad 1000-letnią historią i dziedzictwem kultury prawnej, przejawiającej się poszanowaniem obowiązującego prawa – nie zgadzam(y) się, aby ustawa z dnia 30 czerwca 2011 roku o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej (Dz.U. nr 153, poz. 903), uchwalona przez naszych przedstawicieli wybranych w demokratycznych wyborach, była nadal tak rażąco lekceważona przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Domagam(y) się, aby opłacany z naszych podatków wysoki urzędnik państwowy, jakim jest Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, zobowiązany na podstawie art. 7 Konstytucji RP do działania na podstawie i w granicach prawa, zastosował się do przepisu art. 7 ust. 2 ustawy o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej i niezwłocznie dokonał zmiany decyzji nr DZC-WTY-5157-14/11(3) z dnia 31 października 2011 roku, na mocy której Telewizja Polska S.A. bezprawnie uzyskała rezerwację częstotliwości na multipleksie pierwszym do dnia 27 kwietnia 2014 roku.

Wydana dla TVP S.A. w trybie art. 155 kodeksu postępowania administracyjnego nowa decyzja administracyjna winna określić termin opuszczenia przez ww. spółkę multipleksu pierwszego, który będzie uwzględniać okoliczności faktyczne powstałe po dniu 23 lipca 2013 roku, związane z zakończeniem procesu cyfryzacji i osiągnięciem ustawowego wymogu objęcia zasięgiem przez multipleks trzeci ponad 95% ludności ogółem. Biorąc pod uwagę, że obowiązek przestrzegania prawa przez organ władzy publicznej wynika z aktu najwyższej rangi, jakim jest Konstytucja RP, co oznacza, że jest to nakaz bezwzględnie obowiązujący, uniemożliwiający kierowanie się bieżącym interesem partyjnym czy też jakiegokolwiek wpływowego środowiska opiniotwórczego, w interesie publicznym niezbędne jest podjęcie natychmiastowych działań w trybie nadzoru nad Prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej, przywracających stan zgodności z prawem. Każdy dzień niezgodnego z prawem utrzymywania przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej uprzywilejowanej pozycji Telewizji Polskiej S.A. oznacza m.in. dla Fundacji Lux Veritatis – nadawcy programu telewizyjnego TRWAM – niemożność uzyskania decyzji o rezerwacji częstotliwości (pomimo otrzymania i opłacenia koncesji), a tym samym rozpoczęcia rozpowszechniania programu w sposób cyfrowy rozsiewczy naziemny. Zważywszy, że przedmiotem niniejszej skargi jest naruszenie praworządności, o którym mowa w art. 227 kodeksu postępowania administracyjnego, wyrażam(y) przeświadczenie, iż Pan Minister prześle zawiadomienie o sposobie jej załatwienia, które będzie odpowiadać w pełni treści art. 238 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego, w terminie 1 miesiąca od dnia doręczenia skargi na niżej wskazany adres.

Każdy, komu nie jest obojętna dyskryminacja katolików w Polsce, może podpisać się pod skargą tutaj.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... trwam.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 10 gru 2013, 10:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
SKARGA OBYWATELSKA

Minister Administracji i Cyfryzacji
ul. Królewska 27, 00-060 Warszawa
mac@mac.gov.pl



Na podstawie art. 63 Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 roku (DzU nr 78, poz. 483 ze zm.), art. 2, art. 221 § 1 i § 3, art. 227, art. 229 pkt 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: DzU z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm.) oraz § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 8 stycznia 2002 roku w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (DzU nr 5, poz. 46), jako wolny(i) obywatel(e) Rzeczypospolitej Polskiej – państwa z ponad 1000-letnią historią i dziedzictwem kultury prawnej, przejawiającej się poszanowaniem obowiązującego prawa – nie zgadzam(y) się, aby ustawa z dnia 30 czerwca 2011 roku o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej (DzU nr 153, poz. 903), uchwalona przez naszych przedstawicieli wybranych w demokratycznych wyborach, była nadal tak rażąco lekceważona przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Domagam(y) się, aby opłacany z naszych podatków wysoki urzędnik państwowy, jakim jest Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, zobowiązany na podstawie art. 7 Konstytucji RP do działania na podstawie i w granicach prawa, zastosował się do przepisu art. 7 ust. 2 ustawy o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej i niezwłocznie dokonał zmiany decyzji nr DZC-WTY-5157-14/11(3) z dnia 31 października 2011 roku, na mocy której Telewizja Polska SA bezprawnie uzyskała rezerwację częstotliwości na multipleksie pierwszym do dnia 27 kwietnia 2014 roku. Wydana dla TVP SA w trybie art. 155 kodeksu postępowania administracyjnego nowa decyzja administracyjna winna określić termin opuszczenia przez ww. spółkę multipleksu pierwszego, który będzie uwzględniać okoliczności faktyczne powstałe po dniu 23 lipca 2013 roku, związane z zakończeniem procesu cyfryzacji i osiągnięciem ustawowego wymogu objęcia zasięgiem przez multipleks trzeci ponad 95% ludności ogółem. Biorąc pod uwagę, że obowiązek przestrzegania prawa przez organ władzy publicznej wynika z aktu najwyższej rangi, jakim jest Konstytucja RP, co oznacza, że jest to nakaz bezwzględnie obowiązujący, uniemożliwiający kierowanie się bieżącym interesem partyjnym, czy też jakiegokolwiek wpływowego środowiska opiniotwórczego, w interesie publicznym niezbędne jest podjęcie natychmiastowych działań w trybie nadzoru nad Prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej, przywracających stan zgodności z prawem. Każdy dzień niezgodnego z prawem utrzymywania przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej uprzywilejowanej pozycji Telewizji Polskiej SA oznacza m.in. dla Fundacji Lux Veritatis – nadawcy programu telewizyjnego TRWAM – niemożność uzyskania decyzji o rezerwacji częstotliwości (pomimo otrzymania i opłacenia koncesji), a tym samym rozpoczęcia rozpowszechniania programu w sposób cyfrowy rozsiewczy naziemny. Zważywszy, że przedmiotem niniejszej skargi jest naruszenie praworządności, o którym mowa w art. 227 kodeksu postępowania administracyjnego, wyrażam(y) przeświadczenie, iż Pan Minister prześle zawiadomienie o sposobie jej załatwienia, które będzie odpowiadać w pełni treści art. 238 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego, w terminie 1 miesiąca od dnia doręczenia skargi na niżej wskazany adres.



.................................................. (imię i nazwisko)

.................................................. (kod pocztowy, poczta)

.................................................. (ulica, nr domu, nr lokalu)

.................................................. (miejscowość)

http://www.naszdziennik.pl/wp/62029,ska ... elska.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 18 sty 2014, 09:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
Spotkanie z Witalisem Skorupką

W Izbie Pamięci Pułkownika Kuklińskiego w Warszawie (ul. Kanonia 20/22) odbędzie się dzisiaj spotkanie z Witalisem Skorupką.

Początek o godz. 17.00.

Witalis Skorupka był żołnierzem Armii Krajowej, skazanym na karę śmierci przez komunistów. Wyrok zamieniono mu na 10 lat więzienia. Jest prezesem Związku Skazanych na Karę Śmierci w okresie reżimu komunistycznego, którego honorowym członkiem był płk Ryszard Kukliński.

Pan Skorupka podzieli się swoimi wspomnieniami z okresu walki z okupantem niemieckim i sowieckim oraz refleksjami na temat dzisiejszej sytuacji w Polsce.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... rupka.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 23 sty 2014, 10:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
Spotkanie z prof. Witoldem Kieżunem

Pod patronatem "Naszego Dziennika"

Muzeum Niepodległości ma zaszczyt zaprosić na wykład prof. Witolda Kieżuna „Sprawna Polska” z cyklu "Mój przekaz dla Polski" połączony z promocją jego książek "Magdulka i cały świat", "Drogi i bezdroża polskich przemian".

Spotkanie odbędzie się dzisiaj w Muzeum Niepodległości w Warszawie przy al. Solidarności 62.

Początek o godz. 17.00.

Przyjdź, wysłuchaj, zapytaj! Zaproś innych!

Więcej informacji o różnych ważnych i ciekawych wydarzeniach można znaleźć w naszych zaproszeniach.

IK

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zunem.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 30 sty 2014, 07:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
Potrzebujemy 500 tys. podpisów

Z prof. Janem Szyszko, byłym ministrem środowiska, rozmawia Beata Falkowska

Pomysł referendum w sprawie przyszłości lasów oznacza włączenie całego społeczeństwa w walkę o zachowanie skarbu narodowego. Jakimi argumentami leśnicy zamierzają przekonać Polaków do swoich racji?
– To nie leśnicy mają przekonać społeczeństwo. Społeczeństwo w zdecydowanej większości jest o tym przekonane. Świadczy o tym niezwykle szybkie i sprawne zbieranie podpisów w obronie Lasów w roku 2010, kiedy to rząd Donalda Tuska postanowił włączyć Lasy do sektora finansów publicznych. Wtedy w ciągu kilku miesięcy zebrano prawie 1,5 miliona podpisów. To społeczeństwo musi poinformować obecne „elity rządzące”, że jest świadome tego, co rząd planuje i do czego dąży. To społeczeństwo musi powiedzieć, że nie pozwoli na zabranie sobie 1/4 terytorium kraju. Lasy Państwowe to nie własność Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. To jest własność Narodu i własność ta winna służyć nie tylko Narodowi Polskiemu, ale i całej jednoczącej się Europie. Rząd musi wiedzieć, że Naród nie da się oszukać, gdyż wie, że Polskie Lasy Państwowe to wzór dla jednoczącej się Europy w świetle propozycji Komisji Europejskiej.

Wokół referendum w sprawie lasów tworzy się pewien ruch podobny do tego, który towarzyszył innym inicjatywom obywatelskim, np. dotyczącej wieku szkolnego. Powstaje pewien kapitał społeczny.
– Chciałbym, aby taki ruch powstał, i mam nadzieję, że powstanie. Jest to konieczne dla obrony interesów naszej Ojczyzny.

Proszę opowiedzieć o przygotowaniach do kampanii referendalnej.
– O kampanii referendalnej będzie można mówić wtedy, gdy uda się zebrać minimum 500 tys. podpisów. Mam nadzieję, że nastąpi to podobnie szybko jak w roku 2010, kiedy to społeczeństwo ponad wszelkimi podziałami błyskawicznie uruchomiło akcję zbierania podpisów.

Sami leśnicy dziś jednogłośnie planom rządu mówią „nie”.
– Leśnicy to szczególnie konserwatywna grupa zawodowa. Jak prawie nikt inny zdaje ona sobie sprawę z tego, że mody mijają, a liczy się jedynie gruntowna wiedza przyrodnicza, którą po ukończeniu szkół zdobywa się jednak w terenie, a nie w gabinetach ministerialnych. Nie dziwmy się więc również, że leśnictwo jest tak mocno atakowane i teraz. Wiedza i umiłowanie Ojczyzny to strach w oczach decydentów przeszkadzający uwłaszczeniu się im na ogromnych dobrach zgromadzonych w Polskich Lasach Państwowych. Ponieważ autorytet leśników w społeczeństwie jest duży, to obrano stosunkowo „bezpieczną” i „sprawdzoną” drogę dla destrukcji Polskich Lasów Państwowych. Po zabraniu pieniędzy i doprowadzeniu do bankructwa lasy podzielą los stoczni, szpitali czy też Polskich Kolei Państwowych. Trzeba będzie je sprzedać, i to tym, którzy mają pieniądze i którzy będą mogli je nabywać już w roku 2016, kiedy to będzie możliwy obrót polską ziemią w skali międzynarodowej.



Leśnicy to pewien etos i kultura związane z wiarą i patriotyzmem.
– Tak, to piękny zawód łączący głęboką wiedzę przyrodniczą z wiedzą inżynieryjną i poczuciem piękna. Program studiów obejmuje w fazie początkowej matematykę, fizykę, chemię, geometrię wykreślną, a w latach następnych oprócz przedmiotów typowo zawodowych (hodowla lasu, użytkowanie lasu, budownictwo leśne) botanikę, fitopatologię, zoologię z wyodrębnioną ornitologią i entomologią.

Leśnik to specjalista znający nie tylko biologię i ekologię minimum kilkuset gatunków zwierząt i roślin, ale potrafiący działać na rzecz ochrony tych gatunków poprzez hodowanie i wycinanie drzewostanów, który buduje w tym celu również drogi. Leśnicy to ludzie o poczuciu piękna. Nie ma chyba zawodu, wśród przedstawicieli którego byłoby tylu malarzy, rzeźbiarzy czy poetów. Leśnik to również zawód przepojony głębokim patriotyzmem.

Leśnictwo zawsze było organizacją zhierarchizowaną, a zawód leśnika w czasach II Rzeczypospolitej cieszył się ogromnym autorytetem. Jak mówił podczas jednej ze swoich homilii w kościele Świętego Krzyża duszpasterz leśników JE ks. bp Edward Janiak, to obejmującemu na wschodnich rubieżach kraju swoje stanowisko nadleśniczemu pierwszą wizytę składał często starosta, a nie odwrotnie.

Wspólnie z właścicielami ziemskimi, duchowieństwem, nauczycielami leśnicy tworzyli terenowe elity.
– Specyfika zawodu – mundur, mieszkanie w lesie w tym samym miejscu najczęściej przez całe życie, codzienne obcowanie z przyrodą kształtowało specyficzny charakter tych ludzi. Odpowiedzialność, poszanowanie władzy i jej hierarchii, gościnność, a ogólnie mówiąc – „Bóg, Honor i Ojczyzna”, to charakterystyczne cechy tego o zdecydowanie patriotycznym nastawieniu zawodu. Powolna i sukcesywna obserwacja owoców swojej ciężkiej pracy oraz obowiązek zapisywania wszelkich działań gospodarczych w dokumentach leśnych to z jednej strony trwały i mocny związek ze swoim miejscem pracy, a więc obszarem lasu ograniczonym do pewnego rejonu wyznaczanego granicami obchodów, leśnictw, nadleśnictw, a z drugiej to tworzenie historii terenu.

Funkcjonowanie w terenie to konieczność współdziałania z miejscową ludnością, do czego niezbędny był autorytet. Zapewnienie autorytetu to oczywiście przynależność do lokalnych elit, co zapewniane było przez wysokie pobory, relatywne do wartości zarządzanego majątku. Długie obcowanie z tym samym terenem, świetna znajomość wielu występujących tam gatunków roślin i zwierząt kształtowało poszanowanie leśnika do praw rządzących przyrodą. Kształtowało to również postawę nieufności do wszelkiego rodzaju „błyskotliwych koncepcji uzdrawiających” lasy i leśnictwo. Krótko mówiąc, leśnicy to ludzie bardzo odpowiedzialni, ale i o wynikającej z tego dużej dozie ostrożności wobec wszelkiego rodzaju postępu cywilizacyjnego, w którym początkowo widzą z zasady raczej zagrożenie.

W czasie II wojny światowej i w pierwszych latach instalowania komunistycznego reżimu wykazali się zarówno rozwagą, jak i odwagą, wspomagając aktywnie partyzantkę.
– Dla leśników nie było najmniejszych wątpliwości, że należy zdecydowanie walczyć z okupantem, a jedyną władzą jest rząd Polski na emigracji. To leśnictwo stało się bazą partyzantki i to właśnie leśnictwo zapłaciło za to ogromną cenę w czasie okupacji niemieckiej. Tę samą cenę, a może i większą, zapłaciło ono po zakończeniu II wojny światowej, i to z tych samych powodów. Strach nowych władz przed leśnictwem, przed mentalnością leśników, przed możliwością istnienia bazy dla partyzantki był ogromny. Z tych to głównie powodów rozpoczęto poddawać je planowej destrukcji, a jednym z jej elementów było niszczenie autorytetu, co należy ocenić, mówiąc bardzo delikatnie, jako karygodny błąd.

Koniec lat 40. i początek 50. to eliminacja pozostałych przedwojennych służb leśnych i w wielu wypadkach zastępowanie ich przez „zdrową”, ale niekoniecznie dobrze wykształconą „kadrę”. Następne lata to objęcie średniej i wyższej kadry kierowniczej koniecznością uzyskania rekomendacji PZPR. Stanowisko nadleśniczego leżało w gestii komitetu powiatowego, a po zlikwidowaniu powiatu komitetu wojewódzkiego aż do 1989 roku. Nie bez znaczenia była tu też rola komitetów gminnych, w których to etatowy sekretarz zaczął funkcjonować w początku lat 70. O ile przed wojną nadleśniczy był partnerem dla starosty, o tyle w latach 70. musiał się liczyć z opinią często kilku sekretarzy gminnych, nie mówiąc już o powiatowych czy wojewódzkich.

To planowa działalność niszczenia autorytetu leśników była powodem tego, że przy gospodarowaniu ogromnym majątkiem pobory ich były z zasady niższe od średniej krajowej. Specyfika zawodu, o której wspomniano poprzednio, wywierała jednak ogromny wpływ na postawę leśników. Umiłowanie zawodu, a w związku z tym uczuciowy kontakt z przyrodą, dom w lesie, mundur, tradycje to rzeczy, które okazywały się silniejsze od planowej „resocjalizacji” wymyślanej w ministerstwach. W krótkim czasie nowo mianowani, nawet ci pochodzący ze „zdrowego elementu”, bądź rezygnowali z pracy, bądź też starali się zdobyć wiedzę, a pozostając w lesie, przejmowali stare nawyki.

Jakie jeszcze działania włodarzy PRL uderzyły w leśników i polskie lasy?
– Następnym wielkim błędem leśnictwa były kolejne częste reorganizacje polegające głównie na zmianach granic jednostek organizacyjnych, zmianach ich nazw, wyzbywaniu się mocno związanych z terenem siedzib leśnych i powiązanych z tym zmianach kadrowych. To nie bez powodu chyba zlikwidowano historię leśnictwa w programach studiów leśnych, mimo że w trakcie 5 lat zajmowało to zaledwie 15 godzin wykładu.

Nie bez znaczenia jest tu wspomnienie, że pierwsze oficjalne odsłonięcie pomnika ku czci pomordowanych w czasie II wojny światowej leśników nastąpiło dopiero w latach 70. Były również inne błędy, a do nich zaliczyć można np. nakazywanie przez najwyższe władze w latach 60., przy wsparciu „błyskotliwych zdobyczy nauki”, wprowadzania na najżyźniejszych glebach pszenno-buraczanych plantacji topolowych zamiast oryginalnych drzewostanów liściastych czy też mineralne nawożenie drzewostanów z samolotów w latach 70. bez jakiegokolwiek rozpoznania potrzeb i przewidywanych skutków.

Można sobie wyobrazić reakcje leśników terenowców na powyższe zalecenia. Wykonywali to, bo nie było innego wyjścia, ale tylko dzięki ich postawie, którą w tym czasie można było określać jako sabotaż gospodarczy czy też sypanie „piasku w tryby”, polskie lasy to nie połacie zdewastowanych drzewostanów i zniszczonego środowiska, jak to jest w wielu miejscach państw starej Piętnastki. Przyjmowali polecenia, ale w oparciu o ogromne doświadczenie, o ogromną wiedzę o skomplikowalności procesów zachodzących w środowisku leśnym, podchodzili do tego niezwykle ostrożnie, niezwykle krytycznie i sabotowali, co z perspektywy czasu okazało się zbawienne dla ochrony polskiej przyrody.

Dziękuję za rozmowę.
Beata Falkowska

http://www.naszdziennik.pl/mysl/66757,p ... pisow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 31 sty 2014, 22:14 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3181
Szczęść Boże

Dzielmy się dobra wiadomością o dalszym rozwoju Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

link do audycji o Krucjacie:

http://youtu.be/sYLYkC0S0IQ

Bardzo prosimy o rozsyłanie i umieszczanie na własnych lub zaprzyjaźnionych www informacji o Gdańsku:

http://wp.me/p3vwgV-s3

02.02.2014 Gdańsk – Niedziela Krucjatowa – Bazylika św. Brygidy.

Uczestnicy Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę z Gdańska i Trójmiasta zapraszają na Niedzielę Krucjatową do bazyliki św. Brygidy.

Mszę Świętą – sumę – o godz. 11.00, w intencji Ojczyzny, odprawi i kazanie wygłosi ks. Stanisław Małkowski.

Przed Mszą Świętą zapraszamy na Różaniec Święty w intencji Ojczyzny.

Po Mszy Świętej o g. 11.00 odbędzie się spotkanie organizacyjne dotyczące przyszłych comiesięcznych Mszy Świętych za Ojczyznę i Pokutnych Marszów Różańcowych.

Podczas każdej Mszy Świętej będzie podawana wyczerpująca informacja o Krucjacie Różańcowej za Ojczyznę oraz będą dostępne materiały Krucjaty.

Kontakt: Anna i Andrzej Kołakowscy 798498993

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 25 lut 2014, 08:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
Pomóż Afryce

W Republice Środkowoafrykańskiej trwa liczenie strat po ostatniej rebelii. Są one ogromne. Zniszczonych zostało setki domów, kaplice, szkoły. Ludzie, którzy nie mają dokąd wracać, śpią na polach. Potrzebna jest pomoc. Bracia Kapucyni organizują akcję „Wyślij pączka do Afryki”. Jej wielki finał zaplanowano na najbliższy czwartek.

– Mamy już dane strat z niektórych wiosek: Ngaoundaye – 12 domów spalonych, Nzakoun – 25 domów spalonych, Ngouboye – 131 domów spalonych, wioska Gouboye – 131 domów spalonych i Bang – 556 domów spalonych – wylicza o. Benedykt Pączka, który od zeszłego tygodnia odwiedza zniszczone wioski. – Cała lista domów jest już u mnie na biurku! Nasze prośby i telefony, aby wysłać tam wojsko, nic nie wskórały. Do dzisiaj nie ma tam nikogo. Ludzie od 1,5 miesiąca śpią na polach, nie wracają do wioski, nie mają tak naprawdę do czego – dodaje. Na odbudowę domów w Ngaoundaye – miejscowości, która stosunkowo najmniej ucierpiała – potrzeba około czterech tysięcy złotych.

Bracia Kapucyni od kilku tygodni organizują akcję „Wyślij pączka do Afryki”, z której dochód zostanie przeznaczony właśnie dla RŚA. Włączyło się w nią już ponad 450 osób i zebrano kwotę ponad 40 tysięcy. Wielki finał „pączkowania” zaplanowano na najbliższy czwartek. Do akcji przystąpiło kilkanaście kawiarni z całej Polski, szkoły, przedszkola oraz osoby indywidualne. Listę cukierni w Polsce, które dochód ze sprzedaży pączków chcą przekazać do Afryki, można znaleźć na stronie www.tamtamitu.pl. W tegorocznej zbiórce można też wziąć udział przez kupienie e-pączka. – Za pomocą internetowego modułu wpłat na stronie www.tamtamitu.pl każdy może wysłać pączka do Afryki w postaci dobrowolnej darowizny na cel projektu, jakim jest pomoc poszkodowanym w ostatnich wydarzeniach – mówi Diana Bonowicz, dyrektor Fundacji Kapucyni i Misje.

Jak podkreśla Piotr Gajda, koordynator akcji „Wyślij pączka do Afryki”, który jest w stałym kontakcie z misjonarzami z RŚA, sytuacja jest tam tragiczna. – Dzieci pozbawione rodziców, spalone wioski oraz rozkradziony dobytek całego życia grożą katastrofą humanitarną – mówi i dodaje, że nie możemy pozostać obojętni wobec tej sytuacji. – Organizujemy pomoc, która przez ręce misjonarzy trafi bezpośrednio do poszkodowanych – podkreśla.

Małgorzata Pabis

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... fryce.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 17 mar 2014, 08:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
Obrona życia na ekranie

Dwa premierowe pokazy filmów o tematyce pro-life – „Trzeci wyjątek” oraz „Syndrom postaborcyjny” – zrealizowane przez Grzegorza Górnego odbędą się w poniedziałek, 17 marca, w Warszawskiej Galerii Porczyńskich.

Pokaz z okazji Dnia Świętości Życia oraz Narodowego Dnia Życia zorganizowało Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka. Prezes stowarzyszenia dr inż. Antoni Zięba, nawiązując do tematyki filmów, zauważa, że mogą one obudzić sumienia, jak też skłonić do poszukiwania dróg wyjścia osoby zmagające się z problemami medycznymi i psychologicznymi po dokonaniu aborcji. Ukazując jednocześnie ich dramat, dla innych osób mogą stanowić przestrogę. – Mam nadzieję, że warszawiacy zaszczycą nas swoją obecnością i wezmą udział w spotkaniu ze znanym reżyserem Grzegorzem Górnym oraz w projekcji jego dwóch filmów – mówi dla NaszegoDziennika.pl dr inż. Antoni Zięba.

Film „Trzeci wyjątek” to krótka opowieść filmowa o rodzinach, w których są dzieci z zespołem Downa. – W ubiegłym roku trwała wielka kampania społeczna. Zebraliśmy 400 tys. podpisów, żeby wyeliminować z ustawy chroniącej życie ten właśnie wyjątek pozbawiający prawa do życia dzieci chore i niepełnosprawne, w szczególności odnosi się to do dzieci z zespołem Downa. Osobiście miałem możliwość obserwować miłość matki do córki z zespołem Downa, kiedy pracowałem na Politechnice Krakowskiej. Gdy więc pan Grzegorz Górny zaproponował film o takiej tematyce, przyjąłem to z wielką radością. Jest to dokument absolutnie wiarygodny, budujący optymizm i szacunek dla rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi. Film ten pokazuje również, że bezdyskusyjnie należy walczyć o prawo do życia dla niepełnosprawnych dzieci – dodaje obrońca życia.

Drugi film, „Syndrom postaborcyjny”, to tragiczne świadectwo kobiet, które dokonały aborcji i postanowiły opowiedzieć przed kamerą o tym bolesnym doświadczeniu. – Kobiety różnych narodowości: Amerykanka, Niemka, Rumunka, mówią, jak strasznym doświadczeniem jest zamordowanie swego nienarodzonego dziecka – relacjonuje dr inż. Zięba. One mówią wprost do wszystkich kobiet: „Nie dopuście nigdy do tego straszliwego czynu, który maskowany jest słowem >aborcja<, a który oznacza śmierć poczętego dziecka”.

Premiera filmów odbędzie się dzisiaj, 17 marca 2014 r. o godz. 17.00 w Muzeum Kolekcji im. Jana Pawła II (Galeria Porczyńskich), plac Bankowy 1 w Warszawie. Uczestnicy spotkania bezpłatnie otrzymają materiały pro-life oraz płyty DVD z premierowymi filmami. Aby otrzymać bezpłatne zaproszenie na premierę, prosimy o zarejestrowanie się za pomocą formularza na: www.pro-life.pl/tak-dzialamy/nasze-inic ... -warszawie, lub zadzwonić do biura Stowarzyszenia (nr tel. 12 421 08 43).

Organizatorzy proszą o rozpropagowanie informacji wśród rodziny, przyjaciół i znajomych.

Magdalena Pachorek

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ranie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 15 maja 2014, 07:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
Od I Kadrowej do Armii Krajowej

CK

W sobotę, 17 maja, w WSKSiM miłośnicy historii spotkają się na konferencji naukowej „Od I Kadrowej do Armii Krajowej”. Wystąpienia prelegentów poświęcone będą bohaterom, którzy ukształtowali niepodległą Rzeczpospolitą i których czyny stały się jej trwałym i nieprzemijającym dziedzictwem. Wszyscy zainteresowani uczestnictwem w konferencji proszeni są o kontakt pod numerem telefonu (56) 650 40 00.

http://www.naszdziennik.pl/wp/77281,od- ... jowej.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 28 maja 2014, 23:47 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
„Wszystkich nas nie zamkniecie” - marsz poparcia skazanych za Baumana

Wrocławskie organizacje patriotyczne organizują marsz poparcia dla skazanych w procesie za protest na wykładzie Baumana. Marsz odbędzie się 4 czerwca br. i jest częścią akcji „Wszystkich nas nie zamkniecie”, którą poparło już ponad 8,5 tys. internautów.

- Sprawa tego haniebnego wyroku jest sprawą nas wszystkich. Wyrok sędziego Pawła Chodkowskiego z wrocławskiego sądu rejonowego podkopuje fundamenty demokratycznego państwa. Udowadnia, że na każdego znajdzie się paragraf, jeśli taka osoba jest niewygodna dla władz – powiedział Marcin Wolak z wrocławskiego oddziału Stowarzyszenia KoLiber, głównego organizatora akcji.

– We Wrocławiu w sposób szczególny musimy walczyć o politykę historyczną. Proces protestujących na wykładzie majora Baumana jest najlepszym przykładem na to, że w Polsce narzucana jest niekorzystna wizja historii – powiedział Mateusz Zbróg, wiceprzewodniczący rady wrocławskiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”. Stowarzyszenie również zamierza wesprzeć akcję.

Sympatycy Stowarzyszenia Odra-Niemen czekają na wyznaczenie daty pierwszej rozprawy w procesie karnym za podobny, tym razem milczący protest przeciwko obecności Baumana na festiwalu teatralnym Dialog. W październiku ubiegłego roku przed Teatrem Współczesnym we Wrocławiu kilka osób ze stowarzyszenia, kibice oraz inni wrocławianie zostali aresztowani za milczący protest, w trakcie którego trzymali zdjęcia Żołnierzy Wyklętych.

W marszu wezmą udział także organizacje narodowe, Stowarzyszenie Solidarni 2010, członkowie Solidarności Walczącej oraz kibice Śląska Wrocław. Marsz rozpocznie się o godz. 19 na placu Dominikańskim. Protestujący przejdą z placu przez ulicę Kazimierza Wielkiego na Plac Solny.

http://niezalezna.pl/55777-wszystkich-n ... za-baumana

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 11 lip 2014, 08:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
Olsztyn

11.07., g. 14.00 Akcja w obronie historyka Pawła Warota

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 11, lipiec 2014 06:29

W związku ze skandalicznym zachowaniem dyrektor białostockiego oddz. IPN wobec Pawła Warota - Jacek Adamas organizuje w piątek 11 lipca o g. 14.00 społeczną akcję protestu przeciwko zwolnieniu historyka z pracy.

Protest wyrazimy przynosząc i ustawiając na schodach siedziby olsztyńskiego IPN świnki (ceramiczne, plastikowe, gumowe, papierowe, pluszowe itp).

Olsztyńska delegatura IPN mieści się przy ul. Jagiellońskiej 46 vis a vis kościoła św. Józefa.

Jeśli chcesz wyrazić swoją solidarność z wyrzuconym na bruk historykiem za pisanie prawdy o osobach na wysokich stanowiskach, płatnych kapusiach SB, to przyjdź w piątek 11 lipca o g. 14.00 ze świnką.
W ten sposób chcemy powiedzieć dyrektor oddziału IPN w Białymstoku pani Barbarze Bojaryn-Kazberuk i naczelnikowi delegatury IPN w Olsztynie panu Grzegorzowi Jasińskiemu oraz dyrektorowi Biura Edukacji Publicznej IPN z Warszawy panu Andrzejowi Zawistowskiemu, że zrobili wielkie świństwo. To Wasze decyzje i działania sprawiają, że IPN zamienia się w Instytut (NIE)PAMIĘCI Narodowej.

Jeśli nie możesz przyjść, napisz swój list w obronie Pawła Warota do dyr. oddz. IPN w Białymstoku Barbary Bojaryn-Kazberuk na adres: oddzial.bialystok@ipn.gov.plTen adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Prosimy taki list wysłać też do naszej wiadomości na skrzynkę: debata.olsztyn@gmail.comTen adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Przekażamy Państwa listy prezesowi IPN i Radzie IPN.

Redakcja portalu „Deb@ata"

czytaj też na ten temat

LIST OTWARTY PREZESA FUNDACJI DEBATA DO PREZESA IPN

LIST PRZEWODNICZĄCEGO ZR „SOLIDARNOŚCI" W OLSZTYNIE

TEKST: HISTORYK PAWEŁ WAROT ODWOŁANY

http://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/ ... slajd.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 04 gru 2014, 07:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
Ostatnia szansa

Z Karoliną Elbanowską, prezesem Fundacji Rzecznik Praw Rodziców, rozmawia Beata Falkowska

Ile podpisów udało się już zgromadzić pod projektem ustawy „Rodzice chcą mieć wybór”?

– Mamy w tej chwili ponad 70 tysięcy podpisów, ale to wciąż mało. Musimy mieć wymagane 100 tysięcy podpisów, aby ustawą zajął się Sejm, a czas mamy tylko do 12 grudnia. Do tego dnia podpisy muszą się znaleźć w naszej Fundacji. Trzeba też liczyć się z tym, że część podpisów będzie z różnych powodów uznana za nieważne, dlatego każdy podpis ponad wymagane 100 tys. jest bardzo ważny.

Trudniej zbiera się podpisy po odrzuceniu przez Sejm poprzedniego projektu ustawy?

– Skoro rodzice podjęli oddolną inicjatywę i bez żadnych struktur związkowych czy partyjnych zebrali milion podpisów pod wnioskiem o referendum, a rządząca koalicja bez mrugnięcia okiem odrzuciła ten wniosek w Sejmie, to była to nie tylko kpina z demokracji, ale też policzek dla tych ludzi. Oczywiście część z nich dużo trudniej teraz przekonać, że w Polsce coś można zmienić, że warto się organizować.

Natomiast jest jeszcze potężna grupa rodziców, dla których dobro dziecka, jego edukacja oraz przyszłość są tak ważne, że żadne przeciwności losu, żadne napotykane upokorzenia nie są przeszkodą do tego, aby działać. To trochę tak jak z chorobą u malucha. Rodzice są w stanie poruszyć niebo i ziemię, żeby dać dziecku szansę, nadzieję na powrót do zdrowia. Podobnie jest w tym przypadku. Dla matki i ojca wszystko blaknie, gdy chodzi o dobro dziecka. Dlatego będziemy działali, póki będzie choćby cień nadziei.

Wierzą Państwo, że ta nadzieja nadal jest?

– Reforma na dobre się jeszcze nie zaczęła. Do szkół poszło w tym roku obowiązkowo pierwsze pół rocznika sześciolatków. Sam moment wybrano fatalnie. Wysłanie do pierwszej klasy dzieci z najliczniejszego od kilkunastu lat rocznika było wielkim błędem. Władze nie poradziły sobie z organizacją wyborów samorządowych, co dopiero mówić o zorganizowaniu codziennej nauki dla 200 tysięcy dodatkowych, o rok młodszych niż dotychczas uczniów. Rząd przez siedem lat prowadził kampanię propagandową, a w szkołach faktycznie nic się nie zmieniało. Do tego tysiące placówek w ostatnich latach zlikwidowano. W całej Polsce jest ogromny problem logistyczny: te dzieci w szkołach po prostu się nie mieszczą. Lekcje zaczynają się jednego dnia o godz. 13.00, innego dnia o 7.00. Dyrektorzy nie mówią już o nauce przez zabawę, ale że „trzeba się jakoś przemęczyć”.

Prawdziwy początek reformy rząd zaplanował na 1 września 2015 roku. Do pierwszych klas ma trafić obowiązkowo cały rocznik sześciolatków urodzonych w 2009 r., a więc de facto pięciolatki (dzieci urodzone pod koniec roku nie będą jeszcze miały 6 lat). Szczególnie chłopcy w tym wieku absolutnie nie nadają się do funkcjonowania w warunkach szkolnych. Sześciolatki oczywiście mogą uczyć się czytać, ale nie w warunkach przymusu, tylko zabawy, a więc w przedszkolu.

Polska szkoła jest w stanie zaoferować im jedynie pruski dryl, siedzenie kilka godzin w ławce, kilkuminutowy spacer po korytarzu na hasło dzwonka i wyjście do łazienki całą grupą na komendę. Jeśli mamy trzydziestoosobową klasę maluchów, nauczyciel musi wprowadzać reżim, by te dzieci ogarnąć. Pytanie tylko, w imię czego skazywać na coś takiego dzieci i nauczyciela. Dlatego zbieramy podpisy – to nasza ostatnia szansa.

Jak można złożyć podpis i poprzeć akcję?

– Najprościej włączyć się do akcji za pośrednictwem internetu. Na stronie rzecznikrodzicow.pl można przeczytać projekt ustawy i wydrukować formularz, pod którym trzeba zebrać odręczne podpisy i wysłać pocztą na adres podany na formularzu. Można też znaleźć listę osób, które już zaangażowały się w akcję. W całej Polsce jest ponad 250 koordynatorów akcji i miejsc, gdzie można złożyć podpis.

W czym upatrują Państwo szans tego projektu w Sejmie?

– Premier Ewa Kopacz wciąż powtarza, że jest blisko ludzi, że pochyla się nad problemami każdego obywatela. Z dobrą wolą oczekujemy więc od tego rządu, aby nie odbierał nam, rodzicom, prawa wyboru, którego się od lat domagamy. Politycy dobrze wiedzą, że nie ma poparcia społecznego dla tej reformy, a sytuacja jest bardzo delikatna, bo dotyczy małych dzieci. Teraz rząd zabiega o poparcie społeczne przed wyborami, a my nie domagamy się przecież żadnych przywilejów finansowych. Zdrowy rozsądek nakazywałby więc, aby rząd przychylił się do postulatu, aby to rodzice mogli powiedzieć: „Moje dziecko jest za małe do pierwszej klasy, poczekamy jeszcze rok”. Niech ci rodzice, którzy chcą posłać sześciolatka do pierwszej klasy, robią to. Natomiast niech to będzie ich wolny wybór, a nie tak jak w tej chwili przymus. Władza nie może stać w nieustannej kontrze do społeczeństwa, które chce reprezentować. A obecna minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska, która ma tak niskie mniemanie o publicznym szkolnictwie, że swoje dzieci z niego zabrała, powinna uszanować fakt, że nas, zwykłych rodziców, nie stać na prywatną szkołę.

Najważniejsza kwestia w tym projekcie ustawy dotyczy pozostawienia rodzicom prawa decyzji o tym, czy chcą posłać sześciolatka do szkoły. Co jeszcze przewiduje projekt?

– Drugim bardzo ważnym punktem jest zwiększenie wpływu rodziców na treści nauczania. Chcemy, żeby rodzice mogli powiedzieć „nie” w sytuacji, gdy przekaz jest na przykład niezgodny z ich systemem wartości. Zakładamy też wpływ rodziców na wybór podręczników. To wszystko ma się odbywać poprzez rozszerzenie kompetencji rad rodziców w szkole. Nie powinno być tak, że szkoła narzuca rodzicom pewne kwestie odgórnie, a oni mają tylko potulnie kiwać głowami. Tym bardziej nie powinien tego robić rząd, na przykład narzucając własny, jedynie słuszny podręcznik.

Dobrej woli rządu nie widać. Z poradni psychologicznych płyną głosy, że od tego roku mogły wystawiać odroczenia dopiero od 1 maja.

– Ministerstwo edukacji zagrało wyjątkowo ostro, aby utrudnić rodzicom odroczenie obowiązku szkolnego. Wiceminister edukacji rozesłał do wszystkich gmin okólnik, w którym stwierdził, stawiając się niejako ponad psychologami, że decyzje o odroczeniu wydane przed majem nie powinny być w szkołach uznawane. Było to działanie bezprawne, nieoparte na żadnych przepisach. Chodziło o polityczny nacisk na samorządy, na dyrektorów poradni, żeby jak najbardziej utrudnić wydawanie tych diagnoz. Według oficjalnych danych, co piąty sześciolatek objęty obowiązkiem szkolnym uzyskał odroczenie. Wyobraźmy sobie, ile byłoby tych odroczeń w sytuacji braku utrudnień ze strony poradni i dyrektorów szkół. Do naszej Fundacji zgłosiło się bardzo wielu rodziców, którzy starali się o odroczenie i go nie otrzymali, nawet gdy dzieci miały wyraźne deficyty rozwojowe.

Pochylmy się nad argumentem tzw. wczesnej edukacji sześciolatków, która w realiach polskiej szkoły jest często fikcją.

– Przed reformą sześciolatki w Polsce uczyły się, tyle że w zerówkach, czyli w edukacji przedszkolnej. Dzieci uczyły się zgodnie ze swoim etapem rozwoju – poprzez zabawę. Najczęściej po zerówce umiały już czytać. Minister Katarzyna Hall, obejmując urząd, odeszła od dobrej praktyki. Program edukacji z dwóch lat, zerówki i pierwszej klasy, skumulowała w nowej pierwszej klasie, a dzieciom w ostatnim roku edukacji przedszkolnej zlikwidowała naukę czytania. Obecnie w klasie pierwszej dziecko o rok młodsze ma przyswoić program z dwóch lat. O ile wcześniej w zerówce dzieci ćwiczyły dopiero pisanie, obecnie na koniec pierwszej klasy podstawa programowa autorstwa minister Hall stawia przed sześciolatkami sztywny wymóg pisania zgodnie z zasadami kaligrafii i czytania lektur. Doświadczeni nauczyciele widzą, że stawianie takich wymagań sześciolatkom po prostu nie ma sensu. Mamy jednak mnóstwo sygnałów o nauczycielach, którzy bardzo rygorystycznie podchodzą do realizacji tego programu. Ciężar edukacji spada wówczas w dużej części na rodziców.



Prawdziwą traumą dla dzieci, które poszły do pierwszej klasy jako sześciolatki, jest moment, gdy trafiają do czwartej klasy, gdzie nikt już nie bierze pod uwagę, że zaczęły edukację rok wcześniej.

– Nauczyciele klas starszych nie przeszli żadnych specjalnych szkoleń w związku z reformą. Wielu z nich patrzy tylko na program, z którego realizacji są rozliczani. W praktyce czwartoklasiści są „przyspawani” do biurka – muszą nieustannie nadganiać materiał, ścigać dzieci starsze, które poszły do szkoły normalnym trybem.

Nie zawsze jest możliwość odwrotu. Szkoły rzucają kłody pod nogi tym rodzicom, którzy chcą cofnąć dziecko do poprzedniej klasy.

– Jako fundacja udzielamy pomocy rodzicom, którzy chcą, aby ich dziecko powtarzało klasę. Do tej pory to się praktycznie nie zdarzało, aby rodzice sami chcieli, żeby ich dziecko nie zdało. Teraz bywa i tak, że na drugi rok zostaje cała klasa sześciolatków. Są dyrektorzy szkół przychylni rodzicom dążącym do cofnięcia dziecka do jego grupy wiekowej. Ale są i tacy, którzy bardziej dbają o propagandę sukcesu reformy i za nic nie chcą się zgodzić na to, by sześciolatek powtarzał klasę. Pomagaliśmy w skrajnych przypadkach, gdy do drugiej klasy „wypchnięto” dziecko z zespołem Aspergera, które nie liczyło i nie czytało. Ministerstwo, kuratorium i dyrekcja rozkładały ręce, że nic nie można zrobić. Pomogła dopiero interwencja mediów.

Podkreślmy, że Fundacja Rzecznik Praw Rodziców świadczy różnoraką pomoc rodzicom zmagającym się z siermiężną lub jawnie wrogą szkolną rzeczywistością.

– Uruchomiliśmy przed rokiem infolinię odraczania i poradnik, z których pomocy skorzystało 300 tysięcy osób. Teraz ruszyliśmy z telefonem szkolnym, przeznaczonym przede wszystkim dla rodziców, którzy posłali sześciolatki do pierwszej klasy. Jest dyżur metodyka nauczania Doroty Dziamskiej, światowej klasy eksperta, która doradza także nauczycielom, dyżur Małgorzaty Barańskiej, doświadczonego nauczyciela szkoły integracyjnej, autorki podręczników, oraz Mai Majewskiej, psychologa i mediatora, z ogromnym doświadczeniem w sprawach prawnych, która służy pomocą w obszarze egzekwowania od szkoły praw dziecka i rodziców. Kontakt i godziny dyżurów dostępne są na stronie internetowej Fundacji Rzecznik Praw Rodziców.

Z jakim przesłaniem chciałaby się Pani zwrócić do wszystkich rodziców na tym ostatnim etapie zbierania podpisów?

– Jako rodzice nie możemy załamywać rąk, bo nasze dzieci nas potrzebują. Dlatego nie poddajemy się, tylko walczymy do końca. Wygrana zależy od zaangażowania każdego z nas. Jestem przekonana, że wytrwałość rodziców przyniesie efekty.

Dziękuję za rozmowę.

Beata Falkowska

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zansa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Manifestacje, spotkania, akcje
PostNapisane: 08 gru 2014, 07:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
Wystraszony Empik wprowadza cenzurę

Czy wynajmując do kampanii kontrowersyjne „gwiazdy”, Empik liczył na protesty i promocję marki? Jeśli tak, to przeliczył się. Teraz próbuje rakiem wycofać się z trefnego przedsięwzięcia.

Najwyraźniej 40 tysięcy niezadowolonych fejsbukowiczów, ponad 45 tysięcy podpisów pod petycją na citizengo.org i liczne pikiety w wielu miastach w Polsce spowodowały, że menedżerowie firmy pożałowali swojej buty.

„Nie możemy się zgodzić na wprowadzanie cenzury – bo tego de facto domagają się od nas uczestnicy bojkotu. Usunięcie z kampanii dwóch osób, które nie odpowiadają ich światopoglądowi, byłoby de facto taką właśnie cenzurą” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez Empik na okoliczność protestu konsumenckiego związanego z wynajęciem przez firmę do reklam Adama Darskiego i Marii Czubaszek.

W tym samym piśmie Empik negatywnie ocenia administratora fanpage’a „Świątecznych zakupów nie robię w Empiku”, który – według autorów oświadczenia – nie jest nastawiony na dialog i dyskusję – kasuje przeciwstawne opinie, blokując ich autorów.

Tymczasem to właśnie użytkownik „Empik” doprowadził do zablokowania przez Facebook strony „Świątecznych zakupów nie robię w Empiku”. Jest obecnie niedostępna dla odbiorców w Polsce. Ograniczenie założono na wniosek złożony do administratora serwisu, a nie w wyniku indywidualnych skarg. Tak więc blokada nie jest zapewnieniem komfortu użytkownikom Facebooka, ale klasycznym przykładem cenzury treści niewygodnych dla firmy.

Jak widać, sprzeciw wobec cenzury działa tylko w jedną stronę. Promowanie satanizmu i aborcji to otwartość na różnorodność (inspirowanie „każdego inaczej”). Niezgoda na atak na wartości – to niebezpieczeństwo, które trzeba za wszelką cenę wyrugować z przestrzeni publicznej.
To jak jest z tą cenzurą, Szanowni Państwo z zarządu Empiku? Czyżby skala protestu klientów przerosła Wasze założenia i zamiast pomagać Wam lansować markę, zaczęła jej szkodzić? Czy zabolały Was uliczne pikiety informujące przechodniów o Waszej polityce reklamowej?
A może po prostu sami boicie się prawdy o tym, kim jesteście i kogo zatrudniliście do swojej kampanii? A zdjęcie zabitego dziecka na plakacie uświadomiło Wam, jak wielką zbrodnią jest aborcja…?


Osoby, które chcą kontynuować protest wobec Empiku, informujemy, że wciąż można podpisywać się pod petycją na stronie citizengo.org (TUTAJ) oraz przyjść na pikiety pod salony Empiku. Nie pozwólmy, aby promotorzy satanizmu i aborcji zamykali nam usta.

Źródło: Fundacja PRO - Prawo do Życia

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... nzure.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /